Trwa remont drogi powiatowej z Sokołowa Podlaskiego w kierunku Paprotni. Wykonawca zamknął odcinek przed Brodaczami, a to sprawia, że mieszkańcy tej części gminy Bielany chcący dojechać do Sokołowa muszą korzystać z blisko 20-kilometrowego objazdu.
Trwa remont drogi powiatowej z Sokołowa Podlaskiego w kierunku Paprotni. Wykonawca zamknął odcinek przed Brodaczami, a to sprawia, że mieszkańcy tej części gminy Bielany chcący dojechać do Sokołowa muszą korzystać z blisko 20-kilometrowego objazdu.
Do naszej redakcji dzwonili mieszkańcy wsi Brodacze, skarżąc się na problem z remontem drogi powiatowej biegnącej w kierunku Paprotni. Firma Wikrusz, budująca nową drogę powiatową w kierunku Paprotni zamknęła właśnie odcinek prowadzący w kierunku miasta i nie ma tamtędy przejazdu. Ci, którzy dotychczas korzystali z tej trasy, obecnie muszą korzystać z objazdu przez Błonie i Bielany, a to 20 kilometrów w jedną stronę. Remont potrwa kilka miesięcy i osoby na co dzień dojeżdżające do miasta musiałyby ponieść dodatkowo spore koszty.
Alternatywą jest droga gruntowa, prowadząca z miejscowości Brodacze do Dziegietni. Jednak po zimie na odcinku przebiegającym przez teren gminy Bielany była ona w fatalnym stanie i trudno było nią przejechać samochodom osobowym. To się jednak zmienia - gmina Bielany właśnie ją utwardza, by stworzyć mieszkańcom możliwość szybszego dotarcia do Sokołowa.
- Ludzie mają pretensje do gminy, choć inwestycję na drodze do Paprotni prowadzi powiat, a my jeszcze do tego zadania dokładamy. To zarządca drogi wprowadził taki, a nie inny objazd - podkreśla wójt gminy Bielany Zbigniew Woźniak. - My jednak nie zostawimy mieszkańców z problemem i utwardzamy drogę w kierunku Dziegietni, żeby była możliwość skróconego dojazdu do miasta. Rozumiem zniecierpliwienie niektórych osób, ale dopiero teraz warunki pogodowe pozwoliły na prowadzenie prac. Droga była rozmoczona, zniszczona jesienią przez ciężki sprzęt rolniczy, poprzecinana głębokimi koleinami. Zwróciliśmy się do władz powiatu o przekazanie destruktu z remontowanej trasy, który mógłby posłużyć do utwardzenia drogi do Dziegietni, jednak nie doczekaliśmy się pozytywnej odpowiedzi. Robimy to sami i najpóźniej do wtorku - środy prace zostaną zakończone.
Wójt jednocześnie podkreśla, że pojawiające się wśród mieszkańców wsi Brodacze pomysły, by na obecnej gruntowej drodze do Dziegietni położyć asfalt są nierealne.
- Po pierwsze to ten asfalt kończyłby się w polu, na granicy z gminą Sokołów. Tamtejszy samorząd nie ma żadnego interesu, by wylać asfalt na swoim odcinku, bo im ta droga nie jest potrzebna. A po drugie w momencie, gdy wyremontowana zostanie trasa w kierunku Paprotni, to tamtędy ponownie będą jeździć kierowcy - podkreśla Zbigniew Woźniak.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze