Z OLGĄ WYSZYŃSKĄ, nowym dyrektorem Samorządowego Centrum Kulturalno-Społecznego w Jabłonnie Lackiej rozmawia Bożena Gontarz-Górzna
Proszę powiedzieć nam kilka zdań o sobie, tak własnymi słowami podsumować swoje CV...
Z wykształcenia jestem animatorem i menadżerem kultury (studia magisterskie), co daje mi solidne podstawy merytoryczne do planowania działań artystycznych. Moje przygotowanie uzupełniłam studiami podyplomowymi z zakresu Służby Cywilnej, Administracji Publicznej, Zarządzania Jednostkami Terenowymi oraz Rozwoju Regionalnego i Lokalnego. Wierzę, że połączenie kompetencji miękkich – kulturalnych – z twardą wiedzą o zarządzaniu w sektorze publicznym, pozwoli mi skutecznie i profesjonalnie kierować nowym Centrum. Pracowałam w jednostce samorządu terytorialnego oraz w firmie prywatnej, co pozwoliło mi zdobyć umiejętności zarówno w sektorze prywatnym, jak i w administracji publicznej.
W oficjalnej informacji o powołaniu Pani na dyrektora Samorządowego Centrum Kulturalno-Społecznego w Jabłonnie Lackiej napisano o Pani „umiejętnością pracy z różnymi grupami społecznymi”. Co to oznacza?
To przede wszystkim otwartość na dialog. Dla mnie „różne grupy” to zarówno dzieci stawiające pierwsze kroki w świecie kultury, młodzież szukająca swojego miejsca, osoby w średnim wieku jak i seniorzy, którzy są skarbnicą lokalnej tradycji. Oznacza to dostosowanie języka komunikacji i rodzaju oferty do konkretnych potrzeb. Nie boję się wyzwań – potrafię słuchać i łączyć środowiska, które na pozór mają inne cele.
Od stycznia w Jabłonnie nie ma Gminnego Ośrodka Kultury, jest SCKS, które już w nazwie ma oprócz kultury także działania społeczne. Z czym to się wiąże?
Oznacza nowe podejście do roli naszej instytucji. Połączenie Gminnego Ośrodka Kultury i Gminnej Biblioteki Publicznej w jedną strukturę pozwala na kompleksowe zadbanie o potrzeby mieszkańców w jednym miejscu. Choć formalnie nowa jednostka już istnieje, to obecnie jesteśmy w fazie intensywnego budowania jej tożsamości i przygotowania nowej oferty.
Człon „społeczne” oznacza, że nie chcemy być tylko budynkiem, w którym odbywają się koncerty, ale przede wszystkim przestrzenią spotkań i integracji. Chcemy wspierać inicjatywy mieszkańców i pomagać w budowaniu sąsiedzkich relacji. Zależy mi, aby SCKS stał się sercem gminy, otwartym dla każdego na co dzień, a nie tylko podczas wielkich wydarzeń.
SCSK ma nową, piękną siedzibę. A jak wygląda kwestia zagospodarowania i wyposażenia budynku wewnątrz?
Budynek po przebudowie prezentuje się wspaniale i daje nam ogromne możliwości. Jesteśmy na bardzo ważnym etapie – został już ogłoszony przetarg na wyposażenie obiektu. Czekamy na jego rozstrzygnięcie, aby móc wypełnić te nowoczesne wnętrza sprzętem, meblami i technologią, które pozwolą nam na pełne uruchomienie działalności w najbliższych miesiącach. To będzie standard na miarę XXI wieku.
GOK w Jabłonnie Lackiej właściwie nie miał w ostatnich latach siedziby, trudno było organizować działalność kulturalną. Co w pierwszej kolejności chce Pani zrobić, jakie formy działalności uruchomić?
Moim priorytetem jest szybkie wprowadzenie życia do nowej siedziby i uruchomienie regularnych zajęć. Opieram się na doświadczonym zespole z dotychczasowych jednostek (GOK i Biblioteki), który doskonale zna naszą społeczność. Jednak przy tak dużej skali działań, jaką planujemy w nowym Centrum, będę potrzebowała zatrudnić dodatkowe osoby do sprawnej organizacji, aby każdy projekt był dopięty na ostatni guzik.
W Jabłonnie aktywni są seniorzy, ale co chce Pani zrobić, by miejsce w SCSK znaleźli dla siebie młodsi mieszkańcy gminy?
Mamy mnóstwo konkretnych pomysłów! Oprócz klasycznych zajęć plastycznych i muzycznych, stawiamy na nowoczesną rozrywkę. W SCKS pojawi się m.in. konsola Xbox oraz wielofunkcyjny stół 3w1 (bilard, ping-pong, cymbergaj). Dla najmłodszych dzieci również przygotujemy specjalny kącik. Chcę, by SCKS był miejscem, w którym młodzież czuje się jak u siebie i ma realny wpływ na to, jak spędza wolny czas.
Imprezą, z której słynie Jabłonna Lacka, jest sierpniowa Biesiada Podlaska. Jakie jeszcze ma Pani pomysły na wydarzenia, które przyciągną szerszą publiczność?
Biesiada to nasza duma, ale kalendarz SCKS będzie wypełniony przez cały rok – między innymi wydarzeniami typu Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, Dzień Matki. Planujemy nowości, takie jak Bieg Niepodległości i koncert z okazji tego święta, czy Orszak Trzech Króli. Wykorzystamy naszą salę konferencyjną, w której znajdzie się scena, na cykliczne spektakle, kabarety i koncerty. Nie zabraknie kina plenerowego latem oraz bogatej oferty na ferie i wakacje w murach Centrum. Bardzo zależy mi też na warsztatach międzypokoleniowych, gdzie seniorzy będą mogli dzielić się wiedzą z dziećmi, oraz na spotkaniach autorskich z ciekawymi pisarzami. Chcę, by oferta SCKS była dynamiczna i odpowiadała na potrzeby każdej grupy wiekowej.
A na koniec coś prywatnie. Co lubi Pani robić w wolnych chwilach?
Bardzo lubię dobrą książkę a szczególnie cenie sobie autorkę Katarzynę Grocholę. Uwielbiam kabarety które wnoszą do kultury humor, moje ulubione to „Nowaki” oraz „Smile”.
Dziękuję za rozmowę.
# Olga Wyszyńska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grochola i dobra książka ha?
Grochola i dobra książka ha?