Uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół w Sterdyni pomagają dzieciom z Afryki, którymi opiekuje się pochodzący z Dzięciołów Bliższych misjonarz, paulin - ojciec Ignacy Stankiewicz.
Uczniowie i nauczyciele Zespołu Szkół w Sterdyni pomagają dzieciom z Afryki, którymi opiekuje się pochodzący z Dzięciołów Bliższych misjonarz, paulin - ojciec Ignacy Stankiewicz.
Do tradycji Zespołu Szkół w Sterdyni należy współpraca z ojcem Ignacym Stankiewiczem - misjonarzem pracującym w misji położonej w buszu nieopodal Durbanu w Republice Południowej Afryki.
Od wielu lat w naszej szkole odbywają się kiermasze ciast, przygotowywane i przeprowadzane przez uczniów, występy w różnego rodzaju przedstawieniach, sprzedaż własnoręcznie wykonanych kart świątecznych oraz zbiórki pieniędzy wśród uczniów, nauczycieli i rodziców, z których dochód przeznaczony jest na misję. W roku szkolnym 2014/2015 Samorząd Uczniowski Gimnazjum pod kierunkiem Ireny Kur i Martyny Szajko oraz Samorządu Szkoły podstawowej pod kierunkiem Justyny Stasiuk i Katarzyny Mątkiewicz oraz siostry Eweliny przeprowadził zbiórkę maskotek.
Paczka z zabawkami została wysłana na początku grudnia, aby sprawić radość maluchom z misji podczas Świąt Bożego Narodzenia.
Na ręce pani dyrektor Grażyny Binduły ojciec Stankiewicz przysłał e-mail z serdecznymi podziękowaniami i zdjęcie, na którym widać nasze zabawki w rączkach dzieci z miejscowego przedszkola.
W tym roku także odbył się kiermasz ciast, przeprowadzony przez klasę IIa gimnazjum i ich wychowawczynię Irenę Kur, z którego dochód został przeznaczony na pokrycie kosztu wysyłki kolejnej paczki z maskotkami i słodyczami. Są to niestety niemałe, ponieważ wysłanie 10 kilogramowej paczki kosztuje aż 258 zł. Uczniowie tej klasy przygotowują się już do wysłania następnej przesyłki zabawek w lutym 2017 r. Takie akcje uczulają młodych ludzi na krzywdę drugiego człowieka i uczą ich doceniać to, co mają.
Nie sposób nie wspomnieć tu o ojcu Ignacym Stankiewiczu, który pochodzi ze wsi Dzięcioły Bliższe, (położonej 2 km od Sterdyni), a który już dwa razy gościł w naszej szkole. Podczas spotkania z uczniami i nauczycielami opowiadał o życiu w misji.
Ojciec Ignacy to wspaniały misjonarz, bardzo szczery i otwarty człowiek. W RPA przebywa już 25 lat, od roku 1991. Jego praca jest pełna poświęcenia, miłości i oddania dla drugiego człowieka. Ojciec Ignacy opiekuje się ludźmi chorymi na AIDS, cierpiącymi głód i niedostatek. Pokonując liczne przeciwności losu, stara się pozyskiwać rożnego rodzaju środki, aby chociaż trochę poprawić codzienny byt żyjących w nędzy mieszkańców w tej parafii. Często przemierza po kilkadziesiąt kilometrów, aby odprawić Mszę św. dla swoich parafian w prowizorycznych maleńkich kościołach lub po prostu w zwykłej chacie, w której ustawia prosty ołtarzyk.
Aby życie młodych ludzi z misji uczynić choć trochę znośniejszym, stworzył wiele drużyn piłkarskich, uczy ich zasad gry, pozyskuje fundusze na koszulki i obuwie. Regularnie organizuje rozgrywki o Puchar Misji.
Praca ojca Ignacego jest trudna i niebezpieczna nie tylko ze względu na panujące tam nędzę i choroby, ale też skomplikowaną sytuacją polityczną. Nierzadko zdarzają się napady bandytów na misje, której mieszkańcy niejednokrotnie ocierają się o śmierć. Podczas jednego z napadów ojciec Ignacy cudem uniknął śmierci. Jest to życie bardzo stresujące, ale misjonarz nie poddaje się, trwa na posterunku i nie wyobraża sobie chwili, kiedy mógłby go opuścić.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie