Reklama

Wół, osioł, kozioł, baran i? mrówka.

01/03/2014 19:32

Pamiętacie Państwo bajkę Jana Brzechwy o stole, który trzeba było zanieść do szkoły? To bardzo zgrabny wierszyk i wymowny. Może być świetną ilustracją obecnej sceny politycznej w Polsce.

Pamiętacie Państwo bajkę Jana Brzechwy o stole, który trzeba było zanieść do szkoły? To bardzo zgrabny wierszyk i wymowny. Może być świetną ilustracją obecnej sceny politycznej w Polsce.

Rzecz miała się następująco: stół miał zanieść wół, ale zlecił to osłowi, osioł - kozłowi, kozioł ? baranowi, a ten dalej. Wreszcie, bez słowa skargi na swe plecy stół wzięła mrówka i zaniosła do szkoły. A teraz spójrzmy na to przez pryzmat naszych polityków. Siódmy rok z rzędu władzę sprawuje koalicja PO-PSL i stołów, czyli problemów do udźwignięcia, nawarstwił się cały szereg. Przez te lata ani Tusk, ani nikt inny z tej ekipy nie zaryzykował choćby wypracowania (bo nie mówię już o wprowadzaniu) zmian, które rozwiązałyby problemy Polaków z pracą, ze służbą zdrowia, z finansami publicznymi, z polityką prorodzinną itd.

Czoła tym problemom stawiła wreszcie opozycyjna partia ? Prawo i Sprawiedliwość. To ona zaprosiła ekspertów (i to niekoniecznie głosujących na PiS) do wspólnej pracy nad programem, który ma zaradzić najważniejszym sprawom dla polskich obywateli. Ten program został oficjalnie przedstawiony przed niespełna tygodniem. Opiera się na trzech zasadniczych filarach ? zdrowiu, pracy i rodzinie. Jego nadrzędnym celem jest dokonanie w kraju takich zmian, aby za parę lat młodzi ludzie nie uciekali za granicę, aby chętniej zakładali rodziny i rodzili dzieci, aby przedsiębiorcy otrzymywali od państwa pomoc ? nie kolejne przeszkody, aby chorzy mogli się leczyć ? a nie dodatkowo tracić czas i zdrowie w kolejkach. Bo tak powinno być w normalnym państwie.

Nie umilkły jeszcze echa kongresu programowego PiS, a już słychać głosy krytyki. Tusk pyta, gdzie są te zakopane miliardy, które obiecujemy. Jego poplecznicy oskarżają autorów programu o populizm. W mediach prorządowi publicyści krzyczą: Nie da się! W bajce Brzechwy zapewne wół krytykowałby mrówkę, że jest za mała, aby stół dźwigać. Osioł krytykowałby mrówkę, że złą trasę ze stołem do szkoły wybrała. Kozioł naśmiewałby się, że mrówka źle stół schwyciła. Baran, jak to baran, też coś by na mrówkę znalazł. A mrówka? I tak stół zaniesie.

Podobnie jest z programem PiS. Jeśli wyborcy dadzą nam szansę ? my ten program zrealizujemy!

WALDEMAR KRASKA

SENATOR RP

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do