Od 1 września w polskich szkołach i przedszkolach obowiązują nowe zasady dotyczące żywienia. Chodzi o wprowadzenie zdrowszych nawyków i ograniczeń dotyczących przetworzonej żywności. W niektórych mediach pojawiła się krytyka nowej „diety planetarnej”. Sprawdziliśmy, jak wyglądają obecnie posiłki w sokołowskich szkołach.
Pierwszy wymóg wprowadzony w nowym roku szkolnym - zupy muszą być przygotowywane na wywarach warzywnych co najmniej 2 razy w tygodniu. Warzywa muszą pojawiać się w każdym posiłku, z wyraźną przewagą warzyw.
Potrawy mięsne na szkolny obiad można podawać maksymalnie dwa razy w tygodniu. Jednocześnie obowiązuje zakazano używania mięsa wysokoprzetworzonego (m.in. kiełbas czy kotletów z mortadeli) jako głównego składnika białkowego.
Wprowadzono również obowiązek serwowania co najmniej jednej pełnowartościowej potrawy z nasion roślin strączkowych tygodniowo (bez dodatków odzwierzęcych) oraz zapewnienia wegetariańskiej alternatywy, jeśli obiad zawiera mięso lub rybę
Do tego w tygodniu mogą pojawić się maksymalnie 2 potrawy smażone. Zaznaczmy, że do smażenia zalecany jest wyłącznie olej rzepakowy lub rafinowaną oliwę z oliwek. Posiłki powinny bazować na naturalnych i w miarę możliwości lokalnych lub ekologicznych składnikach.
Nowe przepisy dotyczą też produktów sprzedawanych w szkolnych sklepikach i automatach ustawionych na terenie placówek. W produktach mlecznych, napojach roślinnych, pieczywie i artykułach zbożowych zawartość cukru nie może przekraczać 10 g na 100 g/ml (w wyrobach półcukierniczych do 13,5 g bez sztucznych słodzików), tłuszczu – do 10 g, a soli – zazwyczaj do 1 g na 100 g produktu.
W wakacje w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie (siedziba SP nr 6) oraz w ZSP nr 3 („Jedynka” przy ul. Polnej) przeprowadzono modernizację kuchni i stołówek. Łączny koszt w obu placówkach, to ponad 150 tys. zł, większość funduszy pochodziła z dofinansowania w ramach projektu „Posiłek w szkole i w domu”. Kupione zostały m.in. nowe urządzenia i wyposażenie, przeprowadzono też prace modernizacyjne. Inwestycje usprawniły pracę kuchni.
Jak przyznają dyrektorzy sokołowskich szkół, nowe zasady żywieniowe wymagają od osób przygotowujących szkolne posiłki więcej kreatywności niż dotychczas. Słychać głosy, także ze strony rodziców, że medialna burza z hasłami o „diecie molekularnej” to teoretyczny problem w Internecie, a hasła o głodnych dzieciach nijak się mają do rzeczywistości.
- Jadłospis jest bardzo urozmaicony i dzieci jedzą wszystko ze smakiem. W przedszkolu obowiązują te same wytyczne i jedzenie jest pyszne – ocenia dyrektor ZSP nr 3 Joanna Hawryluk.
- Makaron ze szpinakiem na obiedzie w szkole mi nie smakował. Nie zjadłam, chociaż taki, który mama robi w domu jest pyszny. Ale zupa była dobra, do tego dobra śliwka i nie byłam głodna po – powiedziała nam Łucja.
Dodajmy, że dwudaniowy obiad w sokołowskich szkołach kosztuje 7 zł. Część placówek pozwala wykupić samą zupę, za którą uczeń płaci 3 zł.
Co jedli uczniowie sokołowskich podstawówek w ostatnim tygodniu?
ZSP nr 1 (ul. Węgrowska)

ZSP nr 2 (ul. Marii Skłodowskiej-Curie)

ZSP nr 3 (ul. Polna)

SP nr 4 (ul. Kupientyńska)

Zachęcamy uczniów i rodziców do podzielenia się opiniami o nowych zasadach żywienia – w komentarzach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ciekawe kiedy w restauracji sejmowej będzie obowiązywała dieta planetarna
Ciekawe kiedy w restauracji sejmowej będzie obowiązywała dieta planetarna