Reklama

Najwięcej emocji budzi likwidacja gimnazjów

27/07/2016 20:11

Dyskusja o reformie oświaty zdominowała posiedzenie zarządu Związku Miast Polskich, które w piątek, 22 lipca, odbyło się w Urzędzie Miasta w Sokołowie Podlaskim. Wątpliwości i obawy samorządowców próbowała rozwiać minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

Dyskusja o reformie oświaty zdominowała posiedzenie zarządu Związku Miast Polskich, które w piątek, 22 lipca, odbyło się w Urzędzie Miasta w Sokołowie Podlaskim. Wątpliwości i obawy samorządowców próbowała rozwiać minister edukacji narodowej Anna Zalewska.

W zarządzie Związku Miast Polskich w tej kadencji zasiada burmistrz Sokołowa Podlaskiego Bogusław Karakula. Tym razem wystąpił w roli gospodarza posiedzenia tego gremium. (?)

Co wyszło w ankiecie?

Przyjazd minister Anny Zalewskiej sprawił, że sala konferencyjna sokołowskiego urzędu stała się miejscem trzygodzinnej, trzeba przyznać, że merytorycznej debaty. (?) Dyrektor biura ZMP Andrzej Porawski przedstawił wyniki ankiety przeprowadzonej w miastach członkowskich. - Zdecydowana większość miast jest przeciwko likwidacji gimnazjów, ale odsetek negatywnych ocen uzależniony jest od rodzaju samorządu. Zdajemy sobie sprawę, że takie rozwiązanie może być mniejszym problemem dla miast na prawach powiatu, bo one prowadzą wszystkie typy szkół ? mówił. - Ustaliliśmy wcześniej, że na posiedzeniu w Sokołowie Podlaskim rozpoczniemy debatę oświatową, ale nie zakończymy jej dzisiaj. (?)

Reklama

Jakie będą skutki?

W czerwcu minister Anna Zalewska zapowiedziała, że w 2017 r. ruszy reforma oświaty. Zakłada ona powrót do 8-letniej szkoły powszechnej, 4-letniego liceum i 5-letniego technikum oraz dwustopniowej szkoły branżowej (która zastąpi dzisiejsze zawodówki). . W klasach I-IV szkoły powszechnej będzie "poziom podstawowy", zaś w kasach V-VIII - "poziom gimnazjalny". Po ośmiu latach nauki uczniowie będą mieli do wyboru czteroletnie liceum ogólnokształcące, pięcioletnie technikum lub dwustopniową szkołę branżową (która zastąpi dzisiejsze szkoły zawodowe).

Reklama

Projekt ustawy wprowadzający reformę ma być gotowy we wrześniu, później nastąpią szerokie konsultacje i w grudniu nowe przepisy ma uchwalić Sejm. (?)

8 plus 4

- Mam nadzieję, że wspólnie tak przygotujemy tę reformę, że będzie ona jak najmniej uciążliwa dla samorządów. Mam doświadczenie w pracy samorządowej i wiem, jak liczy się pieniądze na oświatę ? podkreśliła pani minister. ? Wcześniej dyskutowaliśmy ze społeczeństwem, wyniki przedstawiliśmy na spotkaniu Toruniu. Rodzice chcą 12-letniego kształcenia, etapowość ich nie interesuje. Teraz przyszedł czas na debatę z samorządowcami. Zależy nam na nowoczesnej szkole, z dostępem do szerokopasmowego Internetu, kształceniu uwzględniającym potrzeby rynku pracy, ale też na tym, by zadbać o nauczycieli. Chciałabym, żeby niż demograficzny był wspólną inspiracją dla zmian.

Reklama

(?) Anna Zalewska zwróciła uwagę, że wydłużenie liceów do 4 lat to decyzja konieczna, taki wymóg stawiają uczelnie. ? Rektorzy biją na alarm, potrzebują wykształconych kandydatów, szkoły wyższe też odczuwają skutki niżu demograficznego ? mówiła. ? Gimnazja miały służyć wyrównywaniu szans uczniów, a tak się nie stało. Podstawa programowa tak została skonstruowana, że kształcenie gimnazjalne kończymy w pierwszej klasie szkoły ponadgimnazjalnej, rujnując liceum. Zostało ono sprowadzone do 1,5-rocznego kursu przygotowującego do matury, co przełożyło się na czarny rynek korepetycji. (?)

Są spore obawy

Reklama

(?) Przedstawiciel Komisji Edukacji ZMP przypomniał, że koszty działalności gimnazjów od 1999 r. szacowane są na ok. 130 mld zł i komisja zdecydowanie sprzeciwia się ich likwidacji. Szacuje bowiem, że pracę straci ok. 60 proc. nauczycieli z tych placówek i nie będą oni mieli szans na znalezienie pracy w innych szkołach. Szkoły powszechne będą natomiast przepełnione, bo wrócą do nich dwa roczniki. Pracę straci też 7,5 tys. dyrektorów i wicedyrektorów gimnazjów i kilka tysięcy pracowników obsługi. (?)

Jest dramatycznie

Reklama

Gorzkie słowa padły z ust Wojciecha Starzyńskiego, prezesa Fundacji ?Rodzice Szkole?. ? Debata o reformie powinna się zacząć od refleksji, na temat stanu oświaty i całego systemu. Tutaj tymczasem na pierwszy plan wybijają się kwestie: ilu nauczycieli straci pracę, ile będzie pustych sal, itp. Poziom uczniów państwa nie interesuje. To odwrócenie tematu do góry nogami ? mówił. ? Dopiero obecna ekipa rządząca miała odwagę spojrzeć na problem całościowo. Przygotowanie nauczycieli do wykonywania tego zawodu to nieporozumienie i musi ulec zmianie. Udział rodziców, którzy są najbardziej zainteresowani tematem, to fikcja. Uważam, że biorąc pod uwagę systematyczny spadek poziomu kształcenia młodych ludzi w Polsce powinniśmy odrzucić lansowaną przez wiele lat filozofię, że edukacja nie lubi gwałtownych zmian. Może i nie lubi, ale sytuacja wymaga zdecydowanej reformy systemu. (?)

BOŻENA GONTARZ

Reklama

O innych wątkach poruszanych na debacie w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 22 lipca

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama