Sokołowscy dzielnicowi zatrzymali mieszkańca gminy Kosów Lacki, który ukradł telefony pacjentom znajdującym się na oddziale szpitalnym. Dzięki sprawnym działaniom policjantów, niedługo po zgłoszeniu, skradzione telefony wróciły do poszkodowanych.
Sokołowscy dzielnicowi zatrzymali mieszkańca gminy Kosów Lacki, który ukradł telefony pacjentom znajdującym się na oddziale szpitalnym. Dzięki sprawnym działaniom policjantów, niedługo po zgłoszeniu, skradzione telefony wróciły do poszkodowanych.
We wtorek, 9 sierpnia, około godz. 20.00 policjanci zostali poinformowani przez poszkodowanych, że z ich szpitalnych szafek zginęły telefony komórkowe. Kradzieży dokonano, kiedy na chwilę wychodzili ze szpitalnej sali, a telefony pozostawili na szafkach przy łóżku. Poszkodowani nie umieli dokładnie powiedzieć, kiedy telefony zostały im skradzione ani kto mógł tego dokonać. Rozmowy z pacjentami z sąsiednich sal również nie dały policjantom żadnych wskazówek, kto mógł ukraść telefony, a tym bardziej, jak może wyglądać sprawca kradzieży.
Po wyjściu ze szpitala policjanci postanowili jeszcze sprawdzić, czy sprawca kradzieży nie przebywa w pobliżu. Dowiedzieli się, że niedługo przed przyjazdem patrolu, na ławce siedział mężczyzna, znajdujący się pod działaniem alkoholu.
Policjanci nie odpuszczając tak łatwo, postanowili sprawdzić znajdujący się w pobliżu szpitala zadrzewiony teren. Zaczynając jego sprawdzanie, ich uwagę przykuł jeden świerk, z podwiniętymi do środka gałęziami. Kiedy przyjrzeli się bliżej, zauważyli tam mężczyznę. W ciemności, zgubił go jeden z telefonów, którego wyświetlacz świecił się, w przepasanej na biodrach saszetce.
Policjanci odebrali mężczyźnie telefony, które trochę wcześniej skradł z sal szpitalnych.
Telefony wróciły do poszkodowanych, którzy nie kryli radości i podziękowań dla policjantów, za tak sprawne działanie. Sprawca kradzieży, 51-letni mieszkaniec gminy Kosów Lacki, odpowie teraz przed Sądem za swoje postępowanie. Grozi mu wysoka kara grzywny, a nawet kara aresztu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze