Reklama

Zamiast szczawiu i mirabelek

28/02/2016 11:00

Dzięki tej ustawie ma spaść poziom ubóstwa wśród dzieci z 23 proc. do 11 proc. Wierzę, że ten program dokona zmiany Rzeczypospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda podpisując rządową ustawę "500+".

Dzięki tej ustawie ma spaść poziom ubóstwa wśród dzieci z 23 proc. do 11 proc. Wierzę, że ten program dokona zmiany Rzeczypospolitej - mówił prezydent Andrzej Duda podpisując rządową ustawę "500+".

Prezydent podziękował premier Beacie Szydło oraz minister Elżbiecie Rafalskiej za zrealizowanie naszego wielkiego zobowiązania wobec Polaków. - Wszystkim, którzy mówią o niezrealizowanych obietnicach, mogę przypomnieć: to ja przedstawiałem, w trakcie kampanii do Europarlamentu w 2014 roku, program dotyczący rodziny. "500+" to ten sam program, jego kontynuacja - przekonywał zebranych i dodał: - Ta ustawa oznacza wsparcie dla tych, którzy są dla nas najważniejsi, dla rodzin, które posiadają dzieci. Państwo nie zastępuje, nie narzuca rodzicom modelu wychowania dzieci, ale jedynie pomaga w tym wychowaniu.

Reklama

Ustawa przewiduje, że rodziny co miesiąc dostaną po 500 zł na drugie i kolejne dziecko. To spowoduje wzrost poziomu życia i będzie zachętą dla młodych ludzi, żeby mieć dzieci i przyczyni się do poprawy sytuacji demograficznej i gospodarczej Polski. Wypłacane pieniądze trafią z powrotem na rynek, trafią do małych sklepów, do przedsiębiorców i pobudzą naszą gospodarkę. Wnioski o przysługujące pieniądze będzie można składać już od kwietnia.

Już w kampanii wyborczej nie brakowało głosów krytycznych wobec programu "500+". Mówiono, że to rozdawanie pieniędzy, że budżet tego nie uniesie. A co najzabawniejsze, ostatnio te same głosy domagały się poszerzenia programu "500+" na wszystkie dzieci, również te pierwsze i to bez jakichkolwiek ograniczeń związanych z zasobnością ich rodzin (próg dochodowy). Wcześniej straszyli, że PiS szykuje nam drugą Grecję, planując wsparcie dla rodzin, a teraz chcieli, żeby rząd wydał jeszcze więcej, przyznając dofinansowanie na każde dziecko. W tym celu powstał propagandowy spot PO, na którym "Mama Jasia" z dzieckiem na ręku mówi o oszustwie: "Jasio jest pokrzywdzony, bo on nie dostanie tylko dlatego, że jest pierwszym dzieckiem".

Reklama

Jak się okazało, kobieta grająca "Mamę Jasia" w spocie to radna PO ze stołecznej Pragi. Tej samej PO, która jeszcze nie tak dawno ustami Stefana Niesiołowskiego proponowała polskim dzieciom mirabelki z drzew i szczaw z kolejowych nasypów. My, zamiast szczawiu i mirabelek, dajemy konkretną pomoc.

WALDEMAR KRASKA

FELIETON UKAZAŁ SIĘ W ŻYCIU SIEDLECKIM 19 LUTEGO

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości