Widowiskowy przebieg miał zorganizowany po raz pierwszy na Zalewie Niewiadoma konkurs własnoręcznie zbudowanych i improwizowanych jednostek pływających. Publiczność miała co podziwiać, bo startujący wykazali się pomysłowością i humorem...
Pomysłodawcą i organizatorem I rejsu Absurdów jest Lokalna Grupa Działania „Tygiel Doliny Bugu”. Przedstawiciele „Tygla” w materiałach promujących imprezę zapowiadali, że liczy się przede wszystkim pomysł, wykonanie i świetna zabawa. „Nie musisz być konstruktorem ani żeglarzem – wystarczy odrobina wyobraźni, chęci i zgrana drużyna” - podkreślali.
Jednostka miała być wykonana samodzielnie z bezpiecznych materiałów, konstrukcja musiała umożliwiać bezpieczne poruszanie się po wodzie. Jurorzy oceniali zarówno elementy techniczne, jak i sposób prezentacji samej łodzi, jak i załogi.
Na starcie Rejsu Absurdów, który rozpoczął się w sobotnie popołudnie, 11 sierpnia, na Zalewie stanęło pięć załóg (szósta się zgłosiła, ale nie wystartowała). Warunki były trudne, bo w sobotni ranek i przedpołudnie przeszła wichura, a i po południu wiał silny wiatr. Służby, które nadzorowały przebieg imprezy uznały jednak, że uczestnicy mogą wystartować i wykonać konkursowe zadanie: wystartować, opłynąć boją zlokalizowaną ok. 100 metrów od brzegu i wrócić.
Koniecznie trzeba wspomnieć, że na klimat imprezy miał wielki wpływ prowadzący – Sylwester Kozłowski – który znakomicie umiał prowadzić humorystyczne dialogi ze startującymi załogami.
Jako pierwsi zaprezentowali się młodzi mieszkańcy gminy Sabnie, z pojazdem nazwanym ORP Rudy. Na konkurs skonstruowali oryginalną replikę czołgu znanego z serialu „Czterej pancerni i pies”. Zadbali o efekty dźwiękowe – pływający pojazd miał głośnik i słychać było muzykę z „Pancernych”. Panowie dzielnie walczyli z wiatrem, szybko i sprawnie opłynęli boję i bez strat w pancerzu wrócili na brzeg. To oni zdaniem jurorów – zasłużyli na zwycięstwo.
Ta jednostka, przygotowana przez członków stowarzyszenia „Pomoc jest Blisko” z Jabłonny Lackiej nawiązywała do świąt Bożego Narodzenia. Był zatem Święty Mikołaj, ale i Grinch. Solidna i wysoka konstrukcja mimo problemów załogi z odpaleniem „silnika” i spychaniem przez wiatr z kursu do boi, zdołała wykonać zadanie i przy aplauzie publiczności zakończyła rejs. Zajęła drugie miejsce.
Oryginalny pojazd zaprezentowali panowie z Kosowa Lackiego. Nazwali go „Tratwa życia”. Przyznali, że zanim wystartowali w Niewiadomej, sprawdzali konstrukcję na zbiornikach w Kutyskach i w Chruszczewce, a testy zmobilizowały ich do poprawek konstrukcji. Uwagę zwracało bogate wyposażenie jednostki – miała nawet zamontowanego grilla, a napęd stanowił silnik od kosy spalinowej oraz stroje załogi. Panowie sprawnie opłynęli boję i dobili do brzegu. Zajęli trzecie miejsce.
Nagrodę za „Najbardziej absurdalną jednostkę” oraz „Nagrodę publiczności” zgarnęła załoga młodych mieszkańców gminy Repki i „mających w tej gminie swoje korzenie” mieszkąńców gminy Sokołów Podlaski. Panowie wykazali się ogromnym humorem i dystansem. Swój statek sami zbudowali, nie mieli jednak okazji go wcześniej przetestować. Załoga stawiła się w oryginalnych strojach Wikingów z pięknymi hełmami, które jak wyjaśnili – zrobiły ich babcie. - A opiekuje się nami krowa Miśka, której głowa jest na przedzie, ma trochę groźne oczy. Zbudowana z kropli naszych łez, potu i krwi przez cztery osoby, jedna jest w tłumie. Przyłożyliśmy się przez te trzy dni. A wiosła są takie, ze możemy też bić nimi przeciwników – reklamowali się. W autoprezentacji i zachwalaniu swojego statku nie mieli sobie równych. Niestety, po wypłynięciu na wodę problemem okazał się silny wiatr, który uderzył w żagiel i prawie zatopił jednostkę i doprowadził do jej uszkodzenia. Nie udało się opłynąć boi, ale załoga zabrała wielkie brawa od publiczności.
W kajaku, który został ozdobiony balonikami i innymi elementami dekoracyjnymi wystartował tata z dwiema córkami – Anią i Ewą, mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego. Dziewczynki swoją jednostkę pływającą ozdabiały cały dzień. Zadanie konkursowe poszło szybko i sprawnie. Jurorzy nagrodzili te załogę nagrodą pocieszenia.
- Rejs Absurdów to nasz nowy pomysł, cieszymy się, ze pani wójt gminy Sabnie nas tu dziś przyjęła – powiedziała ŻS Agnieszka Wojtkowska, prezes LGD „Tygiel Doliny Bugu”. - Wystartowało pięć załóg, wszystkie zaprezentowały oryginalne pomysły. Wszyscy świetnie tu dziś się bawią i to dla nas mobilizacja, by ten projekt kontynuować.
- Jak tu dziś przyjechałam, a dostarczono już na brzegu jednostki pływające na konkurs, to słyszałam pytania, czy będzie kolejna edycja, bo „nie zdążyliśmy się przygotować”. Pomysł rewelacyjny, gratuluję LGD, mam nadzieję, że spotkamy się za rok w jeszcze większym gronie – powiedziała nam wójt gminy Sabnie Bożena Kaczmarek, która była jedną z jurorek w konkursie.
-To, co zobaczyliśmy, było fantastyczne. Zaangażowanie załóg dało nam do myślenia na przyszłość. Ta pierwsza edycja pokazała nam, że tę imprezę warto kontynuować w następnych latach – podkreślił Rafał Podniesiński, wiceprezes LGD. Pan Rafał służył załogom nieocenioną pomocą przy wodowaniu. - Zbiornik w Niewiadomej ma doskonałe możliwości, by wykorzystać go na taką imprezę – podkreślił.
Zatem do zobaczenia za rok!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze