1 września nowy rok szkolny w mieście Sokołów Podlaski rozpoczyna 1536 uczniów. Z mapy zniknęła Szkoła Podstawowa nr 3, której uczniowie niemal w komplecie zostali przeniesieni całymi klasami do budynku „Jedynki” przy ul. Polnej. W mieście działalność rozpoczynają też dwa nowe Zespoły Szkolno-Przedszkolne.
Zmiany w oświacie w mieście Sokołów Podlaski były tematem konferencji prasowej, zorganizowanej w piątek, 28 sierpnia, na terenie „Jedynki” przy ul. Polnej, która od września oficjalnie jest siedzibą Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 (PSP nr 1, klasy ze zlikwidowanej „Trójki” oraz Miejskie Przedszkole nr 2).
O zmianach opowiadali: burmistrz Iwona Kublik, wiceburmistrz Danuta Domańska, naczelnik Wydziału Oświaty Urzędu Miasta Eleonora Miszkiel, przewodniczący Rady Miejskiej Daniel Krakowski oraz dyrektor nowego ZSP nr 3 Joanna Hawryluk.
- Wiemy, jakie były powody tej reorganizacji, to przede wszystkim demografia. W ciągu ostatnich 25 lat liczba dzieci w sokołowskich szkołach zmniejszyła się o połowę – przypomniała w piątek burmistrz Iwona Kublik. - Nasze działania podyktowane były przede wszystkim chęcią racjonalizacji kosztów. Nie chcieliśmy wydawać pieniędzy na puste budynki, tylko finansować dobre warunki dla uczniów. Stąd ruch ze zmianą sieci szkół i połączeniem, a de facto likwidacją PSP nr 3. Budynki „Jedynki” i „Trójki” były „obłożone” zaledwie w jednej trzeciej. Teraz całe klasy w pełnych składach, z wychowawcami i całą kadrą pedagogiczną przenieśliśmy do większego budynku. Inną zmianą było utworzenie Zespołów Szkolno-Przedszkolnych. Pierwszy powstał już w ubiegłym roku przy ul. Węgrowskiej. Działa bardzo dobrze, a do tego mimo braku cięć i utrzymaniu zatrudnienia zaobserwowaliśmy pewne oszczędności. Liczymy, że po utworzeniu dwóch kolejnych zespołów nastąpi racjonalizacja ponoszonych kosztów. To bardzo istotne, by pieniądze szły na kształcenie młodzieży i tworzenie nowych warunków – dodała.
Iwona Kublik przypomniała, że w 2024 r. oświata w budżecie miasta stanowiła ponad 50 proc. wydatków. Wskaźnik ten udało się obniżyć i jest to obecnie ok. 42 proc., chociaż nadal kwotowo to ponad 72 mln zł.
Burmistrz podkreśliła też jasno, że pracownicy zatrudnieni w PSP nr 3 dostali propozycję zatrudnienia w innych placówkach i nikt nie stracił pracy. Dziękowała wszystkim, którzy przyłożyli swoją rękę do przeprowadzenia reorganizacji oświaty: radnym, urzędnikom Wydziału Oświaty UM, dyrektorom i pracownikom szkół. Dodała też, że budynek „Trójki” zostanie zagospodarowany na Centrum Usług Społecznych. Na ten cel miasto pozyskało dotację w wysokości 4,4 mln zł.
Na konferencji zapytaliśmy o plany dotyczące PSP nr 4 oraz MP nr 3 – obie placówki miały wejść w skład ZSP nr 4. Burmistrz wyjaśniła nam, że miasto z pomysłu utworzenia zespołu nie rezygnuje, przeszkód formalnych nie ma i zechce go wdrożyć w przyszłym roku.
Wiceburmistrz w swoim wystąpieniu na piątkowej konferencji skupiła się na procesie łączenia PSP nr 3 oraz PSP nr 1. - Wolę mówić o łączeniu niż likwidacji „Trójki”, choć de facto byłą to likwidacja. Dlaczego ta szkoła została zlikwidowana? Z trzech powodów – wyjaśniała. - Po pierwsze – była najmniejsza ze wszystkich w Sokołowie Podlaskim, miała nieco ponad 170 uczniów. Po drugie – leżała w rejonie niebezpiecznych ciągów komunikacyjnych, między dwoma krajówkami. Po trzecie w budynku na Repkowskiej mieściły się dwie inne placówki – Szkołą Muzyczna i filia Miejskiego Przedszkola nr 2. Dzieci z „Trójki” spokojnie zmieszczą się w budynku przy ul Polnej – zaznaczyła. Na naukę przy „Polnej” zdecydowało się 140 uczniów z „Trójki”, zatem niemal wszyscy.
Danuta Domańska podkreśliła, że likwidację „Trójki” i proces reorganizacji, jaki dokonuje się w tym roku w Sokołowie Podlaskim poprzedziły konsultacje, dyskusje, spotkania, rozmowy m.in. z mazowiecką kurator oświaty Wiolettą Krzyżanowską, decyzje Rady Miejskiej. - Początkowo były pewne emocje, ale z każdym spotkaniem rodzice rozumieli taką potrzebę. Podobnie społeczeństwo Sokołowa wiedziało, że w oświacie nie da się dalej ponosić tak wysokich kosztów. Nie mieliśmy tu akcji protestacyjnych, uzyskaliśmy zgodę obu związków zawodowych – dodała.
Pani wiceburmistrz podkreśliła, że wiele czasu poświęcono procesom integrującym społeczności „Trójki” i „Jedynki”. - Wszyscy stanęli na wysokości zadania i pięknie przeprowadzili tę integrację. A w wakacje rozpoczęła się przeprowadzka – dodała. Podziękowała paniom dyrektorkom obu placówek: Joannie Hawryluk i Elwirze Pawluk oraz kadrom pedagogicznych.

- W roku Szkolnym 2026/2027 w naszych placówkach – szkołach i przedszkolach – będziemy mieć łącznie 2048 uczniów i wychowanków: 1534 uczniów w szkołach i 514 dzieci. Zajęcia będą się odbywały w 72 oddziałach szkolnych i 23 grupach przedszkolnych, w tym jeden oddział przedszkolny działa w PSP nr 4 – powstała tam zerówka w szkole, licząca 25 wychowanków. Do klas pierwszych miejskich szkół podstawowych przyjęliśmy 167 uczniów – wyliczała na konferencji naczelnik Eleonora Miszkiel.
Według danych Wydziału Oświaty UM, najwięcej uczniów w tym roku szkolnym uczyć się będzie w Publicznej Szkole Podstawowej nr 6 – łącznie 453. W PSP nr 1 po przeniesieniu 7 oddziałów z „Trójki” będzie łącznie 20 klas i 418 uczniów.
Jednak gdyby policzyć wszystkich wychowanków ZSP nr 2 (454 uczniów PSP nr 6 oraz 120 dzieci w MP nr 5) i ZSP nr 3 (418 uczniów PSP nr 1 oraz 173 przedszkolaków z MP nr 2), to liczby są zbliżone, ale więcej młodych ludzi skupia teraz druga z placówek..
Najmniejsza jest PSP nr 2 – uczy się w niej 315 uczniów. Najmniej liczne jest Przedszkole nr 4, liczące równo setkę dzieci.
Wciąż jednak w szkołach jest ruch i dokładną liczbę uczniów w poszczególnych placówkach będzie można podać około 10 września.
Dyrektor „Jedynki” a od 1 września ZSP nr 3 mówiła o przygotowaniach placówki do nowego roku szkolnego.
- Ostatnie miesiące były burzliwym i trudnym okresem dla społeczności obu szkół, ale mogę powiedzieć, że wszyscy odnieśliśmy sukces. Nie widziałam osób niezadowolonych, a tylko niepewnych nowej sytuacji. Jednak współpracując ze sobą damy radę i wszystko uporządkujemy pod względem prawny – mówiła. Podkreśliła, że ogrom pracy wykonali pracownicy PSP nr 1, którzy przenieśli całe wyposażenie i sprzęt. Dzięki temu szkoła została świetnie doposażona.
Joanna Hawryluk opowiadała o przygotowaniu placówki do nowego roku szkolnego i przyjęcia większej liczby uczniów i o tym, jak pracownicy PSP na dwa miesiące zamienili się w ekipę remontową. Dzięki dofinansowaniu z programu „Posiłek w Szkole i w domu” udało się wyremontować kuchnię i stołówkę szkolną – te prace kosztowały w sumie 90 tys. zł. Nowe oblicze po remoncie zyskała też szkolna szatnia. W świetlicy znalazły się meble pozyskane ze zlikwidowanego sklepu CCC.
- Wszystkie dzieci będą miały swoje, przydzielone sale. Mamy szereg pracowni specjalistycznych, udało nam się przygotować nową pracownię informatyczną. Szkołą jest na tyle duża, że niektórzy rodzice żartują, że trzeba po niej chodzić z GPS-em. Cieszę się, że ten potencjał zostanie wykorzystany. Nikt nie będzie chodził w systemie dwuzmianowym, lekcje najpóźniej będą się kończyły o 16.20 – dodała Joanna Hawryluk.
Na zakończenie wszyscy mieli okazję obejrzeć wnętrza placówki przy ul. Polnej i zmiany, jakie zaszły w wakacje.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze