Na sesji w poniedziałek, 22 czerwca, Rada Powiatu Sokołowskiego zajmowała się rozliczeniem ubiegłego roku. Zarząd powiatu sokołowskiego uzyskał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium za 2025 rok. Jednak z ust radnych z opozycyjnego klubu Prawa i Sprawiedliwości padło wiele krytycznych słów dotyczących transparentności, współpracy z opozycją i gminami, sytuacji w szpitalu oraz MOS w Gródku.
Seria punktów obrad poświęconych tej sprawie rozpoczęła się od rozpatrzenia „Raportu o stanie powiatu sokołowskiego w 2025 r.”.
Starosta Adam Góral, omawiając dokument, zwrócił uwagę na kilka elementów. - To był okres rozwoju inwestycyjnego powiatu – ocenił. Powiat pozyskał fundusze zewnętrzne z kilku źródeł, głównie na inwestycje drogowe. Udało się przebudować 15 najgorszych odcinków dróg o łącznej długości ponad 9,5 km. Wyremontowana została także trasa powiatowa Gródek – Mołożew, rozpoczęto zakończony niedawno remont trasy Jabłonna – Gródek. Remont objął też trasę Jabłonna – Toczyski. Zakończyły się też prace na drogach rozpoczęte w 2024 r., dofinansowane z Polskiego Ładu. Dokończono ostatni etap przebudowy trasy Przywózki – Węże. Rozpoczęto też prace na terenie gminy Sterdyń (Kiełpiniec – Białobrzegi) oraz remont ulicy Lipowej. Przy inwestycjach drogowych powiat wspierały samorządy gminne. Łączna długość dróg powiatowych przebudowanych w 2025 roku to 57 kilometrów.
Na inwestycje w 2025 roku powiat sokołowski przeznaczył ponad 21 mln zł.
W ubiegłym roku zakończyły się prace scaleniowe na trzech obiektach, zmodernizowane zostały budynki starostwa, wykonano inwestycje w sali sportowej, zamontowano urzędomat pod siedzibą starostwa. Drobne prace przeprowadzono w podlegających pod powiat szkołach.
Starosta podkreślił, że poprawiła się obsługa petentów w starostwie, sprawy załatwiane są na bieżąco.
Powiat sokołowski pozyskał ponad 4,5 mln zł dla komunalnej spółki transportowej PKS Sokołów.
W roku 2025 SP ZOZ w Sokołowie Podlaskim pozyskał środki finansowe na zakup nowych urządzeń w ramach projektu modernizacji i doposażenia SOR. Otrzymał sprzęt medyczny oraz urządzenia przekazane nieodpłatnie przez powiat Sokołowski, zakupione w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej o łącznej wartości prawie 10 mln zł.
Dochody powiatu w 2025 roku przekroczyły 161 mln zł, wydatki sięgnęły kwoty 162,8 mln zł.
Budżet za rok 2025 zamknął się deficytem w wysokości 1,8 mln zł, który został sfinansowany środkami pochodzącymi z niewykorzystanych funduszy za rok wcześniejszy.
Zadłużenie na koniec roku wzrosło o 4,5 mln zł i wynosiło 33,9 mln zł, czyli 21 proc. dochodów bieżących.
Majątek powiatu sokołowskiego w ubiegłym roku wzrósł o 29 mln zł i wynosi 303 mln zł.
Pytania i uwagi do raportu miała opozycja.
Sylwester Rytel-Andrianik pytał o sytuację MOS – Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapeutycznego, czy udało się przeprowadzić kontrole i czy fundusze z ministerstwa pokrywają koszty utrzymania ośrodka. Sprawa interesowała też radną Elżbietę Sadowską.
- Od października prowadzimy permanentną kontrolę w MOS, z przeszkodami. MOS jak tylko może, te kontrole nam utrudnia, a my się nie poddajemy – wyjaśniał starosta. Szerzej tę sprawę opiszemy oddzielnie.
Radny Sławomir Hardej zauważył, że w wypowiedzi starosty nie było nic o sytuacji szpitala. Podkreślił, że za ogromny błąd uważa zamknięcie Oddziału Neurologicznego z Pododdziałem Udarowym. - Jak zarząd odnosi się do tego, że pan dyrektor pomalutku ogranicza działalność SP ZOZ? - pytał. - Czytając raport mam pewien niedosyt, nie widzę, żeby powiat się rozwijał, raczej się kurczy – ocenił.
Zygmunt Żyluk również podkreślił, że odczuwa niedosyt. Zarzucił władzom powiatu brak dialogu z opozycją. Podkreślił, że zgłosił pięć wniosków inwestycyjnych i żaden nie został zaakceptowany.
- Inwestycje drogowe są robione „pod swoich” – proszę się nie obrazić, ale takie mamy odczucie – mówił. To nie są drogi radnego Żyluka, to są drogi powiatowe – mówił. Wspomniał, że opozycja z PiS chciała przekazania 700 tys. zł na remont Oddziału neurologicznego, co nie zostało zaakceptowane. Apelował, by przy wyborze dróg do remontu w pierwszej kolejności wybierać te o największym ruchu i w najgorszym stanie.
-Wielokrotnie debatowaliśmy nad sytuacją SP ZOZ, pan dyrektor wielokrotnie wyjaśniał sytuację Neurologii. Oddział nie funkcjonuje, bo nie ma odpowiedniej liczby lekarzy – odpowiadał starosta. Dodał, że kosztorys remontu Oddziału Neurologicznego wynosił 4 mln zł, więc 700 tys. zł było za małą kwotą.
Starosta odniósł się też do dróg. - Ma pan na pewno na myśli gminę Repki. Jest na tej liście projekt drogi do Borychowa. Będzie realizowany projekt remontu trasy z Wirowa do Skrzeszewa. Spotkałem się niedawno z panią wójt i radnymi gminy Repki i dostałem informację, że dołożą fundusze do tej inwestycji – mówił Adam Góral.
Radna Elżbieta Sadowska zwróciła uwagę, że z tych 57 kilometrów dróg, wykonanych w ubiegłym roku większość powstała w ramach projektów scaleniowych, na które pieniądze pozyskano w poprzedniej kadencji. Starosta wyjaśnił, że w ramach scaleń powstało 29,5 kilometrów dróg.
Radna krytykowała zarząd, że przez 1,5 roku nie zainteresował się sytuacją Zespołu Szkół Specjalnych i zabrał się za problem „za pięć minut”, gdy kończyły się pozwolenia.
- Czym może pochwalić się zarząd, jeśli chodzi o szpital? - pytał Zygmunt Żyluk.

Radny Jerzy Strzała przypomniał, że w poprzedniej kadencji nie było inwestycji w gminie Jabłonna Lacka, aj ego wnioski nie były uwzględniane. - Wymieńcie jedną drogę, która przez ten zarząd została wykonana niepotrzebnie? Znacie sytuację szpitala nie od dziś, chodzi chyba tylko o to, by bić pianę – ocenił.
- My nie ukrywamy trudnej sytuacji szpitala, głośno o niej mówimy – stwierdził wicestarosta Zbigniew Czerkas. - Nikt z zarządu powiatu nie powiedział, że modernizacja ZSS jest niepotrzebna. Dziwiło nas tylko, że wydano 300 tys. na projekt, a nie zabezpieczono na ten cel żadnych pieniędzy - dodał.
Radny Marcin Pasik podkreślał, że obecny zarząd jest „koncyliacyjny” i jest w stanie dogadać się z wójtami wszystkich gmin w powiecie. Uznał to za duży sukces. Dodał, że problemy szpitala są od wielu lat i są wszędzie, a nie tylko w Sokołowie Podlaskim.
Piotr Woźniak zaczął od uszczypliwości wobec Marcina Pasika. Przypomniał, że koalicyjny radny w ubiegłym roku nie poparł wotum zaufania dla zarządu.
- Z wypowiedzi pana starosty wynika, że nasz powiat, to kraina miodem i mlekiem płynąca, ale mam wątpliwości w tej sprawie - mówił. Radny Piotr Woźniak wyjaśnił, dlaczego radni Klubu PiS będą głosować przeciwko wotum zaufania.
Pierwszy powód to sytuacja szpital, która pogarsza się finansowo. Zarzucił brak rzetelnej informacji, dodał, że królują „plotki i przecieki”. - Nie ma naszej zgody na dalsze osłabianie szpitala. Nie może być tak, że radni opozycyjni o pewnych sprawach dowiadują się z mediów, a pewne dokumenty są chowane w szufladzie – mówił. Wspomniał o rehabilitacji w ośrodkach zdrowia w gminie Sokołów Podlaski, której pozbawiono mieszkańców. Na liście grzechów zarządu Piotr Woźniak umieścił też sprawę MOS, lekceważenie wniosków opozycyjnych radnych. - Nie czujemy się partnerem, a tylko obserwatorem podjętych decyzji – ocenił. Dodał, że problemem jest komunikacja z niektórymi gminami. Wypomniał koalicji sprawę zamieszania wokół powołania skarbnika, który został zatrudniony i wychwalany, a następnie krytykowany i odwołany.
- Mam nadzieję, że obecna pani skarbnik nie podzieli losu swoich poprzedników. Nie zgadzamy się na brak transparentności, marginalizowanie nas jako radnych, ograniczanie usług medycznych dla mieszkańców i traktowanie opozycji jako maszynki do głosowania – dodał i zapewnił, że opozycja nadal będzie zadawać dociekliwe pytania.
Podsumowując dyskusję, starosta Adam Góral podkreślił, że nie zamierza deprecjonować dokonań poprzedniego zarządu i podziękował za pozyskane pieniądze, które posłużyły do realizacji zadań w tej kadencji. Odniósł się też do słów Piotra Woźniaka.
- Miałem cichą nadzieję, że z pana ust usłyszę inne słowa. Mam nadzieję, że wzniesiecie się ponad podziały i zagłosujecie jak opozycja w powiecie węgrowskim, siedleckim i łosickim. Ale nie, sorry – skomentował. Dodał, że uważa współpracę z gminami za dobrą, a niewielkie „zgrzyty” udaje się wyjaśnić.
- Może tam z radnymi się rozmawia, a nie dowiadują się oni o ważnych sprawach z mediów – ripostował Piotr Woźniak.
- Ja naprawdę nie wierzę, że pan zgadza się ze słowami, które pan przeczytał. Myślę, że ktoś je panu napisał. Nic nie ukrywamy przed państwem, było i jest transparentnie. Ubolewam nad tym, co pan przeczytał – komentował radny i członek zarządu Maciej Osiński.
- Te słowa są poniżej poziomu i nie będę ich komentował – odniósł się Piotr Woźniak.
-Tu chodzi o grę polityczną, ale grajcie merytorycznie – mówił
Dyskusje między radnymi opozycji, a członkami zarządu na temat raportu trwały w sumie ponad 1,5 godziny. Marcin Pasik w końcu złożył wniosek formalny o zamknięcie dyskusji i został on przyjęty.

W głosowaniu za wotum zaufania dla zarządu powiatu 9 radnych koalicyjnych było za, a opozycja w komplecie – 8 osób – przeciwko.
Następnie rozpatrzono dokumenty finansowe, dotyczące 2025 roku. Tu dyskusji już nie było. W głosowaniu za udzieleniem absolutorium opowiedziało się 9 radnych, a 8 z opozycji wstrzymało się od głosu.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Radny" Pasik głosował, chociaż jego mandat został wygaszony - "może głosować, bo się odwołał?????? Jeżeli kogoś zwolnią z roboty, a ten uważa, że niesłusznie i odwołuje się do Sądu, to dalej pracuje???????
"Radny" Pasik głosował, chociaż jego mandat został wygaszony - "może głosować, bo się odwołał?????? Jeżeli kogoś zwolnią z roboty, a ten uważa, że niesłusznie i odwołuje się do Sądu, to dalej pracuje???????