Tłumy mieszkańców gminy Sabnie i całego powiatu sokołowskiego przyciągnęła impreza plenerowa zorganizowana w sobotni wieczór, 20 czerwca. W klimat dawnych tradycji wprowadził uczestników Zespół Pieśni i Tańca „Sokołowianie, a atrakcji było mnóstwo.
Punktualnie o godzinie 18 na scenę nad Zalewem Niewiadoma wyszła wójt gminy Sabnie Bożena Kaczmarek i wraz z przewodniczącym Rady Gminy Sabnie Wiesławem Nasiłowskim powitała zgromadzonych. To była impreza pełna muzyki – a jako pierwsze wyszły dzieci z Zespołu Szkół w Sabniach, po nich publiczność bawiły siostry Kafar.. Goście mogli skorzystać z wielu propozycji: były stoiska gastronomiczne i Kół Gospodyń Wiejskich i organizacji pozarządowych, stragany z rękodziełem i miodem, warsztaty plecenia wianków, loty helikopterem, możliwość popływania kajakiem, a dla najmłodszych dmuchańce.
Publiczności sukcesywnie przybywało, według naszych szacunków w imprezie mogło wziąć udział nawet dwa tysiące osób. Wśród gości znaleźli się m.in. starosta Adam Góral, wicestarosta Zbigniew Czerkas, wójt gminy Ceranów Grzegorz Krysiak, wójt gminy Jabłonna Lacka Wiesław Michalczuk, wójt Korczewa Sławomir Wasilczuk, proboszcz parafii Nieciecz ks. Marek Sidoruk, radni, sołtysi z gminy Sabnie. Całość poprowadził Sylwester Kozłowski.
Podczas gminnej imprezy już po raz drugi wręczono „Krokusy Gminy Sabnie" - statuetki przyznane wyróżniającym się swoją aktywnością mieszkańcom za konkretne osiągnięcia w jednej z kategorii: „Lider społeczności lokalnej”, „Człowiek z otwartym sercem” oraz „Sołtys roku”.
W tegorocznej edycji „Liderem społeczności lokalnej” został Maciej Flażyński, „Człowiekiem z otwartym sercem" Lidia Wierzbicka, „Sołtysem roku” Jarosław Korczewski z Sabni, a specjalne wyróżnienie otrzymał wieloletni sołtys Niecieczy i prezes gminnych struktur OSP Jan Jesionowski (odebrała je córka).

Podczas imprezy było też m.in. szukanie kwiatu paproci i konkurs na najpiękniejszy, tradycyjny wianek.
W sobotę rozegrano gminne eliminacje konkursu na najlepszą zupę w powiecie sokołowskim. Jury przewodniczył starosta sokołowski Adam Góral, który chwalił przygotowane przez KGW propozycje. Podkreślił, że finał konkursu - „Festiwal Zup Powiatowych”, współorganizowanego przez LGD „Tygiel Doliny Bugu” odbędzie się w sierpniu, podczas Dożynek Powiatu Sokołowskiego. W tej rywalizacji wezmą udział przedstawiciele wszystkich gmin.
W gminie Sabnie do kulinarnej rywalizacji stanęły cztery KGW. Wygrało KGW Nieciecz i to ono będzie reprezentować gminę w finale powiatowym. Drugie miejsce zajęło KGW Zembrowianki, które powstało zaledwie miesiąc temu. Trzecie miejsc ex aeqo zajęły KGW w Suchodole i KGW w Sabniach. Nagrodą dla wszystkich były 25-kilogramowe worki mąki, ufundowane przez Młyn Braci Górskich z Repek.
Zespół Pieśni i Tańca „Sokołowianie” zadbał o nawiązanie do tradycji i przypomniał dawne obrzędy związane z Nocą Świętojańską.
Był pochód z pochodniami nad rzekę, puszczanie wianków na wodę, ich wyławianie...
Do zabawy włączyła się też publiczność.
Prawdziwe tłumy przyciągnął zespół DEJW, a po koncercie publiczność tańczyła jeszcze na plenerowej dyskotece.
Partnerem wydarzenia byli:Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa Oddział Terenowy w Warszawie, #KupujŚwiadomie oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może i jestem moherem, ale mi się te obrzędy kojarzą z pogaństwem.
Tak, oczywiście. Noc kupały to słowiańskie święto naszych pradziadow przesilenia letniego, w miejsce którego władze watykańskie próbowały wetknąć jakieś święto Jana Chciciela (chyba słabo się przyjęło), tak jak na miejsce przesilenia zimowego Słowian Kościół Katolicki wetknął Boże Narodzenie (to akurat weszło) i jeszcze parę innych świat "księża" obsadzili w terminie słowiańskich aby ciemnych ludzi przeciągnąć na swoje "czary-mary". Także Moheże leć do kościoła i pomódl się za mnie
Bzdura, idąc tym tokiem rozumowania, zwykłe dojenie krowy, można nazwać zwyczajem pogańskim.
jakby nie patrzeć - sporo w tym prawdy.... Zaoranie level hard :)
Do "Myśl dalej"... Myśl dalej i szukaj kto napisał komentarz podpisujac się... Stefek. Bo to nie byłam ja. ???? Chyba można to sprawdzić? Widocznie jest więcej ludzi, którzy mają pretensje do konkretnych osób. Ja nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Nie wszyscy ludzie chodzący do Kościoła i nie wszyscy księża są źli. Ja mogę mieć żal jedynie do osób, które mogę policzyć na palcach dwóch rąk. I przez tych ludzi cała lokalna społeczność musi otrzymywać baty. Czy ta gra warta była świeczki? Czy poniżanie, obśmiewanie, wygadywanie bzdur, robienie z kogoś głupca warte było tego, co się teraz dzieje. Karma wraca? Jakbym była słaba psychicznie to by już mnie na tym świecie nie było. Ale jestem, żyję i mam się całkiem dobrze. Nie dam sobie w kaszę dmuchać. W ogóle moim celem nie jest nikomu dogryzać. Ale chcę zwrócić uwagę, że niektórzy ludzie nie powinny zachowywać się tak, jak się zachowują. I Ci ludzie doskonale wiedzą, że ich mam na myśli. ????
Ludzie nie powinni... Najłagodniej rzecz ujmując. Dodam jeszcze, że ja nie muszę ukrywać się pod męskim imieniem, żeby wyrazić swoje zdanie.
Może i jestem moherem, ale mi się te obrzędy kojarzą z pogaństwem.
Tak, oczywiście. Noc kupały to słowiańskie święto naszych pradziadow przesilenia letniego, w miejsce którego władze watykańskie próbowały wetknąć jakieś święto Jana Chciciela (chyba słabo się przyjęło), tak jak na miejsce przesilenia zimowego Słowian Kościół Katolicki wetknął Boże Narodzenie (to akurat weszło) i jeszcze parę innych świat "księża" obsadzili w terminie słowiańskich aby ciemnych ludzi przeciągnąć na swoje "czary-mary". Także Moheże leć do kościoła i pomódl się za mnie
Bzdura, idąc tym tokiem rozumowania, zwykłe dojenie krowy, można nazwać zwyczajem pogańskim.