Reklama

Burmistrz i miejscy urzędnicy wypielili chwasty na powiatowym rondzie

07/06/2022 12:31

​​​​​​​Ta akcja to symboliczny protest przeciwko temu, że powiat sokołowski nie dba o ulice, którymi zarządza na terenie miasta Sokołów Podlaski. - Miasto nie może tych ulic posprzątać samo, bo to nie jest nasze zadanie. Pisma i prośby o zrobienie porządku, które kierujemy do powiatu są od dwóch lat lekceważone. A nam jest wstyd za ten bałagan, który widzą mieszkańcy i osoby przejeżdżające przez miasto – mówi burmistrz Sokołowa Podlaskiego Bogusław Karakula.

Ta akcja to symboliczny protest przeciwko temu, że powiat sokołowski nie dba o ulice, którymi zarządza na terenie miasta Sokołów Podlaski. - Miasto nie może tych ulic posprzątać samo, bo to nie jest nasze zadanie. Pisma i prośby o zrobienie porządku, które kierujemy do powiatu są od dwóch lat lekceważone. A nam jest wstyd za ten bałagan, który widzą mieszkańcy i osoby przejeżdżające przez miasto – mówi burmistrz Sokołowa Podlaskiego Bogusław Karakula.

O problemach ze sprzątaniem powiatowych ulic na terenie miasta Sokołów Podlaski pisaliśmy już kilkakrotnie. Ostatnio temat ten był poruszany na sesjach samorządowych w marcu:

[ZT]9779[/ZT]

We wtorek, 7 czerwca, burmistrz Bogusław Karakula wraz ze swoim zastępcą Krzysztofem Dąbrowskim i grupą miejskich urzędników przywdziali kamizelki, założyli rękawiczki i w kilkanaście minut zrobili porządek na rondzie przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Bartoszowej. Wyrwali okazałe chwasty, które były już wyższe niż ozdobne rośliny tam zasadzone. Ta akcja to protest przeciwko zaniedbywaniu swoich obowiązków przez powiat sokołowski, zarządcę kilku ważnych ulic w mieście Sokołów Podlaski.

- Przez wiele lat podpisywaliśmy umowę z powiatem sokołowskim, na podstawie której powiat przekazywał nam pieniądze, a my dbaliśmy zarówno o odśnieżanie zimą, jak i sprzątanie powiatowych ulic na terenie naszego miasta przez cały rok. Uważam, że było to najlepsze rozwiązanie i wywiązywaliśmy się dobrze z naszych obowiązków – wyjaśnia Bogusław Karakula. - W marcu 2020 r. powiat bez podawania argumentów wypowiedział nam umowę w tym zakresie i to w sytuacji, gdy ponieśliśmy pewne nakłady na to, by realizować działania w dalszym ciągu. Niestety, od samego początku, gdy powiat sam zaczął odśnieżać i sprzątać, są z tym ogromne problemy, a nas zalewa fala skarg mieszkańców. Nasze pisma i monity kierowane do władz powiatu nie przynoszą efektów. A ze strony starosty Elżbiety Sadowskiej słyszymy absurdalne tłumaczenia, że piach i chwasty w rynsztokach to wina kierowców ciężarówek, którzy gubią je podczas przewożenia ziemi. Pozimowe sprzątanie powiatowych dróg w mieście w ubiegłym roku w niektórych miejscach wykonano dopiero na początku kolejnej zimy, a na niektórych ulicach nie zrobiono tego wcale. Z utrzymywaniem zieleni jest tragedia. Drzewa i krzewy, które zasadziliśmy z naszych wspólnych podatków na ulicy Piłsudskiego uległy degradacji, bo nie były pielęgnowane i przycinane. Nasadzenia na rondzie przy Bartoszowej wykonaliśmy z miejskich funduszy krótko przed wypowiedzeniem nam umowy. A powiat teraz nie dba nawet o to, by wyrwać tam chwasty i trawę, które urosły już na 70 centymetrów. Nie mamy już pomysłów, jakich argumentów użyć, by zarządca powiatowych ulic w mieście wykonał swoje obowiązki. Dlatego dziś razem z pracownikami urzędu miasta wypieliliśmy rondo na Bartoszowej. I po raz kolejny apelujemy do władz powiatu, by zaczęły w końcu sprzątać.

Burmistrz Bogusław Karakula podkreśla, że przepisy przewidują określone standardy utrzymania ulic. W przypadku tych powiatowych, położonych na terenie miast jest nawet obowiązek, by 6 razy w roku je... myć.

- My nie oczekujemy cudów, tylko realizacji podstawowych zadań przez powiat. A jest z tym ogromny problem. O tym, jak wygląda nawierzchnia ulic na Świerkowej, czy Kosowskiej, gdzie powiat prowadził swoje inwestycje, nie będę nawet wspominał. Oznakowanie poziome widać tylko na tych powiatowych drogach, gdzie zostało ono namalowane w ostatnim roku. Studzienki na Lipowej się pozapadały, jedna od 3 miesięcy jest oznaczona do pilnej naprawy i nikt się za to nadal nie zabrał. My jako miasto sprzątać czy odśnieżać ulic powiatowych nie możemy, bo to nie nasze zadanie. Gdybyśmy to zrobili bez umowy z powiatem, za miejskie fundusze, to narażamy się na zarzut niegospodarności – dodaje Bogusław Karakula.

Z magistratu otrzymaliśmy zdjęcia z porannej akcji oraz inne, wykonane na powiatowych ulicach w Sokołowie Podlaskim, pokazujące panujące tam porządki. Publikujemy je w fotogalerii.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do