Wojsko chce przyciągnąć nowych kandydatów do służby. Wraz z ustawą o obronie ojczyzny weszły w życie zapisy dotyczące rocznej dobrowolnej, ale płatnej zasadniczej służby wojskowej.
Wojsko chce przyciągnąć nowych kandydatów do służby. Wraz z ustawą o obronie ojczyzny weszły w życie zapisy dotyczące rocznej dobrowolnej, ale płatnej zasadniczej służby wojskowej.
Przed kilkoma dniami weszła w życie Ustawa o obronie ojczyzny, a wraz z nią zapisy dotyczące większych wydatków na armię.
Zwiększyć ma się również liczba wojsk. Oprócz zawodowej służby wojskowej i wojsk obrony terytorialnej można będzie odbyć zasadniczą służbę wojskową. Będzie ona dobrowolna i płatna.
- Dobrowolna służba wojskowa pełniona jest przez 12 miesięcy. W tym czasie kandydat ma odbyć 28-dniowe szkolenie podstawowe. Jego zakończeniem jest przysięga wojskowa i wydanie książeczki wojskowej - wskazuje serwis money.pl.
Kolejny element służby to 11 miesięcy szkoleń specjalistycznych i wykonywanie obowiązków na stanowisku służbowym.
- Od wielu lat mówiłem, że musi być dobrowolna zasadnicza służba wojskowa, ale ona musi być obudowana systemem motywacyjnym - komentuje w Fakcie generał broni SZ RP w rezerwie Waldemar Skrzypczak.
Żołnierze mają otrzymywać co miesiąc uposażenie w wysokości 4560 zł. Ma to pozwolić na rozbudowę liczebności polskich wojsk do ok. 300 tysięcy żołnierzy.
Gen. Skrzypczak dodaje, że poza uposażeniem żołnierz powinien mieć inne dodatki wynikające z prawa. Jak wskazuje powinny to być choćby zmniejszone podatki, gdy ten przebywa w rezerwie lub zapewnienie miejsca pracy po służbie w wojsku.
- Jeżeli ludzie mają przychodzić do wojska tylko po pieniądze, to będą najemnicy, a nie żołnierze - tłumaczy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie