Dziś mijają 82 lata od chwili, gdy mieszkańcy stolicy stanęli do heroicznej walki zbrojnej przeciwko niemieckiemu okupantowi. Pamiętaliśmy o tym w Sokołowie Podlaskim.
To była największa akcja zbrojna podziemia w Europie okupowanej przez Niemców. 1 sierpnia 1944 r. o godzinie 17.00 do walki o wyzwolenie stolicy stanęło ok. 40-50 tys. powstańców, część z nich nie dysponowała żadną bronią. Planowali, że będą walczyć kilka dni, okazało się, że przez 63 dni prowadzili heroiczny i samotny bój z wojskami niemieckimi.
Przez te 63 dni w Warszawie zginęło ok. 18 tysięcy powstańców, a 25 tysięcy zostało rannych. Dużo większe były straty wśród ludności cywilnej - wyniosły ok. 180 tysięcy osób. Około pół miliona Warszawiaków, którzy przetrwali Niemcy wypędzili z miasta. Warszawa została niemal całkowicie spalona i zburzona (w ok. 80 procentach)..
W Sokołowie Podlaskim punktualnie o godzinie 17.00 zawyły syreny, a mieszkańcy zatrzymali się na chwilę by oddać hołd bohaterskim mieszkańcom Warszawy. W Parku im. Adama Mickiewicza, pod Pomnikiem Czynu Niepodległościowego powstańców i wszystkich, którzy stanęli do walki o wolność naszej Ojczyzny uczcili przedstawiciele władz i lokalnej społeczności.
Uroczystość przebiegła dość szybko, bo nad Sokołów akurat w czasie godziny W nadciągnęła gwałtowna burza i zaczął padać rzęsisty deszcz.
Kwiaty złożyli: przedstawiciele władz miasta Sokołów Podlaski na czele z burmistrz Iwona kublik i wiceburmistrz Danutą Domańską; powiatu sokołowskiego z wicestarostą Zbigniewem Czerkasem, delegacja posła Marka Sawickiego i PSL, przedstawiciele senatora Waldemara Kraski i struktur powiatowych Prawa i Sprawiedliwości; członkowie Platformy Obywatelskiej; delegacja Miejskiej Biblioteki Publicznej, Sokołowskiego Ośrodka Kultury i Szkoły Muzycznej oraz przedstawiciele Stowarzyszenia „Unitum”. Liczną grupę pod pomnikiem stanowili sokołowscy harcerze.
Okolicznościowe wystąpienie pod pomnikiem wygłosiła burmistrz Iwona Kublik. Podkreśliła ogromną ofiarę, jaką ponieśli mieszkańcy Warszawy w czasie 63 dni walki o wolność.
- Historia powstania warszawskiego uczy nas, jak wielka jest wartość niepodległości i jak kruche może być poczucie bezpieczeństwa – mówiła Iwona Kublik. - Przez szereg lat wspominaliśmy tamte wydarzenia sądząc, że wojna jest daleko za nami. Ostatni czas przypomniał nam, że jest bardzo blisko, tuż za naszą granicą. I oby nigdy więcej nie zdarzyło się, że nie nadejdzie pomoc dla tych, którzy walczą o wolność i prawo do życia we własnym kraju. W czasie powstania ofensywa Armii Czerwonej zatrzymała się i czekała na wykrwawienie się powstańców warszawskich, nie było też realnej pomocy ze strony aliantów. Dziś wojna wygląda inaczej, to nie butelki z benzyną, ale drony i wysoko zaawansowane technologie. Zawsze stawką jest życie ludzkie. Oby nigdy nie zabrakło w nas siły do pomocy walczącej Ukrainie. Niech pamięć o tamtych wydarzeniach uczy nas wiary w lepszą przyszłość – dodała burmistrz.
Po części oficjalnej uczestnicy rocznicowych uroczystości przeszli do Galerii DOM w Sokołowskim Ośrodku Kultury, gdzie wspólnie śpiewali powstańcze piosenki. Zaplanowane śpiewanie na Trawniku Coolturalnym pod SOK nie doszło do skutku z uwagi na lejący deszcz.
Wśród tych, którzy stanęli do heroicznej walki przeciwko niemieckiemu okupantowi, byli również Sokołowianie. To m.in. Jadwiga Bajdecka (1923-2019) - sanitariuszka "Baszty" na Mokotowie. Urodzona w Nowej Wsi w gminie Sokołów Podlaski, pochowana na cmentarzu przy ulicy Szopena. Z odwagą i poświęceniem służyła Ojczyźnie.
ZDJĘCIA: POWIAT SOKOŁOWSKI, EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze