Budowa Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego przy Szpitalu Powiatowym w Sokołowie Podlaskim zakończyła się w 2023 r., jednak do tej pory nie udało się to, co było sednem inwestycji: zwiększyć liczby miejsc dla pacjentów. Placówka generowała przez to wysokie straty. Teraz w końcu udało się sytuację zmienić i NFZ planuje rozszerzyć kontrakt dla ZOL.
Zakład Opiekuńczo-Lecznicy to placówka, zapewniająca pielęgnację pacjentów, którzy nie wymagają hospitalizacji, ale nie są samodzielni ze względu na stan zdrowia.
Do 2013 r. Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, prowadzony przez SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim funkcjonował w Wyrozębach. Później został przeniesiony na piąte piętro Szpitala Powiatowego w Sokołowie Podlaskim. Pacjenci mieli przez to utrudnione możliwości wyjścia na zewnątrz.
W poprzedniej kadencji, za czasów, gdy starostą była Elżbieta Sadowska, a zarówno w kraju, jak i w lokalnym samorządzie rządził PiS, powiat sokołowski podjął starania o pozyskanie pieniędzy na budowę nowego obiektu dla ZOL. Pozyskał 5 mln zł z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych w ramach Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, dołożył do tego blisko 6 mln zł z budżetu powiatowego i powstał nowoczesny obiekt obok głównego budynku szpitala. Otwarto go hucznie krótko przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. W mediach pojawiły się informacje, że wstęgę przecięto, chociaż obiekt formalnie nie miał odbiorów technicznych i wyposażenia. Nie było też podpisanego kontraktu na nowy obiekt.
Pojawił się jednak inny ogromny problem: inwestycja w nowy obiekt zakładała zwiększenie liczby miejsce w ZOL w Sokołowie Podlaskim z 45 do 80. Kolejka chętnych do pobytu w placówce jest znacznie dłuższa. Jednak SP ZOZ nie uzyskał kontraktu na ten cel, nie mógł przyjąć nowych pacjentów, co doprowadziło do dużych strat placówki. Dlaczego?
- Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, żeby był rentowny, musi mieć określoną liczbę zakontraktowanych miejsc. Połowa nowego ZOL stoi pusta, a zatrudnienie musi być dostosowane do zwiększonej liczby miejsc, co generuje straty na poziomie miliona złotych rocznie – wyjaśniał we wrześniu 2024 r. nowy starosta Adam Góral.
Sytuacja w służbie zdrowia jest, jaka jest. Mimo intensywnych starań władz powiatu oraz dyrektora SP ZOZ Mariusza Martyniaka, wielokrotnych rozmów i pisania do NFZ w sprawie zwiększeniu kontraktu dla sokołowskiego ZOL, dotychczas się to nie udawało. Sytuacji nie poprawiły próby „komercjalizacji”.
- W sierpniu NFZ poinformował nas, że otrzymał dodatkowe fundusze na opiekę w ZOL-ach. W związku z tym wrócił temat renegocjacji umowy z naszym SP ZOZ, który dysponuje potencjałem - personelem, sprzętem medycznym oraz odpowiednimi lokalami – mówi starosta Adam Góral. - NFZ potwierdził, że jest w stanie podjąć pewne działania w tym obszarze i zwrócił się do SP ZOZ o informacje, umożliwiające rozszerzenie dotychczasowego kontraktu. Takie informacje otrzymał - dodaje.
Dyrektor Mariusz Martyniak potwierdził, że SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim jest przygotowany do rozszerzenia kontraktu w zakresie świadczeń realizowanych w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. Obecnie ZOL dysponuje 45 łóżkami. Potencjał kadrowy, lokalowy oraz wyposażenie i sprzęt umożliwiają uruchomienie co najmniej 20 dodatkowych łóżek, co oznacza zwiększenie docelowej liczby łóżek w ZOL do 65.
- Deklarujemy gotowość do uruchomienia wskazanej liczby dodatkowych łóżek w terminie do jednego miesiąca od uzgodnienia i zawarcia stosownych zmian w umowie z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. Jednocześnie potwierdzamy gotowość do podjęcia niezbędnych działań formalnych związanych z rozszerzeniem zakresu realizowanych świadczeń, w tym aktualizacji liczby łóżek w księdze rejestrowej oraz przedłożenia wymaganych dokumentów dotyczących oceny celowości inwestycji lub stosownego oświadczenia w tym zakresie – zapewnił dyrektor w piśmie do NFZ.
Wicestarosta Zbigniew Czerkas podkreśla, że sprawa uruchomienia dodatkowych łóżek w ZOL ma dwa aspekty: finansowy, ale i społeczny.
- Rozszerzenie kontraktu z NFZ i zwiększenie liczby pacjentów w ZOL oznacza poprawę sytuacji finansowej placówki, co jest bardzo ważne dla całego naszego SP ZOZ – mówi. - Ale finanse to nie wszystko. Nie zapominajmy, że na miejsce w ZOL czeka długa kolejka pacjentów. Społeczeństwo się starzeje i zapotrzebowanie na tego typu usługi będzie coraz większe. Wychodzimy zatem naprzeciw temu, co jest społecznie potrzebne. Dziękuję wszystkim, którzy nie odpuścili tego tematu, zwłaszcza dyrekcji SP ZOZ. Konsekwentnie jeździli na spotkania, pisali pisma, przypominali w NFZ, że rozszerzenie kontraktu jest nam potrzebne. Jak się okazało, przyniosło to efekty. Zrobimy wszystko, by jak najszybciej doszło do porozumienia z NFZ i uruchomienia nowych miejsc w ZOL. Ale hucznego otwarcia i przecięcia wstęgi nie będzie – dodaje Zbigniew Czerkas.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Panie Czerkas fajnie że się udało ale jeszcze proszę o rozwiązanie gorącego problemu dostępu do aptek w dni wolne . Może rozważycie dostęp do apteki szpitalnej ?
Apteka szpitalna jako komercyjna ? Bez szans.
Panie Czerkas fajnie że się udało ale jeszcze proszę o rozwiązanie gorącego problemu dostępu do aptek w dni wolne . Może rozważycie dostęp do apteki szpitalnej ?
Apteka szpitalna jako komercyjna ? Bez szans.