Reklama

Zatoki autobusowe mają zniknąć sprzed SOK, ale...

28/03/2022 10:59

Przed Sokołowskim Ośrodkiem Kultury od lat funkcjonuje nieoficjalny dworzec dla prywatnych busów przewożących pasażerów. O likwidacji mówi się od dawna, sprawę poruszono na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim.

Przed Sokołowskim Ośrodkiem Kultury od lat funkcjonuje nieoficjalny dworzec dla prywatnych busów przewożących pasażerów. O likwidacji mówi się od dawna, sprawę poruszono na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim.

To zwykła zatoka autobusowa, ale od dawna jest głównym miejscem odjazdu do Warszawy czy Siedlec busów prywatnych przewoźników. Codziennie na busy czeka tu wiele osób. Obok jest przejście dla pieszych, gdzie często dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Pomysł, by zlikwidować w tym miejscu przystanek (a także po drugiej stronie ulicy, przy poczcie) pojawił się już dawno, ale jak do tej pory nie doszło do tego. Sprawę na niedawnej sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim poruszył radny Grzegorz Plichrta.

- Od kilku lat rozmawiamy o zatokach przy Sokołowskim Ośrodku Kultury i poczcie, które są wykorzystywane jako przystanki. Chciałem też poruszyć kwestię minidworca autobusowego, który powstał na działce przy skrzyżowaniu ulic: Wolności, Szopena i Sadowej, przy przejściu dla pieszych. Wyznaczyliśmy kiedyś miejsca do parkowania samochodów powyżej 3,5 tony, czy jest to w zgodzie z tym co się dzieje? W pobliżu są przejścia dla pieszych, wyjeżdżające pojazdy to zagrożenie. Sprawa jakoś ucichła – mówił radny.

Burmistrz Bogusław Karakula wyjaśnił, że sprawa zatok przy SOK i poczcie utknęła w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
- Akurat w ubiegłym tygodniu to sprawdzaliśmy, jesteśmy w kontakcie. To GDDKiA musi zatwierdzić zmiany w organizacji ruchu. Jeśli to zrobi, zatoczki zgodnie z naszym wnioskiem zostaną zlikwidowane – zapowiedział burmistrz.

Radny Grzegorz Plichta do sprawy parkowania busów wrócił jeszcze w sprawach różnych. Pytał, co z działką, na której parkują autobusy, a gdzie wcześniej był komis samochodowy. - Czy ta osoba, która to wynajmuje płaci podatek od działalności gospodarczej, czy podatek od nieruchomości?
- Płaci podatek od działki przeznaczonej na działalność gospodarczą. Robi to właściciel działki – odpowiedział burmistrz.
- Czy miasto może wpłynąć na to, co tam się dzieje, bo tam jest degradacja terenu. Płyny eksploatacyjne, oleje wsiąkają w ziemię. Dziwię się, że mieszkańcy sąsiednich działek i posesji nie interweniują. Jak autobusy są w eksploatacji to jest inaczej niż jak pojazd stoi pół roku – mówił radny Plichta.
- Może się odezwą – odparł burmistrz. I na tym zakończyła się dyskusja.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do