Reklama

Po sesja Rady Miejskiej: kroplówka dla SOK, zgoda na obligacje na 8,2 mln zł, podwyżka opłat za żłobek i 700 podpisów w dwa dni

W piątek, 27 września, najpierw na komisjach, a później na nadzwyczajnej sesji obradowali sokołowscy radni. Rada zdecydowała o emisji obligacji za 8,2 mln zł, przesunięciu ważnych inwestycji z Polskiego Ładu na przyszły rok i podniesieniu do 1500 zł opłat za żłobek miejski. Przekazała też 100 tys. zł na działalność Sokołowskiego Ośrodka Kultury w październiku. Na sesji nie dopuszczono do głosu grupy mieszkańców, która przyniosła petycję w obronie dyrektora Marcina Celińskiego podpisaną w dwa dni przez 700 osób.

Szybkie tempo pracy radnych

Połączone komisje zebrały się o godzinie 8.30 i przez półtorej godziny omawiały projekty uchwał przygotowane na sesję zaplanowaną na godzinę 10. Niektóre wątki poruszono tylko na posiedzeniu komisji, inne na sesji, która była transmitowana, a nagranie będzie dostępne w Internecie.

W obradach tak komisji, jak i rady uczestniczyło 14 radnych. Absencja Piotra Sikorskiego spowodowana była śmiercią mamy.

Podczas obrad nie brakowało drobnych spięć, ale atmosfera była spokojniejsza niż choćby na ubiegłotygodniowym posiedzeniu komisji w sprawie finansów Sokołowskiego Ośrodka Kultury.

Reklama

Większość uchwał na posiedzeniu komisji zaopiniowano jednomyślnie za lub przy jednym głosie wstrzymującym się. Podobnie było na sesji – uchwały przegłosowano bez większych problemów.

Nowe obligacje na spłatę długów i inwestycje. Zadłużenie wzrośnie.

Rada uchwaliła, że miasto wyemituje obligacje na kwotę 8,2 mln zł. Celem tej operacji jest spłata wcześniej zaciągniętych kredytów w wysokości 3,27 mln zł oraz sfinansowanie planowanego deficytu w wysokości ponad 4,9 mln zł. Obligacje wyemitowane zostaną w tym roku, a ich spłata nastąpi w latach 2032-2039. Ta uchwała spowoduje wydłużenie o dwa lata, do 2039 r. perspektywy w Wieloletniej Prognozie Finansowej.

Reklama

Skarbnik Elżbieta Hermanowicz stwierdziła, że nie ma innej opcji, by pokryć zobowiązania. Odpowiadając na pytanie radnychc wyjaśniła, że emisja obligacji zwiększy zadłużenie miasta o prawie 5 mln zł. Na koniec roku dług miasta z planowanych 50 mln zł zwiększy się do 55,73 mln zł.

- Na razie wskaźniki spłaty zadłużenia są takie, że wskaźniki w budżecie miasta będą się domykać – oceniła Elżbieta Hermanowicz. Dodała, że jeden z podmiotów nie zgodził się na wcześniejszy wykup obligacji, choć taka operacja byłaby korzystna dla miasta.

Reklama

Do sprawy obligacji na komisji odniosła się też burmistrz Iwona Kublik. - Z miastem jest tak, jak z kondycją konkretnej osoby i rodziny. Jeśli się zadłużamy lawinowo, ale mamy pieniądze na spłatę rat i odsetek, wszystko jest w porządku. Ale jeśli nasze możliwości są takie, że nie dajemy rady spłacać wszystkiego, wpadamy w spiralę zadłużenia – mówiła. - O ile osoba prywatna pewne rzeczy może zataić, tak w przypadku miasta mamy pełną transparentność. Wiadomo dokładnie, w jakiej kondycji jest samorząd. O tym, że nasz jest w złej świadczą zaciągane zobowiązania, czyli jakiś MWAI z marżą prawie 3 proc. To trochę jakby brać chwilówkę. Miasto szukało, aby ktoś dał środki i mogło dalej funkcjonować. Moją rolą jest teraz znalezienie wiarygodnych partnerów. Ten cały proces, który teraz przeprowadzamy polega na tym, by rozciągnąć obciążenia w czasie. Ten, kto ma prawie 3 proc. zysku nie odsprzeda nam teraz tego zadłużenia, bo frajerów dorwali. Rozmawiamy tylko i wyłącznie z partnerami wiarygodnymi i nie będziemy robić rzeczy jak do tej pory. Obciążenie samymi odsetkami od długu wynosiło prawie 4 mln zł rocznie. Staramy się zmniejszyć to obciążenie, bo nie mamy możliwości prowadzenia inwestycji. Ta emisja obligacji ma nam zapewnić płynność i wkład własny do inwestycji – mówiła.

Radni (z wyjątkiem Michała Lipińskiego, który się wstrzymał) poparli projekt uchwały w sprawie emisji obligacji,

Reklama

Rondo i ulice na przyszły rok

Rada przyjęła też uchwały w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz w tegorocznym budżecie. Dochody zmniejszone zostały o 11,87 mln zł. Dlaczego tak wysoka kwota? Władze miasta zdecydowały się na przesunięcie na przyszły rok zadań finansowanych z Polskiego Ładu (chodzi o przebudowę Alei 550-Lecia, przebudowę ulic na terenie miasta w rejonie ul Wiejskiej oraz budowę ronda na ul. Siedleckiej). Do tego zmniejszono o 3,8 mln zł wpływy, jakie miasto spodziewało się osiągnąć w tym roku ze sprzedaży majątku, ale nie udało się znaleźć nabywców. Do tego doszły różne inne kwoty, m.in. blisko 300 tys. zł mniej miasto ma zapłacić w ramach udziału w rewitalizacji linii kolejowej Sokołów - Siedlce, bo przetarg wyszedł taniej niż przewidywano.

Wydatki miasta w tym roku zostały zmniejszone o 6,64 mln zł. Skarbnik podkreślała, że w niektórych paragrafach dochody i wydatki realizują się zgodnie z planem, w innych nie i też potrzebne są aktualizacje. Do budżetu wprowadzono nowe zadania, m.in. związane z zakupem licencji na programy oraz modernizację monitoringu miejskiego. 150 tys. zł zostanie przeznaczonych na dokumentację projektową rozbudowy Środowiskowego Domu Samopomocy.

Reklama

Na sesji padło pytanie o ciągnącą się budowę ronda, która ma połączyć gotową trasę śródmiejską z ulicą Siedlecką.
- Dopiero niedawno uzyskaliśmy dokumentację, umowa z wykonawcą była przedłużana aneksami i nie wiedzieliśmy, do kiedy tak będzie. Teraz wiemy, na czym stoimy – wyjaśniała Iwona Kublik. - Wykonawca ma swoje zobowiązania, ale wynegocjowaliśmy, że wejdzie. Firma nie wystąpiła o wypłacenie jej należnych kar, chociaż to ze strony miasta była nieprzygotowana inwestycja. W tym roku wykonane zostaną prace podziemne. Mamy końcówkę września, a później jeszcze chłodniejsze miesiące. To nie jest dobry czas na asfaltowanie. Ze względu na tragiczny budżet, nam też pasuje przesunięcie tej inwestycji. Obie strony z tego rozwiązania będą zadowolone – dodała.

SOK dostał 100 tysięcy "kroplówki" z rezerwy OSiR

W projekcie zmian w budżecie znalazło się też przesunięcie 100 tys. zł z rezerwy w budżecie miasta przeznaczonej na OSiR na zwiększenie dotacji dla Sokołowskiego Ośrodka Kultury. Dyrektor OSiR Sławomir Chadaj przyznał, że o tej rezerwie nie wiedział. Wcześniej pojawiła się informacja o tym, że owe 100 tys. zostanie zabrane bezpośrednio OSiR.

Reklama

Jednak kwota 100 tys. zł to znacznie mniej niż to, co SOK potrzebuje, by działać do końca roku (na ubiegłotygodniowej komisji dyrektor Marcin Celiński podał wyliczenia wskazujące na niedobór w wysokości 715 tys. zł).

- Na chwilę obecną, przy tej zmianie dotacji, na działalność SOK mamy 263 tys. To w pełni zabezpiecza funkcjonowanie SOK do końca października – stwierdziła Iwona Kublik.

Przewodniczący Daniel Krakowski podkreślił, że nie ma mowy o zamykaniu SOK i zwalnianiu pracowników. - W spadku po poprzedniej władzy są ogromne kłopoty finansowe. Na razie do końca października środki są zapewnione, w ostatnich dwóch miesiącach będziemy walczyć, by utrzymać działalność wszystkich jednostek. A od nowego roku będzie nowy budżet, nowe zapisy i konkretne plany finansowe, z żelazną konsekwencją realizowane przez odpowiedzialnych za to ludzi – mówił.

Reklama

- Nigdy nie było planu zwolnień pracowników ani zagłodzenia Sokołowskiego Ośrodka Kultury, zamykania, ani zaprzestania zajęć kulturalnych – oświadczyła Iwona Kublik i zaapelowała o powstrzymanie emocji. Tym razem na chwilę głos mógł zabrać dyrektor SOK Marcin Celiński, który oświadczył, że co innego wynika z pisma Iwony Kublik z 4 września. Burmistrz napisała w nim, że SOK nie dostanie w tym roku żadnej dodatkowej kwoty w ramach dotacji.

Na sesji padła też informacja, że do końca roku miastu brakuje pieniędzy na niepubliczną oświatę, m.in. 2,5 mln zł dla Szkoły Salezjańskiej.

Reklama

Podwyżka opłat za miejski żłobek "na papierze"

Rada Miejska zmieniła uchwałę dotycząca opłat za żłobek miejski z 400 do 1500 zł. Ta podwyżka wydaje się szokująca, ale nie oznacza wcale drenowania kieszeni rodziców.

- Od 1 października wchodzi w życie ustawa „Aktywny rodzic” - wyjaśniała Anna Misiuta, inspektor ds. koordynacji edukacji, kultury i sportu w UM Sokołów Podlaski. - Państwo zakłada pomoc rodzicom w wysokości do 1500 zł na pierwsze i każde kolejne dziecko w wielu 1-3 lata. Dla rodzica nie łączy się to z żadnymi kosztami - składa tylko wniosek do ZUS i to ZUS w całości te 1500 zł pokrywa. To bardzo korzystne dla miasta, jako organu prowadzącego, bo do tej pory opłata wynosiła 400 zł, a średni koszt utrzymania dziecka w żłobku to ponad 1657 zł. Tutaj dofinansowanie ze strony miasta znacząco nam się zmniejszy. Podkreślam, że rodzic nie poniesie z tym żadnych dodatkowych kosztów, płacił i płaci tylko za wyżywienie dziecka – dodała.

Reklama

Radni w głosowaniu nie mieli wątpliwości i podjęli uchwałę.

Petycję złożyli, głosu nie mogli zabrać

Na nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej pojawiła się około 20-osobowa grupa mieszkańców, którzy przynieśli petycję z 702 podpisami mieszkańców Sokołowa Podlaskiego i wręczyli ją przewodniczącemu rady Danielowi Krakowskiemu. Podkreślali, że jest to inicjatywa osób, które korzystają z usług SOK i wysoko je oceniają. W petycji znalazły się słowa: „My, mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego wnioskujemy do władz Miasta Sokołów Podlaski o pilne podjęcie decyzji zapewniających odpowiednie środki finansowe na dalszą działalność Sokołowskiego Ośrodka Kultury oraz natychmiastowe zaprzestanie ataków przedstawicieli środowiska „Sokołowskich Demokratów” na dyrektora SOK Marcina Celińskiego”. Podpisy zbierano w mieście przez dwa dni i zebrano ich aż 702.

Reklama

Na sesji autorzy petycji nie zabrali głosu, choć się tego domagali. Na ich prośbę wniosek o włączenie do porządku obrad punktu przeznaczonego na wystąpienia radnych i mieszkańców zgłosił radny Marek Krysiak. Od radcy prawnego Artura Olszewskiego usłyszał, że w związku z regulacjami ustaw i statutu miasta, na zmianę porządku obrad sesji nadzwyczajnej najpierw musi wyrazić zgodę wnioskodawca zwołania sesji, a w dalszej kolejności radni w głosowaniu. Tematu wystąpienia już dalej nie podejmowano.

Komentarz

Słuchając na sesji wypowiedzi skarbnik Elżbiety Hermanowicz można by odnieść wrażenie, że pojawiła się ona w magistracie wraz z nowymi władzami, choć skarbnikiem była za poprzedniego burmistrza. Wcześniej twierdziła, że nie wie nic o zobowiązaniach w związku z obchodami 600-lecia miasta. Teraz próbuje odcinać się od decyzji, przy których jej zgoda była niezbędna, na przykład o zaciągnięciu zobowiązań nazywanych przez Iwonę Kublik „chwilówkami”. Ciekawe, czy wkrótce nie usłyszymy, że Bogusława Karakuli to ona wcale nie znała...

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/09/2024 15:30
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Olka - niezalogowany 2024-09-28 00:01:44

    Dług w górę o ponad 5,5 miliona. A obiecanych w kampanii strumieni pieniędzy nie ma. Biedne to nasze miasto

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Bono - niezalogowany 2024-09-28 00:27:40

    Podziękuj Karakuli

    • Zgłoś wpis
  • Damian - niezalogowany 2024-09-28 07:46:41

    Bono , za co Karakuli ? za to że kłamali jak z nut w kampanii wyborczej , nie wiedzieli na co się piszą ? Mieli się nie zastawiać brakiem pieniędzy po Karakuli, gdzie obiecany strumień dutków ? ponoć mieli takie mega relacje z rządem . Najzwykleisi nieudacznicy

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama

Najnowsze