Reklama

Wyrzuciła psa z auta, ale świadkowie zanotowali numery rejestracyjne

30/07/2022 14:05

W piątek, 29 lipca, pod Kosowem Lackim kobieta kierująca białą skodą kamiq pozbyła się psa i uciekła. Ale… akurat przejeżdżał tamtędy pan Damian.

W piątek, 29 lipca, pod Kosowem Lackim kobieta kierująca białą skodą kamiq pozbyła się psa i uciekła. Ale… akurat przejeżdżał tamtędy pan Damian.

Całą historię ze szczegółami opisało Pogotowie dla Zwierząt. Pan Damian, który całą sytuację zauważył, próbował dogonić samochód, z którego wyrzucono zwierzę.

- Niestety kierująca samochodem uciekła z miejsca zdarzenia i udało się wykonać tylko fotografie tablic rejestracyjnych. Rejestracja auta to WCI *****, czyli powiat Ciechanów – napisali członkowie stowarzyszenia na FB. - Powiadomiona policja w Sokołowie Podlaskim przyjęła dziś od nas zawiadomienie o przestępstwie, ale jak się okazało – dziś policjanci sprawcy ustalać nie będą. No tak - w końcu to nie zabójstwo, a „tylko wyrzucenie zagłodzonego psa, których na tym terenie pełno”. Bezczynność policji jest żenująca. Mimo iż daliśmy mundurowym „na tacy” numer pojazdu i dane świadków, którzy widzieli to zdarzenie, w dniu dzisiejszym żadne kroki w sprawie nie zostaną poczynione. Sprawa zdaniem policji, cytujemy „…musi być zarejestrowana w sekretariacie, który jest już nieczynny, bo jest po godzinie 16.00 a jutro przecież sobota i niedziela. Potem zawiadomienie z Sokołowa ma być przekazane do podległego posterunku policji w Kosów Lacki, ale to pewnie za kilka dni. Dopiero potem będą przesłuchani świadkowie, a następnie ustalony zostanie właściciel auta…”. Nikt nawet dziś nie chciał przesłuchać świadka, który był na miejscu, a jest z Lublina. No cóż. Lepiej do Lublina wysłać pomoc prawną i niech przesłuchają świadka za kilka tygodni. Niestety tak działa policja w Sokołowie Podlaskim. Szkoda, bo gdyby funkcjonariusze wzięli się od razu do roboty to i sprawcę porzucenia psa mieliby w jednostce za kilka godzin. Ale niestety, „to tylko pies...”.

Przedstawiciele Pogotowia dla Zwierząt twierdzą, że kobieta, która kierowała autem wróciła na miejsce porzucenia psa i tam świadkowie drugi raz widzieli jej auto, ale potem również szybko oddaliła się pędząc z prędkością 140/h. Ma blond włosy. Auto miało przyciemniane szyby.
Wychudzona, 7-miesięczna suczka, która została wyrzucona ze skody powinna trafić do schroniska pod Kielcami, bo gmina Kosów Lacki ma z nim podpisaną umowę. Ale Pogotowie dla Zwierząt postanowiło samo poszukać dla niej nowego domu i liczy, że znajdzie się chętny na przygarnięcie zwierzaka.
Pogotowie we własnym zakresie szuka też kobiety, która wyrzuciła zwierzę ze skody i odjechała.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do