Miejski samorząd otrzymał potężne dofinansowanie unijne na realizację projektu „Sokołów Podlaski jako wodna fabryka tlenu. Zielono-niebieska infrastruktura przygotowująca miasto do zmian klimatycznych”. Zakłada on wiele różnych działań na terenie miasta, które dość szczegółowo prezentujemy w artykule. Ale do projektu na dzień dobry miasto musi wyłożyć prawie 4 mln zł z własnej kasy. Czy przewidziane w projekcie działania – jak zbiorniki na deszczówkę, wertykalne ogrody deszczowe, czy wymiana chodników na skwerach miejskich - to rzeczywiście priorytet przy obecnych potrzebach mieszkańców?
Projekt „Sokołów Podlaski jako wodna fabryka tlenu. Zielono-niebieska infrastruktura przygotowująca miasto do zmian klimatycznych” decyzją Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uzyskał dofinansowanie w naborze: Priorytet FENX.02 Wsparcie sektorów energetyka i środowisko z EFRR; działanie: Adaptacja do zmian klimatu, zapobieganie klęskom i katastrofom; tytuł naboru: Wsparcie systemów gospodarowania wodami (II); typy projektów: Wsparcie zrównoważonych systemów gospodarowania wodami opadowymi z udziałem zieleni/zielono-niebieskiej infrastruktury/rozwiązań opartych na przyrodzie.
NFOŚiGW przyznał dofinansowanie dla 15 projektów z całego kraju, negatywnie ocenił 4 wnioski.
Pieniądze z unijnych funduszy, jakie pozyskało miasto to jedno z najwyższych jednostkowych dofinansowań w historii samorządu. Chodzi o 15 mln zł dofinansowania. Przygotowanie obszernego i skomplikowanego wniosku i dobycie dla miasta takiej kwoty, to niewątpliwy sukces samorządu pod kierownictwem Iwony Kublik i umniejszać lub kwestionować tego nie zamierzamy.
Niepokoić może jedno: całkowita wartość projektu „Sokołów Podlaski jako wodna fabryka tlenu...”, to dokładnie 18 927 975,04. Zatem do pozyskanych funduszy z własnej kasy miasto będzie musiało dołożyć niemal 4 mln zł. Na dzień dobry, bo często ceny oferowane w przetargach są wyższe niż założone w planach. To bardzo duża kwota, która w sytuacji finansowej miasta ograniczy możliwości zgromadzenia wkładu własnego na inne inwestycje.
- Celem projektu jest wsparcie zrównoważonych systemów gospodarowania wodami opadowymi z udziałem zieleni, zielono‐niebieskiej infrastruktury oraz rozwiązań opartych na przyrodzie. Chcemy zwiększyć odporność newralgicznych terenów miejskich na ekstremalne zjawiska pogodowe - takie jak ulewy, powodzie błyskawiczne oraz spowolnić odpływ wód opadowych i retencjonować wodę w zlewniach lokalnych wraz z systemami jej dystrybucji na okres suszy (np. takimi jak podziemne zbiorniki na deszczówkę z systemami nawadniania). W naszym mieście wzrośnie powierzchnia obszarów zieleni spełniających funkcje ekologiczne, w tym powierzchnia biologicznie czynna – wyjaśniają autorzy projektu. Prezentujemy szczegółowo jego założenia.
- Terenu targowego oczywiście nie ruszamy, ponieważ niedawno został odnowiony – czytamy w planach miasta. - Chcemy jednak ożywić pobocza, zatrzymać wokół nich trochę wody opadowej i wnieść życie przyrody w tę zabetonowaną część miasta. Stąd pomysł na wertykalny ogród deszczowy prowadzony wzdłuż ogrodzenia od strony ul. Stadionowej i ul. Ząbkowskiej. Będzie to tzw. zielone ogrodzenie, czyli konstrukcja porośnięta rodzimym bluszczem, wiciokrzewem lub innym gatunkiem pnączy. Obok niej znajdą się pasy drobnych krzewów, przedzielone drzewami. Wkomponujemy istniejące drzewa, natomiast te nowe będą miały kolumnowy przekrój, aby nie przeszkadzały w funkcjonowaniu targowiska i na pobliskim chodniku dla pieszych. Podłoże zostanie zabezpieczone warstwą kory i minerałów.
- Planujemy likwidację szczelnych wjazdów i alejek. Zostaną zamienione na kostkę ażurową przerośnięta trawą i przepuszczalną dla wody. Natomiast stare betonowe patio od strony podwórka zostanie zlikwidowane, w to miejsce pojawi się trawa, czyli w powierzchnia czynna biologicznie. Bywalcy ŚDS otrzymają podwyższone warzywniki o zróżnicowanej wysokości, dostosowane do tego, aby mogły przy nich pracować osoby na wózkach inwalidzkich i używające chodzików. Aby nic się nie marnowało postawimy również profesjonalny kompostownik. Przy rurach spustowych budynku pojawią się schodkowe ogrody deszczowe w skrzyniach z odpływem na rabatę w gruncie. Obok nich będzie ławka dla spokojnego odpoczynku. Na wschodniej ścianie budynku puścimy pnącza na naciągach. Przewidujemy również ogród deszczowy z gruncie oraz nieckę filtracyjną, czyli łagodne wgłębienie terenu porośniętą kosaćcami, turzycami, firletką, tojeścią, krwawnicą. W takich miejscach przez maksymalnie 2 dni powinna gromadzić się woda opadowa. Zostanie jeszcze trochę miejsca na niewielki bioróżnorodny ogród sensoryczny – przewiduje projekt.
- Miejsce sportowej aktywności, które z czasem stało się kompletnie jałowe, jeśli chodzi o wodę i roślinność. O ile na boisku ma to sens, to jednak po zejściu z placu gry, chciałby człowiek odpocząć wśród zieleni. Tu również planujemy wertykalny ogród deszczowy - wzdłuż ul. Stadionowej oraz części ul. Lipowej. Nie będzie zbyt szeroki (od 1,5 m do 2.0 m), jednak znajdą się w nim pnącza, drzewa i krzewy. Pusty trawnik naprzeciwko wejścia zostanie zamieniony w porośniętą roślinami nieckę retencyjną, która zatrzyma wody z terenu uszczelnionego. Systemy korzeniowe podczyszczą wodę oraz spowodują, że nie wsiąknie ona od razu w ziemię. Stary parking zamienimy w nowoczesną wodoprzepuszczalną nawierzchnię. Wykorzystamy wodę z rur spustowych budynku tworząc nad parkingiem i nad budynkiem stadionowym niewielki wypoczynkowy skwer z krzewami, drzewami, podłożem z roślin okrywowych oraz z ławkami parkowymi.
Plany dotyczą ogródka jordanowskiego i boiska (Skwer PCK) - ul Bulwar, ul. Magistracka, ul. Wiatraki. - Zlikwidujemy dużą, bo posiadająca 1600 m2 plamę starego asfaltu, nagrzewającą się przy odrobinie słońca. W to miejsce pojawi się plac zabaw dla dzieci z naturalną piaszczystą nawierzchnią oraz boisko do koszykówki i siatkówki z nawierzchnią poliuretanową. Bliżej budynku miasto planuje wodny plac zabaw, zrealizowany za środki finansowe inne niż NFOŚiGW. Od narożnika z lekką górką poprowadzimy pas nowych drzew i krzewów z gatunków rodzimych, czym zatrzymamy wodę, zaoferujemy cień i miejsce wypoczynku. Tu również znajdzie się rozległa niecka retencyjna, wzbogacająca teren różnorodną roślinnością. Całość zwieńczy niewielki pas rodzimych dekoracyjnych krzewów poprowadzony przy ul. Magistrackiej, od jej skrzyżowania z ul. Bulwar – czytamy w opisie planów miasta, które mają być sfinansowane dzięki pieniądzom unijnym.
Przy każdej szkole znajdą się nowe piętrowe ogrody deszczowe w skrzyniach z ustawionymi obok ławkami.
- Aby była woda do podlewania roślin, zainstalujemy podziemne zbiorniki na deszczówkę (pojemność 10 m3 ), podłączone do rur spustowych, posiadające automatyczne pompy i systemy kropelkowego nawadniania. Nie chodzi przecież o to, aby tylko sadzić drzewa, krzewy i byliny – one mają przetrwać okresy trudne i być może cieszyć oczy dzieci obecnych uczniów…co w przypadku drzew jest bardzo prawdopodobne – czytamy w dofinansowanym projekcie. - Sadzi się je przecież dla kolejnych pokoleń. W projekcie wzięliśmy pod uwagę następujące szkoły: a) Szkoła Podstawowa nr 1 (ul. Polna 3) – tu zdejmiemy beton z połowy patio. Druga część wraz z eleganckim masztem pozostaną na uroczystości szkolne. A na rozszczelnionym terenie pojawi się oczywiście zieleń. Może właśnie tu staną ogrody w schodkowych skrzyniach, przy których uczniowie posadzą ciekawe rośliny…? (...). b) Szkoła Podstawowa nr 2 (ul. Węgrowska 22) – przy wejściu do szkoły na obecnym trawniku również powstanie ogród deszczowy w gruncie połączony z zielenią tak dobraną gatunkowo, aby wspierała wiedzę uczniów i była pomocna w nauce biologii. Na górze działki będą nowe drzewa oraz wieloletnia łąka kwietna z nasadzeniami bylin. Aby woda nie zbierała się na 3 trawniku pomiędzy boiskiem a budynkiem szkoły, delikatnie obniżymy poziom trawnika. W ten sposób woda swobodnie wsiąknie w glebę, nie tworząc ryzyka dla placu gry. c) Szkoła Podstawowa nr 3 (ul. Repkowska) – w tej szkole również mamy zabetonowane, nagrzewające się patio. Zlikwidujemy je, wprowadzając fragment nawierzchni przepuszczalnej, a na wylocie projektując niewielkie zagłębienie terenu z odpowiednio dobranymi roślinami – różna faktura liści, kilka odcieni zieloności i większa bioróżnorodność. Nie obejdzie się bez małego kawałka łąki kwietnej z bylinami. Siatkę ogradzającą szkołę od strony ul. Długiej zazielenimy pnączami. Pojawi się kilka nowych drzew - ich gatunki zależą również od decyzji uczniów. Może warto pomyśleć o drzewach owocowych lub dobrych dla ptaków? Może jakiś konkurs w tej kwestii? d) Szkoła Podstawowa nr 4 (ul. Kupientyńska 15) – zlikwidujemy stary betonowy parking w pobliżu siłowni. W to miejsce pojawi się elegancka nawierzchnia ażurowa. Wokół siłowni przewidujemy smukłe kolumnowe drzewa. Podobnie jak w poprzednich szkołach, nie odmówimy uczniom łąki kwietnej z bylinami. Może nie tyle uczniom, co pszczołom…? e) Szkoła Publiczna nr 6 (ul. M. Skłodowskiej-Curie) – zieleń jest tu na piątkę, ale potrzebuje uporządkowania, wzbogacenia gatunkowego i nowoczesności. Stąd pomysł ogrodu deszczowego w gruncie przed budynkiem, a za ścieżką będzie ogród retencyjny w pobliżu którego znajdzie się podziemny zbiornik na deszczówkę. Za szkołą, przy budynku będą podłączone do rur spustowych skrzynie z roślinnością oraz ławki, czyli ładny kącik do spędzenia czasu podczas przerw. Stary asfaltowo-betonowy plac zniknie, w zmian będzie lekki wodoprzepuszczalny podjazd dla samochodów oraz kawałek miejsca na zbiórki uczniów. Zniknie zabetonowane małe boisko. W jego miejsce pojawi się nawierzchnia poliuretanowa lub inna mineralna przepuszczająca wodę.
- Miejsce z dużym potencjałem w którym chcemy zatrzymać tyle wody, ile się tylko da – piszą autorzy projektu. - Dlatego zamontujemy tu zbiorniki na deszczówkę z nawadnianiem. Na patio do systemu rur spustowych podłączymy dwa duże schodkowe ogrody deszczowe, a obok nich znajdą się rabaty. W ciągu kilku miesięcy porosną kaskadą zieleni. Są tu planowane kawiarnie, ogródki, bary – więc taki zielony anturaż jest bardzo na miejscu. Na zewnątrz zabieramy się za tzw. górny trawnik, dolny trawnik i zbiornik retencyjno-ppoż. Od strony drogi teren otoczymy wertykalnym ogrodem deszczowym - zielony płot i te sprawy… Pnącza są fajne, bo rosną w trudnych warunkach, a obecnie jest to idealnie odwodnione miejsce, które potrzebuje eleganckiej osłony zabezpieczającej wody opadowe. Górny trawnik to teren imprez masowych, więc zaplanowaliśmy na nim jedynie podłużną nieckę z roślinami terenów wilgotnych (na dnie) i suchych. Za to na dużej frontowej bezokiennej ścianie na specjalistycznym systemie naciągów poprowadzimy pnącza. Jeśli się uda, to nawet na sam jej szczyt. Dolny trawnik będzie zawierał kolejną, tym razem dwukrotnie większą nieckę, mineralne alejki i strefę zabaw dla dzieci, łącznie ze ścianką wspinaczkową. Oczyścimy zbiornik retencyjny, który zostanie obsadzony trzcinami, turzycami, wierzbami. Pojawi się mała wysepka pływająca, aby ptaki mogły napić się wody. Na krawędziach będą kosaćce i inne rośliny strefy przybrzeżnej. Miejsce to ma być małym królestwem przyrody na terenie przemysłowym. Zostanie odgrodzone siatką – dla bezpieczeństwa ludzi, psów i innych stworzeń. Jako ludzie nie wszędzie musimy wchodzić. Czasem wystarczy po prostu patrzeć. To miejsce obsadzone grabami stanie się ekranem, który będzie można obserwować szukając chwili spokoju. Jest jeszcze parking – w jego zielonych okach będą niewielkie drzewa, a środek to wg zamierzeń bujny pas roślin retencyjnych.
- W tym miejscu zabezpieczymy wody opadowe w podziemnym zbiorniku. Przed wejściem przygotujemy obniżenie terenu. Pojawią się nowe krzewy i drzewa. Będą też ogrody deszczowe w skrzyniach, połączone z ławkami i miejscem odpoczynku oraz zewnętrzne poidełko z wodą z wodociągu – to przewidują wnioskodawcy.
- Przewidujemy: rozszczelnienie 3 betonowych konstrukcji (betonowe trawniki i obniżenie powierzchni gruntu). Nasadzenia różnorodnej roślinności. Z racji funkcji tego terenu mogą to być niewielkie drzewa o mało rozłożystych lub też kolumnowych koronach, wzbogacone pasami krzewów i bylin, w celu wzmocnienia zatrzymywania wód opadowych. Wzdłuż ogrodzenia Cmentarza ‐ nasadzenie drzew. Dobór gatunków dopasowanych do nekropolii bez rozłożystych koron, nie zrzucające owoców, kwiatów, aby ich obecność nie przeszkadzała mieszańcom odwiedzającym groby – czytamy.
- Nasze prace ograniczą się tu do wprowadzenia alejek mineralnych, zdecydowanie lepszych dla środowiska niż obecne betonowe chodniki. Nowe nawierzchnie umożliwią wsiąkanie wody. Dosadzimy również nowe drzewa i krzewy, obecny zakres gatunkowy zostanie wzbogacony roślinnością rodzimą. Zakupimy nowe ławki, wymienimy lampy parkowe (lub same osłony) na energooszczędne, będą stojaki na rowery. Skwer im. A. Mickiewicza, Skwer im. Ks. St. Pielasy, Skwer Księdza Brzóski – tu wprowadzimy łąkę kwietną z ogrodem bylinowym. - zakładają projektanci.
Przed sklepem Topaz na Magistrackiej zamiast obecnej betonowej nawierzchni pojawią się ażury oraz zielne ogniwo z krzewami. Na Szewskim Rynku i Małym Rynku - tylko pas zieleni pomiędzy parkującymi samochodami. Dodatkowo na Szewskim Rynku zamontujemy specjalne poidełko z wodą zdatną do picia. Wnioskodawcy chcą zrealizować te plany bez ograniczania liczby miejsc parkingowych.
Zaplanowane prace: przygotowanie mokrego ogrodu deszczowego w gruncie – miejsca do którego wody swobodnie by się rozlewały i zostałyby oczyszczone oraz częściowo zatrzymane zanim przepłyną przez przepust do parku. Likwidacja usychających i pozostających w złym stanie klonów jesionolistnych – są to drzewa inwazyjne, kruche i zagłuszające rodzime gatunki. Nasadzenia drzew rodzimych – np. wierzby, topola biała, olcha. Wprowadzenie strefy szuwaru – strefa roślin wodnych i brzegowych (…). W ten sposób powstanie hydrofitowy obiekt oczyszczania spływających wód deszczowych lub roztopowych.
Tu przewidziane są nasadzenia drzew, które są przystosowane do warunków drogowych, m.in. znoszą czasowe zasolenie gleby. Projekt przewiduje również kampanię edukacyjną. Będzie można wziąć udział w wykładzie z nauką przygotowania ogrodu deszczowego w skrzyni. Specjaliści opowiedzą o tym czym jest retencja, dlaczego warto zatrzymywać wodę opadową i dlaczego zamiast podjazdów z kostek, lepiej szukać alternatywnych rozwiązań przepuszczających wodę. Będzie o roślinach z naszych terenów wschodniego Mazowsza, roślinach obecnie doradzanych przez ogrodników. Tematem wiodącym będzie więc woda: w wersji do ogrodu oraz… do spożycia, bo i taki temat przewidziano.
Komentarz....
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze