Radna Krystyna Matysiak sugerowała na sesji, że powodem są źle ustawione światła sygnalizacji świetlnej. Zdaniem burmistrza Bogusława Karakuli problem leży gdzie indziej.
Radna Krystyna Matysiak sugerowała na sesji, że powodem są źle ustawione światła sygnalizacji świetlnej. Zdaniem burmistrza Bogusława Karakuli problem leży gdzie indziej.
O sprawie rozmawiano na sesji rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim w środę, 14 marca. Chodzi o odcinek ulicy Długiej, na wysokości sklepu Lux, który jest fragmentem drogi krajowej, gdzie znajduje się przejście z sygnalizacją świetlną.
- Pieszy naciska przycisk i czeka na zmianę świateł i dla kierowców bardzo szybko zmienia się kolor z zielonego na czerwony. Samochody muszą bardzo szybko hamować. Mieszkańcy zwrócili mi na to uwagę, bo twierdzą, że przez to hamowanie potężnych samochodów, przy dużym ruchu, który tam jest, pękają ściany kamienic – mówiła radna Krystyna Matysiak. - Przy okazji remontu drogi krajowej, który ma realizować firma Skanska, pracownik chodził od domu do domu i fotografował stan kamienic i widziałam te zdjęcia. Na niektórych widać, że pęknięcia są tak duże, że można w nie włożyć dłoń. A mieszkańcy skarżą się, że te pęknięcia się powiększają. Nie wiem, czy rzeczywiście te światła mają na to wpływ, ale myślę, że można by zwrócić się do zarządcy drogi, by wydłużyć czas świecenia się żółtego światła, by samochody mogły spokojniej hamować - dodała radna.
Jednak burmistrza Bogusław Karakula zwrócił uwagę, że problem może tkwić gdzie indziej. - Wszyscy wiemy dobrze, jaki jest stan kamienic przy Długiej. Jeśli właściciele nie przystąpią do remontów tych budynków, to zmiana ustawienia świateł nie pomoże - mówił. - Kamienice mają swoje lata, są postawione są na słabych fundamentach i to jest problem. Mieliśmy udział jako miasto w jednym z tamtejszych budynków i okazało się, że koszt remontu jest niewspółmiernie wysoki do jego wartości. Nie można mówić zatem, że to kwestia świateł. Druga sprawa, wiem, że odwiedzają mieszkańców przedstawiciele firmy, która będzie ulicę Długą remontować. Chodzi o ubezpieczenie. Firma chce udokumentować stan budynków, by później, po zakończeniu prac, ktoś im nie zarzucił, że przez remont coś zostało zniszczone, czy się zawaliło - dodał burmistrz.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze