Na chodnikach przy przejściach dla pieszych w Sokołowie Podlaskim pojawiły się w ostatnich dniach napisy, które mają być ostrzeżeniem dla osób wpatrzonych w ekrany smartfonów...
W lipcu sokołowskie stowarzyszenie „Unitum” złożyło wnioski do władz powiatu sokołowskiego i miasta Sokołów Podlaski o wyrażenie zgody na realizację zadania, które ma zwrócić uwagę pieszym na własne bezpieczeństwo podczas przekraczania jezdni przebiegających przez miasto.
Autorką wniosków i szefową zespołu wolontariuszy jest Agata Brzezik.
- Niestety wciąż widzimy różne osoby - nie tylko dzieci i młodzież, które przechodzą przez ruchliwe ulice ze wzrokiem utkwionym we własne telefony. Choć zapewne każdy zdaje sobie sprawę, jak taka nieuwaga na ruch samochodowy może się zakończyć, to takich przypadków nadal zdarza się wiele. - podkreślają pomysłodawcy akcji.
Stowarzyszenie „Unitum” postanowiło wykorzystać pomysł wdrożony z powodzeniem w wielu miastach kraju. Napisy „Odłóż telefon i żyj!” przypominają o zasadzie należytego zachowania podczas przechodzenia przez jezdnię.
- Choć być może nie każdego one skłonią do uwagi, to jeśli choć jedna osoba uniknie wypadku, warto zrealizować taką akcję – tym kierowali się członkowie stowarzyszenia.
Starosta sokołowski wyraził zgodę na wszystkie wskazane przez „Unitum” lokalizacje przy drogach powiatowych. Burmistrz miasta zezwoliła na napisy przy dwóch jezdniach. Swoje poparcie dla akcji wyraziła także Komenda Powiatowa Policji w Sokołowie Podlaskim.
W tym tygodniu Stowarzyszenie „Unitum” rozpoczęło malowanie napisów wzbudzając zaciekawienie, ale i wielkie uznanie przechodniów.
- Mamy nadzieję, że choć niektórzy widząc takie oznakowanie zatrzymają się przed przejściem dla pieszych i odłożą swoje telefony do kieszeni. Oby tak było! - wyrażają nadzieję inicjatorzy malowania napisów.
Oba samorządy przekazały specjalną farbę, natomiast członkowie stowarzyszenia z własnych środków pokryli koszty wykonania szablonów oraz zakupu pozostałych niezbędnych akcesoriów. Samo oczyszczenie i przygotowanie nawierzchni, usuwanie chwastów i malowanie napisów odbywa się w ramach pracy wolontariackiej „Unitum”.
Wicestarosta Zbigniew Czerkas podkreśla, że powiat sokołowski jest otwarty na wszelkie pomysły, które służą poprawie bezpieczeństwa drogowego i bez wahania odpowiedział pozytywnie na pismo stowarzyszenia „Unitum”.
- Widzimy, jak dużym problemem na przejściach dla pieszych są osoby, zazwyczaj młode, zapatrzone w ekrany smartfonów. Każdy pomysł, które może uchronić je przed wypadkiem jest ważny. Doceniamy, jako powiat, inicjatywę stowarzyszenia i cieszymy się, że mieszkańcy sami włączają się w działania służące tak naprawdę nam wszystkim – mówi wicestarosta.
- Niebawem przedstawimy kolejne ciekawe zadanie, jakie realizuje dla dobra publicznego to sokołowskie stowarzyszenie – zapowiada „Unitum”.
ZDJĘCIA: PIOTR BRZEZIK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Właśnie i kierowców też chodzi. Idziesz tokiem myślenia Pani Burmistrz która pozwoliła na napisy tylko przy dwóch ulicach. Przyznam się że też często patrzę w telefon przed przejściem dla pieszych ale będąc w łomży , jakoś automatycznie schowałam telefon do kieszeni przed takim napisem. Coś w tym jest Dziękujemy UNITUM za tą akcję.
I po co to, tylko szpeci
Na żółto-niebiesko by sie Tobie podobało co?
Działanie pod publikę małym kosztem.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Pani Burmistrz jaki miała cel ze pozwoliła tylko przy dwóch ulicach?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Niby nic specjalnego - a jednak warto! Młodzi ludzie chodzą po ulicach jak świete krowy a jak maja pierwszeństwo na przejsciu to uważaja, ze ostrożnosc już ich nie obowiazuje ... pół województwa przejeżdza przez Sokołów - bo nie ma nadal OBWODNICY ! Brawo dla Unitum i szkoda, ze miasto o tym nie pomyślało ...
Brawa dla Unitum. Jeżeli te napisy uratują choćby jedno życie, to uważam że warto. A niezadowolonych zawsze się znajdzie, bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził, jak mówi stare przysłowie. Najlepiej palcem nie kiwnąć, tylko krytykować innych.