Na konferencji prasowej, zwołanej w poniedziałek, 24 listopada, senator Waldemar Kraska oraz poseł Maria Koc odnieśli się do obecnej sytuacji w mieście Sokołów Podlaski i spraw związanych m.in. z problemami w Sokołowskim Ośrodku Kultury, słabym pozyskiwaniem nowych funduszy na inwestycje oraz brakiem jakiejkolwiek współpracy obecnych władz miasta z parlamentarzystami.
Parlamentarzyści podkreślali, że przyczynkiem do zwołania konferencji był m.in. „List otwarty”, opublikowany na naszych łamach na temat sytuacji w SOK.
- Spotkaliśmy się na konferencji z dziennikarzami, żeby porozmawiać o tym, co się dzieje w mieście i podległych miastu instytucjach, takich jak choćby Sokołowski Ośrodek Kultury. Docierają do nas niepokojące sygnały z mediów i od mieszkańców – mówili Waldemar Kraska i Maria Koc. Zaznaczyli wyraźnie, że domagają się przeprowadzenia kontroli w tej instytucji. Przypomnieli, że przez długi czas po objęciu rządów przez nową ekipę trwała nagonka na poprzedniego dyrektora Marcina Celińskiego, doskonałego animatora i organizatora działań kulturalnych tylko po to, by go ze stanowiska wyrzucić.
- Nie widzimy żadnej reakcji władz miasta, w tym radnych na opisane problemy. Mieszkańcy pytają nas, dlaczego takiej reakcji nie ma i proszą, żebyśmy się o nią upomnieli. My się zatem takiej kontroli domagamy. Zarzuty, jakie się pojawiły, są bardzo poważne – podkreślali pani poseł i pan senator. - Słyszymy m.in., że nie realizują się dochody z biletów, a to zawsze była poważna pozycja w budżecie SOK.
- Na Zaduszkach Jazzowych pusta połowa sali – to pierwsza taka sytuacja od ponad 20 lat. To świadczy o kryzysie tej instytucji, a zmiana dyrektora powinna kojarzyć się z tym, że będzie lepiej. Jest zdecydowanie gorzej – dodał senator Kraska.
- Jesteśmy zaniepokojeni tym, jak zarządzane jest miasto Sokołów Podlaski i podległe mu instytucje – mówiła Maria Koc. - Jak państwo wiecie, przez kilkanaście lat byłam związana z Sokołowskim Ośrodkiem Kultury. Przyszłam tutaj do pracy w 2001 r., kiedy ta instytucja była w bardzo trudnej sytuacji, ale udało się przez ten czas wyremontować budynek SOK, powołać wiele znakomitych grup artystycznych, takich jak ZPiT Sokołowianie, czy Formacja Tańca Nowoczesnego Fatum Sokolik, byli Mistrzowie Świata, potem powstała BCDS – formacja tańca nowoczesnego i wiele innych. Oczywiście udało się też stworzyć ciekawy kalendarz wydarzeń. Teraz słyszymy o ciągu kompromitacji, jakie mają miejsce w Sokołowskim Ośrodku Kultury, które świadczą o tym, że ta instytucja jest źle zarządzana, a życie kulturalne, które powinno być animowane, podupada, co nas martwi.
Pani poseł zwróciła też uwagę na „wyjątkowo niezręczne” pomysły nowego dyrektora SOK: dyskotekę w rocznicę wybuchu II wojny światowej. - Pod naporem opinii publicznej datę zmieniono, ale za to dyskoteka odbyła się w dniu pogrzebu Honorowego Obywatela Miasta, biskupa Antoniego Dydycza – mówiła Maria Koc. - Do tego plakaty na wystawie obrażające uczucia nas wszystkich - to wielkie nieporozumienie.
Poseł Maria Koc za szczególnie skandaliczną uznała sprawę odebrania zniżek w SOK rodzinom wielodzietnym. Dyrektor SOK Jacek Drążkiewicz zdecydował o ich zniesieniu od września, chociaż nie została uchylona uchwała Rady Miejskiej w sprawie programu „Sokołowska Rodzina 3+”.
- Zaczynałam pracę w SOK w 2001 roku, były to bardzo trudne czasy. Na wszystko brakowało pieniędzy, a budynek ośrodka wymagał natychmiastowego remontu – mówiła Maria Koc. - Gdy zaczęły powstawać zespoły artystyczne – wspomniane Fatum Sokolik, należało do niego kilkaset dzieci. Później powstali „Sokołowianie”. Młodzi ludzie tańczyli, wyjeżdżali na festiwale, trzeba było im zapewnić stroje i dofinansowanie w tej biedzie, jaka wówczas panowała. Mieliśmy wówczas ogromne bezrobocie i wielu rodziców przychodziło wówczas do mnie z wielką troską, bo nie stać ich było nawet zapłacić 15-20 zł za udział dzieci w zajęciach. Jeśli ktoś miał kilkoro dzieci, a był bez pracy, sytuacja była trudna. Nie wyobrażałam sobie, żeby nie zwolnić takich dzieci z opłat i nie znaleźć sponsorów, którzy by opłacili wyjazdy. Nie wolno dopuścić do tego, by uzdolnione dziecko nie mogło rozwijać swojego talentu tylko dlatego, że rodzic nie ma pieniędzy. Po to jest dyrektor, by pomóc w takiej sytuacji! I ja, i dyrektor Marcin Celiński pisaliśmy projekty, chodziliśmy po sponsorach, bo trzeba było znaleźć pieniądze na działalność. Teraz budżet jest bardzo duży, a starań o pieniądze zewnętrzne nie widać. Dotacje i sponsorzy sami nie przyjdą – dodała pani poseł.
- Sokołów Podlaski, to miasto bardzo mi bliskie z kilku powodów. Tu się urodziłem, przez wiele lat pracowałem – dodał Waldemar Kraska. - Myślę, że nie tylko ja, ale i mieszkańcy miasta obserwują, że niestety, Sokołów umiera. Może to mocne określenie, ale widzę, że wiele instytucji, urzędów oraz aspektów związanych z rozwojem przestaje działać. Mówimy tu o umierającej sokołowskiej kulturze. Jako lekarz mogę też stwierdzić, że ochrona zdrowia jest może nie w agonii, ale w ciężkim stanie.
- Martwią nas też poczynania pani burmistrz. Mówiła w kampanii, że jeżeli zostanie wybrana, do miasta Sokołów Podlaski ściągnie wiele pieniędzy z zewnątrz. Zarzucała poprzedniemu burmistrzowi, że on tego nie potrafił. Teraz okazuje się, że tych – jak to określają mieszkańcy – wagonów pieniędzy, które miały do Sokołowa trafić, po prostu nie ma – krytykowała pani poseł.
- Także ta infrastruktura, która miała się tak intensywnie rozwijać, stoi, bo nie ma pieniędzy. Pani burmistrz chętnie fotografuje się i publikuje w mediach społecznościowych informacje o inicjatywach, za którymi niby stoi. Ale to są wszystko inicjatywy z czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości i premiera Mateusza Morawieckiego. To ostatnie zadania, które są kończone. Pani burmistrz puszcza w mediach filmiki, ale przydałaby się odrobina przyzwoitości i powiedzenia, skąd te pieniądze pochodzą. Mówi się o pieniądzach rządowych, zwykły obywatel może myśleć, że to z obecnego rozdania, a to nie jest tak – podkreślał senator Kraska. - Nie widzimy nic nowego, co dzieje się w naszym mieście, a przecież te oczekiwania i obietnice wyborcze, kierowane do mieszkańców w kampanii wyborczej, powinny się w końcu ziścić. Czekamy na te wagony pieniędzy, które miały do Sokołowa przyjechać. Miasto zasługuje na dobrego gospodarza i na to, żeby się rozwijał. Chcemy, by w Sokołowie działo się jak najlepiej, by to miasto rozwijało się i kwitło. Szczególnie, że mamy porównania do sąsiednich miejscowości, gdzie dużo dobrego się dzieje. U nas, jak widać, nie za bardzo – dodał senator.
Parlamentarzyści wyliczyli listę inwestycji dofinansowanych przez rząd PiS, którymi obecnie chwali się burmistrz Iwona Kublik: to Aleja 550-Lecia, remonty ulic w rejonie Węgrowskiej i Wiejskiej, budowa ronda na Siedleckiej, budowa nowej elektrociepłowni, modernizacja Stacji Uzdatniania Wody, remont poddasza w SOK - Pani burmistrz na te zadania nie pozyskała pieniędzy, ale się pod nie podpina – podsumowali parlamentarzyści.
- Nowa burmistrz mogła się wykazać, choćby przy pływalni i pokazać, że też umie pozyskiwać fundusze. Nie wiadomo, co tam się tak naprawdę dzieje. W mieście nie ma żadnych nowych inwestycji, a przecież tyle w kampanii mówiono o KPO. Gdzie zatem są te pieniądze z KPO, gdzie są fundusze rządowe, czy choćby z Urzędu Marszałkowskiego? - pytała Maria Koc. - Były konkursy, można było składać wnioski, pani burmistrz miała szansę się wykazać. Inni pieniądze zdobywają. Może nie tak duże, jak za naszych rządów, ale możliwości były i są: z KPO, Urzędu Marszałkowskiego, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
- Nie mamy jeziora, nie mamy jachtów – skomentował senator Waldemar Kraska.
Parlamentarzyści zwracali też uwagę na brak wizji dotyczącej rozwoju miasta.
- Nie słyszymy żadnego planu na przyszłość – podkreślił senator. - Docierają do nas jedynie sygnały dotyczące Parku Przemysłowego, ale to chyba nie jest wizja, która się spełni. Słyszymy jakieś nieoficjalne wyliczenia, że koszty tej rewitalizacji to 200, a nawet 270 mln zł. Takich pieniędzy nie uda się pozyskać. Trzeba zejść na ziemię i pokazać, że chcemy zrobić mniej, ale realnie, konkretnie i według potrzeb mieszkańców. Jeżdżę często po mieście i widzę, że za pieniądze z poprzedniej kadencji są robione drogi w rejonie Węgrowskiej i Wiejskiej, kończona jest mikroobwodnica śródmiejska z rondem. Ale mamy szereg małych uliczek na osiedlach, gdzie niedawno pobudowali się ludzie i je też trzeba zbudować. Jeśli chcemy, żeby Sokołów się rozwijał, ludzie poza miejscem pracy muszą mieć godne warunki do życia. A do tego oświatę, ochronę zdrowia i kulturę na dobrym poziomie – to są najważniejsze czynniki, przyciągające mieszkańców.
Parlamentarzyści zwracali też uwagę na chaos w poczynaniach miasta w różnych obszarach. Jeden dotyczy reorganizacji oświaty. Zamiast rzetelnego podejścia do tematu, były puszczane w eter sprzeczne sygnały: o zamianie budynków szkolnych z powiatem, czy tworzeniu Centrum Usług Społecznych w budynku PSP nr 1, z których ostatecznie nic nie wynikło.
- Do roboty, drogie panie, które stoicie na czele sokołowskiego urzędu. Zobowiązaliście się państwo do konkretnych rzeczy. Rozumiem, że pani burmistrz i jej zastępczyni są z takiej partii, w której dużo się obiecuje. Ale niech się nie zapatrują na górę – premiera i rząd, tylko w tej małej lokalnej społeczności wywiążą się z tego, co deklarowały w kampanii. To jest małe miasto, wszyscy się tu znają i nie jest łatwo uniknąć odpowiedzialności przed ludźmi za słowa rzucane na wiatr – komentowała Maria Koc.
- Miesiąc miodowy już minął – dodał Waldemar Kraska. - W kampanii wyborczej słyszeliśmy szerokie zapowiedzi konsultacji z mieszkańcami wszystkiego, co się będzie działo w naszym mieście. Mieszkańcy mieli decydować, a burmistrz i rada miejska realizować. Teraz słyszymy tylko przerzucanie się odpowiedzialnością, że coś powinno być zrobione w poprzedniej kadencji. Wiemy, że sytuacja jest trudna i nie ma pieniędzy. Ale jeśli ktoś decyduje się na bycie burmistrzem, powinien mieć jakiś plan – dodał.
Parlamentarzyści podkreślali też, że do na stanowiska do Sokołowa ściągani są „spadochroniarze” - działacze KO z Siedlec i innych miast. - Obie panie są działaczkami KO i stąd takie nominacje. Mieszkańcy powtarzają, że polityka bierze górę nad rozsądkiem. Rozsądek nakazywałby poszukać młodych, dynamicznych ludzi tutaj, w mieście – komentowali parlamentarzyści, nawiązując do obietnic związanych z programem „Bumerang” z kampanii wyborczej.
Senator Waldemar Kraska i poseł Maria Koc apelowali o współpracę i wykazanie dobrej woli ze strony władz miasta.
- Nie jesteśmy przeciwko tej władzy dla zasady, ale nie może być tak, jak do tej pory. W otoczeniu pani burmistrz jest dużo negatywnych przekazów i hejtu, które niszczą porządek społeczny, wywołują konflikty, budują podziały, ale też potęgują wzajemny brak zaufania. To nie rokuje dobrze. Do tej pory ta społeczność byłą zorganizowana i aktywna, ludzie bardzo się wspierali, panowała dobra i przyjazna atmosfera. Teraz pojawia się strach i nieufność, bo za najmniejsze wyrażenie krytyki, czy swojego zdania można być oplutym. Ludzie się tego hejtu boją, nie radzą sobie z nim. Tak nie może być – podkreślali.
- Reality show zastępuje życie i ciężką pracę dla lokalnej społeczności. Ale z tego nic nie ma, ludzie potrzebują realnych rozwiązań – komentowała Maria Koc.
- Stwarza się przy tym pozory, że coś się dzieje, że wszyscy są „zarobieni po łokcie”. W nocy maszyna, jak co roku, maluje pasy, ale teraz jest to wielkie wydarzenie. Najmniejsze zdarzenie z naszej codzienności jest wyolbrzymiane i pokazywane jako sukces, a tymczasem nie wnosi nic – dodał senator Kraska.
- Gdyby w mieście naprawdę dobrze się działo, gdyby pani burmistrz aktywnie działała i pozyskiwała pieniądze, to my byśmy temu przyklaskiwali. Współpracowaliśmy w poprzednich kadencjach i współpracujemy z ludźmi o różnych poglądach - z każdym, kto chce i umie współpracować. To ważna umiejętność w samorządzie, jest wręcz najważniejszą rzeczą. Wspieralibyśmy i chwalili panią burmistrz, gdyby była wola współpracy z jej strony. Ale nie ma jej wobec nas, ale też i chyba wobec przedstawicieli innych opcji politycznych – spuentowali parlamentarzyści.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wyborcy "Sokołowskich Demokratów" dali się nabrać na obiecanki jak dzieci... Naprawdę jak małe dzieci
O te filmiki to hit. Róże na rondzie są najważniejsze a ludzie stoją w 2--kilometrowym korku!
PIS to nie moja partia i na nich nie głosuję , ale z tym co powiedziane trudno nie zgodzić się . Sokołów uwierzył w bajki i umiera na naszych oczach
Niezależnie od sympatii politycznych, trzeba przyznać rację ekipie PiS-u. Zarzuty są konkretne, liczymy więc na konkretną, napełnioną faktami odpowiedź władz. Pani Burmistrz- od wielu miesięcy leży Pani na tej kwietnej łączce z kwiatkami w ustach, w oczekiwaniu na felieton p. Karakuli. Pora wstać, wprawdzie to nie poprzedni burmistrz formułuje zarzuty, ale inni czynią to w jego imieniu. My wyborcy oczekujemy kontrargumentów, zaznaczając, źe obietnic bez pokrycia, kłamstw i obiecanek mamy dość. Trzeba zacząć pracę- przychodzić do UM w wymaganych godzinach, rozwiązywać problemy, tworzyć odpowiednią atmosferę, dbać o finanse miasta. Jak na razie sukcesy pani to ogromna nienawiść zasiana przez członków Pani ekipy, coraz częstsze afery finansowe, upadek kultury i nieustanne wyjazdy aby się promować. Jak pokazuje rzeczywistość fotki u boku wielkich nie wystarczą. Czekamy !!!- nie odpuścimy.
To jest brutalna prawda -Platforma nawsadzała do Sokołowa swoich, głównie emerytów i jak ma się to miasto rozwijać? Emerytka burmistrz, emerytka zastępczyni z Węgrowa, emeryt z Siedlec w STSB, ten w SOKu nieemeryt ale za to tragedia. Macie bumeranga miłośnicy baśni i opowieści dziwnej treści
A Pan S. i przyjaciele-sympatyki robią w swojej miejscowości co chcą
Mieszkańcy są zaniepokojeni, bzdura to chyba garstka z kółka wzajemnej adoracji jest zaniepokojona bo oderwana od rządzenia. No cóż , ale polityka nigdy nie była uczciwa , więc nie dajmy się ogłupić i nie wierzmy politykom, a tym samym w wywód z tej konferencji, zwykła nagonka i tyle.
miasto aż huczy, ludzie są wkurzeni - siedząc na ciepłym stołku zapewne danym prze nową władzunię nie słyszysz ludzi
bierzesz za to kasę i tak piszesz tu się nic nie dzieje to miasto umiera
Polityka nas zabije. Polityka gminna, miejska, powiatowa, krajowa doprowadzi do tego, że przy Wigilijnym rodzinnym stole, albo wielu nas zabraknie, albo będziemy milczeć, żeby nie psuć atmosfery Świąt. Pani Koc i Pan Kraska razem? Ciekawa historia polityczna. Toż niedawno Pani Koc z Panem Karakulą, a z drugiej strony barykady Pan Kraska z Panią Sadowską wyciągali najcięższe działa armatnie przeciwko sobie. Mario, Twój rewir to Węgrów. Pan Kraska (rewir Sokołów Podlaski) wywalił z partii Twego kolegę, przyjaciela, pracodawcę przez tyle lat z SOK, człowieka z którym tworzyłaś przez dwadzieścia lat życie tego miasta. Co masz wspólnego z Panem Kraską ? Tylko partię i Kurię Biskupią ? A sumienie ? Jak Ty patrzysz w oczy jednemu i drugiemu ?
Jak długo można rozpaczać po utraconym stołku i wyżalać się gdzie tylko się da, wstyd dorosły facet.
Pani Koc jest posłem, pan Kraska senatorem, jakie więc stołki stracili? Karakula został z PiS wywalony. Klepiecie bez sensu te swoje durne teksty a my chcemy rozliczenia "SD" i PO z programu wyborczego!
Dwoje najpracowitszych parlamentarzystów w akcji , krytyka i pozowanie do zdjęć to ich specjalność , co zrobiliście jak byliście u władzy .
No chyba masz jasno napisane, na co dał kasę miastu rząd Pis. Stacja Uzd. Wody, rondo, Aleja 550, drogi, 4mln na basen. Co Kublik załatwiła zapytaj
byłem świadkiem malowania pasów w ubiegłą sobotę .... był prognozowany śnieg i około godz. 22 wyjechały piaskarki z solą i dumnie sypały później na tą sól malowane były pasy .... Więc na pewno długo będą widoczne . Brygada uśmiechnijmy się nasza kasa się zgadza :-)
Klapy do orderów to jedyna umiejętność opanowana do perfekcji zarówno tych z prawej jak i lewej strony sceny politycznej.
A emerytki tylko wyjazdy i lans. jak nie w Sterdyni, w różach na rondzie to dziś Domańska pojechała na Kongres Sportu w Warszawie. PO ch-o-l-e-r-*
Pięć lat szybko .minie..czekamy!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Też tak mi się wydaje.
Nie, nie było mowy o referendum
W Sterdyni też tylko lans
Gdzie była ta konferencja ?
W Biurze Senatorskim senatora Waldemara Kraski
czas szybko leci - obecne Panie Emerytki i ich klakierzy odejdą w niesławie. Gołym okiem widać, ze oprócz kolesiostwa i pyskówki z mieszkańcami i mediami nic nie robią. Ale czy PIS robi coś lepszego? Szpital ledwo zipie i Pan Wiceminister właśnie w tym momencie jest tam najbardziej potrzebny ! Pani Senator mogłąby wejsc z kontrolą poselska do SOK-u i sprawdzić dostępnymi metodami działanie tej instytucji. Pani Senator zna sie na tym sekotrze doskonale. Tak małe miasteczko nie może sobie przecież pozwolić na tyle strat !!! Ratujcie to miasto - czas na działanie - bo mieszkańcy już pokazali, ze tej władzy maja DOŚĆ !
Dzięki pozdrawiam serdecznie
Trochę treściowo obok. Mamy już sprawozdanie z Kongresu Sportu Powszechnego. W naszym mieście nie ma przecież speców od sportu, więc pojechała p. Domańska. Cóż z tego, że sportem nie zajmowała się nigdy, a lat ma już prawie 70. Cel osiągnęła- liczne fotki z ludźmi u władzy. Ani jedna z nich, ani druga nie zauważyły, że my- wyborcy mamy dość tego lansu. Ciekawe ile nas kosztował ten wyjazd i jakie korzyści przyniósł? Może by tak wreszcie ktoś z Rady o to zapytał? Hebel pewnie towarzyszył, bo przecież fotki winny być odpowiednio wyretuszowane. I tak mija dzień za dniem i tylko ogarnąć codziennej rzeczywistości nie ma komu. Żenada totalna i ogromne poczucie bezkarności z jednoczesnym lekceważeniem wyborców.
Prawi z Pisiu https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/tak-krecono-funduszem-sprawiedliwosci-ujawniamy-e-maile/gwbsb56
Uśmiechnijcie się brygada. Były żąkile będą róże. Mistrzynie ruchów POzorowanych?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W artykule została przedstawiona bolesna, jednak najszczersza prawda. Pani Burmistrz kreuje się na sympatyczną osobę, godną zaufania mieszkańców Sokołowa, w rzeczywistości nie radzi sobie ze swoimi porażkami. Obarcza pracowników winą za negatywne opinie na jej temat, a także grozi zwolnieniami i wprowadza negatywną atmosferę w całym Urzędzie Miasta. Jeszcze chwila, a być może PIP zainteresuje się tą sprawą w kontekście mobbingu…?
Ludzie do licha przestańcie bać i rozliczajcie każdego, kto dopuszcza się jakiegoś naruszania przepisów czy praw innych osób! Kiedyś wasi dziadkowie nie bali się walczyć z bronią w ręku , a dziś wy boicie się humorów burmistrzyni? Naprawdę! Nie macie dyktafonów, kamerek i komórek? To małe nagranie i do mediów anonimowo! Więcej nie dojdzie do takich scenek ...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Miasto Sokołów, Sterdyń i Sabnie to widać gwiazdy jednego sezonu jedyny Ceranów co się stara i bez lansu efekty już są. Reszta zero pomysłów i zangarzowania tylko taniec i śpiew. DALIŚMY SIĘ NABRAĆ.
Z tym Ceranowem to przesada. Tak samo lans na inwestycjach poprzedniej Wójt.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ktoś tu chyba zjada własny ogon, zamiast dążyć do dialogu i wspołpracy są tylko kłótnie, niedomówienia, atakowanie i obracanie wokół własnej osi jako forma obrony
@ BGG, czy wg. Pani mieszkaniec Sokołowa nie może normalnie się wypowiedzieć? (...) To nie jest dziennikarstwo.
Wiem kim jesteś, na jakie teksty sobie pozwalałeś wobec mnie i uważam je za próbę zastraszenia mnie. Dziennikarstwo ma polegać na tym, że anonimowe łajdaki mogą pisać, co chcą? Nie ma mowy! A wszystkim, którzy twierdzą, że ŻS nie jest obiektywne zadam pytanie: ile razy działacze Koalicji Obywatelskiej zorganizowali konferencję prasową w Sokołowie przez ostatnie 2 lata? Ani razu. Ile razy zaprosili mnie, jako dziennikarza (a także mieszkańców) na spotkanie z politykami, innymi gośćmi - ani razu. Ile razy chcieli, żeby coś napisać o ich działalności, pokazać coś fajnego, co zrobili - ani razu. Więc o co pretensje, że PiS takie konferencje robi co 2 miesiące i zwyczajnie daje nam tematy do pisania!
zżera mnie jednak ciekawość, to, że wie Pani kim jestem wynika z wglądu w bazę danych firmy Telefony Podlaskie SA? Nie widzę innego źródła... To bardzo brzydko i chyba łamie RODO... nie jestem już klientem tej firmy.
Sama Pani próbuje wytaczać innym procesy, ale proces Pani mogą Pani zrobić Telefony Podlaskie SA. Wyciek danych udręczą jednak klientów i raczej pójdą oni do konkurencji gdzie nie ma Pani wpływów...to będą duże straty finansowe dla naszego telekomu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
@ BGG, ja tam idę w poniedziałek wypowiedzieć umowę w Telefonach Podlaskich, jako powód podam Pani działalność i RODO.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
pójdę bo i tak już z usług tego ISP nie korzystam, po co więc płacić. A sprawą jestem zainteresowany skoro sama przyznała Pani, że wie o kimś wszystko po poznaniu IP ;)
jestem w szoku, minęło parę godzin, a Pani nawet nie skasowała mojego postu, to niespotykane :) Liczę jednak na ten pozew, analiza logów w systemach informatycznych pewnego ISP przez Prokuraturę na pewno się przyda :)