Prokuratura Okręgowa w Siedlcach 11 września 2026 r. skierowała do Sądu Okręgowego w Siedlcach akt oskarżenia przeciwko Annie M., byłej księgowej ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim oskarżonej o przywłaszczenie sobie ponad 1,5 mln zł.
Defraudacja wyszła na jaw w styczniu 2025 r., a my jako pierwsi opisaliśmy ją w lutym 2025 w ŻS.
Śledztwo początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Sokołowie Podlaskim, w styczniu z uwagi na skomplikowanie sprawy i wartość strat przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Siedlcach.
Niedawno śledczy zakończyli pracę. Jak poinformował nas prokurator Bartłomiej Świderski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach 11 września akt oskarżenia przeciwko Annie M. trafił do Sądu Okręgowego w Siedlcach.
- Kobieta oskarżona jest o to, że w okresie od 20 lipca 2021 r. do 31 marca 2023 r. w Sokołowie Podlaskim, działając w krótkich odstępach czasu, w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, przywłaszczyła powierzone jej z uwagi na zatrudnienie na podstawie umowy o pracę na stanowisku głównej księgowej w Szkole Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim, a należące do Miasta Sokołów Podlaski, mienie ruchome znacznej wartości. Chodzi o środki pieniężne zgromadzone na rachunkach bankowych w łącznej kwocie 1 508 784,38 zł. To czyny z art. 284 § 2 kk w zw. z art. 294 § 1 kk w zw. z art. 12 § 1 kk w zw. z art. 65 § 1 kk – wyjaśnia prokurator Świderski.
Jak wyglądał mechanizm wyprowadzania pieniędzy z „Szóstki”. Jak informuje prokuratura, Anna M. z dwóch rachunków bankowych szkoły prowadzonych przez Bank Polska Kasa Opieki S.A. dokonała łącznie 503 przelewy nieznajdujące odzwierciedlenia w dokumentacji księgowej.
- Pieniądze trafiały na rachunki bankowe prowadzone na jej rzecz, a także na rachunki bankowe prowadzone na rzecz jej matki, do których posiadała dostęp. Następnie tak uzyskane środki pieniężne wypłacała przy użyciu kart bankomatowych przypisanych do wskazanych rachunków bankowych. Z popełnienia przestępstwa uczyniła sobie stałe źródło dochodu – informuje rzecznik siedleckiej prokuratury.
Anna M. wkrótce po tym, jak sprawa wyszła na jaw, przyznała się do niezgodnych z prawem działań i zwróciła całą kwotę.
- W sprawie kluczowymi dowodami dla poczynienia ustaleń faktycznych była dokumentacja dotycząca rachunków bankowych należących do SP nr 6 w Sokołowie Podlaskim oraz do oskarżonej, a także wyjaśnienia Anny M. Zeznania świadków – w tym skarbnik miasta Sokołów Podlaski – tylko potwierdziły ustalenia poczynione na podstawie dokumentów – dodaje Bartłomiej Świderski.
Zapytaliśmy w prokuraturze, czy sprawie poza oskarżoną odpowiadać będzie jeszcze ktoś.
Usłyszeliśmy, że nie przedstawiono zarzutów innym osobom, ani nie wyłączono materiałów do odrębnego postępowania.
W sprawach tego typu rzadko zdarza się odzyskać w całości zdefraudowaną kwotę. Czy postawa byłej księgowej „Szóstki”, która sama zwróciła pieniądze i przyznała się do winy wpłynie na przebieg sądowego procesu?
- Ze strony oskarżonej były deklaracje dotyczące chęci dobrowolnego poddania się karze, ale nie zostały one dotychczas uwzględnione – wyjaśnia prokurator Bartłomiej Świderski. - Nie można jednak wykluczyć, że na etapie postępowania sądowego dojdzie do konsensualnego jego zakończenia w sytuacji, gdy ewentualny wniosek oskarżonej o dobrowolne poddanie się karze bez przeprowadzenia rozprawy będzie uwzględniał stopień winy i społecznej szkodliwości popełnionego przez nią czynu, cele postępowania zostaną osiągnięte mimo nieprzeprowadzenia rozprawy w całości, a prokurator wyrazi na o zgodę – dodaje.
Takie rozwiązanie na pewno miałoby jeden skutek: 1,5 mln zł, które pozostaje w depozycie śledczych szybciej wróciłoby do kasy miasta. Sądowy proces może w tej sprawie potrwać wiele miesięcy. A podstawą do zwrotu pieniędzy jest prawomocna decyzja sądu.
Pokrzywdzonym w sprawie jest miasto Sokołów Podlaski. Jak fakt skierowania aktu oskarżenia do prokuratury komentuje burmistrz Iwona Kublik?
- Cieszę się z postępu prac prokuratury – powiedziała ŻS pani burmistrz. - Przypomnę, że sprawę defraudacji wykryłam i zgłosiłam w imieniu pokrzywdzonego, czyli miasta Sokołów Podlaski na początku 2025 roku. Do tej pory nie zostały nam zwrócone przywłaszczone przez oskarżoną pieniądze. Ta sprawa jest dla mnie synonimem katastrofalnej sytuacji budżetowej zastanej w Sokołowie Podlaskim na początku obecnej kadencji i jest przykładem wyciekania pieniędzy szerokim strumieniem - tu w latach 2021-23. Kwota ponad 1,5 miliona złotych wraz z odsetkami i kosztami pobocznymi powinna być jak najszybciej zwrócona do kasy miasta i służyć zaspakajaniu najważniejszych potrzeb naszych mieszkańców – dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wątpię bardzo w to, że ta pani działała sama i pieniądze wykorzystywała na swoje prywatne potrzeby. Myślę, że w tej sprawie są "umoczone" znane publiczne osoby śmiejące się szeroko tylko nie wiadomo z czego. Myśleli, że nigdy to nie wyjdzie. To są tak zwani cwani inaczej, drwiący z uczciwych obywateli. Skoro jednak była taka "uczynna" to powinna ponieść surowe konsekwencje dla przykładu, że nie można drwić z wymiaru sprawiedliwość i ku przestrodze innym "chętnym" pójść w jej ślady. Pięćset przelewów to nie jeden czy dwa. Gdyby ktoś tego nie wykrył to tak by zostało? Księgowa to jest zawód szczególnie powołany do przestrzegania przepisów prawa i stojący na straży uczciwości. Jak widać nie wszyscy, którzy przeszli pobieżne przeszkolenie mogą w tym zawodzie pracować. Jeszcze jest coś takiego jak etyka zawodowa. Uczciwe osoby są prześladowane i gnębione przez stojących ponad prawem, a tutaj ta pani - oszustka blokowała etat komuś uczciwemu.
Są jeszcze uczciwi złodzieje.????
Kto zatwierdzał te przelewy?Dyrektor chyba wiedział ,że coś jest nie tak.Dlaczego nie odpowiada ?
Rozprawa powinna się odbyć mimo wszystko żeby zbadać z kim współpracowała, kto mógł albo powinien coś podejrzewać a nie zareagował? A karę i tak dowalić maksymalną dla.przykładu.
A ja się pytam: gdzie był nadzór nad pracą tej księgowej? Przecież szkoły podstawowe podlegają pod UM. Pani skarbnik pracuje już długo na tym stanowisku. Jak zwykle nic nie widziała i nic nie pamięta. Dobra strategia.
Do piszącego komentarze pod nickiem Bronek. Skoro prokuratura nie znalazła podstaw do postawienia zarzutów innym osobom i objęcia ich aktem oskarżenia, proszę zachować swoje anonimowe oskarżenia i teorie dla siebie. I publiczne stawianie jest w tych okolicznościach pomówieniem.
Wątpię bardzo w to, że ta pani działała sama i pieniądze wykorzystywała na swoje prywatne potrzeby. Myślę, że w tej sprawie są "umoczone" znane publiczne osoby śmiejące się szeroko tylko nie wiadomo z czego. Myśleli, że nigdy to nie wyjdzie. To są tak zwani cwani inaczej, drwiący z uczciwych obywateli. Skoro jednak była taka "uczynna" to powinna ponieść surowe konsekwencje dla przykładu, że nie można drwić z wymiaru sprawiedliwość i ku przestrodze innym "chętnym" pójść w jej ślady. Pięćset przelewów to nie jeden czy dwa. Gdyby ktoś tego nie wykrył to tak by zostało? Księgowa to jest zawód szczególnie powołany do przestrzegania przepisów prawa i stojący na straży uczciwości. Jak widać nie wszyscy, którzy przeszli pobieżne przeszkolenie mogą w tym zawodzie pracować. Jeszcze jest coś takiego jak etyka zawodowa. Uczciwe osoby są prześladowane i gnębione przez stojących ponad prawem, a tutaj ta pani - oszustka blokowała etat komuś uczciwemu.
Są jeszcze uczciwi złodzieje.????
Kto zatwierdzał te przelewy?Dyrektor chyba wiedział ,że coś jest nie tak.Dlaczego nie odpowiada ?