W tym roku OSP Repki świętuje 100-lecie istnienia. Ale wielkie święto druhów mąci sprawa zakupu nowego samochodu…
W tym roku OSP Repki świętuje 100-lecie istnienia. Ale wielkie święto druhów mąci sprawa zakupu nowego samochodu…
Strażacy z OSP od wielu miesięcy zabiegali o to, by ten niezwykły w końcu jubileusz, planowany wstępnie na czerwiec, uświetniło przekazanie jednostce nowego wozu. Okazuje się jednak, że nic z tego…
OSP Repki jako jedna z pierwszych jednostek w powiecie, 20 lat temu, włączona została do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Aktywnie działa w niej blisko 40 druhów, głównie ludzi młodych, dobrze wyszkolonych. Zakwalifikowanie do KSRG oznacza, że jednostka jest w pierwszej kolejności kierowana do wsparcia działań straży zawodowej. A OSP Repki pracy ma niemało, bo miejscowość leży przy drodze krajowej, prowadzącej z Sokołowa w kierunku Siemiatycz. Często dochodzi tu do groźnych wydarzeń, potrzebny jest sprawny wóz. Przepisy przewidują, że jednostka zakwalifikowana do KSRG powinna mieć nawet dwa wozy. Tymczasem w OSP Repki służy jedynie star 12227 z 2001 roku. Wóz co jakiś czas się psuje, jedna z napraw trwała 3 tygodnie. Druhowie już pod koniec 2016 roku rozpoczęli starania o zakup nowego samochodu. Wspierał ich w tym radny Antoni Adamczuk z Repek.
Druhowie i czwórka opozycyjnych radnych z PiS zabiegali, by zakup samochodu dla OSP Repki wpisać już do budżetu gminy Repki na 2017 r. Ale większość w radzie, związana z wójt Krystyną Mikołajczuk-Bohowicz, zdecydowała, że samorząd podejmie starania o dofinansowanie zakupu auta dla OSP Szkopy i do tego zadania dołoży. Nowiutki man do Szkopów trafił w listopadzie ubiegłego roku.
Druhowie i radny Adamczuk mieli nadzieję, że pieniądze na zakup samochodu znajdą się w budżecie na 2018 r. Jeszcze w październiku czterej radni złożyli wniosek do rady gminy z prośbą o zabezpieczenie 450 tys. zł na nowy wóz dla repkowskiej stulatki. Liczyli, że dobra sytuacja finansowa gminnego budżetu, aktywność straży i zbliżający się jubileusz skłonią radnych i panią wójt do pozytywnej decyzji.
- Bez dofinansowania z gminy nie ma nawet szans na ten zakup. Wkład własny to podstawa, by ubiegać o dofinansowanie z innych źródeł, a o to z pewnością byśmy się postarali – mówi Antoni Adamczuk.
W listopadzie wnioskodawcy otrzymali pismo od pani wójt z prośbą o… pisemne wskazanie źródeł finansowania zakupu wozu. Odpisali, że z tego samego, co OSP Szkopy, a o dofinansowanie z innych instytucji będą również zabiegać. Rada gminy jednak na sesji 28 grudnia 11 głosami za i 4 przeciw uchwaliła budżet, w którym funduszy na zakup samochodu strażackiego dla Repek nie ma.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze