Reklama

To ostatnie aparaty telefoniczne na monety w Polsce! Są w Sokołowie Podlaskim.

Jak podaje Wikipedia, aparaty telefoniczne należące do spółki Telefony Podlaskie, z których można dzwonić po wrzuceniu monety to ostatnie tego typu urządzenia działające w naszym kraju.

Gdy nie było komórek i stacjonarnego w domu...

Dawniej, gdy nie było komórek, do tego jeszcze telefon stacjonarny był rzadkością w wielu domach, z automatów telefonicznych korzystała większość Polaków. Wystarczyło wrzucić monetę i wybrać numer, by zadzwonić.

Później z powodu inflacji i dewaluacji złotówki monety zastąpiły specjalne żetony kupowane na poczcie, a w latach 90. kolejne rozwiązanie. Pierwsze plastikowe karty telefoniczne wprowadziła do Polski w 1991 r. włoska firma Urmet. Karty te na jednej stronie miały grafikę – często lokalną - i na ich bazie powstały kolekcje. Wśród kolekcjonerów najwyższe ceny osiągają nieużywane egzemplarze z papieżem Janem Pawłem II, czy Jasną Górą (ok. 150 zł), cenne są też te związane z Toruniem – niektórzy płacą za nie do 100 zł. Najwyższe ceny osiągają karty wydane z okazji Dnia Kolekcjonera w 2001 r. Wytłoczono ich zaledwie 300 sztuk. Pojedyncze egzemplarze na aukcjach osiągały cenę nawet 1000 zł.

Reklama

Mamy ostatnie w Polsce. I unikalną spółkę telekomunikacyjną...

Jak informuje Wikipedia, pod siedzibą spółki Telefony Podlaskie przy ul. Wolności w Sokołowie Podlaskim znajdują się ostatnie w Polsce działające aparaty telefoniczne na monety. Można z nich zadzwonić po wrzuceniu monety.

Telefony Podlaskie, to lokalna spółka telekomunikacyjna, której większościowym akcjonariuszem jest Orange Polska (ma blisko 90 proc. akcji). Pozostałe niecałe 11 proc. należy do 12 innych podmiotów – to wszystkie miasta i gminy z powiatu sokołowskiego, dwie prywatne spółki oraz jedna fundacja.

Reklama

Lokalna spółka telefoniczna powstała na początku lat 90. Podobne rozwiązania miały być wdrożone w większości miast, jednak skończyło się na Sokołowie, a polski rynek opanowali telekomunikacyjni giganci.

Takich automatów jest w powiecie więcej

Ale dwa automaty telefoniczne przy sokołowskiej siedzibie spółki to nie wszystko. Jak wynika z informacji firmy, w powiecie sokołowskim działa jeszcze kilkanaście sztuk tzw. PAS-ów - Publicznych Aparatów Samoinkasujących. Większość zamontowano na terenie placówek medycznych. Właściciele obiektów nie chcieli ich usuwania. Spółka podkreśla jednak, że to technologia, która jest schyłkowa i definitywnie przeminęła.

Reklama

- Co do zasady aparaty zlikwidujemy, bo nie ma biznesowego uzasadnienia dla ich utrzymywania. Ale skoro na Wikipedii jest taka informacja, takie wyróżnienie dla nas – to zobowiązuje i rozważam, by może jeden taki PAS pozostawić. Zastanawiam się jeszcze nad formą, może to będzie budka telefoniczna przy naszej sokołowskiej siedzibie z nowocześniejszą wersją PAS. Zobaczymy – mówił na naszych łamach w ubiegłym roku prezes Telefonów Podlaskich Daniel Roszkowski.

Zatem dość nieoczekiwanie zyskaliśmy oryginalną atrakcję turystyczną...

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 30/07/2026 13:38
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2026-07-30 15:15:09

    Pamiętam taki na skrzyżowaniu Wolności i Lipowej. Regularnie wyrywano mu słuchawkę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości