Reklama

Rozwód wójta z PSL przyspieszyło spotkanie w „Walentynki”

23/02/2017 16:38

Wójt gminy Sabnie zrezygnował z członkostwa w PSL. Czarę goryczy przelało spotkanie zorganizowane za plecami Ireneusza Piotra Wyszyńskiego 14 lutego.

O tym, że wójtowi gminy Sabnie nie układa się współpraca z partią, której jest członkiem, wiadomo było od miesięcy. Już przy wyborach samorządowych doszło do zgrzytu, bo wśród rywali do fotela wójta znalazł się inny członek PSL. Z gminy Sabnie pochodzi wpływowy działacz PSL - starosta Leszek Iwaniuk.
W czwartek, 23 lutego, Ireneusz Piotr Wyszyński przesłał mediom kopię rezygnacji z członkostwa w partii, wysłanej do prezesa struktur powiatowych PSL Rafała Pieniaka. Poprosił w nim o wykreślenie z listy członków PSL, wyjaśnił też powody swoich działań.
- Decyzję swoją motywuję szeregiem działań podejmowanych przeciwko mnie przez członków PSL w terenie, pomówieniami, organizowaniem zebrań klubowych bez powiadamiania, ustawianiem głosowań itp. – wyjaśnia wójt. – W dniu 14 lutego 2017 o godz. 19 w Sabniach zorganizowano kolejne spotkanie bez mojego udziału. Podejmowane działania mają już w tej chwili charakter działań prywatnych ze szkodą dla Gminy i jej mieszkańców. Jest to robione tylko i wyłącznie w celu oczernienia wójta i pokazania, ze za sytuację w gminie odpowiada sam wójt.
Wójt przypomniał, że od początku ubiegłego roku anonimami atakowany był jego zastępca, Mirosław Sobieski i po 10 latach zrezygnował on z członkostwa w PSL. - Prowadzenie nieustannej krytyki, oskarżanie o szereg nieprawidłowości rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji znalazło swój finał w sądzie - pisze Ireneusz Piotr Wyszyński. – Cała sytuacja trwa już 2 lata, a najdrobniejsze szczegóły są pretekstem do konfliktu. Jak widać, chęć zwalczenia mnie jest najważniejszym celem. Nie zgadzam się na odkładanie bardzo ważnych spraw dla Gminy i odważnym jej zadłużaniem. Nie zgadzam się również na przyzwolona ataki przez pseudo-sympatyków, którzy mają większe prawa niż lojalni członkowie partii.
Wójt dodał też, że pominie nazwiska i fakty, ale jest gotów je przedstawić. Podziękował Rafałowi Pieniakowi za współpracę i przeprosił za to, co było nie tak. – Neutralne stanowisko pozwoli mi na swobodne działanie w stosunku do fałszywych kolegów – zaznaczył na koniec Ireneusz Piotr Wyszyński.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości