Na nadzwyczajnej sesji, zwołanej w czwartek, 27 sierpnia, Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim przyjęła pięć projektów uchwał. W głosowaniach nie wzbudziły one kontrowersji, ale wywołały dyskusję wśród radnych.
Kilka wątków omówiono przy okazji uchwały w sprawie zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Sokołów Podlaski na lata 2026-2039 oraz drugiej, dotyczącej zmian w budżecie Miasta Sokołów Podlaski na 2026 rok. W dokumentach zapisano bowiem przesunięcia funduszy.
W WPF i budżecie zmniejszono wydatki na modernizację Alei 550-Lecia. Przetarg wyszedł dużo taniej i to aż o 2,88 mln zł. Proporcjonalnie o 2,55 mln zł mniejsza jest dotacja od wojewody i o ponad 230 tys. zł potrzeba było mniej wkładu własnego miasta. Burmistrz Iwona Kublik i przewodniczący rady Daniel Krakowski musieli jednak rozczarować radnych, którzy liczyli, że te 2,88 mln zł pójdzie na inne inwestycje drogowe. Oszczędności powodują, że nadwyżka dotacji wraca do wojewody i on decyduje, jakie inwestycje wesprzeć, najczęściej są to kolejne na liście rankingowej, które pierwotnie nie „załapały się” na dofinansowanie”. Jednak z zaoszczędzonych "swoich" pieniędzy miasto Sokołów Podlaski uzupełniło wkład własny do budowy ulicy Ustronnej.
Radny Michał Lipiński pytał o deficyt i zadłużenie miasta. Jak wyjaśniała skarbnik Elżbieta Hermanowicz, podejmowane w czwartek uchwały nie spowodowały zmiany deficytu w tegorocznym budżecie (jest na poziomie 11,9 mln zł), a miasto w tym roku nie podjęło decyzji, które by zwiększyły dług i pozostaje on na poziomie z końca ubiegłego roku - 55,7 mln zł.
Z budżetu zdjęto kwotę ponad 2 mln zł, która była dotacją na budowę strzelnicy na terenach dawnej Cukrowni. Okazało się, że koszty zadania (m.in. adaptacja budynku dla potrzeb projektu) znacząco przewyższają to, co pierwotnie zakładano w kosztorysie. W związku z tym miasto na nowo opracowało projekt i ponownie będzie starać się w MON o fundusze na strzelnicę. Pytana przez radnych Iwona Kublik wyjaśniała, że przy pierwszym naborze nie była wymagana szczegółowa dokumentacja strzelnicy (zatem miasto nie poniosło kosztów na jej opracowanie), czas na aplikowanie był bardzo krótki i stąd niedoszacowanie zadania. W trakcie przygotowania inwestycji okazało się, że budynek przy Fabrycznej, w którym ma być strzelnica, jest w fatalnym stanie i nie nadaje się do adaptacji. Temat wciąż jest więc otwarty.
Miasto Sokołów Podlaski podpisało z firmą KORTBUD umowę na budowę boiska wielofunkcyjnego przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 6, a wykonawca wszedł niedawno na plac budowy. To inwestycja, na którą miasto pozyskało dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Zakończy się w przyszłym roku. Będzie kosztować 907 tys. zł – w przetargu startowali dwaj inni przedsiębiorcy, ale złożyli dużo wyższe oferty - w wysokości 1,27 mln zł oraz 1,47 mln zł. W związku z umową, radni dokonali przesunięcia w budżecie miasta.
Miasto lada chwila ruszy też z budową pumptracka na terenie ogródka jordanowskiego przy ul. Bulwar, za miejską pływalnią. Na ten cel pozyskało 300 tys. zł, a 330 tys. wyłoży z własnego budżetu. Radny Piotr Sikorski na czwartkowej sesji przypomniał m.in. swoje działania związane ze skateparkiem, który do ubiegłego roku funkcjonował w miejscu, gdzie ma być pumptrack. Na uciążliwości związane ze skateparkiem i hałasami skarżyli się mieszkańcy, a gdy miasto zabrało się w 2025 r. za remont obiektu okazało się, że jest to nieopłacalne. Na terenie ogródka jordanowskiego powstanie więc „cichszy” pumptrack oraz wodny plac zabaw przy basenie, a skatepark planowany jest na terenie dawnej Cukrowni.
- Jednak dofinansowanie na poziomie 20 proc. kosztów na budowę skateparku na Cukrowni, jakie pozyskaliśmy to za mało. Wyszliśmy z budżetem na prostą, ale to nie znaczy, że śpimy na pieniądzach – skomentowała pani burmistrz.
Miasto Sokołów Podlaski pozyskało wiosną fundusze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na realizację projektu „Sokołów Podlaski jako wodna fabryka tlenu. Zielono-niebieska infrastruktura przygotowująca miasto do zmian klimatycznych”. Został on na czwartkowej sesji wprowadzony do budżetu miasta.
Wartość całego projektu to 18,927 mln zł. Dofinansowanie stanowi 15,087 mln zł, a wkład własny miasta – 3,84 mln zł.
Radni chcieli poznać szczegóły projektu i tu w skrócie przedstawiła je burmistrz Iwona Kublik. Na wstępie zaznaczyła, że projekt to odpowiedź na deficyty wody w mieście – parowanie jest większe niż opady, a jeśli już te opady są, to szybko trafiają do kanalizacji lub spływają i nie wsiąkają w glebę. Pieniądze z projektu przeznaczone zostaną na zbiorniki do magazynowania wody, która będzie przeznaczona do podlewania miejskiej zieleni. Zagospodarowane zostaną też tereny zielone - „rozszczelnione”, ale zaplanowano też sadzenie nowej roślinności i budowę infrastruktury towarzyszącej.
Szczegóły na nagraniu:
W dyskusji padło m.in. pytanie, dlaczego w projekcie nie uwzględniona została rzeczka Kościółek i przylegające do niej tereny. Burmistrz wyjaśniała, że obszar ten nie spełniał kryteriów, by zostać włączony do wniosku składanego do NFOŚiGW, miast ma jednak możliwości aplikowania o dofinansowanie na ten teren z innych źródeł.
Radni na sesji zmienili uchwałę w sprawie określenia listy przystanków komunikacyjnych na terenie Miasta Sokołów Podlaski warunków i zasad korzystania z tych przystanków. O co tu chodzi?
Miasto do listy przystanków dołożyło nowy, na ul. Andersa, przylegający do terenu szkoły na Polnej. Ma on ułatwić dowożenie uczniów ze zlikwidowanej „Trójki”, którzy od września będą chodzić do Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3, mieszczącego się przy ul Polnej.
Jak wyjaśniał naczelnik Wydziału Inwestycji i Dróg UM Krzysztof Góral, chodzi przede wszystkim o dodatkowy kurs, o który prosili rodzice uczniów. Został on dołożony do rozkładu darmowej komunikacji miejskiej, ale nie ma pewności, czy rzeczywiście będzie cieszyć się zainteresowaniem pasażerów. Samorząd będzie się przyglądać, jak wygląda sytuacja i czy rzeczywiście kurs okaże się potrzebny.
Przy okazji radny Józef Kalicki zwrócił uwagę na problemy z brakiem chodnika i przejścia dla pieszych na ul. Marii Skłodowskiej-Curie, na odcinku od rzeczki Kościółek wzdłuż sklepu Stokrotka aż do ul. Baczyńskiego. Wskazywał, że jego rozmowy z powiatem, który jest zarządcą ulicy skończyły się fiaskiem. Naczelnik Góral zasugerował, by radny napisał pismo z prośbą o interwencję również do władz miasta, co pozwoli oficjalnie wystąpić do powiatu i spróbować rozwiązać problem.
Radni zgodnie poparli i zatwierdzili „Wieloletni plan rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i urządzeń kanalizacyjnych na lata 2026-2029”. Mieli jednak sporo pytań do prezesa Przedsiębiorstwa Usług Inżynieryjno-Komunalnych Marcina Pasika.
Prezes PUIK podkreślił, że generalnie prace dotyczące modernizacji wodociągów będą w pierwszej kolejności prowadzone tam, gdzie planowane są inwestycje drogowe. Bo taka powinna być kolejność: najpierw wymienia się infrastrukturę podziemną, a później kładzie nową nawierzchnię drogi i buduje nowe chodniki. Burmistrz Iwona Kublik wspomniała, że plan modernizacji zakłada m.in. prace na ul. Węgrowskiej. Wodociąg w tej ulicy jest stary, a w ostatnich miesiącach było tam wyjątkowo dużo awarii.
Na koniec w programie sesji był „techniczny” projekt, wprowadzający poprawkę do uchwały przyjętej przez Radę Miejską na sesji 2 czerwca. Chodziło o zapis dotyczący finansowania zewnętrznego nowej placówki, jaka ma powstać w mieście, w budynku zlikwidowanej PSP nr 3 przy ul. Repkowskiej – Centrum Usług Społecznych. Miasto na stworzenie CUS pozyskało 4,4 mln zł dofinansowania.
Nieoczekiwanie jednak dyskusja poszła w innym kierunku za sprawą radnego Zygmunta Wycecha. Zakwestionował on sens tworzenia CUS. Stwierdził, że program będzie finansowany przez rok lub dwa, a później nie ma dalszych gwarancji co do pieniędzy. Skarżył się na niskie emerytury seniorów. Nazwał nawet cały projekt CUS „kotem w worku”, stwierdził, że dla wielu osób ważniejsza jest „ławka pod blokiem”.
Tu jednak wywołał kontrę ze strony burmistrz Iwony Kublik, szefowej CPS Moniki Krzemieniewskiej oraz radnych, którzy wskazywali, że CUS to nowe podejście do usług społecznych. Ma odpowiadać na realne potrzeby seniorów, a rolą radnego zamiast zniechęcania powinno być nakłanianie seniorów do korzystania z nowych możliwości, jakie stworzy CUS.
Nagranie całej sesji można obejrzeć na stronie internetowej miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Stare wodociagi na ul. Węgrowskiej?? To co ma powiedzieć Stare Miasto. Panie radny Iwański proszę o zgłebienie tematu.
Pan Wycech to radny nie zaradny i bezradny. Milczek pokładowy
Cieszcie się mieszkańcy, przyjęto plan wieloletni modernizacji i rozbudowy wodociągów, tylko czemu nie wspomniano jak on wpłynie na oplaty za wode i ścieki - taryfa chyba kończy się w tym roku? Czy radni o tym nie wiedzą, czy może jest to typowa manipulacja? Tanio to już było ?
Z krucho z wiedzą prezesa PUIK - procedury przyłączenia do sieci opanowane na marnym poziomie, bo jako mieszkaniec nic nie zrozumiałem.
A propos wspomnianej Alei 550lecia -co to za idiotyczne zwężenia na skrzyżowaniu z drogą do Miedzny??? Miejsca było tu tyle że spokojnie zmieściłby się wydzielony, bezpieczny lewoskręt, a zrobiono wszystko tak aby utrudnić ruch i zmuszać do hamowania przed oczekującymi na skręt w lewo. Projektantowi tego niebezpiecznego bubla i urzędnikom co go zatwierdzili należałoby postawić zarzuty celowego stwarzania zagrożenia w ruchu lądowym!
Taka szeroka aleja będzie miała wąskie gardło. Brak dodatkowego pasa w lewo, prawoskrętu od Ząbkowa pomimo miejsca nie będzie. Kasy trochę zostało. Krawężniki zwężają przejazd. Miało być lepiej a będzie …?
Prawie 60 000 000pln długu / 18 000 mieszkańców=3 333 pln/mieszkańca. Te miasto tonie w długach i końca nie widać.
Bardzo słaba informacja na temat komunikacji miejskiej. Brak oznakowań przystanków, nikłe dane na temat tras. Starsi ludzie nie zawsze potrafią odnaleźć dane w internecie. Przydałby się plakaty i ulotki.
Stare wodociagi na ul. Węgrowskiej?? To co ma powiedzieć Stare Miasto. Panie radny Iwański proszę o zgłebienie tematu.
Pan Wycech to radny nie zaradny i bezradny. Milczek pokładowy
Cieszcie się mieszkańcy, przyjęto plan wieloletni modernizacji i rozbudowy wodociągów, tylko czemu nie wspomniano jak on wpłynie na oplaty za wode i ścieki - taryfa chyba kończy się w tym roku? Czy radni o tym nie wiedzą, czy może jest to typowa manipulacja? Tanio to już było ?