Dziewczynka z gminy Kosów Lacki w niedzielę wspólnie z mamą poszła do lasu na jagody i zaginęła. W niespełna godzinę od zgłoszenia dziewczynka została odnaleziona przez policjantów z posterunku w Kosowie Lackim.
Dziewczynka z gminy Kosów Lacki w niedzielę wspólnie z mamą poszła do lasu na jagody i zaginęła. W niespełna godzinę od zgłoszenia dziewczynka została odnaleziona przez policjantów z posterunku w Kosowie Lackim.
W niedzielę, 5 lipca, w godzinach popołudniowych dyżurny sokołowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 10-letniej dziewczynki. Z relacji jej matki wynikało, że około godziny 14. wspólnie z córką udały się do pobliskiego lasu na jagody. Około godziny 15.30 matka zauważyła, że córki nie ma. Próbowała sama jej szukać, jednak gdy to okazało się nieskuteczne dotarła do pobliskiej miejscowości i powiadomiła Policję. Na miejsce zostało zadysponowanych kilkudziesięciu policjantów oraz trzy jednostki OSP. Podczas prowadzonych działań poszukiwawczych już godzinę później policjanci z posterunku w Kosowie Lackim odnaleźli zaginioną dziewczynkę, która znajdowała się około 800 metrów od miejsca, gdzie po raz ostatni widziana była przez matkę. Po przebadaniu przez lekarza została przekazana matce.
To już kolejny raz kiedy mundurowi sokołowskiej komendy udowodnili, że można na nich liczyć. Zaangażowaniem i wytrwałością w poszukiwaniach, którą wykazali się funkcjonariusze biorący w nich udział, przyczyniły się do uratowania życia dziewczynki.
Apelujemy do wszystkich rodziców, aby nie pozostawiali nawet na chwilę swoich pociech bez opieki, szczególnie w lasach oraz nad kompleksami wodnymi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze