W piątek, 5 września, w sokołowskim szpitalu zorganizowano spotkanie, które – jak podkreśla dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu opieki Zdrowotnej w Sokołowie Podlaskim Mariusz Martyniak – jest początkiem restrukturyzacji zakładu. Obejmie ona m.in. łączenie oddziałów, ale jak zapewnia dyrektor nie ma na razie tematu łączenia szpitali sokołowskiego i siedleckiego.
Spotkanie poprowadził Rafał Janiszewski, specjalista w dziedzinie prawa, zarządzania i finansów w ochronie zdrowia. Wzięli w nim udział poza dyrekcją i pracownikami SP ZOZ także starosta Adam Góral, wicestarosta Zbigniew Czerkas, radni powiatowi, samorządowcy z powiatu sokołowskiego.
Wykład Rafała Janiszewskiego poświęcony był wyzwaniom i priorytetom stojącymi przed podmiotami leczniczymi w kontekście reform systemowych. Chodzi tu przede wszystkim o projekt ustawy zmieniającej ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.
Projekt ustawy zakłada m.in. usprawnienie działania Narodowego Funduszu Zdrowia oraz poprawę finansowania najważniejszych obszarów., nowelizacja przewiduje bardziej elastyczne zasady zatrudniania wysoko wykwalifikowanych specjalistów, w tym lekarzy.
Dla sokołowskiego szpitala istotne są zmiany, które dotyczą organizacji i zarządzania szpitalami - przede wszystkim możliwości elastycznego przekształcania oddziałów szpitalnych, tworzenia wspólnych struktur przez jednostki samorządu terytorialnego oraz racjonalizacji działania placówek. W powiecie systematycznie spada liczba mieszkańców, SP ZOZ jest zadłużony, brakuje lekarzy specjalistów. A to wymaga wdrożenia zmian.
- Dla szpitala powiatowego podstawową rolą jest zapewnienie świadczeń zdrowotnych. Jeśli taki podmiot posiada swój POZ z ambulatoryjną opieką, specjalistyczną rehabilitacją, jeśli posiada zaplecze diagnostyczne, to jest w stanie w zakresie podstawowym zaopatrywać pacjentów ze swojego powiatu – mówi Rafał Janiszewski. - W przypadku, kiedy w ramach diagnostyki okaże się, że chory wymaga leczenia w placówce o bardziej zaawansowanych zasobach, szpital powiatowy będzie wówczas kierował tego pacjenta w ramach koordynacji. Owa koordynacja zaznaczona jest tutaj w dwóch obszarach. Pierwszy - to oczywiście obszar koordynacji wewnętrznej. Współpraca poszczególnych komórek organizacyjnych, oddziałów i poradni aby zapewnić ciągłość ścieżki i optymalizować czas. Koordynacja zewnętrzna to z kolei nawiązanie współpracy z innymi podmiotami polegająca na tym, aby ośrodek powiatowy kierował pacjentów na leczenie zasadnicze do szpitali wojewódzkich i klinicznych, a po tym leczeniu, aby mógł zaopiekować się tym pacjentem na poziomie powiatowym. Jest to poważne wyzwanie dla dyrektorów placówek, ale również jest to poważne wyzwanie dla samorządów, bowiem to one stoją na straży tego, aby prowadzona przez nich placówka zabezpieczała potrzeby zdrowotne dla swoich mieszkańców. Szpital w Sokołowie Podlaskim wykonał właśnie analizę całego otoczenia, biorąc pod uwagę zachorowalność i chorobowość podległej populacji. Dokonał przeglądu swoich zasobów i możliwości, aby określić, w jakim zakresie, w jakich specjalnościach i w jaki sposób będzie mógł realizować ścieżkę diagnostyczno-terapeutyczną dla mieszkańców powiatu. To opracowanie stanie się podstawą do zbudowania programu naprawczego, który utworzony zostanie już w duchu nowych przepisów niedawno podpisanej nowelizacji ustawy. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż sytuacja finansowa szpitala jest na tyle zła, że stworzenie i zrealizowanie realnego programu naprawczego jest konieczne. Program musi odpowiadać kierunkom ogólnopolskiej reformy, a jednocześnie musi sprawić, że placówka będzie funkcjonalnie dostosowana do potrzeb pacjentów w zakresach, jakie są możliwe do zrealizowania
Dyrektor SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim zaznacza, że rozpoczyna się właśnie etap dużych zmian w sokołowskim zakładzie.
- 5 września odbyło się spotkanie, które określam jako inaugurację bardzo ważnego etapu - jako początek procesu restrukturyzacji SPZOZ. Konieczność zmian wynika nie tylko z zapisów nowej ustawy, ale przede wszystkim z realnych problemów finansowych. Mamy do czynienia z konsekwencjami nieopłaconych w przeszłości zobowiązań, sprawami sądowymi z powództwa pielęgniarek oraz niedostatecznym finansowaniem procedur przez NFZ – podkreśla Mariusz Martyniak. - Przykład? W oddziale ginekologiczno-położniczym przychody z tytułu wykonanych procedur medycznych nie pokrywają nawet kosztów wynagrodzeń personelu. To sytuacja, która w dłuższej perspektywie jest nie do zaakceptowania. Dlaczego? Bo widzimy, jakie efekty dały dotychczasowe działania. Optymalizacja kosztów pozwoliła nam zaoszczędzić prawie 5 milionów złotych. To bardzo dużo, ale wciąż niewystarczająco, by zbilansować działalność. Naszym celem jest osiągnięcie równowagi finansowej w ciągu trzech lat – podkreśla Mariusz Martyniak.
Jak tę równowagę finansową w sokołowskim zakładzie osiągnąć?
- Przygotowaliśmy studium wykonalności i koncepcję architektoniczną rozbudowy SP ZOZ. Na tej podstawie powstaje program naprawczy, który będzie opiniowany przez wojewodę mazowieckiego i Mazowiecki Oddział NFZ, a następnie trafi pod obrady Rady Powiatu – wyjaśnia dyrektor Martyniak. - Dokument musi być gotowy do końca roku. Czy do tego czasu wstrzymamy się z działaniami? Absolutnie nie. Równolegle będziemy wdrażać rozwiązania, które pozwolą zrównoważyć koszty z przychodami. Nie możemy czekać, bo czas działa na naszą niekorzyść.
Dyrektor dodaje, że minister zdrowia opublikował projekt rozporządzenia określającego szczegółowy sposób sporządzania, aktualizacji i przekazywania programu naprawczego oraz zakres i format informacji w nim zawartych. Wprowadza on jednolite zasady przygotowywania takich opracowań przez podmioty lecznicze. Dzięki temu proces ten będzie bardziej przejrzysty, a przekazywane dane – łatwiejsze do analizy przez organy nadzoru. Dokument będzie obejmował m.in. diagnozę sytuacji finansowej, cele naprawcze, harmonogram działań oraz wskaźniki monitorowania postępów.
- Jako placówka jesteśmy przygotowani do dostosowania się do nowych wymogów. Wierzymy, że wdrożenie tych rozwiązań przyczyni się do poprawy kondycji finansowej wielu szpitali i przychodni, w tym naszego SPZOZ, a w efekcie – do lepszej jakości opieki nad pacjentami. Projekt rozporządzenia jest obecnie w fazie konsultacji publicznych. Po ich zakończeniu i ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, przepisy mają wejść w życie po 14 dniach – dodaje.
Czy sokołowski szpital ma zostać włączony do struktur Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach? Takie informacje krążyły ostatnio po powiecie. Jak odnosi się do nich dyrektor?
- Chcę to jasno powiedzieć: nie ma planów łączenia naszego SPZOZ z innym podmiotem leczniczym – zapewnia.
Po spotkaniu do naszej redakcji przyszedł mail od osoby zaniepokojonej zmianami.
- Pod hasłem restrukturyzacji szpitala w Sokołowie, bo temu było poświęcone spotkanie w dn. 05.09.2025 r. odbywa się powolne wygaszanie kolejnych oddziałów szpitala – twierdzi nasz Czytelnik. - Na wspomnianym spotkaniu, na którym byli obecni personel szpitala - lekarze i pielęgniarki, ale także dyrekcja szpitala i przedstawiciele władz powiatowych oznajmiono, że dyrekcja szpitala i władze powiatowe widzą potrzebę redukcji oddziałów szpitalnych. Zamknięciu mają ulec Oddział Ginekologiczno-Położniczy - w to miejsce ma powstać 6 łóżkowa Izba Porodowa i dziwny twór pod nazwą Oddziału Chirurgiczno-Ginekologicznego (w żadnym szpitalu w Polsce takie jednostki nie funkcjonują). Szpital w Sokołowie ma być przodownikiem w tworzeniu takich oddziałów. Z dużym prawdopodobieństwem zakończy się to niepowodzeniem i co za tym idzie brakiem opieki w SP ZOZ w Sokołowie nad kobietami w ciąży i nowonarodzonymi dziećmi. Zamknięte mają być również Oddział Patologii Noworodka i Noworodkowy. Kolejnym pomysłem ma być również zamknięcie Oddziału Nefrologii oraz z dużym prawdopodobieństwem SOR. Te wiadomości przywołują tylko jedno skojarzenie - zamykanie kolejnych oddziałów, a co za tym idzie w ciągu kolejnych kilku lat być może całego szpitala. Przykłady, które wymieniłam to niestety kolejne pomysły obecnego dyrektora szpitala. Pan dyrektor planuje również masowe zwalnianie pielęgniarek ze szpitala w Sokołowie. Niedawno pod hasłem remontu został zamknięty O. Neurologiczny. Pragnę poinformować że w pomieszczeniach gdzie znajdował się ten oddział nie ma obecnie żadnych prac remontowych. Prawdopodobnie do ponownego otwarcia oddziału nigdy nie dojdzie. Pan dyrektor wszystkie swoje poczynania wykonuje za pełną wiedzą Radnych Rady Powiatu i Pana Starosty. Nikt nie protestuje i nie informuje mieszkańców o tym co dzieje się w tej chwili w szpitalu – twierdzi nasz informator.
- Nie mamy zamiaru likwidacji porodówki ani ograniczenia opieki pediatrycznej. Naszym celem jest poprawa efektywności, a nie ograniczanie dostępu do świadczeń – wyjaśnia. - Restrukturyzacja to nie tylko cięcia. To ogromny wysiłek organizacyjny i finansowy, walka o sprawną opiekę zdrowotną dla mieszkańców powiatu i o miejsca pracy w SPZOZ. Chcemy, by pacjenci mieli pewność, że ich szpital będzie działał stabilnie i nowocześnie – mówi dyrektor.
Do sprawy zmian w sokołowskim szpitalu będziemy wracać.
ZDJĘCIA: MIASTO SOKOŁÓW PODLASKI
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Dyrektor straszy zwolnieniami pracowników, a w ich miejsca przywozi sobie zaufanych z Mińska, taki plan naprawczy
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Moje zdanie jest zupełnie odmienne wreszcie do szpitala na funkcję dyrektora przyszedł człowiek który ma klasę i szerokopojęte pojęcie o tym jak zarządzać tym szpitalem...człowiek menadżer a nie tylko dyrektor..ludzie pracujący w sokołowskim szpitalu poprostu boją się zmian boją się tego,że będą musieli wreszcie pracować a nie odwalać prywatę za pubiczne pieniądze ..ludzi którzy powinni już być na emeryturze niestety należałoby zastąpić kadrą chętną do pracy do wniesienia czegoś nowego do SPZOZ sympatii empatii chęcią pomocy a nie tylko czekają ile wpłynie na konto za pracę wykonaną byle jak byleby było...Nam rodowitym Sokołowianom powinno najbardziej zależeć na tym aby ten szpital istniał zróbmy wszystko aby tak było..pamiętając o zasadzie, że " swoich się nie kopie "
Przez kilkanaście lat na stanowiskach dyrektorskich zasiadali niekompetentni ludzie a zadłużenie z roku na rok rosło Nie jest łatwo wyprowadzić szpital z długów na prostą przez kilka lat Jak widziałem pracują w szpitalu osoby które powinny pójść na emeryturę Zachęcić młodych do przyjścia do pracy do szpitala ,brakuje lekarzy Kiedyś w wiejskich ośrodkach były mieszkania dla lekarzy
A co z ZOLEM? Po co powstał ten budynek? Nic się tam nie dzieje. Neurologia zamknięta. Reszta dramat. Lekarze i pielęgniarki (nie wszyscy oczywiście) są bardzo niemili. Opryskliwi.
Ten dyrektor to nie ma nic do powiedzenia Jest marionetką w rękach Starostwa i radnych i wszyscy w Sokołowie dobrze o tym wiedzą .Żeby funkcjonował szpital muszą być pacjenci a pacjenci uciekają do zakładów niepublicznych. Szpital się nie rozwija ,a jak zamkną oddziały to nie będzie łatwo przywrócić je ponownie bo ciągle będą braki pieniędzy
Moje motto na SpZOZ Sokołów Podlaski omijać szerokim łukiem oddział chirurgii. 30 km minimum. Dramat, dramat jeszcze raz dramat
Jedno logiczne myślenie wszystkim powinno zależeć na tym żeby szpital w sokołowie dobrze funkcjonował a co wyprawiają pielęgniarki i inne osoby składając pozwy do sądu biorą olbrzymie pieniądze bo sąd przyznał nie mają ludzie skrupułów I tak zadłużenie szpitala rośnie latami
analfabetyzm?
A wytłumaczy ktoś dlaczego szpital węgrowski nie ma zadłużenia i ma się dobrze?
szpital w węgrowie ma się dobrze , bo nie ma spiących dyr. którzy zarabiająpo 30 tys miesięcznie
W Węgrowie pracownicy szpitala nie składali spraw do sądu i nie brali wysokich odszkodowań Przez co szpital ponosi ogromne straty finansowe
O restrukturyzacji i działaniach naprawczych szpitala słyszymy już parę ładnych lat, zmieniają się tylko dyrektorzy a dług cały czas rośnie i trzeba będzie jeszcze spłacać pożyczkę zaciągnięto przez nowego cudotwórcę.Ktoś wcześniej napisał,że dyrektor jest marionetką starostwa,ja myślę,że oni sami nie mają konkretnego działania i nie wiedzieli ,że tak źle wygląda sytuacja finansowa,kadrowa sokołowskiego ZOZ.
Jeżeli szpital podlega pod Starostwo to jak Starosta i radni nie wiedzieli o złej sytuacji finansowej szpitala .Jakieś sprawozdania były składane ,to chyba logiczne .Ale jak głosowaliście na Sadowską a ta obsadzała aby tylko wsadzić na stołek ,,,swoich,,,to tak to wszystko wygląda jak wygląda
Ludzie! Przecież zła sytuacja szpitala nie trwa od roku, dwóch czy trzech. Wcześniejsze złe zarządzanie. Plus masakryczny system NFZ doprowadziły do tego co jest. Zawsze byl to poważny szpital. Niestety życie weryfikuje. I w większości nie jest to wina starostwa tylko refundacji NFZ Za wszystko jednostki muszą się dokładać. Stwor wymyślony dla mieszania kasy. Właśnie odzież ten cały NFZ szpitale mają tak duże problemy finansowe