Reklama

Sokołowianie uczcili ofiary stanu wojennego

13/12/2016 23:27

Blisko 40 osób przyszło we wtorkowy wieczór, 13 grudnia, pod Pomnik Czynu Niepodległościowego w Sokołowie Podlaskim, by oddać hołd ofiarom wydarzeń sprzed 35 lat.

Blisko 40 osób przyszło we wtorkowy wieczór, 13 grudnia, pod Pomnik Czynu Niepodległościowego w Sokołowie Podlaskim, by oddać hołd ofiarom wydarzeń sprzed 35 lat.

W mroźny wieczór pod pomnikiem spotkali się działacze solidarnościowego podziemia, związkowcy z Solidarności, burmistrz Bogusław Karakula, radni, spora grupa harcerzy z sokołowskiego hufca, mieszkańcy. Zapalili białe i czerwone znicze, które ustawiono w ten sposób, że utworzyły datę 13 XII.
Historyk Jacek Odziemczyk przypomniał kilka faktów związanych z wprowadzonym 13 grudnia 1981 roku stanem wojennym. Władza zmobilizowała wówczas przeciwko Polakom 70 tys. żołnierzy i 30 tys. funkcjonariuszy innych formacji mundurowych, a do tego 3600 pojazdów. 
- Dziś dużo więcej wiemy o tamtych wydarzeniach, m.in. to, że na kilka dni przed stanem wojennym generał Jaruzelski zabiegał nie o to, by Rosjanie nie wkraczali, tylko martwił się, co będzie, jak stan wojenny się nie uda. Czy wtedy Rosjanie wkroczą i naszej rodzimej władzy pomogą? – mówił. - Mieliśmy w Polsce społeczeństwo, które było najbardziej odporne na komunizm, najbardziej niepokorne, świadczą o tym wydarzenia z lat: 1956, 1968, 1970, 1976, 1980. Problem polegał jednak na tym, że mieliśmy chyba najbardziej sprawne władze w bloku sowieckim. W 1956 r. trzeba było interwencji sowieckiej na Węgrzech, w 1968 trzeba było wojsk całego Układu Warszawskiego, żeby opanować sytuację w Czechosłowacji. A u nas władza ludowa samodzielnie pacyfikowała społeczeństwo.
Jacek Odziemczyk przypomniał, ze według oficjalnych danych stan wojenny pochłonął 56 ofiar, było wśród nich 9 górników z kopalni „Wujek”. Nadzwyczajna komisja sejmowa doliczyła się 91 ofiar, są źródła które mówią o 100. 5 tysięcy osób internowano w pierwszym tygodniu stanu wojennego, 10 tysięcy w kolejnych. Wśród nich było 5 osób z terenu powiatu sokołowskiego. 4 tysiące ludzi skazano wyrokami sądowymi, tysiące ukarano przed kolegiami.
 -Pamięć o tych wydarzeniach powinna trwać. Rozumiem, że ważny jest konsensus i porozumienie, ale fundamentem powinna być prawda historyczna. Niestety, po 1989 r. wielu z tych, którzy walczyli o naszą wolność w 1981 r. zostało zapomnianych, pominiętych, a część zaczęła się tego w pewien sposób wstydzić, bo taką wprowadzono narrację. Od nas zależy, jak pamięć o tamtych wydarzeniach będzie wyglądać - dodał.
- Dziś niektórzy próbują mówić, że wszystko wówczas odbyło się pokojowo. Mimo wszystko tych ofiar nie było relatywnie tyle, ile mogłoby być - mówił z kolei Maciej Wąż. - Dlaczego? Bo społeczeństwo nie spodziewało się, że ktoś wobec rodaków zastosuje takie środki. Gdyby ludzie inaczej byli nastawieni, ofiar byłoby znacznie więcej. Dzięki społeczeństwu i ludziom Solidarności nie doszło do większego rozlewu krwi.
Na zakończenie zebrani odśpiewali polski hymn.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama
Wróć do