O pomyśle zamiany budynków szkolnych, dla których organizatorami są odpowiednio Miasto Sokołów Podlaski i Powiat sokołowski, dowiedziałam się oficjalnie z artykułu w Życiu Sokołowa. Z artykułu, który autoryzowany został przez wszystkich zabierających głos w sprawie. Wynika z niego, że jak wyjaśnia radny Pasik: „sprawa była omawiana przez radnych z obu samorządów na wspólnych posiedzeniach komisji”
Nieformalnie dowiedziałam się, że były rozmowy radnych powiatu z niektórymi radnymi RM, potraktowanymi jako komisja oświatowa. Nie była to jednak komisja oświatowa, którą Rada Miejska powołuje uchwałą ze swojego składu, jako komisję doraźną do wykonywania określonych zadań. Komisja taka ma umocowanie prawne w statucie miasta. Zatem rozmowy te, nie miały żadnej podstawy prawnej, bowiem była to komisja „samozwańcza” składająca się tylko z radnych (nie wszystkich) byłego komitetu wyborczego Iwony Kublik.
Nie uczestniczyłam w tych rozmowach i nie wiedziałam o spotkaniach. Nie znam też stanowiska radnych miejskich. Optując zawsze za otwartością i rzetelnością przedstawiania każdego tematu, dotyczącego spraw i problemów naszego miasta, po zapoznaniu się z treścią artykułu i różnorodnymi komentarzami do niego, uważam, że mam obowiązek jako radna RM, przedstawić swoje stanowisko w sprawie tak szczególnie ważnej i drażliwej dla Sokołowa, jak reforma szkolnictwa. Dzięki uprzejmości i otwartości Życia Sokołowa to czynię.
Przed podjęciem się tak trudnego zadania, Radni i Burmistrz powinni przeprowadzić wiele konsultacji społecznych z dyrektorami szkół, nauczycielami i mieszkańcami miasta. Wprawdzie była jakaś ankieta, ale niewiele osób w niej uczestniczyło, bo po prostu nie wiedziało o niej.
Podczas konsultacji społecznych powinno być oczywiście przedstawione warianty planowanych zmian w kilku aspektach: warunków funkcjonowania każdej ze szkół, kosztów utrzymania, oferty edukacyjnej, zapotrzebowania inwestycyjnego, zatrudnienia kadry pedagogicznej i administracji i przede wszystkim dobre warunki nauczania dla dzieci. Oznaczyć plusy i minusy każdej ze szkół, które ewentualnie podlegałyby zmianom, tj. SP Nr 1, SP Nr 3, SP Nr 6
W takiej wersji zmian, jak przedstawiona została w artykule, jestem zdecydowanie przeciwna likwidacji Szkoły Podstawowej Nr 1. Co za tym przemawia w moim przekonaniu? Szkoła powstała w 1938 roku, a w chwili obecnej jest największą szkołą z kilkoma budynkami, salą gimnastyczną z 1995 roku i łącznikiem z 1998 roku, która może pomieścić 700-800 uczniów – obecnie ma 319 uczniów. Szkoła z bardzo dobrą infrastrukturą: 28 sal lekcyjnych, zaplecze do zajęć dodatkowych, świetlica, biblioteka, nowoczesny gabinet stomatologiczny, bardzo dobrze wyposażone zaplecze kuchenne i wiele innych planów na poszerzenie oferty dydaktyczno- administracyjnej. Na terenie przyszkolnym znajduje się plac zabaw boisko do piłki ręcznej i w budowie – nożnej. Obiekt jest bardzo zadbany i swoją kubaturą i możliwościami rozwoju wyróżnia się spośród szkół w mieście (bez szkoły salezjańskiej). Jako jedyna sokołowska szkoła posiada 4 oddziały dwujęzyczne z językiem polskim i angielskim. W ramach remontów i inwestycji szkoła potrzebuje drobnych napraw oraz termomodernizacji, którą można wykonać ze środków projektowych. Nie wymaga dużych inwestycji. Do plusów zaliczyć trzeba bezpieczną lokalizację budynku. Dodam jeszcze, że staraniem i wkładem pracy rodziców powstało boisko, czyli jest to wkład własny rodziców w polepszenie warunków nauczania dla dzieci.
Szkoła Podstawowa Nr 3, to również szkoła z historią. Powstała w miejscu szkoły z okresu zaboru rosyjskiego. Obecny budynek wzniesiono dzięki inicjatywie społecznej i pracy własnej rodziców przy kopaniu fundamentów i innych pracach budowlanych. Oddana dla uczniów w 1962 roku i w czasach swojej świetności mieściła ok. 800 uczniów. Dopiero przy reformie tworzonych gimnazjów przestała być szkołą podstawową, aby w 2017 roku, po kolejnej reformie, powrócić do swojej dawnej formy, czyli szkoły podstawowej. Wprawdzie na początku było tylko 59 uczniów – obecnie jest nabór na 178 uczniów, w tym 29 obcokrajowców. Błędem było „wrzucenie” do jednego budynku Oddziału zamiejscowego Publicznego Przedszkola Nr 2 oraz w 2018 roku – Szkoły Muzycznej I stopnia.
Organizator nie przewidział, że te trzy placówki będą rozwijały swoją działalność i zwiększały liczbę uczniów. W chwili obecnej z pomieszczeń SP korzysta 341 uczniów (SP-178 uczniów, Szkoła Muzyczna - 113, oddział przedszkolny - 50). Żadna z placówek nie ma możliwości zwiększenia liczby uczniów, mimo że chętnych do nauki w tych szkołach jest znacznie więcej niż można przyjąć. Brakuje pomieszczeń we wszystkich placówkach. Brak odpowiedniej liczby pomieszczeń potrzebnych każdej placówce kształcącej, generuje duże trudności w procesie edukacyjnym, w organizacji pracy i w ogólnym funkcjonowaniu.
Uczniowie Szkoły Muzycznej uczą się po południu ze względu na specyfikę nauczania, są to bowiem zajęcia indywidualne. Obiekt jest bardzo zadbany. Wszystkie placówki są dość dobrze wyposażone w sprzęt dydaktyczny, jedynie w pracowni informatycznej SP Nr 3 potrzebna jest całkowita wymiana sprzętu komputerowego. Kilku zmian organizacyjnych wymaga przestrzeń wokół budynku. Koszty administrowania budynkiem są po stronie Szkoły Podstawowej Nr 3. W ramach środków własnych planowane jest wykonanie miejsca wypoczynkowego dla dzieci na terenie zielonym wzdłuż ulicy Repkowskiej.
Potrzeby remontowe – naprawa źle wykonanego pokrycia dachowego hali sportowej i bieżący remont oraz wymiana sprzętu komputerowego w pracowni.
Minusem dla tej szkoły jest lokalizacja, pomiędzy dwoma drogami krajowymi oraz trudności z parkowaniem samochodów rodziców.
Nieprawdą jest, że SP Nr 3 jest szkołą bez perspektyw, ze względu na wymierającą część miasta. Na obrzeżach powstają nowe osiedla ludzi młodych, mających dzieci. Sokołów w tej części prawie połączył się z Karlusinem, dalej Bachorza, Rogów. Dzieci z tych miejscowości również uczęszczają do „Trójki”, a gmina Sokołów, w ramach porozumienia, dokonuje opłat i jest zainteresowana, aby ta szkoła nie została zlikwidowana. Na tzw. starym mieście żyją ludzie, zamarł handel, ale ludzie nie wymarli, jak niektórzy uważają. Dlatego nie ze względów partykularnych, czy sąsiedztwa, ale jako radna tego Okręgu wyborczego, opowiadam się za tym, by nie likwidować „Trójki”, tylko dać jej szansę na rozwój jako samodzielnej szkoły.
Szkoła Podstawowa Nr 6 jest najmłodszą ze szkól podstawowych, dla których organizatorem jest Miasto. Największa liczebnie szkoła - 474 uczniów. Szkoła jest zadbana, ale jest za mało pomieszczeń dla tej liczby uczniów. Część dzieci zaczyna naukę w godzinach późniejszych niż poranne. Szkoła boryka się wieloma problemami i trudnościami:
SP Nr 6, w porównaniu z przedstawionymi szkołami, potrzebuje największych nakładów inwestycyjnych (budowa boiska, ewentualna rozbudowa).
Do minusów, oprócz największych nakładów inwestycyjnych, dochodzi lokalizacja szkoły w miejscu o dużym ruchu ulicznym. Plusem jest dla wielu rodziców dogodna lokalizacja ze względu na miejsce zamieszkania. Gdy w budynku tej szkoły mieściło się Gimnazjum, dzieci z podstawowej szkoły chodziły do SP Nr 1 i SP Nr 2 i nie słyszało się o problemach z lokalizacją.
Przedstawiłam Państwu dane uzyskane podczas odwiedzin Komisji Gospodarki i Spraw Społecznych RM w SP Nr 1, SP Nr 3 (wraz z Muzyczną) i SP Nr 6, kiedy jeszcze pełniłam funkcję Przewodniczącej tej Komisji. Oczywiście, są to dane poglądowe, ale na ich podstawie przedstawiam swoją koncepcję zmiany w szkołach sokołowskich. Uważam, że najkorzystniejsze chociażby z przedstawionych względów, byłoby połączenie SP Nr 6 ze SP Nr 1 na bazie „Jedynki”. Nie rozdzielone byłyby wtedy dzieci. Połączona szkoła mogłaby liczyć 793 uczniów. Jedynka pomieściłby taką ilość uczniów i szkoła nadal rozwijałaby się. „Trójkę” pozostawić jako samodzielną, (ewentualnie pozostawić oddział przedszkolny) i dać jej możliwość zwiększenia naboru, ponieważ „stary” Sokołów wraz z okolicą tego potrzebują. Stoję również na stanowisku wyprowadzenia Szkoły Muzycznej ze Szkoły Nr 3 i przeniesienia jej do budynku SP Nr 6. Przejęcie szkoły i budynku przez ministerstwo dąłoby oszczędności. Tutaj również można byłoby utworzyć przedszkole integracyjne. Jest to bardzo ważna i potrzebna jednostka.
Szanowni Państwo, podzieliłam się z Państwem moimi spostrzeżeniami i wnioskami. Wprawdzie nie są to materiały ze szczegółowymi danymi, ale pozwalają mi na opracowanie własnej koncepcji. Przy czym absolutnie nie kierowałam się żadnymi względami osobistymi, czy sympatiami, jak próbowano mi wmówić. Próbowałam globalnie spojrzeć na problem. Może i Państwu przydadzą się te moje spostrzeżenia i będą inspiracją do właściwej dyskusji społecznej, zainicjowanej przez Radę i Burmistrz. Każdy z Państwa ma własne pomysły i o tym trzeba spokojnie dyskutować, żeby wypracować najlepsze rozwiązanie dla Naszego Miasta.
Na zakończenie przytoczę wypowiedź Przewodniczącego Rady, który uczestniczył w posiedzeniu wyjazdowym naszej Komisji w SP 3:
„Nie może być, jak wcześniej, że dostawaliście państwo gotowe decyzje. Chcemy rozmawiać. Nie jest to z mojej strony deklaracja, że nie będziemy nic zamykać, ale nie jest to też deklaracja, że nie będzie jakichś przekształceń. Nikt nie chce tego głośno powiedzieć, ale przekształcenia jakieś są potrzebne, bojąc się jak ognia, że coś będzie zamknięte. Ale potrzeba czasu, spokoju i dialogu. Problemem nie tylko Sokołowa jest szkolnictwo niepubliczne, wydajemy na nie ogromne pieniądze, choć nie mamy na nie wpływu”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Same minusy dla SP 6, to dlaczego rodzicie zapisują tam dzieci a do świetnej SP 1 jest malutko chętnych?
Dowiedziałem się że z miasta na te rozmowy chodziły trzy osoby z rady - Krakowscy i Landzberg! To dopiero reformatorzy i specjaliści od oświaty. Zwłaszcza ten "doktor" z Melasy! Burmistrz w tym nie brała udziału. A gdzie ona w ogóle jest? Chowa się przed ludźmi!
Dokładnie. Jaki brak świetlicy?! Jest od 7 do 16.30. Szkoła ma płać zabaw dla młodszych dzieci, jak i dla starszych. Dużo wolnej przestrzeni, gdzie dzieci mogą się bawić. Dla chłopaków grających w piłkę nie ma problemu, bo grają często po zakończeniu zajęć. Największa szkoła w mieście, w samym centrum a nie na obrzeżach jak 1 i 3, gdzie aby dojechać trzeba poświęcić 20 min na stanie w korkach.
Pani radna pisze obezstronnosci ale dalej optuje za SP3, przy tej koncepcji podział byłby takiSp1 ok.800 uczniów, SP3 180uczniow, to chyba lepiej dołączyć 168 do 319 i zostawić 6 z 474 ucz. wtedy będzie rozsądnej.....
Do widz: Mozna i tak, liczbowo na pewno jest korzystniej, tylko nic to nie zmienia dla SP6, a miasto musi wtedy znaleźć pieniądze na największy sposrod innych szkół, wsad finansowy. Jak mówi p. Dyrektor tej szkoły - brak pomieszczeń, boiska...
Jak malutko chętnych ? Sporo dzieci właśnie przenosi swoje. Zobaczysz po wakacjach.
Tak trzymaj Haniu
Jasne, że tak.
Zastanówmy się dlaczego SP6 jest tak liczna? To chyba mówi samo za siebie. Świetna kadra, lokalizacja szkoły i bardzo dobry poziom nauczania. Nie bez powodu rodzice wybierają SP6 a nie SP1 mimo że infrastruktura bardzo dobra.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Co Pani plecie jaki brak świetlicy w SP6.Pani tam była chociaż raz? NAJWieksza SZKOLA Z najlepsza lokalizacja blisko wszędzie a nie za*** jak SP3 i SP1.Wielcy znawcy....inzgadzam się z przedmówca skoro tak cudowna jest SP1 to dlaczego mało.dzieci? BO NIKT NIE będzie gibał do jedynki na Polną ani sklepu ani nic ani ducha żywego.Tam to co najwyżej Dom Starości.Pozdrawiam.
Szóstka to najlepsza szkoła w mieście. Wcześniej mieszkaliśmy w centrum i do szkoły było 3 minuty.Teraz mieszkamy na obrzeżach i dalej dziecko chodzi do 6tki. Drugie też mimo dalekiej odległości napewno tam zapiszę. Nauczyciele nakierunkowani na dobro dziecka. Nigdy nie spotkałam się z atakiem. Za to co się działo w Trójce, to książkę można by napisać. Nowa Pani Dyrektor teraz dużo pozytywnego wnosi. Ale niektórzy starzy nauczyciele to aż włos się jeży. Lokalizacja Trójki pomiędzy ruchliwymi ulicami jak i brak podwórka to są ogromne minusy. Do tego Mała ilość dzieci chętnych do tej szkoły. Pani radna oczywiście bezstronna - przypadkowo to jej okręg. Sama chodziłam do jedynki w czasach gdy otwierano salę i łącznik. I nie zmieni to jej historii jak będzie tam inna szkoła. Historyczny budynek nadal będzie stał.Za 10 lat i tak zostaną tylko trzy szkoły bo nie będzie dzieci i na nic będą protesty bo nie będzie sensu utrzymywać tylu placówek.
Przy tej propozycji Pani radnej nadal nie ma żadnych oszczędności. Przeniesienie szkoły muzycznej do szkoły nr 6 to nadal utrzymywanie wszystkich budynków a przecież o czym innym jest mowa.
Oj tak o trójce - można książkę napisać. Nie dziw że na korytarzach się tratują bo nie mogą wyjść na zewnątrz
No widzisz jest oszczędność. Bo w tej chwili koszty muzycznej ponosi SP3 a jeśli będzie niezależną szkołą to miasto już nie musi jej utrzymywać. Można się postarać aby opiekę przejęło ministerstwo a może powiat. W końcu dzieci do niej nie chodzą tylko z miasta. Więc czemu miasto ma ją finansować? A co do SP6 skąd miasto ma wziąć miliony na salę sportową?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dokładnie to samo zauważyłam. Pani Radna nie „likwiduje” żadnego budynku, którego utrzymanie leży w gestii miasta. A tu przecież trzeba obciąć koszty! Narobić zamieszania tylko po to żeby nic nie zyskać? To już lepiej nic nie robić i dalej ledwo wiązać koniec z końcem. Zaczynam się zastanawiać, czy ta bezsensowna walka o zamknięcie najliczniejszej szkoły sp6 nie jest jedynie „odwetem” za swoje sprawy na Krakowskich… trochę tak to wygląda. Smutne, mam nadzieję, że się mylę :(
Jest oszczędność, bo miasto przecież rozpoczęło rozmowy wz Ministerstwem o przejęcie szkoly muzycznej przez ministerstwo. Jesli to nie wyjdzie, to chociaż powiat niech partycypuje w kosztach utrzymania. Do szkoly muzycznej uczęszczają dzieci z powiatu, a nawet z Węgrowa. Dlaczego miasto ma samo utrzymywać tę szkołę?
Trójka do likwidacji.
Dlaczego sp6 która jest dużo liczniejsza niż SP3 To że tyle jest dzieci wynika z zadowolenia rodziców z tej szkoły. Mój starszy syn chodził do SP1 , młodszy chodzi do SP3 i nigdy nie chciałabym żeby młodszy chodził do takiego molochu jakim była kiedyś SP1 ( po 6- 7 klas z jednego rocznika) Dzieci przy takiej ilosci niedopilnowane,. Mam bardzo złe wspomnienia z tą szkolą. Niczego dzieciom w SP6 nie brakuje, a gdyby brakowało to nie byłoby takiego zainteresowania tą szkołą. Jestem zdecydowanie na NIE połączeniu tych dwóch szkół .
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Opinia publiczna wie że radny Pasik jest bardzo częstym gościem w UM i stał się wielkim doradcą pani Kublik. Zapomnieli tylko o tym że zanim się rozmowy zacznie o takich wymianach to należałoby porozmawiać z rodzicami i mieszkańcami. No a już ukrywanie tego pomysłu przed radnymi to dopiero "sokołowska demokracja".
Ala albo Wandzia. To burmistrz powinna informować Rodziców, Mieszkańców a nie Starostwo. Proste. Pani Burmistrz nie informuje nawet Rady tu jest problem. To się nazywa transparętnosc tyle i az tyle
To prawda, że 6 nie ma w sobie nic szczególnego co zdyskwalifikowaloby ewentualne myślenie o jej zamknięciu. Spora część dzieci mieszkających w rejonie szkoły jedynki, chodzi do Salezjan bo mają taką samą odległość i dlatego może byc nieco mniej chętnych ale i tak wystarczająco aby tworzyć z roku na rok nowe klasy, Znam też wiele przypadków gdzie mieszkający w blokach przy 6 uczęszczają aż do jedynki więc taka gadka to zwykła przepychanka. Jak już ktoś napisał, idą do 6 bo są blisko sklepy itd. może to być argument do zapisania tam dziecka, każdy ma prawo ale nie do tego czy należy ją zamknąć czy nie. Tutaj racjonalne argumenty podaje Pani Radna. Jakby nie patrzył jedynka w tej całej układance jest na najmocniejszej pozycji patrząc na dobro naszych dzieci i miasta. Patrząc wyłącznie na kasę i dobro licealistów i powiatu jest do oddania, ale chyba głowy decydujące mają rozum i wiedza co jest lepsze. Samo zamknięcie jednej szkoły będzie zyskiem, nie trzeba się martwić powiatem i dogadzac im.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Salezjanie
No ma radni tam pracują to jest w niej wyjątkowe
Zrobić 3 szkoły -nigdzie nie jest super mimo wyścigów na Facebooku (najbardziej przesadza sp4 tak nawiasem mówić ) Obiektywnie dwie szkoły na obrzeżach i jedna w centrum czyli salezjanie ale te dwie niech będą na tip top a budynek po sp6 i sp3 do wynajęcia z sp6 hotel zrobić i chociaż pożytek z tego będzie , na trójkę znaleźć pomysł może szkoła muzyczna i świetlica miejską popołudniowa bo szkoły nie mają świetlic itp…
SP 6 jest szkołą najbardziej rozwojową, zlokalizowaną w centrum miasta, gdzie mieszka najwięcej młodych ludzi, z małymi dziećmi, aktualnymi i potencjalnymi uczniami tej szkoły. Ta szkoła ma przyszłość. Należy rozważyć połączenie SP 1 i 3. W kosztach utrzymania szkoły muzycznej powinny partycypować miasto, powiat i gmina , ponieważ korzystają z niej dzieci nie tylko z obszaru miasta. Może należy znaleźć jej inną lokalizację i zapewnić możliwość rozwoju.
Jak to nie ma milionów na sale sportowe i inwestycje w szkołach? Toć demokraci i Pani Burmistrz od cukierków mieli załatwić strumień środków do Sokołowa od Donalda i Rafała. I co, nie ma tych pieniędzy? Tylko szkoły będą zamykać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
P. radna Lecyk w swojej wypowiedzi wspomniała, że na starym mieście umarł tylko handel, ale ludzie żyją. A ja się pytam gdzie te obiecane przez radną zakłady drobnej wytwórczości i rękodzieła, które po jej wyborze miały pojawiać się jak grzyby po deszczu?
I kawiarenki i takie przyjemne stare miasto? Pani Haniu jak postępy? Kiedy będziemy się cieszyć z pięknego starego miasta w Sokolowie?
Do ciekawego: czy w swoim programie wyborczym chociaż raz powiedziałam, że zaraz zbuduję na starym mieście sklepiki i przywrócę drobną wytwórczość itp., żeby wyrosły jak grzyby po deszczu? Tak na pstryknięcie palcem, jak to robiła kiedyś filmowa wróżka Samanta? Tak się nie da. Pomylił. mnie pan/pani z kimś innym obiecującym szybkie pieniądze dla Sokołowa. Proces rewitalizacji Starówki, to proces wieloletni i polega, tak jak mówiłam, na przeprowadzeniu wielu działań. Pierwszym etapem, jak ustaliliśmy na pierwszym posiedzeniu KGiS RM będzie wprowadzenie uchwały krajobrazowej, która pozwoli na uporządkować miasto wizualnie. Ujednolicenie banerów, reklam, napisów itp. Kolejny krok, to aktualizacja programu rewitalizacji, do którego trzeba wprowadzić starówkę jako obszar najbardziej zaniedbany., później - napisać plan rewitalizacji i mając wkład własny - złożyć wniosek o przyznanie dotacji. Tak dla przypomnienia i w największym skrócie wygląda proces rewitalizacji. Chyba osoba inteligentna powinna to wiedzieć. Takie były założenia mojego programu wyborczego, w tej kwestii skonsultowanego z konserwatorem zabytków, którego realizacja również zależy od uchwal rady. Z mojej strony rewitalizacja starówki jest nadal priorytetem. Komentarz uważam za złośliwy, bo rewitalizację starówki w ciągu roku można jedynie przeprowadzić budując makietę i komentujący dobrze o tym wie. Po więcej szczegółów zapraszam na rozmowę podczas dyżuru radnych - pierwszy poniedziałek miesiąca.
A to ciekawe Pani Haniu. Czyli Pani obietnice są długoterminowe, a Panią Burmistrz rozlicza się po miesiącu jak tą Samantę (czy jak jej tam)? Ja np rozumiem, że nie wszystko robi się od razu i wszystkim daję czas. Trzeba być sprawiedliwym. To akurat nie jest przytyk do Pani tylko do tego co się dzieje od roku w mieście. Oczekuje się efektów natychmiast, a nawet jak są sukcesy to się je umniejsza.
Ciekawe gdzie ta "rzeka pieniędzy" obiecana przez SD? Gdzie te wszystkie obietnice ? Ciekawe ? Obecna władza rządzi już ponad rok i dalej tylko utyskuje na poprzedniego Burmistrza. Przypomnę, że to My Wyborcy głosowaliśmy na niego tak jak na obecną wladzę tyle że przez 27 lat. To coś znaczy dlatego też obecna władza wezscie się do roboty bo czas płynie a tu tylko konferencje, szkolenia, kwiatki o pierdoły. Same igrzyska dla ludu. Konkrety Pani Burmistrz. Konkrety Państo Radni. Na marginesie zapytam czy radny Iwański ma głos bo nie słyszałem na sesji jego i paru innych radnych z SD głosu?
Pani Bożeno, a nie dziwi Pani że P. Burmistrz w tej sprawie wymiany budynków tak chętnie zechciała z Panią rozmawiać i tak dużo szczegółów przedstawić? Przecież z mediami a zwłaszcza z Panią jej bardzo nie po drodze? Nie widzicie tu Państwo jakiegoś podstępu?
Z mojej perspektywy nie jest to dziwne. O pomyśle wymiany wiem od mniej więcej miesiąca, ale trudno było o konkrety. Zbierając informacje do artykułu, starałam się rozmawiać z osobami, które miały w tej sprawie wiedzę. Nie było to łatwe. Gdyby nie wyjaśnienia Pani Burmistrz, nie byłabym w stanie tak dokładnie opisać całego projektu wymiany, np. pomysłu Centrum Usług Społecznych. Rozmowy z radnymi powiatowymi, to było za mało. Moja rolą jest zebrać jak najwięcej informacji i rzetelnie przedstawić fakty. Jak na ten pomysł reagują mieszkańcy, to już inna sprawa. Jak widać w komentarzach, pomysł wymiany budynków ma i swoich zwolenników, i zagorzałych przeciwników. Uważam jednak, że jest to jakiś konkretny pomysł i na pewno trzeba o nim dyskutować. Nie powinno być tak, że o takich pomysłach niektórzy radni dowiadują się z mediów, ale nie ja za to odpowiadam.
W mojej ocenie Pani Radna Hanna Lecyk podniosła ważną kwestię, której nikt nie zauważył - brak transparentności działań SD na czele z Burmistrz. Niestety. A może skutki kampanii a raczej anty kampanii w wykonaniu SD zrobiła swoje. PO ma wylany kubeł zimnej wody na gorące głowy może coś to zmieni. Pani Redaktor poprosimy o dane o sponsorach Miasta !
Dołączam się do Wyborcy poprosimy o listę Sponsorów Miasta
Jak tak dalej będzie, że pracę dla Sokołowian zajmować będą emeryci (zastępca burmistrz, STBS) albo przybysze (PUIK, SOK, STBS) to będzie trzeba będzie zamknąć szkoły albo zostawić jedna. Dlaczego bronią 6 żeby włefiści z RM mieli blisko do UM. Podbijamy pytanie poprzedników o listę sponsorów Miasta
Gdzie jest lista sponsorów Miasta za 2024 i 2025 kto płacił za wszystkie koncerty ? Czyżby pomijanki znów się wkradły do listy? Pani Redaktor otrzymała Pani informacje od burmistrz ?
Prosze zostawić centrum usług społecznych, takie instytucje i wszystkie miastowe nie powinny wymagać duże nakładu finansowego, to razi w oczy że urząd miasta jest tak rozbudowanym budynkiem, elegancki w środku a w szkole stare śmierdzące toalety. Troszkę skromności. Szkoła specjalna też powinna zostać na swoim miejscu, zapewne mają dostosowane pomieszczenia i wszystko co trzeba pod dzieci, blisko centrum to też ważne. Zainwestować w jedynkę żeby ta szkoła była jak z prawdziwego zdarzenia, a zlikwidować trójkę i zrobić tam różnego rodzaju zajęcia dla dzieci, niech to będzie szkoła talentów, muzyczna, tańca, języków itd. Na zewnątrz do piłki nożnej. W taki sposób aby miasto pozyskiwalo z tego pieniądze. Co do 6 to temat do wyboru, albo zostawić albo również przenieść dzieci do jedynki. Absolutnie nie można likwidować największej szkoły z największym potencjalem. Nie zostawiajcie dzieci z koniecznością wyboru prywatnej szkoły bo za kilka lat może się okazać że nie każdy dostał się do państwowej z powodu braku miejsc.
Opinia może i ciekawa, ale mało obiektywna. Wychwalanie dwóch szkół i wyraźnie wypunktowanie tylko jednej. Może tak wypunktować wszystkie SP3 - mało dzieci (pytanie ile dzieci jest do niej zapisane ze względu na szkołę muzyczną, żeby dwa razy nie wozić ) - Większość dzieci dowożone autem (czyli jaka różnica czy dowozisz do sp3 czy sp1?) - usytuowanie pomiędzy ruchliwymi ulicami (ostatnio robiona „dziwna” konstrukcja na drodze ze względu na bezpieczeństwo. ) - niebezpieczny parking na dziedzińcu , - Hala – dach tak przecieka, ze już potrzebne wiadra. Jeszcze parę deszczy to i klepka będzie do wymiany - boisko - w średnim stanie, usytuowane pomiędzy dwoma ulica – na pewno miło się gra wśród spalin. - zimą nie ma tam czym oddychać, przez palenie w piecach w okolicznych domach. - w bliskiej odległości do sp1 i sp4 Sp6 Rozwinięte punkty Pani Hanny: - mała sala gimnastyczna (taka sama jak w sp4 i niewiele większą ma sp2). I tu fakt przydała by się większa w każdej z tych szkół, ale zlokalizowanie jej w sp6 pozwoliłoby organizować zawody międzyszkolne w centrum, gdzie ze wszystkich szkół byłaby podobna odległość (aktualnie sp2->s3 spory kawałek). A bliska odległość do Szarej organizację większych zawodów czy to w piłkę halową/koszykówkę/ zawody taneczne itp. - konieczność prowadzenia zajęć wychowania fizycznego na korytarzach szkolnych – przy takiej ilości dzieci to nie dziwne. Wystarczy tyle samo wsadzić do innych szkól i tak samo wf będzie na korytarzach ( 247 uczniów dzieląc średnio na 20 – mamy około 23klas i licząc średnio 4 wf-y na klase daje 92 godziny lekcyjne. Dostępności hali przy 8 godzinach dziennie 5 razy w tygodniu = 40, więc niech dwie klasy mają razem to zostaje jeszcze 12h do przeprowadzenia na korytarzu. ) – działający basen rozwiązywał trochę problem. - brak boiska, jest tylko plac (jest duzy trawiasty teren z dala od ulicy, bramki są – dzieciaki mają gdzie biegać i grać. W zimę górka. Dwa place zabaw. Dodatkowo bliskość stadionu, gdzie chodzą np. biegać.) Brak boiska do koszykówki i jego budowa by się przydała nie tylko ze względu na szkołę ale i okoliczne osiedla. - brak parkingu, na placu przyszkolnym przepisy p.poż. nie odpowiadają normom (parkingu kawałek jest, może nie za duży, ale przy takiej przestrzeni dało by się jeszcze wygospodarować) - małe zaplecze kuchenne i stary sprzęt kuchenny (na ten temat brak wiedzy ???? ) - brak świetlicy – świetlica jest, ale ponownie przy takiej ilości dzieci które w niej zostają brakuje miejsca i zapewne tak sam będzie w innej szkole do której te dzieci przeniesiemy. - Dodatkowo - najwięcej dzieci ze wszystkich szkół - szkoła znajduje się blisko osiedli, które znacznie odmłodniały (zory,gałki,syndykat), skąd dużo dzieci chodzi piechotą! (Ktoś kto kupuje mieszkanie w centrum liczy na to że będzie miał wszędzie blisko, może nie mieć samochodu... kupujący na obrzeżach liczą się z tym że muszą dowozić). (Patrząc na córkę przypominają mi się moje czasy gdzie dzieci z jednego osiedla chodziły do jednej szkoły a po szkole ganiały po osiedlu) - blisko do sokołowskiego ośrodka kultury. - pksem parę dzieci też dojeżdża ! (Pytanie gdzie te dzieci miały by być rozdzielone – Syndykat np. do dwójki? Gdzie buduje się dużo domów i dzieci przybywa? Czy do 1 gdzie jest kawałek do przejścia) Sp1 - szkoła w pobliżu Złodziejowa i Spółdzielczej, a jednak sporo dzieci wybiera inne szkoły (pytanie dlaczego?). I to chyba jedyne dzieci dla których jest blisko.. resztę trzeba będzie dowozić. - hala -> na pewno kosze do wymiany, nie nadają się nawet do rozgrywek międzyszkolnych, udostępnianiu klubowi koszykówki. Kiedyś hala wykorzystywana była nawet na zawody ogólnopolskie. - w bliskiej odległości do sp3 O tej szkole najmniej wiem, ale głównym jej problemem jest brak dzieci… więc przeniesienie do niej sp3 wydaje się najlepszym rozwiązaniem. Dodatkowo w kolejnych latach dzieci chętne do sp6 a nie z rejonu namawiać do zapisania do sp1. Ostatnio odwiedzając sporo większe miasto i w niej 4 szkoły, wszystkie usytuowane były pomiędzy osiedlami.
Poprawka: 474 uczniów miało być.
Proponuję zostawić szkole salezjańska, bo ma najlepszą: lokalizację, kadrę i warunki nauczania. Zostawić jeszcze jedna podstawówkę. Obojętnie którą. W pozostałych zrobić sklepy: topaz, Lidl, biedronka, Kaufland... i rybny na basenie gdzie oprócz opowieści dziwnej treści nic się nie dzieje. Przed szkołami można wydzierżawić miejsca na stacje paliw.
No tak, Pani nie jest radną z okolic SP 6 to akurat tą szkołę można zamknąć. Tylko ze tam jest tyłu uczniów bo są też dzieci które i do SP1 i do SP3 powinny chodzić, a chodzą jednak do szóstki. O czymś to chyba świadczy. Może gdyby nie sadzenie żonkili, zastępca Panu Burmistrz i te wszystkie wtopy po kolei to byłoby więcej kasy? No fakt działka z szkołą nr 6 jest w super lokalizacji, bardzo cenna, jakiś deweloper kupi z pewnością. A ile przy tym niektórzy zarobią to nigdy się nie dowiemy
Dokładnie. Sp6 pomimo może złego zaplecza jest najlepszym wyborem. Świadczy o tym ilość dzieci tam chodzących. Wszystkich zachwalających sp1 radzę poznać się w głowę. Skoro to taka idealna szkola to czemu nie ma tłumów? Na siłę uszczęśliwiać ludzi? Po co! Bez sensu. Lepiej w sp1 zróbcie specjalna szkole z prawdziwego zdarzenia jak w Siedlcach czy w Węgrowie to wtedy pokażecie na co was stać! Radzę wziąść rozpęd i odbic się od ściany zanim zaczniecie wojnę z rodzicami z sp6
Do Stefani szkoła nr 6 to najgorszy wybór. Pomijam już defraudację świadcząca o zerowym nadzorze i wiedzy o szkole w której się jest dyrektorem ale też o poziomie nauczania, który pozostawia wiele do życzenia o złej atmosferze nie wspomnę o zbiórkach na papier xero i toaletowy. Do likwidacji sp nr 6
Niestety miasto Sokołów jest tak zabudowane, że budynki szkół podstawowych są tak naprawdę nie do ruszenia w celu ich zamknięcia. Zobaczmy mamy budynki od prawie każdego wjazdu do Sokołowa. Od Siedlec - SP1, od Drohiczyna - SP3, od Kupientyna - SP4, od Węgrowa - SP2, od Kosowa można powiedzieć że SP6. Każda szkoła zbiera ( zbierała) dzieciaki z danego rejonu i okolicznych wiosek. Może czas przywrócić rejonizację w podstawówkach i ilość dzieci się wyrówna w szkołach.
Szanowni Państwo W żadnej z moich wypowiedzi nie ma oceny procesów nauczania, czy poziomu wykształcenia i nauczania kadry pedagogicznej, którejkolwiek ze szkół. Nie wypowiadam się bo nie mam wiedzy na ten temat i nie jest to ranking szkól ze względu na poziom nauczania. Uważam, że wszystkie sokołowskie szkoły mają dobry poziom nauczania, a wybór do której z nich będzie uczęszczało dziecko, należy do rodziców. Starałam się napisać tylko o znanych mi warunkach nauczania i przebywania dla dzieci w tych szkołach. Większość z Państwa wypowiada się z pozycji własnych interesów, wygody, czy sympatii do szkoły, jednocześnie wytykając mi, że optuję za "trójką" , bo mam w tym interes, nie wiem jaki? Taki, że mój wnuczek jeszcze rok będzie chodził do tej szkoły? Jestem radną z tego okręgu wyborczego, znam tę szkołę i przedstawiłam za i przeciw. Uważam, że trzeba dać jej szansę na zwiększenie liczby uczniów, a dlaczego? wyjaśniłam. Gdybym nie była radną z tego okręgu też bym tak uważała. Pomysłem do rozważenia jest też pomysł inny na trójkę, gdyby ją przenieść do jedynki, a w budynku, prowadzić zajęcia dla dzieci uzdolnionych itp. Problemem jest też szkoła Muzyczna, która powinna być szkołą prowadzoną przez Ministerstwo Kultury. Miasto poczyniło już pewne rozmowy w tym kierunku. Znacznie odciążyłoby to budżet Miasta. Jeśli nie doszłoby do pozytywnego rozwiązania , to przynajmniej powiat powinien partycypować w kosztach, ale wtedy koszty jej utrzymania nie mogą być kosztami np. SP Nr. 3 jak do tej pory. Szkoła Muzyczna ma uczniów z powiatu, a nawet z Węgrowa. Dlaczego zatem Miasto musi ją utrzymywać? Powtarzam, że jest to tylko i wyłącznie moje subiektywne zdanie, które chciałam przedstawić, żeby wytłumaczyć, że w przypadku, gdyby doszło do głosowania nad podjęciem przez radę uchwały o zamianie budynków z powiatem, będę głosowała przeciw. Dyskusja nad zmniejszeniem ilości szkół, na pewno będzie jeszcze długo trwała. Pomysły są różne i każdy należy rozpatrywać szczegółowo. Proszę uważniej przeczytać tekst. Dyżury, mój jako radnej i p. Jerzego Iwańskiego, są w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, zapraszamy do rozmów. Ps. do pani Eleonory: Proszę Pani, nie plotę, tylko przedstawiam w moim odczuciu istotne fakty, które decydują o warunkach nauczania dzieci. W szóstce byłam wielokrotnie, Pisząc o świetlicy miałam na myśli nie ciasną stołówkę adaptowaną na świetlicę. Ps. Kilka komentarzy, oczywiście złośliwych, reaktywowało się wraz z powiewem wiatru od strony Parku Przemysłowego po dawnej Cukrowni.
Pani Haniu super że ma Pani odwagę przeciwstawić się i mówić co Pani myśli. Ma Pani poparcie Mieszkańców
Pani Haniu. Ja jako wyborca oczekuję od Rady współpracy. O zamianach szkół ja jako laik słyszałam już przy okazji batalii o Przedszkola. I podsycanie tego tematu teraz jest bardzo słabe. Rada musi się dogadywać dla dobra zadłużonego Miasta.Nie dopuszczalnym jest atakowanie Burmistrz na każdej sesji. Stali oponenci co sesję to czynią . Mi jest porostu wstyd jak młodzi mężczyźni odzywają się do kobiety, która dodatkowo jest Burmistrzem. Rozumiem , że to jest w modzie? I działanie to ma na celu zadowolenie fanów.Ja uważam, że jest wiele do zrobienia i „Ludzie Wybrani” powinni być ponad podziałami. Po to ich wybraliśmy- wszystkich. Jak ktoś nie umie współpracować dla dobra miasta to chyba nie jest na odpowiednim miejscu. Nie sztuka co miesiąc odczytywać ze wszystkiego Panią Burmistrz. Ciekawe , że przez 25 lat takie coś nie miało miejsca. Kwestia szkół jest oczywista. Za 10 lat będą potrzebne aby trzy szkoły, po co więc walczyć z wiatrakami. Ludzie muszą przestawić myślenie- nie dobro jednostki a dobro ogółu. Jeśli nie, to dalej będziemy w tym samym miejscu. I oczywistym jest że Miasto i Powiat muszą się dla dobra tego ogółu dogadać. A nie mama Zosi czy Kasi, z jednej czy drugiej szkoły. Ja też mam dzieci w tych szkołach ale nie przywiąże się do drzewa w ramach protestu. Reformę trzeba wykonać niestety.
Czy ktoś ma rzetelną wiedzę co dzieje się z przedszkolami ? Czy to prawda że przedszkole nr 3 będzie zmniejszone ? I dzieci z rekrutacji będą przeniesione do innych przedszkoli ? Słyszałam też wersję że 6 latki z trójki będą wysłani do innych przedszkoli ? Czy to plotki czy prawda?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Komentarz do postu Do Rady Miasta - szanowna Pani proszę. Po pierwsze wplatanie poprzednich lat. Do obecnej kadencji jest już nie fer jak oczekuje Pani konkretów. Po drugie ja również nie słyszałem o zamianie budynków, być może jest Pani z kręgu Pani Burmistrz czego nie da się wykluczyć i dlatego wie Pani o wszystkim albo dawno Pani słyszała. Idąc dalej to ja jako Wyborca dalej czuje się o rażony stwierdzeniem Pani Burmistrz "psy szczekają a karawana idzie dalej" za co Pani Burmistrz nie przeprosiła mieszkańców. Apeluje Pani do Pani Hani podczas gdy ten apel powinien być skierowany do całej Rady w tym jej przewodniczącego. Słucham każdej sesji i dokładnie widać nastroje. Więc uważam że źle wnioski Pani wyciągnęła z wypowiedzi innych radnych. Znaczy tzw opozycji dlatego, że pozostało się poprostu nie odzywają. Organem przed którym Burmistrz ma się tłumaczyć jest właśnie Rada. Dlatego też radzę zapoznać się ze szczegółami zamian zabierze Pani głos i obciąży Panią Radna Hannę Lecyk. To że ktoś ma inne zdanie niż Pani Burmistrz nie oznacza, że przeszkadza. Rola Rady jest kontrola działania Pani Burmistrz.
Akurat nie jestem z żadnych kręgów Pani Burmistrz. Nie znam jej i raz na oczy widziałam. O zamianie słyszałam przy okazji afery przedszkolnej od jednej z matek. O likwidacji szóstki i o przeniesieniu LO do Jedynki. I jak widać skierowałam ten post do Rady za pośrednictwem Pani Hani, gdyż widzę że to czyta. Co innego jest oczekiwanie od Rady konkretów, a czym innym odzywanie się conajmniej niegrzecznie. To widzę na sesji. I nie mam na myśli Pani Hani bo ona pyta w normalnym tonie. W kwestii Szkół tak jak napisałam powinni się wszyscy zebrać i rozważyć za i przeciw. Nie potrzebna jest ta akcja teraz.Rozważyć korzyści a nie indywidualne żale rodziców. Niestety jest za dużo szkół i to z biegiem lat okaże się że nie o jedną. Chyba oczywistym jest, że zarówno Rada Miasta i Powiatu dokona decyzji,które będą najkorzystniejsze dla Miasta a nie zgodnie ze swoim widzimisie. Opowiadanie, że to kosztem dzieci jest słabe. Kosztem dzieci jest utrzymywanie tylu placówek na miernym poziomie. Płacenie rodziców za papier do drukarki chociażby to jest śmieszny żart. Musi być tyle Szkół aby pomieścić wszystkie dzieci i aby były na poziomie. A nie szorowały po dnie.
Zgadzam się z Panią Hanną, mądre przemyślenia. Szkoła muzyczna nie potrzebuje boiska a tą małą salę gimnastyczną można przerobić na koncertową. Likwidacja każdej ze szkół to mnóstwo emocji ale to rozwiązanie wydaje się najbardziej logiczne.
Do Edyta....gdzie tu spodziewane oszczędności?
Miasto jest w tragicznej sytuacji finanswej, co nie przeszkadza Pani Burmistrz pobierać najwyższe wynagrodzenie. Demografia i finanse wymuszają likwidację jednej, a najlepiej dwóch szkół. Bardzo dobrym pomysłem jest zaproponowana przez Starostwo wymiana budynków, gdyby doszło do takiej wmymiany, to miasto miałoby oszczędności i dodatkowe środki ze Starostwa. Moim zdaniem miasto powinno zamknąć jeszcze "trójkę", a to ze względu na położenie między drogami krajowymi. Nie czekajcie, aż zdarzy się jakieś nieszczęście!!! Pozyskane środki miasto powinno przeznaczyć na szkoły, bibliotekę, SOK i inne jednostki. Środki, które miasto obecnie przeznacza są tak niskie, że nie pozwalają na wykonywanie działalności wynikającej ze statutu. Mimo pozyskiwania funduszy oszczędza się na wszystkim, nawet na papierze toaletowym i środkach czystości...
Pani Redaktor a kiedy będzie opublikowana lista sponsorów Miasta ? Trzeba ją zweryfikować. Czekamy !
Widzę, że listy sponsorów nie będzie. Czyżby Pani Redaktor no nie ..... Bo Mieszkańcy straciliby zródło informacji szkoda by było.
Będzie, spokojnie. Mam tyle zaległych tematów, że nie wiem, w co ręce włożyć!
Kawiarenki La La La kawiarenki. Stare miasto odzyło program SD działa a najsprawniej w części Bumerang PO emeryt, obcy
Dawno nie zabierałem głosu, gdyż doszedłem do wniosku, że nie daje to żadnego efektu. Nasze władze wiedzą swoje i rzeczywiście postępują zgodnie z głoszoną przez p. Burmistrz zasadą:" Psy szczekają, karawana idzie dalej" Przykład ostatnie posiedzenie rady. Z ogromną pewnością siebie Władczyni poświadczała nieprawdę, głosząc swoje rozumienie praw stowarzyszeń sportowych. Jawnie i publicznie lekceważyła konkretne zarzuty p. Lecyk , zamiast konkretnej odpowiedzi, zalewając radnych pustosłowiem. Na szczęście już nie walczyła z radnym K. Krakowskim, który w sposób krótki i węzłowaty temat wyjaśnił i obalił mętne burmistrzowskie teorie. Nie po raz pierwszy widzimy brak kompetencji p, Burmistrz, pokrywany dużą dozą zacietrzewienia ,przekonaniu o wszechwiedzy i nieomylności. Z moich obserwacji wynika, że nasza Władczyni głęboko wierzy, że jest wielka, bo otarła się o wielkość. Taką postawę prezentowała w akcjach przedwyborczych, prezentując się na zdjęciach ze znanymi politykami. Co to dało nam- mieszkańcom, widzimy po przeszło roku rządzenia- sąsiednie gminy kwitną, my nie dostajemy nawet ochłapów. Gdy Władczyni wróciła na sesję z uroczystości w Zespole Szkól, chwaliła się nie doniosłością imprezy , a przede wszystkim obecnością Generała- no cóż znów otarła się o wielkość. No i wracamy do początków. Dopiero teraz widzimy efekty wizyty w Żninie. Oto mamy wzorzec symboli władzy: herb, sztandar, hymn,pieczęć gminna, łańcuch burmistrza, u nas przydało by się jeszcze berło- wszak mamy królową. Jakże to śmiesznie brzmi, gdy zestawiamy bogate turystyczne miasteczko, z miejscowością, w której ogranicza się dodatek motywacyjny nauczycielom, godziny opiekunom osób niepełnosprawnych, w szkołach brak papieru toaletowego, a papier do ksero kupują rodzice. Na pocieszenie - projekt tych insigniów ma kosztować tylko 11. 809 zł. Przypomnijmy- zmarznięte dzieciaki po polonezie, czy po sadzeniu pod sypiącym śniegiem przesławnych żonkili, nie dostały nawet szklanki czegoś ciepłego. No cóż gradacja potrzeb. W to wchodzi również rondo - zgodnie z przekłamaniami już powinno być zakończone, basen, zamknięte boisko, brud, niewykoszone trawniki, sterczące badyle pod biblioteką i Urzędem Miasta. A propos tych ostatnich- te zaniedbane ukwiecenie Urzędu , odziedziczone po Karakuli, świadczą nie tylko o lekceważeniu potrzeb miasta, ale też o poczuciu estetyki i umiejętnościach bądź co bądź architektki krajobrazu. A problemy oświaty- przy tym sokołowskim demokratycznym zarządzaniu- będzie tak, jak zechce nasza najmądrzejsza i jej wita.
Na stronie UM jest informacja, że 31stycznia br. została podpisana umowa z firmą Hortus na pielęgnację zieleni miejskiej i usługi związane z utrzymaniem placów i alejek parkowych na kwotę 495 tys. zł plus 8%Vat. Jest już prawie połowa czerwca, a w mieście brud jakiego chyba jeszcze nie było. Nie będę powtarzać tego co napisał Nowy. Na co poszły te pieniądze? To jest duża kwota. Kiedy będzie widać efekty pracy tej firmy? W zimie?
Efekty pracy tej firmy powinniśmy widzieć od dawna. Wszak zielenią miejską w soko zajmuje się ta firma od wielu lat. Efekty widać...... Co na to naczelnik wydziału Pan Tokarski i pracownica odpowiedzialna za nadzór nad wykonawcą konserwacji zieleni miejskiej ??? Pasy zieleni na Wolności wołają o pomstę. I nie ważne do kogo należą. Kiedyś były koszone w ramach miejskiego utrzymania.... Tragedia i wstyd....wszyscy przejeżdżający to widzą....niezła wizytówka miasta......
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Likwidacja SP1 - gdzie trafią dzieci skoro w SP6 i SP3 nie ma dla nich miejsca? Zupełnie na drugi koniec Sokołowa do SP2 i SP4? Jak to sobie ktokolwiek wyobraża. Przecież to jest niewykonalne. Te dzieci zostaną porozrzucane po 5-10 osób do każdej szkoły gdzie dzieci będą musiały zmagać się z ogromnym stresem takiej zmiany nie tylko miejsca, ale też nauczycieli i kolegów/koleżanek. Natomiast likwidacja SP6 czy SP3 pod tym kątem jest możliwa z o wiele mniejszymi skutkami ubocznymi dla psychiki dzieci, ponieważ jest szkoła - SP1 która może przyjąć większość dzieci, czyli całe klasy w całości bez rozdzielania ich po kawałku. Do tego jak by przeszły całe klasy to i nauczyciele byli by też potrzebni i nie musieli by kombinować i składać etatu z 4 szkół do których były by podzielone dzieci, tylko by w większości też pewnie przeszli razem z dziećmi. A zatem dla dzieci była by zmiana lokalizacji szkoły ale mogło by pozostać pewnie z nimi większość nauczycieli i kolegów/koleżanek. Była by to mniejsza rewolucja dla ich psychiki. SP6 jest dość popularna ale na pewno nie z powodu infrastruktury. Na pewno nie z powodu administracji, bo to tam zdefraudowano kolosalne pieniądze. Władze (dyrektor) też chyba ostatnio uległy zmianie. Zatem co stanowi o tak dobrej opinii tej szkoły? Podejrzewam, że nauczyciele. Ale jak by dzieci wraz z nauczycielami SP6 przenieść do SP1 to wtedy można stworzyć jeszcze lepszą szkołę w której będą nauczyciele z SP6 z dostępem do większego budynku który da lepsze możliwości. Ja tutaj nie piszę że nauczyciele w SP1 są źli - sa dobrzy na pewno jak w każdej szkole. Chodzi mi tylko o to że można połączyć atuty obu tych szkół. Bo SP6 boryka się z brakiem miejsca na wszystko od klas, przez salę, po świetlicę i tego nie da się zmienić. A SP1 zarzuca się że ma mało uczniów. Połączcie to a będzie obopólna korzyść. A dla miasta zwolnienie jednego budynku da oszczędności. To jest najbardziej optymalne rozwiązanie według mnie, które przyniesie najmniej stresu dzieciom i które da również jakieś korzyści szkołom objętym niezbędnymi zmianami (a nie tylko problemy). A jak wiemy jakieś zmiany muszą zajść by dalej nie pogrążać finansowo miasta niepotrzebnie, więc proszę zróbmy to w taki sposób by z tego wynikało też coś dobrego, albo jak naj mniej złego.
Same minusy dla SP 6, to dlaczego rodzicie zapisują tam dzieci a do świetnej SP 1 jest malutko chętnych?
Dowiedziałem się że z miasta na te rozmowy chodziły trzy osoby z rady - Krakowscy i Landzberg! To dopiero reformatorzy i specjaliści od oświaty. Zwłaszcza ten "doktor" z Melasy! Burmistrz w tym nie brała udziału. A gdzie ona w ogóle jest? Chowa się przed ludźmi!
Dokładnie. Jaki brak świetlicy?! Jest od 7 do 16.30. Szkoła ma płać zabaw dla młodszych dzieci, jak i dla starszych. Dużo wolnej przestrzeni, gdzie dzieci mogą się bawić. Dla chłopaków grających w piłkę nie ma problemu, bo grają często po zakończeniu zajęć. Największa szkoła w mieście, w samym centrum a nie na obrzeżach jak 1 i 3, gdzie aby dojechać trzeba poświęcić 20 min na stanie w korkach.