W Sokołowie Podlaskim doszło do potrącenia nastolatka przejeżdżającego śluzą przy przejściu dla pieszych przez kierującą Hyundaiem. Policja apeluje o zachowanie wszelkich zasad bezpieczeństwa oraz przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, aby unikać tego typu zdarzeń.
W czwartek, 9 października, około godz. 9.00 w Sokołowie Podlaskim na ul. Lipowej na przejściu, gdzie funkcjonuje śluza rowerowa, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem samochodu osobowego oraz osoby poruszającej się na hulajnodze elektrycznej. Jak ustalono, 45-letnia mieszkanka powiatu węgrowskiego potrąciła przejeżdżającego przez śluzę rowerową połączoną z przejściem dla pieszych 14-letniego mieszkańca powiatu sokołowskiego, który poruszał się hulajnogą elektryczną. Nastolatek został przetransportowany do szpitala. Kierująca była trzeźwa. Okoliczności tego zdarzenia wyjaśnią sokołowscy policjanci.
Apelujemy o zachowanie ostrożności, zarówno wśród kierowców oraz niechronionych uczestników ruchu drogowego! Chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnego w skutkach zdarzenia.
MŁ. ASP. ALEKSANDRA SIEMIENIUK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Policja powinna bardziej kontrolować poruszających się rowerami i hulajnogami. Był moment, że trwały kontrole policyjne użytkowników tych pojazdów, ale znów młodzież jeździ jak szalona na hulajnogach, bez kasków, często we dwie osoby. Natomiast rowerzyści nagminnie nie posiadają oświetlenia, a nawet jeżeli posiadają to nie włączają. Ubrani na czarno i bez oświetlenia nie są w ogóle widoczni na drodze. Czy musi dojść do kolejnego nieszczęścia, żeby ludzie zaczęli myśleć?
dokładnie, ja nazywam ich "sokołowskimi ninja".
Niektórzy rowerzyści,zwłaszcza Azjaci jeżdzą rowerami po zmroku,bez oświetlenia i nic sobie z tego nie robią i nikt ich widocznie nie karze i nie ściga ,bo ten proceder trwa ponad rok.Co do przejeżdzania hulajnogami przez przejście to trzeba w końcu zrobić z tym porządek w kodeksie drogowym.
Przecież jest porządek w kodeksie, rowerzysta w ogóle nie ma prawa przejeżdżać po przejściu dla pieszych i tu jest sprawa jasna, natomiast na przejazdach rowerowych ma pierwszeństwo ale tylko na przejedzie, nie ma go przed przejazdem jak niektórzy myślą, wyjątkiem jest sytuacja gdy przejazd rowerowy jest kontynuacją drogi rowerowej a samochód skręca z drogi poprzecznej.
A ja się zapytam dlaczego rowerzyści i hulajnogi jeżdżą chodnikiem przy ul. Wolności i to po tej stronie gdzie nie ma ścieżki rowerowej. Mijają spokojnie budynek policji i nikt im nie zwraca uwagi. Jak idziesz to dzwonią dzwonkiem albo drą mor....ę żeby zejść z drogi. Co do hulajnogi i rowerów elektrycznych- to powinny mieć nr. rejestracyjny bo to pojazdy z napędem elektrycznym i tyle
Przepisy o ruchu drogowym sobie a życie sobie. Niestety rowerzyści i jeżdżący na hulajnogach nie znają przepisów. Wjeżdżają prosto pod samochody, myśląc, że mają pierwszeństwo. Tak nie jest. Mają pierwszeństwo gdy już znajdują się na przejeździe dla rowerów. Art. 27. [Obowiązki kierującego pojazdem wobec kierującego rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osoby poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch] 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe.
Poczytałem sobie inne komentarze i uważam, że prawo jest złe. Nastolatki uczą się, że jako piesi mają pierwszeństwo przed przejściem, a później wsiadają na rower/hulajnogę i myślą, że jest tak samo. Widziałem też gorszy przypadek, prawie wjechałem w nastolatkę która po zmroku, w mżawce, zbliżała się do skrzyżowania i nie posiadając jakiegokolwiek oświetlenia myślała, że ma pierwszeństwo... naprawdę trzeba uważać, ale za tą nastolatkę to rodzice powinni dostać solidny mandat, a może i sprawę w sądzie o odebranie praw rodzicielskich.
Mam pomysł w związku zbliżającego się 1 listopada. Artykuł pewnie czyta też Policja. Chodzi o Piłsudskiego obok wejścia na cmentarz przy Bartoszowej. Nie ma tam żadnego przejścia dla pieszych i "ninja" przechodzą przez nią na dziko. Jest to bardzo niebezpieczne i fajnie byłoby coś z tym zrobić. Wiem, że z drugiej strony jest łąka, ale ludzie będą robić sobie skróty. Ja wiem o tym, ale ludzie z innych miast nie będą o tym wiedzieć. Rozumiem, że oświetlone przejście dla pieszych może być tutaj trudne do zrobienia, ale może jakieś patrole? Obecność Policji zwykle ogranicza prędkość kierowców :)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Policja powinna bardziej kontrolować poruszających się rowerami i hulajnogami. Był moment, że trwały kontrole policyjne użytkowników tych pojazdów, ale znów młodzież jeździ jak szalona na hulajnogach, bez kasków, często we dwie osoby. Natomiast rowerzyści nagminnie nie posiadają oświetlenia, a nawet jeżeli posiadają to nie włączają. Ubrani na czarno i bez oświetlenia nie są w ogóle widoczni na drodze. Czy musi dojść do kolejnego nieszczęścia, żeby ludzie zaczęli myśleć?