Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał 11 września cztery postanowienia nakazujące inwestorowi wstrzymanie robot budowlanych na terenie dawnego Bacutilu w Grochowie. Firma Zbiornica Skórzec ma tam budować zakład produkcji mokrej karmy dla zwierząt. Mieszkańcy obawiają się jednak, że w rzeczywistości może tam być prowadzona uciążliwa dla otoczenia działalność związana z utylizacją padliny.
Na naszych łamach sprawę opisaliśmy szeroko. 3 września na terenie dawnego zakładu Bacutil w Grochowie odbyło się zebranie wiejskie dotyczące inwestycji, jaka już rozpoczęła się w tej miejscowości. W obiektach, które przez wiele lat stały opuszczone powstaje zakład produkujący karmę dla zwierząt.
Inwestor – Marcin Cabaj, właściciel Zbiornicy Skórzec, zapewniał uczestników: to nie będzie drugi Bacutil, ale mieszkańcy w to nie wierzą. Przywołują protesty mieszkańców Skórca sprzed kilkunastu tygodni, którzy ostro sprzeciwiali się funkcjonowaniu firmy i skarżyli się na okropny fetor. Właściciel zapowiedział wówczas, że problem niedługo się skończy, bo część swojej działalności przeniesie... pod Sokołów Podlaski.
Na spotkaniu w Grochowie mieszkańcy mieli pretensje, że inwestycja była przed nimi ukrywana i stanowczo żądali jej wstrzymania.
Już następnego dnia po zebraniu interwencję w sprawie podjął radny powiatowy wybrany z terenu gmin Sokołów Podlaski i Bielany Piotr Woźniak. W sokołowskim Starostwie Powiatowym złożył pismo, w którym zawarł szereg szczegółowych pytań o inwestycję w Grochowie. Chciał m.in. wiedzieć, jakie postępowania administracyjne toczyły się i toczą w związku z tą inwestycją, jakie wydano decyzje itp. Dokument podpisała też radna Agnieszka Adynowska.
Starosta Adam Góral odpisał 17 września i udzielił radnemu bardzo szczegółowych informacji.
Jak wynika z informacji przesłanej radnemu, do sokołowskiego starostwa od Marcina Cabaja, reprezentującego Zbiornicę Skórzec, wpłynęły cztery zgłoszenia robót budowlanych. Jedno dotyczyło zamiaru remontu i naprawy jedenastu zbiorników znajdujących się na działce w Grochowie Szlacheckim. Starosta nakazał jednak usunięcie nieprawidłowości, inwestor tego nie zrobił, w związku z czym starosta wniósł sprzeciw wobec tego zadania.
Drugie zgłoszenie dotyczyło zamiaru wymiany tynków, posadzek, poszycia - demontaż uszkodzonej dachówki na blachę trapezową, wewnętrznej instalacji wodno-kanalizacyjnej i elektroenergetycznej oraz zamiaru naprawy ubytków ścian i wykonania ocieplenia budynku produkcyjnego i kotłowni. To zostało rozpatrzone pozytywnie.
Za bezprzedmiotowe zostały uznane dwa kolejne zgłoszenia: dotyczące zamiaru naprawy i odtworzenia powierzchni utwardzonych oraz naprawy i wymiany uszkodzonych elementów ogrodzenia – ponieważ te kwestie nie wymagają ani zgłoszenia, ani uzyskania pozwolenia na budowę.
- Poza wyżej wymienionymi zgłoszeniami nie odnotowano wpływu innych dokumentów złożonych przez inwestora, o których mowa w pytaniu, w szczególności wniosków, zgłoszeń, projektów, opinii, uzgodnień ani innych dokumentów związanych z planowaną działalnością lub pracami prowadzonymi na terenie zakładu – zaznaczył starosta sokołowski w odpowiedzi udzielonej radnemu Piotrowi Woźniakowi. Dotyczy to m.in. decyzji środowiskowych.
Starosta poinformował jednocześnie, że działania w sprawie inwestycji w Grochowie prowadzi Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Sokołowie Podlaskim. PINB wrócił się do starostwa o przekazania archiwalnej dokumentacji, dotyczącej obiektów znajdujących się na terenie dawnego Bacutilu, ale też 11 września wydał cztery postanowienia nakazujące inwestorowi wstrzymania robót budowlanych. Dotyczą one: budowy budynku magazynowo-produkcyjnego o wymiarach ok. 28,10 m x 7,50 m; rozbudowy budynku produkcyjnego o części murowanej o wymiarach ok. 9,30 m x 3,50 m oraz konstrukcji stalowej o wymiarach ok. 9,10 m x 8,60 m; przebudowy budynku o wymiarach ok. 18,80 m x 14,60 m oraz przebudowy budynku produkcyjnego o wymiarach ok. 61,50 m x 12,20 m i 15,10 m x 9,30 m. Nadzór budowlany wszczął jednocześnie podstępowanie administracyjne dotyczące największego z wymienionych obiektów.
W odpowiedzi przekazanej radnemu starosta zaznaczył, że Starostwo Powiatowe w Sokołowie Podlaskim nie posiada informacji dotyczących planowanego uruchomienia zakładu ani rodzaju i zakresu planowanej działalności, w szczególności informacji, czy będzie ona obejmowała wyłącznie produkcję mokrej karmy dla zwierząt.

- Odpowiedź, jaką uzyskałem ze starostwa jasno pokazuje, że mieszkańcy słusznie mają obawy o prawdziwy cel tej inwestycji. Już na wstępnym etapie „budowy” widać, że mamy tu do czynienia z drastycznym lekceważeniem przepisów budowlanych. Ze swej strony mogę zapewnić, że będę wspierał mieszkańców w tej sprawie – mówi radny Piotr Woźniak.
Do sprawy wrócimy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze