Reklama

Sokołowski szpital znów w trudnej sytuacji

24/09/2016 10:25

Strata za pierwsze osiem miesięcy funkcjonowania SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim to 2,3 mln zł. Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby NFZ płacił za nadwykonania.

Strata za pierwsze osiem miesięcy funkcjonowania SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim to 2,3 mln zł. Sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby NFZ płacił za nadwykonania.

W piątek, 23 września, na posiedzeniach komisji stałych Rady Powiatu Sokołowskiego radni zajmowali się m.in. sprawozdaniem w wykonania planu finansowego SP ZOZ za pierwsze półrocze 2016 r. Na posiedzeniu Komisji Budżetu, Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego na pytania radnych odpowiadały dyrektor Ewa Wojciechowska i główna księgowa Hanna Kamińska.

Reklama

Strata SP ZOZ za pierwsze półrocze zamiast planowanych 369 tys. zł wyniosła 1,85 mln zł, po 8 miesiącach tego roku wzrosła do 2,3 mln. Zobowiązania zakładu wynosiły 10,67 mln zł, w tym wymagalne ? 1,17 mln zł. Ale kwota wypracowanych przez placówkę, a niezapłaconych przez NFZ nadwykonań to aż 2,6 mln zł.

- Te najstarsze zobowiązania spłacamy sukcesywnie, w miarę naszych możliwości, jak mamy pieniądze na koncie ? mówiła Ewa Wojciechowska.

Radny Ryszard Domański przepytywał dokładnie panią dyrektor o inwestycje w szpitalu. Tu niewiele udało się zrealizować z planów, ale było to zazwyczaj efektem, decyzji zewnętrznych: umowę na projekt DDom podpisano dopiero w drugim półroczy, a sprawa modernizacji SOR, warta 5,5 mln zł przesunęła się w czasie i prawdopodobnie rozpocznie się w przyszłym roku. Ewa Wojciechowska dodała, że teren szpitala objęty został przez miasto Sokołów Podlaski Gminnym Programem Rewitalizacji i to powinno dać dodatkowe punkty szpitalowi przy ubieganiu się o pieniądze unijne na inwestycje.

Reklama

Dużo większe zaniepokojenie sytuacją szpitala wykazali członkowie obradującej dwie godziny później Komisji Zdrowia i Spraw Społecznych.

Radny Marian Koć kilkakrotnie wracał do tematu trudniej sytuacji pracowników przejętych przez spółdzielnię Naprzód, sprawy zwrotu pieniędzy, których w 2013 r. zrzekli się pracownicy i podwyżek, które miały dostać tylko wybrane grupy zatrudnionych w SP ZOZ. Ale na tym posiedzeniu nie było dyrektor Ewy Wojciechowskiej i pytania radnego w większości pozostały bez odpowiedzi.

Reklama

Radny Ryszard Domański zwrócił uwagę, że przy takim tempie wzrostu strat, na koniec roku mogą one sięgnąć aż 4 mln zł. ? Co dalej, sytuacja robi się dramatyczna? ? pytał.

- Na razie jest tragicznie ? przyznała główna księgowa Hanna Kamińska. ? Problem z zapłatą za nadwykonania był od lat, ale nigdy nie zdarzało się, żeby we wrześniu NFZ nie zapłacił nic. A tak jest w tym roku.

Wicestarosta Marta Sosnowska mówiła, że była w ostatnich dniach na posiedzeniu konwentu starostów i podobna sytuacja dotyczy tez innych placówek z Mazowsza. Do tego nie ma jasnej deklaracji, kiedy NFZ zapłaci nadwykonania i czy w ogóle to zrobi. Jeśli pieniądze nie wpłyną, a strata rzeczywiście sięgnie 4 mln zł, to w perspektywie jest pokrycie tej straty przez powiat i opracowanie przez dyrekcję planu naprawczego, który ma przynieść efekty.

Reklama

Optymistyczne w całej sytuacji jest jeszcze to, że SPZOZ nie ma zaległości w płatności zobowiązań publicznoprawnych ? wobec urzędu skarbowego czy ZUS.

Księgowa podkreśliła, że w tej chwili pozostaje czekać na to, co zrobi NFZ i dodała, że do tego, by poprawić sytuację potrzebne są rozwiązania systemowe w służbie zdrowia.

- Szpital jest w trudnej sytuacji, bo obok spraw finansowych narasta też pewna frustracja wśród pracowników. Nie wiem, czy ten hurraoptymizm z początku roku, który był po tym, jak za ubiegły rok SPZOZ osiągnął dodatki wynik finansowy nie uśpił trochę czujności nas wszystkich ? mówił przewodniczący komisji Andrzej Minarczuk. ? W tej chwili nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na dalszy rozwój sytuacji.

Reklama

Komisja przychyliła się do wniosku radnego Ryszarda Domańskiego, by zwrócić się do zarządu powiatu, aby za miesiąc zwołał spotkanie poświęcone sytuacji w szpitalu. Mieliby w nim uczestniczyć: dyrekcja SP ZOZ, członkowie komisji zdrowia i przedstawiciele związków zawodowych.

Temat z pewnością wróci też na poniedziałkowej sesji Rady Powiatu Sokołowskiego.

BG

Więcej w papierowym wydaniu Życia Siedleckiego z 30 września

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama