Reklama

Burmistrz na sesji powiatowej: Miasto nie jest chłopcem do bicia!

01/03/2020 00:53

Włodarz Sokołowa Podlaskiego podczas piątkowych obrad ostro skomentował dwie sprawy: finansowanie przez miasto zadań w ramach RIT i próbę zerwania przez powiat umowy z miastem na bieżące utrzymanie dróg powiatowych.

Włodarz Sokołowa Podlaskiego podczas piątkowych obrad ostro skomentował dwie sprawy: finansowanie przez miasto zadań w ramach RIT i próbę zerwania przez powiat umowy z miastem na bieżące utrzymanie dróg powiatowych.

Na sesji 28 lutego burmistrz Bogusław Karakula zabrał głos w punkcie przeznaczonym na wystąpienia mieszkańców. Zaczął od sprawy RIT. Podkreślił, że jest to zadanie współfinansowane przez UE, budżet państwa i lokalne samorządy, które rozpoczęło się w poprzedniej kadencji.
- Beneficjentem mógł być powiat, domówiliśmy się, że miasto będzie partnerem. Przy podziale finansowym ustalone było, że miasto będzie dofinansowało udział własny w wysokości 5 proc. Bo 80 proc. to są środki z UE dystrybuowane przez marszałka, a 10 proc. otrzymaliśmy z budżetu państwa – wyjaśniał burmistrz. - Umówiliśmy się, że przy inwestycjach na terenie miasta my będziemy finansowali 5% udziału własnego i 50 proc. kosztów kwalifikowanych, bo one są głównym składnikiem ogólnych kosztów. I po rozstrzygnięciu przetargów okazało się, że tych kosztów kwalifikowanych jest dużo więcej, niż zakładaliśmy. Przy rozstrzygnięciu każdego z przetargów powiat pyta nas, czy  miasto w to wchodzi i nie zdarzyło się, żebyśmy odmówili.
Burmistrz zaprezentował radnym tabelkę, która obrazuje koszty RIT na terenie miasta:

Reklama

Podkreślił, że docierają do niego informacje, że przedstawiciele obecnych władz powiatu umniejszają rolę miasta przy RIT. Nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o wystąpienie starosty Elżbiety Sadowskiej na wigilii w Zakładach Mięsnych.
- Przychodzą do mnie mieszkańcy i mówią, że słyszeli od przedstawicieli powiatu, że miasto nic nie robi, że dokłada tylko 5 procent – zaznaczył. - Jak państwo widzą w tej tabelce, to nie tylko powiat buduje, ale miasto też sporo dokłada.
Wicestarosta Ryszard Domański przyznał, że miasto „bezsprzecznie jest rzetelnym, odpowiedzialnym i stabilnym partnerem przy tej inwestycji” i mimo dodatkowych kosztów po przetargach zgadza się na partycypację w nich. Potwierdził też, że dane z tabelki są prawdziwe, a w przypadku ulic Baczyńskiego i Długiej miasto wzięło na siebie cały udział własny.

Do sprawy odniósł się też radny powiatowy i były starosta Leszek Iwaniuk. - Rozumiem rozgoryczenie pana burmistrza, bo do mnie też różne słuchy w sprawie RIT dochodzą. Ten projekt był wpisany w niskoemisyjność i ekologię. Dzięki temu, że burmistrz wziął na siebie oświetlenie i ścieżki rowerowe, mogliśmy zrobić więcej asfaltu. Poza tym, dzięki temu że miasto miało w części przygotowaną dokumentację na rewitalizację i udało się sprężyć, dostaliśmy nie 80, a 90 proc. dotacji. Miasto to nasz partner i powinniśmy je po partnersku traktować. Bo jak widać, wspólne działania dały dobry efekt. Chciałbym w tym momencie, jako mieszkaniec, zadać pytanie zarządowi: dlaczego nie potrafi rozmawiać w należyty sposób z miastem i dogadywać się jak do tej pory? Przykładem może być wigilia, którą robiliśmy wspólnie przez 8 lat, a ten zarząd tego zaniechał – pytał Leszek Iwaniuk.

Reklama

- Na jednym ze spotkań władza miejska powiedziała „zrobiłem wam drogi i ścieżki”, więc zareagowałam, że to powiat wykonuje, a miasto daje na tę inwestycję 5 procent. Stąd bierze się żal pana burmistrza, a faktycznie to my realizujemy dzięki poprzedniemu zarządowi, który te środki zgromadził i dzięki obecnemu, który to realizuje. Gdyby było wskazanie burmistrza, że również ten powiat coś tam znaczy, to bym nie reagowała. To ja powiedziałam, że miasto dokłada do inwestycji 5 proc. - wyjaśniała starosta Elżbieta Sadowska.

***************************
Druga sprawa, którą poruszył na sesji burmistrz Bogusław Karakula dotyczyła zaplanowanego na sesji uchylenia uchwały w sprawie powierzenia miastu Sokołów Podlaski zadań związanych z bieżącym utrzymaniem dróg powiatowych na terenie miasta w 2020 r.
- Utrzymanie dróg powiatowych na terenie miasta to nie tylko odśnieżanie i zwalczanie śliskości, to również utrzymanie terenów zielonych, ścieżek rowerowych i chodników. Ta współpraca trwa od wielu lat – wyjaśniał burmistrz. - 14 października wysłaliśmy do administratora dróg powiatowych pismo, w którym zwróciliśmy się o zwiększenie kwoty wynikającej z porozumienia z 340 tys. zł do 440 tys. zł. Dlatego, że przybyło nowych chodników i ścieżek. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Ale czytając porządek dzisiejszej sesji zobaczyłem, że w punkcie 11 jest propozycja wypowiedzenia nam porozumienia. Mamy zawarte długoterminowe umowy na zwalczanie śliskości, gdzie w okresie zimowym płaci się za faktyczne wykonanie umowy, ale i za gotowość. W przypadku pielęgnacji zieleni płaci się ryczałtem i mamy zawarte umowy na 2 lata, a tu prace przy drogach powiatowych to ok. 30 proc. całości. Przez dwa lata to dla nas łącznie koszt ok. 700 tys. zł. W październiku wystąpiliśmy do państwa z prośbą o zwiększenie kwoty wynikającej z porozumienia, ale mimo braku odpowiedzi to co do nas należało robiliśmy również w styczniu i lutym. I okazuje się, że mamy zostać z ręką tam, gdzie nie powinniśmy jej mieć. Jeśli chce się wypowiedzieć umowę, to daje się jasny sygnał, że coś robimy nie tak i nie chcecie z nami współpracować. Nic takiego nie miało miejsca. Dla mnie to niepoważne traktowanie miasta – dodał.

Reklama

Burmistrz przypomniał, że oba samorządy realizowały wspólnie inwestycje na drogach powiatowych, do których samorząd miejski dokładał z własnej kasy. - Miasto nie jest chłopcem do bicia, na takie traktowanie sobie nie zasłużyło. Jest przygotowana inwestycja – światła na skrzyżowaniu ulic Ks. Bosko i Piłsudskiego. To drogi powiatowe i miasto nie ma obowiązku do tego zadania dokładać.  Koszt po przetargu to ponad 300 tys. zł, obiecaliśmy współfinansować połowę. Ale jeśli publicznie się opowiada, że miasto dokłada do inwestycji 5 proc., to możemy zacząć tyle dokładać, a nie 50. Miejscy radni nie są ubezwłasnowolnieni, analizują finanse. Nasza rada może mi pokazać figę w tej sprawie, bo jaki – poza bezpieczeństwem mieszkańców - mamy interes w tym, by inwestować na drogach powiatowych – dodał burmistrz.

Gdy doszło do owego punktu 11 na sesji, wicestarosta Ryszard Domański poprosił o przerwę na zwołanie posiedzenia zarządu. Po zakończeniu tego zebrania ogłoszono, że zarząd wnioskuje o wycofanie z sesji projektu uchwały o wypowiedzeniu miastu drogowego porozumienia. Radni zgodzili się na takie rozwiązanie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama