Europosłowie Prawa i Sprawiedliwości Patryk Jaki i Jacek Ozdoba spotkali się w niedzielę w świetlicy w Bielanach-Jarosławach z osobami które przyjechały z różnych części naszego powiatu.
Goście przyjechali na zaproszenie senatora Waldemara Kraski, poseł Marii Koc oraz przewodniczącego Klubu Radnych PiS w Radzie Powiatu Sokołowskiego Piotra Woźniaka.
W niedzielne popołudnie atak zimowej aury nie zniechęcił gości, których liczna grupa stawiła się na spotkaniu. Znaleźli się wśród nich: wójt gminy Bielany Zbigniew Woźniak, wójt gminy Repki Apolonia Stasiuk, byli wójtowie: Sterdyni – Grażyna Sikorska oraz Sabni – Ireneusz Piotr Wyszyński, przewodniczący Rady Gminy Bielany Ireneusz Błoński z radnymi, przewodniczący Rady Gminy Sterdyń Ignacy Ratyński, radni powiatowi: Agnieszka Adynowska, Sławomir Hardej, Andrzej Kietliński i Zygmunt Żyluk, były wicestarosta Ryszard Domański, przedstawiciele Solidarności, Izb Rolniczych, strażaków, KGW i mieszkańcy.
Piotr Woźniak witając uczestników spotkania podkreślił, że spotkanie ma otwarty charakter i każdy może zadawać pytania.
- Panowie europosłowie, przyjechaliście do powiatu sokołowskiego, gdzie ludzie w zdecydowanej większości mają serce po prawej stronie i utożsamiają się ze słowami „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nasz powiat rekordowo popiera prawą stronę sceny politycznej. Mieszkańcy powiatu w prawie 75 proc. poparli prezydenta Andrzeja Dudę, jak również obecnego prezydenta Karola Nawrockiego. Gmina Bielany, w której się znajdujemy, poparła Karola Nawrockiego w prawie 88 proc. To miejsce na podium w województwie mazowieckim i zapewne wysokie w skali kraju. Do tego mieszkańcy wygrywają wszystkie profrekwencyjne konkursy. Wygraliśmy słynną bitwę o wozy – pojazd trafił do OSP Kowiesy – mówił. Dodał, że PiS wygrało też wybory w powiecie, ale „przez zdradę części działaczy nie rządzi”. Piotr Woźniak nadmienił też, nawiązując do pogody, że władze powiatu odebrały gminie Bielany zadanie związane z odśnieżaniem powiatowych dróg.
- W całej Polsce odbywają się spotkania polityków Prawa i Sprawiedliwości z mieszkańcami różnych miejscowości w ramach nowego programu wyborczego, który tworzymy. Mieliśmy niedawno dużą konwencję programową w Katowicach, później w Warszawie. Pracujemy nad programem wyborczym – podkreśliła pani poseł. - Jak państwo wiecie, Prawo i Sprawiedliwość traktuje program wyborczy bardzo na serio. To jest umowa społeczna, jeśli wygramy wybory, a wygramy, bo robimy wszystko, by tak było, nasz program wyborczy będziemy realizować. To nas odróżnia od tych oszustów, którzy rządzą teraz. Obiecali 100 konkretów i ich nie realizują. Mówią jedynie, że w kampanii mówi się różne rzeczy...
Maria Koc podkreśliła, że europosłowie Patryk Jaki i Jacek Ozdoba to politycy młodego pokolenia, bardzo pracowici i dynamiczni:
Senator podkreślił, że obecnie w Polsce „jakiej byśmy sprawy nie dotknęli, jest coraz gorzej”.
- Jestem lekarzem, od lat funkcjonuję w tym środowisku i tak złej sytuacji, jak w ochronie zdrowia, nie mieliśmy w Polsce od lat. To, niestety, nie napawa wielkim optymizmem, bo także sytuacja geopolityczna jest bardzo zła. A wszyscy państwo albo byliście, albo jesteście, albo kiedyś będziecie pacjentami. Myślę, że w jakiej kondycji jest służba zdrowia, w takiej kondycji jest nasz kraj – podkreślił parlamentarzysta.
Europoseł przypomniał, że jest przedstawicielem Mazowsza w Parlamencie Europejskim, wybranym z okręgu obejmującego też powiat sokołowski. Zaczął od wątku ochrony zdrowia – podkreślił, że mimo iż prezes Naczelnej Izby Lekarskiej alarmował, że NFZ zbankrutował, to premier Tusk nie chciał się z nim spotkać. - Ale pan prezydent wyszedł naprzeciw sytuacji i 5 grudnia odbędzie się spotkanie w Pałacu Prezydenckim. Pan prezydent Karol Nawrocki zrobił przez te 100 dni więcej, niż Tusk przez swoją kadencję. Widziałem takiego mema, który pasuje do sytuacji: pralka Frania ma więcej programów niż Koalicja Obywatelska – mówił. - Była minister Leszczyna twierdziła, że za ich rządów będzie czarodziejska różdżka, znikną problemy. Ale ona jednak w tej swojej niewiedzy przynajmniej starała się słuchać innych. Ale ta nowa wie lepiej od ekspertów i wszystkich innych, w ogóle nie chce się spotykać. Premier też nie. To istna katastrofa.
Jacek Ozdoba krytykował też ministra Kierwińskiego i rządzących obecnie Polską za lekceważenie zagrożeń płynących ze Wschodu.
Europoseł nawiązał do sytuacji, na jaką wskazał prezydent Karol Nawrocki w przemówieniu z 11 listopada. - II Rzeczpospolita miała marzenia – mimo konfliktów, silnego podziału na scenie politycznej. To była Gdynia, Centralny Okręg Przemysłowy. Oni marzyli, ale udało im się zrealizować jedną rzecz: wychować pokolenia, które walczyły o wolną i niepodległą Polskę. Pokolenia, które zdawały egzamin w 1939 r. i później, po 1945 r. Dzisiaj natomiast w edukacji narzucane są nam obce ideologie. Wyjaławia się poziom edukacji. Nie stawia się na to, by młodzież była lepiej wyedukowana, tylko m.in. likwiduje się prace domowe. Minister edukacji Barbara Nowacka jeszcze kilka lat temu twierdziła, że niepotrzebna jest nam armia. Jechała samochodem z Januszem P. w spocie wyborczym z ugrupowani Europa+. Dziś ci ludzie rządzą, gdy historycznie mamy gigantyczne wyzwanie, Tusk straszy wojną i obudził się, że musimy się zbroić – mówił Jacek Ozdoba.
Całe wystąpienie tutaj:
Europoseł apelował do uczestników spotkania, ale i wszystkich Polaków, by mocniej niż dotychczas zainteresowali się życiem Rzeczypospolitej.
- Leżymy w strefie zgniotu i grozi nam ogromne niebezpieczeństwo. Zdałem sobie sprawę z tego, że mam pięcioletnią córkę i jeśli nic się nie zmieni, to gdy ona będzie w moim wieku, to Polska będzie miała dwadzieścia kilka milionów obywateli. Na wschodzie będzie Rosja z ponad 140 mln ludzi, a po lewej będziemy mieć Niemcy, które odbudowują swój przemysł zbrojeniowy, także na kredytach, które my będziemy spłacali. W sytuacji, gdy najpopularniejszym imieniem dla dzieci urodzonych w Belinie jest Mohammed. Polska nie leży na wyspie, nie stać nas na słabość. To się skończy tragicznie, jeśli dalej będzie tak wyglądało – mówił. - W 1932 r. prymas Hlond napisał takie słynne wystąpienie, że największym problemem ówczesnej Rzeczypospolitej jest to, że mamy stronnictwa polityczne, które zamiast widzieć zagrożenia państwa, biorą się za łby i próbują wykończyć wzajemnie. Tak było w II RP, tak skończył się los I Rzeczypospolitej i dokładnie taką drogą teraz idziemy. Nie ma żartów w tej sprawie. Polska istniała wtedy jeszcze tylko siedem lat, do 1939 r. – dodał.
- Rządzą nami teraz ludzie, którzy mówią wprost, że ich celem nie jest wcale bezpieczeństwo, rozwój, budowanie miłości i więzi społecznych, tylko ich sensem funkcjonowania w polityce jest wsadzenie konkurentów do więzienia – mówił europoseł Jaki. - Tak mówi minister finansów, dla innego celem jest osiem gwiazdek. To oznacza, że jesteśmy w jeszcze większym zagrożeniu. Bo to tak, jakby lekarz powiedział, że celem jego funkcjonowania wcale nie jest leczenie pacjentów, tylko żeby sąsiadowi, który przyjdzie do niego tak dołożyć, żeby nie wstał. To mniej więcej to samo. I interesie ludzi jest to, by taki lekarz nie pełnił swojej funkcji i dokładnie to samo jest z naszym rządem, zanim nie będzie za późno – komentował.
Patryk Jaki podkreślał, że za rządów PiS nie było celem ściganie metodami policyjnymi przeciwników politycznych.
- Byłem w Ministerstwie Sprawiedliwości, u nas nie funkcjonował ani jeden zespół prokuratorski, który miał zajmować się konkurencją. Dziś jest ich wiele, także w służbach, oni się tylko tym zajmują. Niektórzy powiedzą dziś: frajerzy, trzeba było robić tak samo. Ale dla nas to nie był cel funkcjonowania w polityce. Naszym zdaniem służby są po to, by pilnować bezpieczeństwa Polaków. Polityka nie jest po to, by konkurentów, czyli demokrację zamykać w więzieniach, jest po to, by budować siłę państwa i ustrój – mówił i dostał brawa za te słowa. - Celem państwa, jeśli wrócimy do władzy, będzie bezpieczna Polska, silna armia, bezpieczna rodzina, rozwój gospodarczy, ambitne projekty. (…) Pierwszy raz od 2 tysięcy lat mamy sytuację, że świat zachodni znajduje się w defensywie – dodał Patryk Jaki i ten wątek szerzej omówił.
Całe wystąpienie na nagraniu:
Wójt gminy Bielany Zbigniew Woźniak, który jako pierwszy zabrał głos wskazał, jak duże znaczenie miały programy wdrożone przez rząd PiS dla lokalnych samorządów, m.in. Polski Ład, który w samej tylko gminie Bielany pozwolił na realizację wielomilionowych, ważnych dla mieszkańców inwestycji.
Mieszkaniec gminy Bielany, prowadzący muzeum i strzelnicę skarżył się na nagonkę ze strony służb i źle sformułowane przepisy, które umożliwiają nękanie prawne niewinnych osób.
Były poruszone kwestie trudnej sytuacji rolników, umowy Mercosour i zagrożeń z nią związanych.
Uczestnicy spotkania zwracali też uwagę na hipokryzję władz z Brukseli, które ignorują sygnały dotyczące naruszania praworządności w Polsce.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Kraska powiedz ile zarabiają koledzy w Sokołowie i jaki ma to wpływ na zadłużenie szpitala
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wielcy politycy przyjechali i straszą. A co wy zrobiliście dla bezpieczeństwa kraju i ludzi przez 8 lat. Byliście zbyt pochłonięci kradzieżami i malwersacjami, a teraz uciekacie na Węgry.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Droga zaniepokojona widzę że nie masz pojęcia o sytuacji w kraju jak piszesz politycy PIS kradli a gdzie w takim razie pozwy , kradli a Polska się rozwijała , budowali drogi, remontowali obiekty a teraz nie kradną a szpital tonie
Masz rację.
Niech zwrócą za studia i niech wyjeżdżają,
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jakie zasługi dla Polskiej służby zdrowia poczynił pan Kraska, jeżeli jest taki zatroskany?
głosowałem na pis... nie dogadaliście się z konfederacją i macie klops zamiast wybrać mniejsze zło dlatego teraz tylko Braun on przynajmniej jest Polakiem
Taaaaaa..... Typowo polskie nazwisko.
Wstyd mi serio jak to czytam. wstyd mi że pochodzę z mojego Sokolowa. Kradli 8 lat, a teraz mają czelność pouczać. Smutne to.
Nie moto kto kradł pełowcu zakłamany..
Jak na Kublikową to huzia na Józia wszystko można pisać, jak na ojca i syna karierowicza z Bielan, to cenzura nie przepuści, to jest równe traktowanie przez redaktorkę
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Na razie to jest polityczna nagonka na opozycje, żeby mówić że ktoś kradł trzeba komuś udowodnić winę. Jak Sąd wyda wyrok na kogoś to będzie można mówić, że kradł. Jak do tej pory nikt nie został skazany. Pokazówka z aresztowaniami to ewidentna zemsta, nie trzeba zakładać okularów żeby to zobaczyć. Żeby mówić o kradzieży sprawca musi cudzą rzecz przywłaszczyć sobie.
ale co zrobisz jak uciekają do Budapesztu albo na Białoruś? Nawet zarzutów nie ma jak postawić...
Do nijel - Dlaczego nie widzisz jak robią ci niby z ,, obywatelskiego " POspólstwa , są tacy co im udowodniono przekręty i mają się dobrze ! Najgorzej jak to ,, widzi się cudze pod lasem a swojego nie widzi się pod nosem " . Oskarżać kogoś to samemu trzeba być w POrządku ! ! !
Tu nie chodzi o zarzuty tylko o zemstę zrobić pokazówkę z aresztowaniem upokorzyć, wsadzić do aresztu i mieć z tego satysfakcję. Trzymać parę miesięcy w areszcie, tvn24 zrobi swoje a później Sąd winy nie znajdzie albo sprawa będzie się ciągnęła latami. Premier z ministrem to wiedzą, że udowodnienie winy nie jest proste nikt pieniędzy do kieszeni nie wziął. Dwa lata mieli czas na przygotowanie i postawienie zarzutów. Wiedzą że to nie takie proste. Areszt to tylko widowiskowy spektakl dla rządzących a nie udowodnienie winy, czy ludzie tego nie wiedzą, czy to takie trudne do zobaczenia. Jaki był szum wokół zakupu ziemi przez byłego premiera, krzyk w tvn24 i co wszystko było na legalu i się uspokoili bo nic trefnego nie było, właściciel chciał sprzedać, ten kto miał wtedy takie pieniądze kupił i zarobił i tyle. Wyłudzenia ani kradzieży nie było. Prokuratura miała się zająć tylko czym, że właściciel sprzedał i ktoś kupił. To jest tylko bicie piany i krzyk w mediach dla ciemnego prostego ludu. Żeby wszyscy widzieli jak pracują. Jak drony wleciały nad Polskę to się ocknęli, że nie maja obrony przeciw dronowej aż Załęski to komentował. I tyle w temacie.
Zastanawiam sie - czy na serio potrzeba az tak wielkich polityków w tak małej gminie? Czy poseł do Parlamentu EU, byly minister zdrowia, była wice Marszalek Senatu - nie mają ważniejszych, pilniejszych spraw? Przecież, być moze za chwile, dojdziecie do władzy. Czy nie lepiej skupić sie nad reformą złych ustaw, pisaniem dobrego prawa? Swiat potrzebuje zmian, wszedzie wchodzi sztuczna inteligencja. Pilnie potrzebne są ustawy regulujące ten zmiany. Lubie Bielany - widać jak fajnie zmienia sie ta gmina - ale to raczej nie dzięki tym wielkim posłom - tylko mieszkańcom, co zakasaja rękawy i pracują od świtu do nocy. Politycy - do roboty!
Rude jest wredne
tak powiedział nawet Prezydent Kwaśniewski
Ale elita. A co was tam mało i to na dodatek same stare dziadki. Ludzie poszli po rozumu do głowy
Prawi i sprawiedliwi https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tak-krecono-funduszem-sprawiedliwosci-ujawniamy-e-maile/gwbsb56