Reklama

Reforma oświaty w Sokołowie Podlaskim - będą kolejne konsultacje w sprawie reorganizacji i rozmowy ze szkołami

Pomysł wymiany budynków szkolnych między powiatem, a miastem Sokołów Podlaski zelektryzował społeczność Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1, która zaczęła obawiać się, że ich placówkę czeka likwidacja. Kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie w sokołowskim magistracie z burmistrz Iwoną Kublik i radnymi, które zorganizowano 12 czerwca. Obie strony pokazały, że mimo ogromnych emocji towarzyszących sprawie, umieją ze sobą dość spokojnie i rzeczowo rozmawiać. Wypracowane zostały też konkretne wnioski.

Spotkanie zainspirował nasz artykuł

Propozycję wymiany budynków między samorządowcami, zakładającą przekazanie miastu przez powiat budynku Zespołu Szkół Specjalnych w zamian za siedzibę PSP nr 1 opisaliśmy w sobotę na naszych łamach. O szczegółach opowiedzieli nam pomysłodawcy.

To oryginalny pomysł, nieszablonowy i uznaliśmy, że warto go przynajmniej rozważyć. Szczegóły całego projektu przybliżyła nam burmistrz Iwona Kublik, która rzeczowo przedstawiła plan związany z przeprowadzkami poszczególnych placówek oświatowych i utworzeniem Centrum Usług Społecznych. Ale okazało się, że artykuł wywołał sporo zamieszania. Społeczność sokołowskiej Publicznej Szkoły Podstawowej nr 1 zaczęła głośno wyrażać obawy związane z likwidacją placówki, a część radnych miejskich, jak Hanna Lecyk - niezadowolenie z tego, że o pomyśle dowiedziała się z mediów.

Reklama

Okazją do spotkania dyrekcji, nauczycieli, rodziców i przedstawicieli stowarzyszenia „Nasza Jedynka” stało się zaplanowane na czwartek, 12 czerwca, na godzinę 16.30 rutynowe spotkanie burmistrza i radnych z mieszkańcami. Stawiła się na nie kilkudziesięcioosobowa delegacja z „Jedynki”, radni, urzędnicy i sama burmistrz Iwona Kublik z zastępcą Danutą Domańską. Zostały też zaproszone media.

Szefowa Rady Rodziców o atutach szkoły, postawiła też pytania

Jako pierwsza głos w sprawie zabrała przewodnicząca Rady Rodziców w PSP nr 1 Magdalena Gołoś. W swoim wystąpieniu nikogo nie atakowała, a rzeczowo przedstawiła atuty „Jedynki”.

Reklama

Podkreśliła, że społeczność szkoły to wyjątkowo zgrana ekipa. Chwaliła nauczycieli za wysokie kwalifikacje i znajomość języków obcych, która pozwala prowadzić zajęcia w klasach dwujęzycznych – jedynych takich w mieście. Zwróciła uwagę, że uczniowie odnoszą sukcesy w wielu dziedzinach: matematyce, muzyce, sporcie, tańcu, sztukach plastycznych, szachach, aktorstwie – od szczebla powiatowego, po ogólnopolski. A rodzice są zaangażowani i wspierają szkołę. - To osoby pełne wiary w to, że ich dzieci właśnie tutaj otrzymują nie tylko rzetelną wiedzę, ale także poczucie bezpieczeństwo, szacunku i przyjaźni – zarówno ze strony rówieśników, jak i nauczycieli – mówiła Magdalena Gołoś. Wyliczała, co ma obiekt przy Polnej, to: 28 sal lekcyjnych, oddziały dwujęzyczne, sala gimnastyczna, biblioteka, oddzielne gabinety psychologa, pedagoga i logopedy, sala integracji sensorycznej, sala wyciszeń, pracownia komputerowa, ekopracownia, nowoczesny gabinet stomatologiczny, stołówka i kuchnia z pełnym zapleczem, sala zabaw dla dzieci, plac zabaw i boisko.

Pani przewodnicząca podkreśliła, że przestrzeń wokół szkoły i sam szkolny budynek można wykorzystać szerzej niż dotychczas. A na koniec zadała burmistrz Iwonie Kublik kilkanaście pytań – dotyczyły one przede wszystkim pomysłów na reorganizacje sokołowskiej sieci szkół i losów „Jedynki”.

Reklama

Burmistrz Iwona Kublik: zmiany w oświacie muszą być wdrożone

Na wstępie swojego wystąpienia włodarz miasta zaznaczyła, że zna dobrze sytuację „Jedynki” i atuty szkoły, bo chodziła do niej dwójka jej dzieci. Zwróciła jednak uwagę, że zmiany w oświacie miejskiej muszą być przeprowadzone, bo Sokołów Podlaski wydaje na nią dużo więcej niż inne samorządy (średnia ogólnopolska to 35 proc. budżetu, w Sokołowie zaś w zależności od sposobu liczenia jest to aż 50-60 proc.).

- Tak być nie może. W kampanii mówiłam, że coś z tym trzeba zrobić, bo miasto Sokołów Podlaski nie rozwija się tak, jak inne miasta i to w oświacie leży problem. Nie mamy pieniędzy na inwestycje. W zeszłym roku brakowało nam 16 mln zł, w tym 7 mln do normalnego funkcjonowania miasta. A przecież mamy obowiązki nie tylko związane z oświatą, musicie państwo te fakty znać. Jeszcze gdyby te wydatki szły na dzieci, na ich kształcenie, poziom – ale pieniądze idą w budynki, dachy, remonty i ogrzewanie. Wszyscy chyba zdają sobie sprawę z tego, że w oświacie czekają nas bardzo poważne decyzje i to główne przedsięwzięcie na tę kadencję. Poprzednik nic z tym nie zrobił, bo to są trudne tematy. A państwa obecność tutaj tylko to potwierdza. (…) Idąc do wyborów szłam z propozycjami, że coś z miastem musimy zrobić. Patrzmy z zazdrością na inne samorządy, a ja co tu mogę zrobić? Krajówkę, bo to nie za miejskie pieniądze. Musicie państwo o tym wiedzieć i bardzo się cieszę, że dziś przyszliście i rozmawiamy – mówiła Iwona Kublik. Wspomniała też o demografii – w ostatniej dekadzie liczba urodzeń w Sokołowie spadła o połowę. W nagraniu prezentujemy odpowiedzi pani burmistrz na pytania Magdaleny Gołoś oraz głosy, jakie podczas tego wystąpienia padały ze strony mieszkańców

Reklama

Burmistrz wskazała, że przy obecnej liczbie dzieci w „Jedynce” (304 uczniów) koszt utrzymania dziecka jest dwukrotnie wyższy niż w niektórych innych szkołach. W odpowiedzi usłyszała, że SP nr 1 obcięto część rejonu, a do tego ograniczano nabór dzieci, m.in. tych spoza miasta. Stąd m.in. ma wynikać to, że w „Jedynce” uczniów ubyło, a w innych placówkach przybyło i w SP 6 uczą się obecnie 453 osoby.

Wyjaśniała, że na młodych sokołowian trzeba patrzeć kompleksowo – od żłobka, przez przedszkole, szkołę podstawową, aż po szkoły średnie – choć prowadzenie tych ostatnich to zadanie powiatu. Stąd m.in. wziął się pomysł na wymianę budynków. Podkreślała, że to pomysł powiatu i to tamten samorząd wyraził zainteresowanie budynkiem SP nr 1 i wskazał ten obiekt, a nie inny. Mówiła o innych szczegółach projektu wymiany.

Reklama

Konsultacje oświatowe nie wyszły – udział wzięło tylko... 16 osób

Burmistrz Iwona Kublik przypomniała, że miasto zorganizowało kilka tygodni temu konsultacje w sprawie reorganizacji sokołowskiej oświaty w formule „world cafe”, dającą możliwość wypowiedzenia się nauczycielom, pracownikom, uczniom, mieszkańcom. I choć zbieranie opinii było przedłużane, ogłaszane w miejskich kanałach komunikacyjnych - zainteresowanie było mizerne – swoje opinie wyraziło zaledwie 16 osób.

Tu jednak włodarz spotkała się z ripostą uczestników spotkania, także radnych, że w większości o konsultacjach nie wiedzieli, że miasto za mało zrobiło w zakresie ich popularyzacji. Były też zarzuty, że udział w konsultacjach wiązał się z podaniem nazwiska, a na to część osób nie chciała się zgodzić. Burmistrz wyraźnie zaznaczyła jednak, że w tak ważnej sprawie nie można zdawać się na anonimowe opinie, a wypowiadać powinni się jedynie mieszkańcy miasta.

Reklama

Jakie były argumenty przedstawicieli „Jedynki” za utrzymaniem tej szkoły

Tu padło wiele głosów. Joanna Wasiluk przypomniała, że społeczność szkolna zaangażowała się finansowo w budowę sali sportowej, boisk, pozyskiwała fundusze na różne zadania inwestycyjne.

Inne osoby wskazywały, że „Jedynka” jest w stanie przyjąć uczniów z „Szóstki” - spokojnie zmieści 500 uczniów, w czasach wyżu demograficznego uczyło się w niej nawet ponad 700 uczniów. - Nie rozmawiamy o likwidacji szkoły, mamy problem z bazą lokalową – podkreślała burmistrz. Wyjaśniała też mieszkańcom, że szafki, wyposażenie pracowni i gabinetu stomatologicznego, sali wyciszeń mogą być przeniesione do innej placówki.

Reklama

Uczestnicy spotkania wskazywali, że „Jedynka” poza tym, że jest większa, to w przeciwieństwie do „Szóstki” ma salę sportową, boiska i bardzo duży teren wokół szkoły. - Ale mimo tego rodzice zapisują dzieci do „Szóstki” - ripostowała Iwona Kublik. Tu znów padł argument, że SP nr 1 „blokowano” rekrutację. Potwierdziła to była dyrektor Zofia Steć. - W niektórych szkołach powstawały całe klasy spoza miasta, nam nie było wolno ich tworzyć. Zmieniono też rejony, z naszego wykrojono rejon dla SP nr 6 i SP nr 3. Po to, by była równomierna liczba dzieci w szkołach. Teraz jesteśmy za to karani – stwierdziła.

Nauczyciele zwracali uwagę na kwestie związane z komfortem i zdrowiem psychicznym dzieci, zapewnieniem im spokoju i stabilności. Bardzo wyraźnie akcentowali też, jak ważne są pierwsze lata edukacji dla dziecka, dla jego późniejszego rozwoju. – Nie może liczyć się tylko ekonomia i pieniądze – i taki głos padł z sali. Podkreślano, że „Jedynka” jako jedyna miejska szkoła uczestniczy w programie Erasmus, który umożliwił uczniom wyjazd do Hiszpanii, pisze mnóstwo projektów i pozyskuje na nie fundusze zewnętrzne.

Reklama

Nauczyciele podkreślali też, że budynek przy Polnej i teren wokół ma ogromny potencjał dla całego miasta.

„Dlaczego chcecie zamienić konkatedrę na kościół św. Rocha? ”

Takie pytanie zadała burmistrz Iwonie Kublik dyrektor SP nr 1 Joanna Hawryluk. Jej zdaniem, to jest symboliczne porównanie wymiany budynków między miastem, a powiatem, które wiąże się ze stratą dla miasta. - Nam nie chodzi o to, by w tym budynku została stricte „Jedynka”, tylko żeby była tam szkoła podstawowa. Budynek [przy Polnej] jest dostosowany do potrzeb szkoły podstawowej. Pani dyrektor Zofia Steć pracowała na to 24 lata, pozyskując środki i pisząc jako jedyny dyrektor w mieście projekty. Pomagaliśmy Urzędowi Miasta, żeby te pieniądze były. Jako jedyni mamy Erasmusa, choć inni mogli się też starać. I stąd moje pytanie: dlaczego chcecie zamienić konkatedrę na kościół św. Rocha? Potencjał, jaki macie i chcecie oddać powiatowi, jest dla mnie niewytłumaczalny - mówiła pani dyrektor i podkreśliła, że propozycja powiatu to propozycja jednej osoby: Marcina Pasika.

Reklama

- Samorząd rządzi się swoimi prawami, jedna osoba o niczym nie decyduje. Mimo, że jestem burmistrzem, też nie decyduję samodzielnie, mam radę miasta. Podobnie w powiecie – nie decyduje jeden radny. Uchwałę podejmuje rada – wyjaśniała pani burmistrz.

Radny Marek Landzberg chciał, by negocjacje były tajne

Na czwartkowym spotkaniu, po wystąpieniu burmistrz Iwony Kublik głos zabrał radny Marek Landzberg.

- Przyszyła informacja ze starostwa, pewna grupa radnych powiedziała, że chce się z nami spotkać i że nam proponują wymianę szkół. Spotkaliśmy się, oni nam zaproponowali wymianę szkoły specjalnej za jakąś tam szkołę. My żeśmy powiedzieli, że rozpoczynamy negocjacje. A negocjacje, jak dobrze państwo wiecie, powinny być tajne, tak naprawdę tajne, a jak coś z nich wyniknie, to możemy powiedzieć. Jak tego nie zrobimy, a wycieknie coś, to dziennikarze lokalni napiszą i zaczyna się piekło. I takie piekło się zaczęło. Przyszli, powiedzieli, że chcą zamienić. Przecież nie wygonimy, słuchamy. Mówili nam, że interesuje ich tylko „Jedynka”. Jako radni miejscy nic nie niszczymy, bo nie podjęliśmy jeszcze żadnej decyzji – twierdził radny.

Reklama

- Bo my tu dziś jesteśmy – wtrąciła jedna z uczestniczek spotkania.

- Nie, jesteście tu dlatego, że radni powiatowi powiedzieli do nas, żebyśmy na razie nie rozmawiali o tym na zewnątrz, bo to są negocjacje. Ale, niestety, gdzieś informacja wypłynęła i jesteśmy tu dlatego, że pani Gontarz to napisała – oświadczył Landzberg. Te słowa wywołały burzę.

- Różnice zdań wśród radnych były duże i nie ma jednomyślności. Temat wypłynął, ale nie od nas. Chciałbym jasno powiedzieć, że miasto nie podjęło żadnej wiążącej decyzji, porozumienia, ani dyskusji między radnymi – oświadczył prowadzący obrady radny Radosław Kosieradzki.

Radna Hanna Lecyk: nie może decydować o oświacie ktoś, kto nie zna ulic w mieście!

- Radny Landzberg nie ma racji mówiąc, że coś ma być tajne – oświadczyła Hanna Lecyk i dostała głośne brawa za te słowa. - Zwłaszcza coś, co jest dla mieszkańców Sokołowa Podlaskiego ważne i istotne. Ta grupa radnych nieformalnie rozpoczęła rozmowy z powiatem, nie miała żadnego umocowania w statucie [brawa]. Mało tego, że nie ma umocowania w statucie. Proszę zapoznać się z najnowszym oświadczeniem Rzecznika Praw Obywatelskich, który wyraźnie stwierdza, że wszystkie sprawy dotyczące miasta powinny być rozpatrywane na komisjach albo na sesji. Nie ma tajności, o czym pan mówi?! [brawa] Wielu radnych o tych rozmowach nie wiedziało i nie mogło w nich uczestniczyć. Dlaczego tak się stało? Z tego powodu ja wypowiedziałam się ostatnio w Życiu Sokołowa, bo nie dano mi innej możliwości! Jestem tu w mieście od lat, dlaczego nie mam prawa głosu? A pan – zwróciła się do Marka Landzberga - nie zna nawet wszystkich, czy większości ulic w Sokołowie i chce decydować o sokołowskiej oświacie?! [brawa] Jestem temu przeciwna i jestem zbulwersowana taką postawą! A to dzisiejsze spotkanie powinno być pierwszym spotkaniem i na nim powinno być powiedziane, że jest propozycja powiatu. Powinniśmy o niej wspólnie dyskutować, przedstawiając wszystkie propozycje i rozważyć aspekty ekonomiczne, lokalowe, kadrowe. To powinien być zaczątek konsultacji, a nie ukrywanie dwóch spotkań z powiatem. O tych spotkaniach dowiedziałam się od radnych z powiatu i powiedziałam o tym na łamach prasy – dodała Hanna Lecyk.

Radosław Kosieradzki wyjaśnił, że z powiatem rozmawiały „zespoły robocze”. A Marek Landzberg zaczął zaprzeczać, że użył słowa „tajne”.

Radny Piotr Sikorski: Znajdźcie mi inną szkołę, która się tak stara

W ferworze dyskusji nie sposób też nie odnotować wystąpienia radnego Piotra Sikorskiego. Całość prezentujemy na nagraniu. Radny zwrócił uwagę, że „Jedynka” jako pierwsza szkoła w mieście miała oddział zerówkowy, klasy sportowe, językowe, uczniowie jako pierwsi wyjechali za granicę z Erasmusa. - Znajdźcie mi inną szkołę, która się tak stara – mówił. Wspominał zbiórkę pieniędzy na salę gimnastyczną i omówił ważne atuty budynku przy ul. Polnej.

- Pan Pasik, który zaproponował wymianę, jest radnym powiatowym. Ja jestem radnym miejskim i dbam o interes miasta – mówił i zwrócił uwagę, że przeciwny wymianie jest członek zarządu powiatu Maciej Osiński, który swoje zdanie również wyraził na naszych łamach:

Piotr Sikorski zaproponował, żeby Szkołę Podstawową nr 6 przenieść (bez likwidacji) do siedziby „Jedynki” z zachowaniem jej odrębności. Podkreślił, że uczniowie mieliby tam doskonałe warunki. - Nie jest dziwne, że powiat zainteresował się „Jedynką”, bo to najładniejsza panna na wydaniu – mówił. Zdaniem radnego, w budynku po „Szóstce” lub „Trójce” siedzibę powinien mieć CPS, który obecnie wynajmuje komercyjnie część pomieszczeń na swoje potrzeby.

W dalszej części obrad dodał, że być może dla pewnej „równowagi” należałoby – po umieszczeniu obu szkół – 1 i 6 - w jednej lokalizacji przy Polnej, nadać im wspólny numer – 16.

Co na to inni radni?

Radosław Kosieradzki pytał retorycznie „jako ojciec, nauczyciel i radny”, jaką korzyść będzie miało miasto z wymiany budynków. - Ile trzeba zainwestować w „Szóstkę”, żeby uzyskać to, co ma już „Jedynka”? Takie wyliczenia dałyby nam obraz sytuacji. Wiemy, że jak temat reorganizacji oświaty będziemy kontynuować, to z takimi protestami przyjdą też przedstawiciele SP 3 i SP 6. Zadaniem rady i pani burmistrz jest wyważenie tego wszystkiego – zaznaczył.

Radna Maria Janista podkreśliła, że codziennie z balkonu widzi SP nr 1 i życie szkolne. - To piękny obiekt i piękna społeczność. Kiedy analizowałam wszystko po kolei, to wyszło mi że najważniejsze w tych wszystkich zmianach jest dziecko, uczeń. Finanse też są istotne, ale warto byłoby, by obiekt „Jedynki” został w mieście. Najmniejsze koszty społeczne rodzić będzie zamknięcie „Trójki”. „Szóstka” też ma dobry potencjał, dobrych pedagogów. A gorsze warunki lokalowe? Dzieci nie interesuje to, że wf jest na korytarzu, to nauczyciele się z tym męczą. Dzieci tam się czują bardzo dobrze - przyznała.

- Jestem całym sercem za szkołami, będzie mi bardzo przykro, jeśli będę musiała podnieść rękę za likwidacją jakiejkolwiek. Osobiście widzę możliwość fuzji „Jedynki” z „Szóstką” . Wydaje się to najmniej szkodliwe społecznie – mówiła z kolei radna Wioleta Strzała.

- Byłbym nieszczery, gdybym powiedział, że na tę chwilę mam wyrobione zdanie. Muszę jeszcze posłuchać jednej i drugiej strony – komentował z kolei radny Józef Kalicki.

Będą jeszcze jedne konsultacje

- Jeśli dziś powiem, że „Szóstkę” przenosimy do „Jedynki”, to państwo wyjdziecie zadowoleni, ale przyjdzie do mnie dwa razy tyle rodziców z tamtej szkoły. (...) Nie znajdziemy takiego rozwiązania, żeby wszyscy byli zadowoleni. Ja muszę globalnie patrzeć na miasto. Chcę zaproponować, że powtórzymy konsultacje. Ale głosować będą wyłącznie mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego, nie dopuszczamy zdań osób postronnych. – mówiła Iwona Kublik. - Nie ma możliwości, żeby głosować anonimowo. Jeśli ktoś nie chce się podpisać pod swoją wypowiedzią, to nie powinna być ona brana pod uwagę – dodała.

- Muszę wbić szpilę w poprzednie władze. Mając doskonałą okazję do wygaszenia dwóch szkół, choćby przy reformie oświaty, przez lata z tego nie skorzystały. Być może stało się to z obawy o utratę głosów. Wiemy, że to sprawy budzące ogromny opór społeczny – przyznał Radosław Kosieradzki.

Kilkakrotnie wracał też temat funduszy, które miasto wypłaca Szkole Salezjańskiej. Tu jednak władze miasta wyjaśniały, że przepisy prawa stanowią precyzyjnie, jak te kwoty wyliczać, a ich wysokość zależy też od wydatków na uczniów w szkołach miejskich – im są wyższe, tym większe kwoty wypłacane są salezjanom.

Łukasz Wróblewski: jak długo mamy czekać na decyzje, porozmawiajmy wspólnie!

- Wszyscy w szkołach czekamy już długo, co państwo, jako nowa władza, wymyślicie w kwestii zmian w oświacie. Pani burmistrz się trochę dziwi, że jesteśmy tu dziś jako społeczność „Jedynki”. Ale gdyby artykuł dotyczył „Szóstki”, dziś miałaby pani tu całą SP nr 6. Oni też czekają – mówił nauczyciel i psycholog Łukasz Wróblewski. - Pani burmistrz dobrze wie, że czeka też jeszcze jedna szkoła – „Trójka”. Wszystkie trzy szkoły czekają i zastanawiają się z roku na rok: czy, kiedy, jak dotkną nas zmiany. Co takiego się dzieje, że te trzy społeczności nie mogą się spotkać z panią burmistrz, porozmawiać, wspólnie próbować wypracować jakieś rozwiązanie? Może by się nie udało, może każdy siadłby po swojej stronie stołu i myślał tylko o sobie. Ale może byłoby tak – i chcę w to wierzyć – że jeśli pani burmistrz i rada opracowaliby ekonomicznie uzasadnione i kompleksowo rozwiązane projekty zmian, obejmujące przygotowanie dzieci do zmiany szkoły, wizyty studyjne dla dzieci - to gdyby te trzy społeczności się spotkały, może by coś wspólnie wypracowały. Czemu nikt nie wpadł do tej pory na ten pomysł, żeby zaprosić Radę Rodziców, dyrekcję, może nawet przedstawicieli uczniów?

- A dlaczego państwo nie wypowiedzieli się w konsultacjach? - pytała burmistrz Kublik.

- Bo nie wiedzieliśmy o nich – padła chóralna odpowiedź.

Iwona Kublik dopytywana przez mieszkańców przyznała, że mając propozycję powiatu co do wymiany budynków, przedstawiła w artykule Życia Sokołowa swój pomysł, jak zagospodarować obiekt Zespołu Szkół Specjalnych. Dodała, że liczyła na większe zaangażowanie mieszkańców w konsultacje i spodziewała się przedstawienia przez sokołowian pomysłów.

- Jestem zdania, że proces konsultacji trzeba na nowo rozpocząć – zaznaczyła pani burmistrz. Dodała też, że podoba jej się pomysł Łukasza Wróblewskiego i przeprowadzone będą rozmowy ze szkołami. - Zapraszam państwa do wytypowania swoich przedstawicieli, siądziemy wspólnie i porozmawiamy. Nie odkładajmy tego, zróbmy te spotkania jeszcze w czerwcu – zadeklarowała.

- Cieszę się, że spotkaliśmy się dziś tu z panią burmistrz, radnymi, urzędnikami, mediami i że mogliśmy przedstawić swój głos. Jako konkluzję tego spotkania widzę słowa, że nic nie jest jeszcze postanowione - podsumowała ponad 2,5-godzinną dyskusję Zofia Steć.

W samorządzie nie może być tajnych spraw! KOMENTARZ

Czwartkowe spotkanie pod przewodnictwem radnego Radosława Kosieradzkiego przebiegło wzorowo. Każdy mógł się wypowiedzieć. Nawet ja, jako dziennikarz, która pierwsza poruszyłam temat zmiany szkół. Temat, jak się okazało drażliwy na tych, którzy chcieli sprawę ukryć przed opinią społeczną. Zresztą takich tematów, jak Czytelnicy wiecie, za rządów nowych władz nie brakuje… Dlatego nie omieszkałam przypomnieć, że im usilniej lokalna władza stara się coś ukryć przed dziennikarzami, tym szybciej prawda wychodzi na jaw. I tak było choćby z „tajnymi” negocjacjami radnego Landzberga z powiatem, które, ku zaskoczeniu chyba tylko samych zainteresowanych, stały się tematem publicznej debaty.

Radny Kosieradzki, w przeciwieństwie do niektórych, nie unikał trudnych pytań. Szkoda tylko, że nie wszyscy jego koledzy z rady mają podobne podejście do jawności. Może gdyby tak było, nie musielibyśmy co chwilę demaskować „tajnych” układanek?

Jest jednak nadzieja na transparentność i dialog. Chcę wyraźnie podkreślić, że artykuł o wymianie budynków między samorządami nie powstałby, gdyby nie dobra wola i informacje od burmistrz Iwony Kublik. Pani burmistrz nie robiła z tej sprawy tajemnicy, odpowiedziała na moje pytania, wyjaśniła szczegóły. Czwartkowe spotkanie w magistracie pokazało, że nawet w tak trudnej i emocjonalnej sprawie jak reforma oświaty burmistrz, radni i przedstawiciele szkolnej społeczności potrafili rzeczowo rozmawiać, w dobrej atmosferze. Bez kłótni. Bez wzajemnego obrażania się.

Czy nie pora już zakończyć tę farsę z „tajnymi” rozgrywkami? Ostatni rok w Sokołowie to przecież nieustanny ciąg afer: konflikty z mediami, próby uciszania mieszkańców na sesjach, nagonki na SOK i OSiR, a w tle zawsze ten sam człowiek. Radny Landzberg zdaje się kompletnie nie pojmować, że samorząd to nie prywatny folwark, a jawność to podstawa demokracji. Panie radny Landzberg! W nie może być i nie ma tajnych spraw w samorządzie! Ironiczne, że osoba tak żarliwie „dbająca” o interesy społeczne, jednocześnie działa jak specjalista od… zamiatania pod dywan. Bo prawda zawsze wypływa. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że ów radny, wspierany przez małżonkę – hejterkę to taki anty-Midas sokołowskiej polityki. Czego się nie dotknie, zamienia w burdę, personalne wojenki i paranoję tajności. Pytanie brzmi: czy Sokołów potrzebuje kolejnych lat tej groteski? Czas na zmiany postawy!

Miasto wyda w tym roku na oświatę ponad 70 mln zł. To ponad połowa budżetu, ogromna kwota. Gdyby zaoszczędzić 10 mln zł, to – jak wspomniała w czwartek pani burmistrz - pieniądze te potraktowane jako wkład własny pozwoliłyby ściągnąć kolejne miliony na tak potrzebne w Sokołowie Podlaskim inwestycje. Jako media rozumiemy potrzebę reformy oświaty, wiemy że jest konieczna, nie chcemy w tej sprawie szkodzić miastu. Jednak zmiany powinny być efektem dialogu i kompromisu, a nie „tajnych” rozmów, prowadzonych przez mało kompetentne osoby.

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/06/2025 21:55
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rodzic - niezalogowany 2025-06-13 08:13:55

    Jako uczestnik spotkania jestem raczej pozytywnie zaskoczony jego przebiegiem i taką ugodową postawą P.Burmistrz. Przyznam że się obawiałem awantury i ostrej jazdy a było to normalne zebranie i chwała za to

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Edyta - niezalogowany 2025-06-13 09:18:06

    Dokładnie tak. Byłam i uważnie słuchałam. Całe spotkanie było mocno merytoryczne, z dużą bazą argumentów "ZA" ze strony społeczności SP nr1, by budynku absolutnie nie oddawać powiatowi. Jesteśmy temu zdecydowanie przeciwni. Ważnym jest, że trzeba dojść do najlepszych rozwiązań z jak najmniejszą szkodą społeczną, patrząc na dobro dzieci. Liczę- jako rodzic, że ta właśnie będzie.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rodzic - niezalogowany 2025-06-13 08:51:02

    Niby ugodowe ale Burmistrz twierdzi że gabinet dentystyczny, sale zabaw, sale wyciszeń można również zrobić w innej szkole, ale jak? Pytam jak? Przenieść 300 osób z jedynki i zagospodarować jeszcze pomieszczenia na to co ma jedynka? Gdzie? W 6 czy 3? Twierdzi że jest mniej dzieci i większe koszty. Gdy przeniosą tam dzieci z trójki i szóstki to będzie bardzo dużo dzieci. Dostała odpowiedź że jedynka była zablokowana przyjmowaniem dzieci z poza miasta oraz zmniejszony rejon, więc o czym tu mowa? Ilość dzieci nie powinna być argumentem bo jak się przeniesie szkoły do jedynki to raptem zrobi się masa dzieci. A szkoła jako budynek dla podstawówki zostanie wraz ze wszystkimi udogodnieniami tj. sala lustrzana, sala dyskotekowa, sala gimnastyczna, sala zabaw itd Można dużo wymieniać. Oczywiście piękna zieleń, przestronny plac i dodatkowa bieżnia która już jest w planach, są na to pieniądze. A teraz to oddawać? Nonsens

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Byłem - niezalogowany 2025-06-13 09:00:19

    Ale jeśli byłeś na spotkaniu to wiesz, że P. Burmistrz i urzędnicy byli zaskoczeni tym że naszej Jedynce ograniczano nabór. Pani Kublik dowiedziała się jaka jest prawda i że za spadek liczebności uczniów nie odpowiada szkoła tylko pomysły burmistrza Karakuli

    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2025-06-13 09:28:42

    Ale już 1 nie jest blokowana i ile ma klas pierwszych w tym roku? 1 a SP 6 - 2, więc chyba coś ze szkoła, może kadrą jest nie tak.

    • Zgłoś wpis
  • Rodzic - niezalogowany 2025-06-13 11:34:34

    Nie byłam na spotkaniu. Jeśli faktycznie tak było to mam nadzieję że weźmie to pod uwagę. Może i teraz nie jest blokowana, ale to działa tak że jeśli rok, drugi ,trzeci duża część dzieci idzie do 6 z tego powodu to automatycznie tak się dzieje że dalej tam się zapisują, bo chodził syn tej i tamtej i tu dużo dzieci, a dlaczego tam nie ma. Nie każdy wiedział jaka jest prawda, myślę że większość uważała że ze szkołą jest coś nie tak skoro się nie zapisują a tak nie jest. Sama chodziłam do 6, dawno temu ale myślę że nic się nie zmieniło. Szkoła jak szkoła, szara bura i ponura. I tu chodzi o wnętrze szkoły, o duszę, atmosfere, coś dodatkowego niż lekcje. A jeśli chodzi o klasy pierwsze to kto powiedział że będzie jedna? Jeszcze trochę i ludzie się przekonają do jedynki, tyle zajęć dodatkowych i to darmowych to nie ma nawet salezjańska. Pozdrawiam

    • Zgłoś wpis
  • do Wandzia - niezalogowany 2025-06-14 18:50:38

    W Jedynce będzie pewnie dwie klasy. Więc proszę nie siać nie sprawdzonych informacji. A ograniczenia skutkowały tym że krążyła zła fama mimo iż szkoła niczym nie zawiniła. Do Szóstki ludzie posyłali dzieci, ale nie wszczyscy byli do końca przekonani dlaczego to robią. Część to robi bo "inni tak robią". Gdyby nie krzywdzono Jedynki ograniczeniami to na pewno miała by więcej chętnych. Ludzie posyłający dzieci do Jedynki mają to poparte wieloma argumentami bo ta szkoła ma rzeczy których inne nie są w stanie zapewnić. Ciekaw jestem argumentów Szóstki, co takiego ma tą szkoła czego inne nie mają?

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2025-06-13 08:54:47

    Po to wybraliśmy burmistrza i radnych żeby zarządzali miastem a nie ukrywali decyzje przed mieszkańcami!!! To spotkanie było potrzebne i bardzo wiele nam wyjaśniło teraz mam nadzieję że już nie będzie tajnego decydowania

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Brawo dla Pana Wróblewskiego - niezalogowany 2025-06-13 09:04:12

    Pan Łukasz nie mówił tak barwnie jak inni ale najcelniej wypunktował wielki problem -mamy straszną niepewność co do przyszłości szkół i to jest takie obciążenie które rzutuje na szkoły i na ich prace. Nikt nie wie co wymyśli władza, którą szkołę zechce likwidować. Pojawiają się takie wrzutki jak z tym przekazywaniem sobie budynków. Likwidacji boi się szkoła nr 1, nr 3 i nr 6. Trzeba jak najszybciej coś postanowić i zakończyć tą nerwówkę bo ona nic dobrego nie przynosi nikomu a nas nauczycieli doprowadza do strasznych nerwów. Przetnijcie to w końcu !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2025-06-13 09:30:42

    Skoro SP 6 jest największą liczebnie szkołą, przenosi się do budynku SP 1, wchłania ją i zostaje budynek oraz uczniowie jako nowa SP 6. Nie ma za co.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • rodzic - niezalogowany 2025-06-13 09:40:05

    Tylko tu chodzi o lokalizacje SP6. Znajduje się w centrum dużych osiedli:)

    • Zgłoś wpis
  • Do rodzic - niezalogowany 2025-06-13 09:44:13

    Jakich osiedli? Emerytów?

    • Zgłoś wpis
  • rodzic - niezalogowany 2025-06-13 09:51:28

    Zapraszam na te osiedla w takim razie sprawdzić. Prawie pół klasy mamy z jednego bloku ( do tego dochodzi jeszcze parę z osiedla ). I widze ile dzieci wraca po lekcjach sama na okoliczne osiedla.

    • Zgłoś wpis
  • TrzebaROZMAWIAĆ - niezalogowany 2025-06-13 15:50:54

    Mamy komunikację miejską. Można ją tak zorganizować że będzie zbierać dzieci z całego miasta i przywieść na gotowy parking pod autobus od strony Andersa. Gdzie dzieci bezpiecznie chodnikiem mógłby przyjść do szatni.

    • Zgłoś wpis
  • Do rodzic - niezalogowany 2025-06-14 18:59:06

    Jak bylo tam gimnazjum to jakos dalo sie przezyc brak podstawowki. Kazdy bedzie narzekal na osleglosc i bronil swojej szkoly. Ale co ma ta szkola czego nie maja inne? Nic. Bo tej szkole najwiecej do innych brakuje. Poza tym najwazniejszy aspekt - ta szkola nic nie poprawi i wiecej osob nie przyjmie od innych szkol wiec ma kres swych mozliwosci i najmniej argumentow za tym by to ja pozostawic.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    rodzic - niezalogowany 2025-06-13 09:41:48

    Czy są jakieś statystyki ile dzieci z powodu blokowania się nie dostało do SP1? Czy to tylko takie gadanie ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Rzeczywistość - niezalogowany 2025-06-13 12:21:42

    A jak chcesz to niby sprawdzić? Wniosków odrzuconych mogło być dziesiątki, pozniej każdy wiedział że tam dostają się tylko miastowi i to z pewnego ograniczonego rejonu. Nikt nie skladal nawet dokumentów i takich dzieci mogło być setki. Jedynka dzięki swojej dobroci ( chcąc czy nie) i oddając innym swoich uczniów ( ratując inne szkoły w których było mało chętnych) pozostała pierwsza do likwidacji i to dlaczego, głównym argumentem mała ilość dzieci. Toć to śmiech na sali. Pamiętam jaki miała wysoki poziom i że nie można było z wioski się dostać do niej.

    • Zgłoś wpis
  • rodzic - niezalogowany 2025-06-13 13:29:42

    Mogło być, mogło nie być. Wcześniej nie słyszałam o osobach które się nie dostały, tylko o takich które same szukały innej szkoły bo nie chciały do SP1. I nie nie jestem za likwidacja SP1 :) Potencjał ma. Wcieliłabym do niej SP3 i wtedy liczba uczniów była by w sam raz. Wrzucenie SP6 do SP1 sprawiłoby by, że powstałby moloch i zaczęły by się podobne problemy jak w SP6 (800 uczniów /max 25 w klasie to minimum 32 klasy , a sal 28. Wf -> 8h dziennie (do 15.30) x 5 dni -> daje możliwość przeprowadzenia 40h wf-u, dwie klasy razem na sali daje 80h. A przy 32 klasach i średnio 4 wf w tygodniu potrzeba jest 132h... itd..) Czyli teraz macie dobrze, przy zwiększonej liczbie dzieci już tak dobrze być nie musi ;)

    • Zgłoś wpis
  • WartoROZMAWIAĆ - niezalogowany 2025-06-13 15:59:28

    W SP1 było kiedy już ok. 750 dzieci i przy dobrze ułożonym planie nikt nocami nie konczył i było bezpiecznie. Na tyle bezpiecznie że w erze gimnazjów, bardzo dużo osób chciało by ich dzieci chodziły do SP1 i nie przeszkadzał fakt, że szkoła jest duża. Podając te informacje że się dzieci pomieszczą bazuje się na doświadczeniu z historii, a nie na przypuszczeniach i domysłach.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    nauczyciel - niezalogowany 2025-06-13 09:43:49

    Mniejszy i w tym roku nabór do klas pierwszych w 1.ma tez związek z tym, że jeśli któreś dziecko jest w 6., to za nim idzie rodzeństwo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tak - niezalogowany 2025-06-14 19:04:15

    Bardzo trafny argument. Wiele rodziców ma przynajmniej dwoje dzieci i wiadomo że wybiorą teraz szkole w której jest już starsze.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szok - niezalogowany 2025-06-13 09:50:19

    Pani Burmistrz zaskoczona, że Jedynce ograniczono nabór :D to co ona robi od ponad roku w tym urzędzie? Do tej pory szokuje mnie, co ma w głowach ponad 100 osób, które zagłosowały na p. Landzberga...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bra. ba. - niezalogowany 2025-06-13 10:04:08

    Odrzucenie inicjatyw społecznych już skutkuje niemocą władz miasta. Szkoła nr 3 była budowana przez mieszkańców ( na 10-cio lecie jeszcze pamiętano), sale gimnastyczne w większości były budowane przy udziale rodziców uczni. Gdy tymi obiektami zarządza Miasto to kończy się jak z basenem (też budowany społecznie. Starostwo niech nie szuka łatwych rozwiązań kosztem Miasta, a weźmie się do roboty, chociaż by za ulice w mieście (mówi się że przecinanymi wstęgami można już zasypać dziury w jezdniach).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gdzie jest AUDYT - niezalogowany 2025-06-13 10:50:21

    Gdzie jest AUDYT!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rodzic - niezalogowany 2025-06-13 11:42:46

    Gratuluję ludziom z naszej Jedynki mocnych argumentów i walki o swoje/nasze. Kulturalnie i na fakty a nie na krzyki i kłótnie. To też wiele mówi o Naszej Szkole. Nie mogłem być, dziękuję Pani Redaktor za relacje a zwłaszcza za nagranie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2025-06-13 11:48:21

    Byłam na spotkaniu. Dla mnie meritum sprawy jest fakt szukania pieniędzy nie tam gdzie trzeba. Oświata jest kręgosłupem społeczeństwa. Poza tym SP1 to nasz majatek- np hala była budowana z cegiełek nabywanych przez naszych rodziców. A jakim gospodarzem jest starostwo widać po stanie ulic np Wiatraki, Magistracka ,Ogrodowa. Same dziury . Kiedy pisałam pisma do starostwa o renowacje przejścia dla pieszych to ROK zajęło im odmalowanie pasów i to taka farba że po miesiącu już była poscierana.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Radio - niezalogowany 2025-06-13 11:53:45

    A co z przedszkolami ? Podobno dzieci z 3 mają być przeniesione do przedszkola nr 5 i 4. To po co tam robili rekrutację ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • bgontarz 2025-06-13 12:02:25

    Nie będą przenoszone na stałe, tylko na czas rozbudowy żłobka. Piszę na ten temat artykuł, ale jeszcze chwila cierpliwości!

    • Zgłoś wpis
  • Mama - niezalogowany 2025-06-13 19:27:25

    Dziękuję Pani redaktor , bo więcej jest plotek niż prawdy. My rodzice którzy wybraliśmy przedszkole 3 ze względu na lokalizację niepokoimy się że co roku nasze dzieci będą w innym przedszkolu . Może Pani się odnieść w swoim artykule jeszcze do tego czy jeśli żłobek się rozbudowuje tzn że będzie mniej sal dla dzieci z przedszkola nr 3 ? Bo jeśli tak tzn że dzieci przeniesione do innych przedszkoli tak naprawdę zostaną tam na zawsze . Tylko nam dyrektorka z 3 mydli oczy . To już wolę zapisać do innego przedszkola i mieć pewność że dziecko tam zostanie na stałe .

    • Zgłoś wpis
  • Zainteresowany - niezalogowany 2025-06-13 23:35:09

    Z tego co mi wiadomo ostateczne decyzje dotyczące remontu żłobka i związana z nimi reorganizacja pracy przedszkola zapadały dopiero w tym tygodniu. Na stronie MP3 jest od kilku dni zaproszenie na spotkanie z rodzicami dzieci, pewnie w tej sprawie.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ola - niezalogowany 2025-06-13 12:21:34


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wioleta Strzała - niezalogowany 2025-06-14 00:31:20

    Jakich korzyści? Może nie mogli być na spotkaniu? muszę stanąć w ich obronie, bo ta opinia jest krzywdząca. Jakby mogli być, z pewnością by przyszli, bo żywo się tym tematem interesują jako radni i pracownicy oświaty. Poza tym wczorajsze spotkanie nie dotyczyło bezpośrednio ich okręgów wyborczych, ale warto wspomnieć, że szkoła SP1 przed pojawieniem się propozycji powiatu nigdy nie była przedmiotem rozważań jako tej, która jest do zamknięcia- przez żadnego radnego. proszę nie spekulować. Wszystkie decyzje są przed nami, jest to bardzo trudny temat, więc szerokie konsultacje społeczne, zwłaszcza w kręgu zainteresowanych przedstawicieli szkół oraz rodziców są wysoce wskazane i cieszy mnie fakt, że takowe wkrótce się odbędą. Wspólnymi siłami trzeba wybrać najbardziej korzystny wariant, choć wiadomym jest, że każdy będzie budził niezadowolenie i opór społeczny. Przeniesienie całej społeczności szkolnej wraz z kadrą do innej dobrze przygotowanej placówki odbiłoby się najmniej na dzieciach, oczywiście rodzicom pozostawiając ostateczny wybór o ich dalszej edukacji. Zmiana murów szkoły nie będzie traumą dla dzieci, nieporównywalnie gorzej byłoby im zerwać więzi przy likwidacji szkoły wraz z koniecznością rozproszenia ich po różnych placówkach. Trzeba na pewno zadbać o komfort psychiczny dzieci na równi ze stworzeniem dla nich jak najlepszych warunków rozwoju. Takich kwestii nie powinno przeliczać się na pieniądze. Być może dla większości zmiana murów szkoły będzie przygodą- pamietam, że zawsze do tego w ten sposób podchodziłam- nowy etap, nowe miejsce, nowi znajomi, dla drugich może być to dyskomfortem. Przenosząc całą społeczność, zadbamy o wszystkich. Takie jest moje zdanie. Potrzeba zmian w oświacie jest nieunikniona, zróbmy to ze zrozumieniem, bez obrzucania się błotem, przede wszystkim dla dobra dzieci, bo to oni są przyszłością naszego miasta.

    • Zgłoś wpis
  • bgontarz 2025-06-14 08:26:57

    Na spotkaniu było wyraźnie powiedziane, że p. radny Daniel Krakowski jest na kilkudniowej wycieczce z uczniami, a zebranie dotyczyło pierwotnie tylko 4 okręgów wyborczych.

    • Zgłoś wpis
  • Ja - niezalogowany 2025-06-14 19:09:43

    Przecież pań przewodniczący Daniel Krakowski jest z okręgu wyborczego Szkoły Podstawowej nr 1. Więc jak możecie pisać że to nie jego sprawa.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Inga - niezalogowany 2025-06-13 14:16:35

    Stoję przed wyborem szkoły dla mojego dziecka. To było bardzo trudne. Dzięki temu wszystkiemu, wiem że to będzie SP 1. I mam nadzieję, że będzie istniała i będzie tam gdzie obecnie jest. Nie znam ani nauczycieli, ani nikogo z tych osób, ale zaangażowanie społeczności SP 1 rodziców i nauczycieli mówi tylko jedno. Ta szkoła to ciepła i troskliwa rodzina a tego każdy rodzic chce dla swojego dziecka. Troski, opieki, wsparcia i kształcenia najlepiej jak potrafi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mama - niezalogowany 2025-06-13 15:30:49

    A wie Pani, że ja tak samo? :) Czuć tą wspólnotę, zaangażowanie tych ludzi, społeczeństwa szkoły. Pośle tam swoje dzieci za rok i pozniej i wszystkich gorąco do tego zachęcam. Nie byłam pewna, bałam się, zastanawiałam dlaczego jest tam mniej chętnych ale już wiem, to jeden błąd, jedna sprawa przez którą waża się teraz jej losy. Łatwo stracić opinie a pozniej ciężko ją odbudować, tutaj opinia sama się wytworzyła, nie przyjmowali bo nie mogli więc rodzice jeden za drugim rezygnowali, ja nie wiedziałam dlaczego. A teraz wielkie halo bo tam chętnych nie ma i reklamę robią. A jaka reklamę mogłaby zrobić inna szkoła Sokołowska ? Żadnej, bo nie mają nic do powiedzenia. Proszę podać którejś z nich konkretny argument że jest najlepsza, co w sobie ma, co robią nauczyciele oprócz prowadzenia lekcji. Jedynka to drugi dom, nocki w szkole to super frajda dla uczniów jedynki. Tak trzymajcie, byłam bez zdania a teraz sama zachęcam gorąco do zapisów do tej szkoły. Jeszcze w tym roku, jeszcze do września czas. Mój głos już macie.

    • Zgłoś wpis
  • Rodzic - niezalogowany 2025-06-14 19:24:56

    Brawo, piękne słowa. Ja tą szkołę znam bo do niej chodziłem. Też mam dziecko które w tym roku rozpocznie edukację w pierwszej klasie. Też się zastanawialiśmy jaka szkołę wybrać. Większość z grupy przedszkolnej wybrała 6 to tam ma rodzeństwo, niektórzy wybrali tak bo inne dzieci tam idą i będzie raźniej. Ale poza tym argumentów nie było. My się długo zastanawialiśmy i po tym jakie problemy ma z kolei 6 zdecydowaliśmy że niechcemy tam naszego dziecka. Bo późno zaczyna się lekcje więc jest problem z odprowadzaniem dzieci. Problemy z przepełnieniem brak sali itp. Do tego informacje że będzie gorzej bo muszą zrobić oddziały zerowkowe. A szkoła nr 1 nie ma takich problemów. Ba byłem na dniach otwartych, na pikniku tej szkoły i szkoła nr 1 to jest na prawdę świetne miejsce. Mają miejsce, klasy w tzw łączniku to rewelacja - sa duże z zapleczami. Świetne boisko. Przystosowane dla najmłodszych z placem zabaw. Owszem przydało by się poprawić kilka pomieszczeń w starszej części budynku, bo proszą się o remont. Ale to jest do zrobienia. I z tego co się dowiedziałem w ramach możliwości funduszowych jest ciągle realizowane. To co teraz się dowiedzieliśmy że ta szkola jako jedyna pozyskiwała fundusze rozpisując projekty, organizuje mnóstwo działań na rzecz swych podopiecznych - to jestem pewien że żadna inna szkoła nie zrobiła tyle co ta dla swych uczniów. Nie zapominając że jest dwujęzyczna i można wysłać swoje dzieci w ramach erasmusa. Żadna szkoła nie dorównuje obecnie szkole nr 1 i wiem że dobrze wybrałem aby dziecko tu się uczyło. Liczę tylko ze teraz władze miasta nie zlikwidują najlepszej szkoły. Sercem jestem z Jedynka.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2025-06-13 15:55:25

    Pani Dyrektor Hawryluk wysłała wiadomość do wszystkich rodziców z prośbą o wzięcie udziału w konsultacjach społecznych. Skoro 16 osób wzięło w nich udział to żadne jest zaangażowanie rodziców i troska o dobro szkoły? Żadne! Nadmienię że dyrekcja prosiła o to by dobrze wypowiadać się o szkole.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Tajniacy - niezalogowany 2025-06-13 17:10:15

    Stefek nie pogrązaj się. To nie wiarygodne że dyrekcja zachęca do rozmów i dobrym argumentowaniu. To szok, przecież powinna nie rozmawiać o tym z rodzicami wcale, najlepiej powiedzieć im żeby się nie angażowali w tą sprawę i jak już coś powiedzieli to negatywnego haha. Uwaga uwaga w szkole odbywają się tajne rozmowy, trzeba zwołać naradę z radnymi. Ha

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AYA - niezalogowany 2025-06-13 15:56:25

    Zostawcie Titanica.... smutna rzeczywistość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czerwiec... - niezalogowany 2025-06-13 15:56:58

    Tak tylko zapytam, dlaczego o blokowaniu naboru do SP 1 dowiadujemy się wczoraj? Chętnie dowiem się od kiedy trwał ten proceder i dlaczego dyrekcja szkoły nic z tym nie robiła? Nigdzie nie nagłaśniała, nie zgłaszała problemu...tylko dyrekcja o tym wiedziała, czy rada rodziców i grono pedagogiczne też było tego świadome?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Wandzia - niezalogowany 2025-06-13 16:32:46

    Dyr. wiedziała o zakazie przyjmowania dzieci spoza rejonu do szkoły. Podejrzewano ze dyr.Stec miała spółkę z byłym burmistrzem. Dlatego tak długo pozwalano jej zajmować to stanowisko mimo niezadowolenia rodziców, uczniów i nauczycieli.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2025-06-13 16:58:28

    Ja tylko mogę dodać że zdążyłam poznać obecna Panią dyrektor jedynki. To jest kobieta jak mama, dba o swoich, rozmawia z rodzicami, otwarta, miła, angażuje się w życie szkoły. A to od dyrektora zależy wszystko. Ona postawi szkole na nogi na nowo. A co miała przyjść cała społeczność szkolna? Jak będzie trzeba protestować to stanie więcej osób. Do urzędu na rozmowę nie musieli iść wszyscy tylko przedstawiciele. Zobaczymy ile przyjdzie osób z 6 czy 3 .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2025-06-13 17:07:02

    Nie mówię że mieli przyjść wszyscy do urzędu lecz stwierdzam fakt że w konsultacjach społecznych wzięło udział 16 osób na ponad 300 uczniów sp1. Mimo próśb p.dyrektor Hawryluk. a matki trzeba się słuchać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2025-06-13 17:10:50

    Pani burmistrz merytoryczną bo się boi referendum ? A pani Redaktor wpadła prawie w zachwyt . Się dzieje . A gdzie lista sponsorów Miasta za 2024 i 2025 rok ? Czyżby karta przetargowa Pani Redaktor ? Tylko głosno myślę. Można jeszcze myśleć?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Obserwator spod miasta - niezalogowany 2025-06-13 19:18:25

    Nie, z pewnością nie boi się Waszego pustego straszenia referendum.

    • Zgłoś wpis
  • Mieszkaniec - niezalogowany 2025-06-13 21:52:29

    Ja nie straszę, głosowałem na Panią Burmistrz. A dlaczego Pani Burmistrz ma się bać referendum ? Przecież jest pewna legitymacji wyborczej oraz poparcia. To co jej referendum ! Nie rozumiem na chłopski rozum na miejscu Pani Burmistrz dążyalabym do referendum !

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Sokolowianka - niezalogowany 2025-06-13 17:15:41

    Radny Landzberg razem z Jankowskim szkalował i przycznił się do bezprawnego zwolnienia pana Marcina Celińskiego i był zamieszany we wszystkie afery w radzie.Kiedy wreszcie zostanie ukarany ? On uważa że jest bezkarny !

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Reklama - niezalogowany 2025-06-13 17:21:31

    Nie bez powodu powiat chce jedynkę. A jak w artykule jest napisane, wyłącznie jedynką jest zainteresowane. Lepszej reklamy szkoła sobie robić nie musi, zrobili to za nich. Nauczyciele i ogrom zajęć dodatkowych również jest na plus. Brawo Jedynka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ela - niezalogowany 2025-06-13 18:47:50


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Aqua - niezalogowany 2025-06-13 20:28:04

    Rodzice wybierają szkole salezjańską z konkretnych powodów, szkoły publiczne niestety nie są konkurencyjne, słabsza oferta pomocy dzieciom , słabsze warunki. Pewnie gdyby powstała w mieście kolejna szkoła niepubliczna funkcjonująca na zasadach szkoły publicznej byłoby dużo chętnych.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Basia - niezalogowany 2025-06-13 21:23:10

    A jaką ofertę pomocy dzieciom oferują? Warunki?

    • Zgłoś wpis
  • Ala - niezalogowany 2025-06-14 08:29:25

    Bo szkoła dostaje nieporównywalnie więcej pieniędzy. Należy odebrać szkole prywatnej ponadprogramowe pieniądze i przeznaczyć je na pozostawione po reformie szkoły publiczne. Wtedy warunki się wyrównają. Celem miasta nie powinno być pompowanie pieniędzy w placówki prywatne, tylko publiczne. Co więcej - uważam, że jeśli nauczyciele szkół publicznych chcą utrzymania jak największej ilości stanowisk i placówek , chcą mieć jak najwięcej uczniów w placówkach publicznych powinni lobbować za takim rozwiązaniem !

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefka - niezalogowany 2025-06-13 20:55:29

    Czy rodzice z sp6 będą mogli uczestniczyć w spotkaniu i bronić swoich racji czy będzie to znowu wszystko tajne przez poufne?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maryśka - niezalogowany 2025-06-13 21:28:28

    Pani burmistrz twierdzi że trójki nie ruszy bo tam są trzy placówki. CPS do szóstki Na górze umieścić muzyczną- która może być finansowana przez ministerstwo gdyż uczęszczają tam dzieci z poza Sokołowa. Przedszkolaków z trójki do przedszkola na Kościuszki gdyż zrobiło się miejsce po zerówkach a tą garstkę uczniów z Repkowskiej chętnie przyjmie jedynka. Z tego co wiem sporo uczniów z trójki właśnie przenosi się po wakacjach do jedynki. Trójka to szkoła która nie ma oddzielonej świetlicy od stołówki.. Małe dzieci są wypychane przez starsze klasy z kolejek po obiad. Wiem bo widziałam takie akcje nie raz. Brak placu zabaw, brak dziedzińca ,wszędzie betonoza i patelnia. Szkoła nr.jeden to oaza spokoju, zieleń , przyjazne otoczenie, parking na zewnątrz , piękny plac zabaw , dwa olbrzymie boiska -wszystko otoczone krzewami , stołówka i odrębna świetlica, nowoczesna biblioteka . Pani Burmistrz Proszę Pomyśleć bo taka wymiana na pewno tylko pogrąży Sokołów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Nie rozumiem - niezalogowany 2025-06-13 22:11:18

    Przecież w tej sprawie nie można patrzeć na ludzi pod względem że tu mało tu dużo, tu jedna szkoła a tu 3 w jednej, muzyczna itp. ludzi można przenieść, nikt nie likwiduje miejsca dziecka w szkole. Tutaj należy patrzeć na budynek, miejsce w którym się znajduje, co posiada, obszerność, ile zmieści dzieci. Jak można zmieścić dzieci z jedynki w innej szkole, a co z dodatkowymi salami które posiada, też można zagospodarować w innym budynku? Może piętro się dobuduje w 6. Argumenty Pani Burmistrz nie przekonują. Widać że ma już wyrobione zdanie i decyzję a te rozmowy są pod publikę. Dlaczego osoba, która rzekomo chce ratować Sokołów i rozwijac planuje oddać taka super szkole, mówię o zieleni, o boiskach, placach zabaw, bieżni do skoków. Zamiast pomóc szkole i zainwestować na remont to chce likwidować. Które miejsce w Sokołowie jest lepsze dla naszych pociech.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ala - niezalogowany 2025-06-13 22:21:16

    Bardzo mnie intryguje pewna kwestia… w pierwszym artykule Pani radna twierdziła, że o zamianie szkół dowiedziała się z prasy, tu jest napisane, że dowiedziała się od powiatowych radnych. Czyli jednak wiedziała i sama miała nieformalne spotkania/ rozmowy z powiatowymi radnymi na temat wymiany szkół, a ma o to pretensje do innych :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czerwiec... - niezalogowany 2025-06-13 23:22:50

    Do Wandzi...no właśnie, wszyscy wszystko wiedzieli, i przez wiele lat nikt nic z tym nie robił, bo każdy chciał być albo dalej dyrektorem albo mieć pracę w ogóle...lata układów i zaniedbań dają o sobie znać. Teraz ktoś musi to porządkować i brać na klatę albo nadal rodzice będą się dokładać nawet do papieru do ksero...może warto się zastanowić kto tak naprawdę wpędził to miasto w taki stan i pretensje tam kierować. A pośrednio to każdy kto nie protestował i nic nie robił widząc co się dzieje, powinien się zastanowić dwa razy zanim cokolwiek powie, bo jest tak samo współwinny...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czerwiec... - niezalogowany 2025-06-13 23:32:49

    A tak na marginesie tej całej dyskusji to trochę dziwnym się wydaje, że wieloletni dyrektorzy w oświacie i nie tylko, odchodzili na emerytury lub że stanowisk, na chwilę przed końcem kadencji byłego burmistrza lub chwilę po objęciu stanowiska przez nowe władze...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Czerwiec 25 - niezalogowany 2025-06-14 12:07:42

    Tak to prawda to są skutki braku perspektywicznego myślenia. Administrowania a nie efektywnego zarządzania. Smutne...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    A.. - niezalogowany 2025-06-14 16:07:59

    Dobrze, że są decydenci, którzy mają pomysł na rozwój, jak najwięcej takich ludzi u władzy. Dzięki takim osobom jest nadzieja, że miasto i powiat nie ogłoszą upadłości.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ciekawe - niezalogowany 2025-06-14 16:40:36

    "oferta leży na stole" - żeby nie okazało się że pod stołem też coś leży, skoro tak bardzo ktoś chce oddać Jedynkę. Nie oskarżam w tej chwili, ale warto przyjrzeć się czy nie ma drugiego dna takiego działania, bo racjonalnych powodów oddania tego budynku raczej nie ma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jaki - niezalogowany 2025-06-14 18:59:09

    Burmistrzyni jest genialna! Żeby nie było że nic nie robi, to robi....same problemy....a potem je sama cudownie rozwiąże.... jak tu nie bić braw!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Myślący - niezalogowany 2025-06-14 20:35:10

    Dużo hałasu o nic.....czy już,wszyscy zapomnieli, że zaledwie kilka lat wstecz przed ostatnia reformą w mieście były 3 szkoły podstawowe1,2 i 4 i ....jakoś rodzice nie narzekali...że daleko itp. wystarczy wrócić do tego układu, znaleźć nowe przeznaczenie dla budynków po byłych gimnazjach na Repkowskieji Skłodowskiej i po krzyku...Tak proste,że aż skomplikowane....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    TAK..ALE - niezalogowany 2025-06-14 22:19:38

    Nauczyciele walczą o swoje miejsce pracy i to jest zrozumiałe. Niestety żadnej gwarancji nie dostali, że to miejsce dla nich się znajdzie . Wizja bez konkretów, szkoda...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Siek - niezalogowany 2025-06-15 00:20:19

    Niesamowite... Przesłuchałem i myślę że najbardziej nasuwającym się argumentem jest to że SS najlepiej jakby miała gdzieś budynek na uboczu... Głównie jeśli chodzi o bezpieczeństwo i spokój uczęszczających tam osób.. 1 ma raczej dość dostosowaną strukturę dla niepełnosprawnych.. wracając do oszczędności myślę że skoro miasto ma miejsce w szkołach dla dzieci a salezjanie dostają profit za przyjęcie dzieci to jest to dość nie logiczne... Najlepiej zrobić wykres graficzny z lokalizacją i ilością podopiecznych.. 3 jest między 1 a 4 i jej niepokój jest wręcz oczywisty... Ale tam by pasowała szkoła wojskowa + muzyczna. Lokalizacyjnie majestatycznie... SP1 lokalizacyjnie i obszarowo jako sportowa mistrz! SP6 jako SzkołaSpecjalna brzmi na jednostkę z dużą możliwością ewentualnej rozbudowy. I jest dość na uboczu... Więcej pracy trzeba włożyć aby było najlepiej ale... Trudno to już było i Razem na pewno damy rade... Proszę tylko z decyzjami nie iść w najłatwiejsza stronę... Bo ludzie to nie balon i z wiatrem się ich nie przeniesie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nowy - niezalogowany 2025-06-15 07:52:28

    Pozorne konsultacje, a raczej wymuszone. Pani Burmistrz została do nich zmuszona poprzez wypowiedź p. Lecyk, p. Osińskiego , Stowarzyszenia i dodatkowo poprzez sytuację polityczną- okazało się , że ten wielki, z którym tak się fotografowała, taki wielki nie jest. Jest to taka wymuszona demokracja. A tak pobocznie, wyczytałem, że wychowankowie czasów PRL-u mają zakodowaną taką cześć dla WIELKOŚCI- OTARŁEM SIĘ O KOGOŚ WIELKIEGO- STAJĘ SIĘ WIELKI. To widać po naszej Pani- ot chociażby po powrocie na sesję z uroczystości w ZSZ , chwaliła nie uroczystość, ale podkreślała, że był GENERAŁ. Społeczeństwo Sokołowa chyba dało się na te znajomości nabrać - efekty widać, okoliczne miejscowości dostają krocie, my ochłapy.W swoich wypowiedziach Władczyni podkreślała, że reforma oświaty, to Jej główny przedwyborczy postulat. Skoro tak, to przypominam, że minął już rok i dwa miesiące. Może zamiast zaczynać od tego, co zaproponuje "jedna baba drugiej babie". należało sprawdzić ilość dzieci w poszczególnych rejonach (przyszłościowo), stan infrastruktury i koszty utrzymania poszczególnych szkół, uzyskane oszczędności z kasacji tej, bądź tamtej placówki i wyniki tych wyliczeń przedstawiać nam. Pani Burmistrz- to jakieś dalsze bujanie w obłokach. Chcemy konkretów, a nie fantasmagorii w stylu rekord Guinnessa , rzekome Hollywood w Parku Przemysłowym, czy też projektowania insygniów władzy jak w Żninie. To wszystko w mieście, gdzie obcina się dodatek motywacyjny nauczycielom, godziny pracy opiekunkom społecznym, a rodzice kupują w szkołach papier do ksero.Nasza wielbicielka dzieci i młodzieży, zamknęła boisko, a tuż przed wakacjami również Skate Park. Na pierwsze zebranie Rady Młodzieżowej też nie przyszła, był jedynie p . Krakowski i p. Rozbicka. Reszta olała, pokazując jak ceni te pozorne demokratyczne działania. Nie ma basenu, boisk, skate parku- zostaje tylko skwerek w parku. A tu bałagan, bo Hortus bierze tylko pieniądze, o nasadzeniach i dbałości o zieleń zapominając. A w sokołowskim Hollywood hala wiatr, a niektóre budynki zagrażają bezpieczeństwu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Nowy - niezalogowany 2025-06-15 08:16:48

    Do radnych. Wysłuchałem wypowiedzi obecnych na spotkaniu radnych i dochodzę do wniosku, że większość raczej umyje ręce. A stanowisko niektórych to żenada. Pani Janista- nie wnikam, jak Pani z balkonu na Spółdzielczej widzi piękno jedynki i będących tam dzieci, a dalszy ciąg wypowiedzi bulwersuje. Otóż stwierdza Pani, że po analizie,doszła do wniosku, że w tych zmianach najważniejsze jest dziecko. To prawda, tyle tylko, że powinna Pani do niej dojść lata temu, gdy jako pedagog zaczynała Pani pracę. Szanowna Pani- DOBRO DZIECKA WINNO BYĆ PRIORYTETEM ZAWSZE I DLA WSZYSTKICH. Inne spostrzeżenia to stwierdzenie, że 6. ma lepszą kadrę pedagogiczną. Przepraszam bardzo na jakiej podstawie wyciąga Pani takie wnioski i wygłasza je publicznie?. Czy przeprowadziła Pani jakieś badania? A już wypowiedź, że dzieci nie interesuje, gdzie mają w-f, przeczy podstawowej znajomości psychiki dziecka i potrzeby zaspokojenia potrzeb ruchowych. Otóż dziecko, zwłaszcza młodsze musi się wybiegać, wykrzyczeć, a podczas w-f-u na korytarzu, gdy nie wolno hałasować, stresuje się nauczyciel i stresuje uczniów.Dlatego to kłamstwo, że :"Dzieci tam czują się bardzo dobrze". Radny winien być w miarę ludzkich możliwości obiektywny, a już z pewnością niemoże przeinaczać podstawowych faktów. Radna Janista rzadko zabiera głos, może to i lepiej?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rodzic - niezalogowany 2025-06-18 10:17:48

    Podobno wczoraj 17.06.2025 było jakieś zebranie w sprawie oświaty dla szkół 1,3,6 i rodziców. Tylko znowu nigdzie nie było o tym informacji. Sprawdzam stronę Urzędu Miasta i żadnego komunikatu tam nie było. Jako rodzic zainteresowany sprawą jestem oburzony. Znowu tajne zebrania dla wybranych są robione? By pokazać że coś było ale ludzie nie przyszli. Tak być nie powinno. Rada miasta sobie kpi z mieszkańców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szkoła nr 6 - niezalogowany 2025-06-19 00:38:34

    Tak czy siak Jedynka górą. Apropo ostatnio wydanych oświadczeń szkół, w artykule napisane jest że spotkanie odbyło się w kulturalnej atmosferze, bez oskarżeń, a jedynka przedstawila wyłącznie swoje argumenty. Widocznie zabolało to szóstkę, widocznie nie mają się czym bronić i uznali to za atak. A w swoim oświadczeniu podważając fakt o blokowaniu uczniów w jedynce, obrażają ta płacowke i teraz to oni powinni przeprosic. Najpierw piszą że każdy powinien mówić o sobie a pozniej coś takiego. Wstyd !!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    - niezalogowany

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • buc... - niezalogowany 2025-06-13 09:53:07

    komentarz na poziomie...

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama