Od kilku dni rodzice przedszkolaków z miasta Sokołów Podlaski bombardują nas pytaniami o plany władz Sokołowa Podlaskiego dotyczące zmian w oświacie. Mowa jest o przeniesieniu zerówek z przedszkoli do szkół podstawowych. Tyle że burmistrz Iwona Kublik z naszym pytaniem o tę kwestię zrobiła to samo, co zdaje się robić z rodzicami: zignorowała.
Powiedzmy sobie szczerze jedno: zmiany w sokołowskiej oświacie są nieuniknione! W tegorocznym budżecie miasta na wydatki oświatowe przeznaczono aż blisko 72 mln zł. Państwo przekazuje tylko część tej kwoty, miasto Sokołów Podlaski dołożyć musi z własnej kasy do utrzymania szkół i przedszkoli aż 30 mln zł. To więcej niż w 2025 r. zaplanowano na inwestycje mieście. Więcej szczegółów tu:
Kluczowe pozostaje pytanie: jak tę reformę oświaty przeprowadzić...
Informacja o zmianach krąży po mieście od ubiegłego tygodnia. Rodzice pięciolatków zaniepokoili się planami, że grupy zerówkowe (6-latków) zostaną przeniesione z miejskich przedszkoli do szkół. Ma to być sposób na oszczędności. Jakie obawy mają rodzice?
- Zwracam się do Pani z ogromną prośbą o nagłośnienie sprawy a mianowicie jestem rodzicem dziecka 3-letniego, dziś dowiedziałam się od innych rodziców znajomych, iż Władze Miasta Sokołów Podlaski chcą przekierować od września zerówki do szkół podstawowych... Ja jako mama 3-latka nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko za 2 lata wkroczyło w mury szkoły i w ławce przesiedziało 45 min, co wyżywieniem dziecka czy szkoły zatrudnia dodatkowe Panie kucharki i czy będą w stanie zaoferować 5 posiłków w odstępie okna żywieniowego? Tak jak jest obecnie w przedszkolu? Czy szkoła dla zerówek będzie przystosowana sanitarnie - niskie WC, umywalki bezpośrednie przejście z sali do łazienki, czy w natłoku dużo starszych dzieci będą musiały korzystać z tych samych toalet? Czy szkoły będą prowadziły dyżury w wakacje? Tak, jak to jest w przedszkolu? Co z feriami? Czy szkoła będzie czynna od 6.30 do 17.30 jak są obecnie otwarte przedszkolne placówki? - zapytała mnie pani Jolanta.
- Piszę do Pani jako zaniepokojony rodzic w związku z planowaną zmianą dotyczącą przeniesienia oddziału zerowego z przedszkoli do miejskich szkół podstawowych – rozpoczyna swój wpis do Życia Sokołowa inna mama przedszkolaka z miasta. - Uważam, że to istotna decyzja, która z pewnością będzie miała poważny wpływ na rozwój i poczucie bezpieczeństwa naszych dzieci, dlatego pozwolę sobie wyrazić swoje obawy z nadzieją, że pomoże Pani nagłośnić ten temat i wieść o zamiarach obecnej władzy dotrze do jak największej grupy mieszkańców, bo przecież w tym roku dotyczy to naszych dzieci, ale w kolejnym dołączą do nich inne grupy przedszkolaków. Dzieci sześcioletnie nadal potrzebują ciepłego, przyjaznego, a przede wszystkim znanego środowiska, które ułatwia im przejście przez kluczowy etap ich rozwoju. Przedszkole jako miejsce bardziej dostosowane do ich wieku zapewnia atmosferę bezpieczeństwa i odpowiednią infrastrukturę. Przeniesienie ich do szkoły, do środowiska nieznanego, do nowych opiekunów będzie ogromnym stresem dla wielu z nich. Nie odbierajmy im ostatnich chwil beztroski i dzieciństwa, w końcu od lat zapowiadane im było, że do szkoły trafią dopiero w okolicy siódmych urodzin! Z jednej strony czuję ogromny żal i poczucie krzywdy, że obcy ludzie, którzy mieli reprezentować moje interesy, dbać o dobro i edukację mojego dziecka chcą fundować mu tak duży stres, a z drugiej strony czuję, że moje prawa jako rodzica zostają ograniczone! Podejmując takie działania Rada Miasta chce pozbawić nas, rodziców decyzyjności w tak kluczowej kwestii jaką jest rozwój i edukacja naszych dzieci! Dlaczego zostajemy pozbawieni wyboru? Dlaczego nikt nie pyta nas o zdanie? Dlaczego dziury budżetowe mają być łatane kosztem mojego dziecka? To nie przymus lecz bogata, a przede wszystkim atrakcyjna oferta edukacyjna powinna przyciągać rodziców i młodzież do szkoły. Czemu ktoś tak pochopnie chce fundować naszym rodzinom rewolucje, o które nie prosiliśmy? - pyta.
Na czwartkowym (23 stycznia) posiedzeniu wspólnym komisji Rady Miejskiej nie było mowy o zmianach w oświacie, nikt nawet o tym nie wspomniał, choć rozmawiano o wielu kwestiach. Dziennikarze byli obecni na całym posiedzeniu.
W poniedziałek napisałam do burmistrz Iwony Kublik pytanie o kwestie oświaty. Zasugerowałam, że może warto wydać jakieś oświadczenie lub przekazać mieszkańcom informacje w inny sposób. Na moją prośbę nie było żadnej reakcji. We wtorek, 28 stycznia, byłam osobiście w UM (chciałam zapisać się na środowe przyjęcia dla interesantów, ale pani burmistrz w tę środę nie przyjmuje), próbowałam dzwonić do pani naczelnik Wydziału Oświaty UM (okazało się, że jest we wtorek na urlopie), dodzwoniłam się do pani sekretarz, która w tej sprawie odesłała mnie po informacje do pani burmistrz.
A krążące po mieście informacje, jako że nie doczekały się rzetelnego wyjaśnienia ze strony władz, przybierają czasem formę plotek. Jedna głosi, że radni – nauczyciele chcą kosztem zwolnień w przedszkolach utrzymać wszystkie istniejące szkoły podstawowe, a usłyszeć można też wersje tak absurdalne, że np. że decyzję o likwidacji zerówek w przedszkolach podjęło już przed rokiem kuratorium.
W najbliższych dniach zaplanowano zebrania z rodzicami przedszkolaków. W czwartek, 30 stycznia, ma się takie odbyć w Miejskim Przedszkolu nr 2 przy Kościuszki. W poniedziałek, 27 stycznia, o 18.00 przeprowadzono spotkanie dla rodziców z Miejskiego Przedszkola nr 4 przy ul. Węgrowskiej. Z ramienia miasta uczestniczyła w nim m.in. naczelnik Wydziału Oświaty Anna Misiuta.
Pani naczelnik poinformowała, że zmiany są efektem decyzji Rady Miejskiej, co rodzice natychmiast zakwestionowali. - Wtedy powiedziała, że właściwie, to tak oficjalnie z formalnego punktu widzenia ta decyzja jeszcze nie została przegłosowana. Kiedy jeden z rodziców zaczął pytać, kiedy uchwała głosowana będzie, to odpowiedziała, że na sesji – relacjonował mi jeden z rodziców. - U nas ta zmiana wygląda tak naprawdę tylko na kosmetyczną. Sala ta sama, godziny też bezpłatne od 7.30 do 16.30, nauczyciele ci sami, posiłki. Ktoś zapytały o plany połączenia MP nr 4 i Szkoły Podstawowej nr 2 w jeden Zespół Oświatowy z jedną dyrekcją, ale pani naczelnik powiedziała, że zebranie jest w sprawie zerówki i ucięła temat. Przyznała tylko, że w szkole będzie druga zerówka, przeniesiona z MP nr 5 – tyle dowiedziałam się od rodziców.
Rodzice przedszkolaków z miejskich placówek skrzyknęli się w poniedziałkowy wieczór i spotkali pod konkatedrą. Przygotowana została petycja, która ma trafić do władz miasta. Autorzy prosili, by na razie nie ujawniać jej szczegółów.
- Byli rodzice ze wszystkich miejskich przedszkoli, także młodszych dzieci. Ale nie można tego spotkania nazywać protestem, bo nie miało takiego charakteru. Ludzie są oburzeni przede wszystkim tym, że stawia się nas przed faktem dokonanym, nikt z nami wcześniej nie rozmawiał, nie wyjaśniał, co i jak. Są i tacy, co twierdzą, że ta decyzja już dawno została podjęta, a nasze protesty nic nie dadzą. Pojawiają się nawet głosy, żebyśmy odpuścili. Ale rodzice odpuścić nie chcą – mówi mi jedna z pań, która była na poniedziałkowym spotkaniu.
Rodzice wybierają się w czwartek, 30 stycznia, o godzinie 12 na sesję Rady Miejskiej. Liczą na uzyskanie rzetelnych wyjaśnień od władz miasta.
Nie boję się pisać o kontrowersyjnych i skomplikowanych tematach – to chyba Państwo wiecie. Rozumiem, że wielu moich rozmówców ma obawy, nie chce się oficjalnie wypowiedzieć w sprawach oświaty. Szanuję to i ze swojej strony zapewniam, że Państwa danych nikomu nie ujawnię. Ale proszę też, by w swoich oczekiwaniach co do pozyskania przeze mnie informacji nie stawiali Państwo w kłopotliwej sytuacji innych osób. Nie pójdę na zebranie z rodzicami do przedszkola, jeśli nie dostanę na nie zaproszenia od władz miasta. Bo po prostu nie chcę narażać dyrekcji przedszkola na to, czego Państwo sami się obawiacie ;-)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dobrze że sesja rady miejskiej jest sesja w trybie zwyczajnym. Nie wszyscy chętni się zmieszczą
Ile osób skusiło się na cukierka a teraz protestuje? Co myśleliście że będzie lepiej
Pani Iwono Kublik! Głosowałem na panią w wyborach. Dlaczego teraz w tak ordynarny sposób zaprzecza Pani obietnicom z kampanii??? To złośliwe /bo inaczej tego nazwać nie można/ wykręcanie się od dialogu i rozmów z mieszkańcami. Nie uznaje pani za stosowne dać paru zdań wyjaśnień w tej sprawie??? Nie mam dzieci w przedszkolu, są już w szkołach średnich, mnie sprawa nie dotyczy. Ale mam dość czytania w kółko że w kolejnych sprawach nie stać Pani na kilka zdań wytłumaczenia dla zainteresowanych. Dziwię się już Pani Redaktor, że Pani się chce w kółko pytać i pisać i jak do ściany. Niech Pani w odwecie przestanie pokazywać Panią Kublik na tych imprezach gdzie się lansuje i chce pokazać to może zacznie szanować wyborców.
Niestety ale rodzice się boją mówić głośno , potwierdzam.
To niech mówią szeptem ;)
Tylu nauczycieli w radzie,czyżby nie rozumieli.
Geniusz chcą przedszkolakami zapełnić sobie szkoły. Niech się wezmą za robotę i pozyskają dzieci z salezjańskiej szkoły. Rok mija i nic tylko lamentują ile ta oświata kosztuje. Prawda jest tak że dzieci to największa inwestycja i najważniejsza dlatego musi kosztować. Radni do roboty pozyskiwać pieniądze
Petycję można podpisać też w Omedze do czego zachęcamy wszystkich rodziców przedszkolaków
Przeciwko czemu ta petycja? Skoro nic nie jest wiadomo. Wiadomo jedynie, że wbrew obawom na Cukrowni niewiele się zmienia. Może warto poczekać na spotkania w Przedszkolach?
Ja mam tylko jedno pytanie do pani Burmistrz żeby na sesję przygotowała informacje jakie oszczędzać przyniesie wyprowadzenie 6 latków do szkół. Tak bardzo dla pani ważne są pieniądze to ile milionów pani zyska na drogi
Jest wyraźnie napisane przeciwko likwidacji zerówek w przedszkolach i przeniesieniu ich do szkół podstawowych. Na cukrowni niewiele się zmienia tylko w teorii. Zmieni się dyrekcja, zarządzanie, przedszkole przestanie być samodzielną jednostką. Dla dzieci zmieni się niewiele tylko dlatego,że przedszkole jest w tym samym budynku i jak będą mieli szczęście to pozwolą im korzystać z sal dedykowanym przedszkolakom. Inne szkoły i inni rodzice mogą zostać pozbawieni tego komfortu. Ludzie, błagam ruszcie głowami! Nie ma sensu czekać, bo zaraz okaże się, że już jest za późno na jakikolwiek sprzeciw.
A jaki wpływ na dobro dzieci ma to że zmieni się dyrekcja i że przedszkole będzie przynależeć do szkoły? Dzieci będą płakać z tego powodu? Nie pomyślał ktoś, że nikt nikomu nie robi na złość tylko trzeba jakieś środki podjąć. Tyle szkół w takim małym mieście. W Węgrowie są 3 u nas 7. Napisane jest, że sale zostaną te same w przypadku Cukrowni więc po co wypisywać, że nie wiadomo czy będą mogli z nich korzystać. Petycja przeciw przeniesieniu. Super. A może tak jak mówiłam poczekać na spotkania i wysłuchać jakie są przesłanki, jakie są decyzje. A nie od razu przewidywać i panikować. Mam wrażenie że cel jest jeden. Aby sie poprostu nie zgodzić i tyle. Matki przecież muszą tak strasznie decydować o swoich dzieciach. Tylko może trzeba pomyśleć jaka jest od lat sytuacja w mieście i starać się to jakoś posklejać. Jakby zamknęli dwie szkoły i przedszkole to dopiero byłby jazgot. A jak ktoś próbuje znaleźć jakiś złoty środek to raptem matki chcą decydować. Spokojnie. Od decydowania i prób poradzenia sobie z tematem jest ktoś inny. Który nie patrzy na dobro pojedynczego dziecka tylko przyszłość miasta. I przyszłość szkół i przedszkoli.
Opłacać nauczycieli trzeba i w szkole/ przedszkolu. Opłaty za utrzymanie szkoły/przedszkola nadal trzeba ponosić. Przenieść aby dopchać szkoły nie potrząc na dzieci i rodziców.
W Węgrowie są dwie podstawówki. Druga soraaa to pensum nauczyciela przedszoolnego i nauczyciela w szkole jest inne,co wiąże się z inną wypłatą,dodatkowo jeśli przedszkole nr 4 zostanie wchłonięte przez szkołę zapewne nastąpi redukcja nauczycieli i dyrekcji,co też wiąże się ze zmniejszeniem kosztów
Czysta polityczna zagrywka ... Ktoś puścił plotkę i już atak na panią burmistrz. Nic nie zostało jeszcze nawet zaproponowane tym bardziej zatwierdzone. Wcale się nie dziwię że p. Kublik nie chcę udzielać wywiadów p. Gontarz przez tego typu artykuły. Czysta polityczna obrzydliwa nagonka. Jak będą zmiany na pewno rodzice będą powiadomieni i będzie dyskusja na ten temat wtedy komentujący najwięcej będą milczeć jak to robili na zebraniach . Akurat byłam i widziałam każdy milczał
Szanowny Panie (?), z rodzicami należy prowadzić partnerskie rozmowy, a nie informować o zmianach. W końcu zmiana ma dotknąć bezpośrednio ich dzieci, czyli dotyka to personalnie wielu sokołowskich rodzin. Mieszkańcy Sokołowa Podlaskiego nie są ludźmi od wykonywania poleceń, a wręcz przeciwnie to ich oczekiwania mają zostać spełniane, a głos wysłuchany. Proszę o tym nie zapominać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Sama osobiście kontaktowałam się z Panią Gontarz i prosiłam by się zajęła tematem! Napisała tyle ile była zebrać wiadomości. Pani Redaktor już w wielu przypadkach pokazała że stoi po stronie Mieszkańców. Psim obowiązkiem Pani Burmistrz jest udzielić informacji a nie stroić fochy i udawać Królową. Bo to są informacje dla Nas Mieszkańców a nie dla Pani Redaktor!
To już widać jakie geniusze robią reformę. Pisze pan o pensum że jest inne w szkole i przedszkolu A akurat w zerówce jest takie sam czy będzie w szkole czy przedszkolu. A więc nie widzę żadnych oszczędności. Pozatym chcę uświadomić pana że w przedszkoli pensum jest 25 a w szkole 18 to a pensja ta sama. To raczej przedszkole jest oszczędniejsze
Nie przypominam sobie żeby poprzedni Burmistrz choć jedną decyzję konsultował z kimkolwiek.
Ale tu chodzi o to, że obecna władza miała prowadzić dialog z mieszkańcami, a tego nie robi.
Dialog to znaczy, że pytać o zgodę? Są umówione spotkania we wszystkich Przedszkolach.
Oczywiście, że powinni pytać co na to mieszkańcy. Ta władza została wybrana przez mieszkańców dla mieszkańców. Jak mają wprowadzać jakieś reformy to pytają społeczeństwo co o tym sądzi, chodźby w formie ankiety. Jakoś np. na temat hulajnóg można się było wypowiedzieć. Natomiast co do spotkań w placówkach oświatowych to się jedno odbyło. Panie z urzędu za dużo nie wiedziały na ten temat.
Przeniesienie 6-cio latków do szkoły, które nie są przystosowane do ich wieku to niepotrzebny stres spowodowany wyrywaniem ich z bezpiecznego i znanego otoczenia rówieśników i opiekunów. Wszystko bez konsultacji, po cichutku, za plecami w brew najbardziej zainteresowanym. W imię czego? Zapewne przedłużenia agonii jednej z sześciu szkół, która z powodu aktualnej dzietności i tak będzie musiała być zamknięta za rok góra 2 lata.
A czy Pani rozumie, że tu nie chodzi tylko o szkołę nr 2 i przedszkole nr 4? Gdyby tak było zapewne nie musielibyśmy tu o dyskutować... Nie znam matki, która "strasznie chce decydować o swoim dziecku" wręcz przeciwnie znam takie, które bardzo troszczą się o swoje pociechy. I jeśli nie jest Pani stroną w tej sprawie to zachęcam do powściągliwości i obserwacji, bo może sobie Pani na to pozwolić. A niestety inni, których dotyka to bezpośrednio nie mają tyle czasu, bo za chwilę będzie za późno. Przykra to prawda, ale prawda.
Tak się składa, że jestem stroną. Mam 5 latka w jednym z Przedszkoli w Sokołowie.
Tak się składa, że jak najbardziej jestem stroną w tej sprawie. Bo mam 5 letnie dziecko w Przedszkolu w Sokołowie. Ale czekam na spotkania, które już są umówione w każdym z nich.
To proszę się wygodnie rozsiąść i poczekać aż ktoś inny podejmie za Panią decyzję. Gratuluję postawy!
Tak zrobię. Nie mam wiedzy o sytuacji w mieście i nie decyduje o budżecie i finansach, więc kto ma podjąć decyzję? Chyba nie ja? Decyzje podejmują odpowiednie osoby. I co to znaczy za mnie? Od kiedy rodzice decydują o tym jakie i ile jest placówek w mieście.
Nie rozumiem to w końcu zmieni się liczba placówek czy właśnie chodzi o to,żeby się nie zmieniła? Ja wiem jedno, odpowiedzialne zarządzanie nie polega na łataniu budżetu kosztem najmłodszych. Należy szukać rozwiązań, które zadowolą każdą ze stron. Na tym właśnie polega ta sztuka, nie na przesuwaniu środków, a na inteligentnej polityce i umiejętnemu pozyskiwaniu nowych. Nadszedł czas się wykazać! To jest ten moment!
Ja nie wiem co się zmieni. Tego nie wie nikt. No chyba, że Ci co podpisali petycję to wiedzą. To proszę o szczegóły i źródło.Zasiano panikę. I cały czas piszę, że będą spotkania. Myślę, że wtedy ktoś się wypowie jaki jest pomysł i przede wszystkim dlaczego. Dlatego ja narazie jestem daleka od opowiadania sobie co kto powiedział i wymyślania. Bo wersji wczoraj i dziś słyszałam milion.
Słyszałaś milion pogłosek i uważasz, że wszystko jest OK? NIE JEST, Gdyby rodzicom wyjaśniono wszystko jak trzeba nie byłoby plotek i niedomówień. Dialog z mieszkańcami miał być. To macie ten swój dialog. Chociaż wyciągnijcie wnioski jak będziecie w maju prezydenta wybierać, nie dajcie się tak nabrać jak Sokołowskim Demokratom .
Jakie macie i jakie wyciągnijcie wnioski? Proszę mnie z nikim do wora nie wpychać. Tak pogłosek. Jak sama nazwa wskazuje nie faktów. Wiec proszę pozwolić mi wyrobić sobie zdanie jak je poznam- fakty. I nie jesteśmy na Ty. I proszę mnie nie atakować. Nikogo nie obrażam. Od początku próbuje się dowiedzieć jakie są fakty skoro juz jest petycja. I po co spotkania skoro już wszyscy wszystko wiedzą?
To trzeba mieć naprawdę dużo czasu żeby wysłuchać miliona pogłosek... Przecież jak Pani sama wspomniała, jedno z zaplanowanych zebrań już się odbyło, więc chyba wiemy jakie zmiany są planowane. Gdzie tu ta wielka niewiadoma, której mamy bezczynnie wypatrywać? Pani sobie posiedzi, popatrzy, posłucha, a inni zrobią to, co będą uważali za najlepsze w trosce o dobro swoich dzieci.
Ja dalej nie wiem, ale jak wszyscy wiedzą to proszę się podzielić ustaleniami. Narazie znam szczątkowe informacje dotyczące Cukrowni. Nie byłam na tym spotkaniu. I proszę mnie nie atakować. Nie zwykłam wypowiadać się jak nie mam wiedzy pełnej. Chcę poczekać na spotkania i wyrobić sobie swoje zdanie. Ja nikogo nie atakuje tylko zwracam uwagę że najpierw może nalezy dowiedzieć się wszystkiego u źródła.
Do . Nie musisz znać sytuacji miasta. Wypada wiedzieć co jest dobre a co dobre nie jest. Szczególnie jeśli chodzi o najbliższych. Idąc tropem Twojej logiki należy łykać wszystko jak pelikan, bo nie wiem, bo się nie znam. Płyń z prądem rzeki jak śnięte ryby
Zaplanowane są, ale zapewniam. O zgodę nie pytają...
NIE MOŻLIWE ABY ZERÓWKI TRAFIŁY DO SZKÓŁ. PO PIERWSZE SZKOŁY NIE SPEŁNIAJĄ WYMOGÓW BEZPIECZEŃSTWA. NIE MA ODPOWIEDNIEGO PLACU ZABAW DLA TAKICH DZIECIACZKÓW. SZKOŁA NR 3 CAŁKOWICIE NIE MA NAWET BEZPIECZNEGO PLACU SZKOLNEGO GDYŻ PRZED SZKOŁĄ GDZIE POWINNY BIEGAĆ DZIECI URZĄDZONO PARKING . NAUCZYCIELE CZĘSTO PARKUJĄ NAWET WJEŻDŻAJĄC POZ ZADASZONĄ CZĘŚĆ SZKOŁY.
Niestety, są szkoły w których obecnie funkcjonują zerówki, a które nie są do tego kompletnie przygotowane. I nie ma tam żadnego placu zabaw
A jak Pani chce poznać te informacje nie pytając? Same przyjdą? Właśnie widać, że nie uczestniczyła Pani w spotkaniu, które odbyło się w MP4, bo tam pytania były, tylko zabrakło osób potrafiących na nie odpowiedzieć... I nie rozumiem skąd taka dyskredytacja petycji rodziców skoro nie zna Pani jej treści? Trzeba się przesiąść w inne miejsce, tam gdzie ludzie mówią o konkretach to i o treści co nieco by Pani usłyszała. Niestety petycja jak wiedza, sama nie przyjdzie...
Nie uczestniczyłam bo moje dziecko tam nie chodzi i dziś z tego artykułu się dowiedziałam. A petycję czytałam.
Do Renata...proszę sprawdzić co znajduje się na terenie szkoły nr 3...tam jest nawet oddział przedszkolny...a dopiero potem pisać czy jest czy nie jest przystosowana do przyjęcia zerówek...ot wiedza tu piszących...
Wymyślili ze zapełnia szkoły 6 latkami , przedszkole nr 3 przeniosą do 1 a tam zrobią żłobek w całym budynku ( 1500 zł płaci rząd ) . Nie zrobią tego w rok ale co roku będą realizować swój plan . Przedszkole nr 3 ma wiele małych sal , plac zabaw w pełnym słońcu, brak łazienek w salach .Jedynka te przedszkole pomieści .Zostaną tylko dwa samodzielne przedszkola 2 i 5, bo mają duże sale z dużymi placami zabaw i łazienkami w salach .
No to i tak nie widzę żadnych oszczędności. Budynki zostają i trzeba je utrzymywać. Do SP 1 zmieści sie i p2 skoro można jedno przedszkole to i drugie. Po co robić reformę dla paru groszy. Pokażcie nam konkretne oszczędności.
Pani Kublik niech juz pani przestanie w kółko zajmować się WOSP tylko wróci do pracy i wyjaśni rodzicom co wy tam planujecie i dlaczego
Petycja nie kompromituj się bardziej niż musisz. Czytałaś... ale nie wiesz o co im wszystkim chodzi?! Nie widzisz determinacji rodziców, którzy maja ugruntowane zdanie na temat? Szamoczesz się samotnie.
Widzę ale to że są zdeterminowani świadczy o ich racji?Ja mogę mieć swoje zdanie na ten temat i mam prawo je wypowiedzieć. Tak samo jak każdy z rodziców i Pani. I nikt nie ma prawa mnie atakować. Po drugie jak można stwierdzać że ktoś się kompromituje, bo ma inne zdanie? Ja nie podejmuje decyzji bo ktoś gdzieś coś powiedział. Nie zgrywam eksperta w sprawach zarządzania miastem tylko czekam na fakty. Po drugie mogę szamotać się samotnie nawet do końca świata. Od kiedy to czyjeś zdanie na dany temat zależy od liczby osób myślących podobnie? To Pani ma takie zdanie na temat bo koleżanka ma takie samo? Chyba nie.
Niech rada szybko głosuje i podejmuje decyzję przed rekrutacją do przedszkoli. Wtedy zawsze można wybrać prywatne przedszkole, może tam będą szanować zdanie rodziców
Czytam i sie pytam, gdzie ten uśmiechnięty Sokołów.... I cukierki sie skonczyly, ale byl WOSP i.... mata co chceta!
W każdej szkole funkcjonuje oddział wczesnoszkolny czyli klasy 1-3, poczytajcie jakie są wymogi dla takich maluchów a potem piszcie o przygotowaniu bądź nie, szkół na przyjęcie sześciolatków. W artykule padło też stwierdzenie o 5 posiłkach. Bardzo chętnie się dowiem, które przedszkole tyle oferuje bo z tego co wiem to są tylko 3.
(...) My rodzice się nie poddamy. Głosowałem na nich ale to co oni odwalają to jest szok!
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
nie wiem o co całe larum, był czas, że zerówki były w szkołach.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Proszę przestać powtarzać brednie, albo podać konkretne badania potwierdzające tezę, że dzieci kończące zerówkę w przedszkolu są gorzej przygotowana do podjęcia nauki szkolnej, niż te które kończyły ją w szkole. To takie komentarze powodują powstawanie afer i "tanich" sensacji, a nie pismo rodziców, którzy chcą być wysłuchani. Jeśli Państwo przestaniecie bić pianę tam, gdzie jest to zbyteczne to podjęcie meroterycznego dialogu z pewnością nie będzie trudne.
argument tego pana to "ja miałem ch***wo to dlaczego inne mieli by mieć lepiej" , ten sam troll już pisze to samo pod różnymi komentarzami
Nie wyobrażam sobie żeby takie maluchy chodziły do szkoły ze starszymi dziećmi .W takim wypadku powinny być oddzielona część dzieci z zerówek od starszych uczniów ,pięć posiłków dziennie ,plac zabaw dla dzieci ,spełnione normy bezpieczeństwa
W jakim przedszkolu Państwowym jest 5 posiłków?
W przedszkolu nr 4 na cukrowni jest 5 posiłków śniadanie obiad podwieczorek drugi podwieczorek i kolacja i dziwi mnie że najwięcej szczekają rodzice właśnie z tej budy :) bo tam dużo się nie zmienia i najkorzystniej wypadli
Moim zdaniem należy posłać dziecko do prywatnego przedszkola skoro tak rodziców trapi komfort psychiczny ich dziecka. Przecież dobro dziecka dla matki nigdy nie ma wygórowanej ceny. Miasto ma rezygnować z próby naprawy sytuacji ogółu w trosce o dzieci, a rodzice w trosce o własne dziecko nie zapiszą go go prywatnego przedszkola? Mając 800+? Raczej dopłata w mieście Sokołów niewiele przekroczy tą kwotę. Ja gdybym sie obawiała o komfort swojego dziecka tak bym zrobiła, a nie zawracała kijem Wisły. Wszyscy cały czas pytają czemu nie ma zmian, gdzie obietnice a tymczasem w tym mieście pierdnąć nie można bez zgody tłumu. I raptem wszyscy są psychologami, ekspertami od dróg i ekspertami w każdej dziedzinie. Ludzie w Warszawie cieszą się, że w ogole ich dzieci chodzą do panstwowego przedszkola. A tutaj trzeba się pytać we wszystkim i zgodę. Nie wyobrażam sobie żeby trzeba było sie pytać o wszystko. Bo to by oznaczało że ani jedna rzecz się nie zmieni, bo zawsze znajdą się protestujący. Należy poczekać na ustalenia i na spokojnie sie zastanowić, a nie działać impulsywnie.
1. Ja pamiętam jak 3 lata temu Pani dyr. MP 3 chciała na siłę wypchać 5 latków (które chodziły do grupy 6 latków) do szkoły, bo nie chciała utworzyć dodatkowej grupy zerówkowej, a obiecała w czasie zapisywania dzieci, że utworzy...można, można. To była panika i szukanie dla dzieci miejsca w innych przedszkolach. Bo na te 14 dzieci i ich rodziców i miasto i MP 3 miało wywalone. 2. W Siedlcach funkcjonują zerówki przyszkolne i mają się całkiem nieźle. Sale spełniają wszystkie wymogi. W niektórych szkołach są czynne w godzinach 7-13, w innych 7-17. Dzieci po takich zerówkach nie są pokaleczone psychicznie jak to się niektórym rodzicom wydaje...
W Warszawie jedna dzielnica też przenosi zerówki do szkół. A druga zrobiła to kilka lat temu i teraz od września zerówki wracają do przedszkoli. To może lepiej jakby nasi radni zapytali tych z Warszawy dlaczego wracają z zerówkami do przedszkoli i po co robić u nas taki eksperyment. Nagranie z 28.01.2025 - Czas od 07:07 - https://warszawa.tvp.pl/479119/telewizyjny-kurier-warszawski
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bo w Warszawie (ze względu na ilość obywateli Ukrainy i obejmujący ich obowiązek szkolny) szkoły podstawowe są przepełnione, a żłobki już zaczynają świecić pustkami, na szybko zamieniają się w żłobko-przedszkola, by się utrzymać, choć niebawem i to ich nie pomoże. Dlatego Warszawa przerzuca zerówki znowu do przedszkoli. Sa to standardowe ruchy, które pozwalają dostosować możliwości lokalowe do zmiennej sytuacji demograficznej. Na dodatek w Warszawie, szczególnie wśród osób, których dzieci starają się o miejsce w dobrych, międzynarodowych prywatnych szkołach, dzieci porzucają swoje przedszkole i przenoszą się do 6 lub 5 i 6 latków do innej placówki, specjalizującej się w przygotowaniu ich do wymarzonej szkoły. Mają więc zmianę po żłobku, w trakcie przedszkola i idąc do szkoły. Część świetnych Warszawskich szkół prywatnych posiada przedszkole, 1-3 i 4-8 w zupełnie innych lokalizacjach, dzieci co kilka lat zmieniają otoczenie i w większości nie mogą się doczekać kolejnego etapu. Strach przed zmianą często jest w rodzicach, a nie w ich dzieciach.
Monika L. Po prostu kłamie w komentarzach. Zerówki były i są bezpłatne, a ona próbując być rodwajlerem władz chce udowodnić że to dobra zmiana bo zerówki będą bezpłatne i ludzie coś niby oszczędzą XD
Co to rodwajler?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Uważam, że to dobry pomysł jak ktoś napisał, że ma być jeden duży żłobek zamiast żłobka i przedszkola. Przecież z powodu zbyt małej liczby miejsc w żłobku miejskim rodzice posyłają dzieci do prywatnych. Czyli pieniądze zamiast iść do miasta idą do prywatnych.
Główne chodzi o to żeby utrzymać 6 szkół a przedszkole nr 3 zlikwidować na rzecz żłobka i przedszkole nr 3 przenieść do szkoły nr 1 a ci rodzice co mają daleko do szkoły nr 1 to do przedszkola nr 5 zostaną przeniesieni.Teraz nam tego nie powiedzą, ale tylko tak oszczędności zrobią . Pozdrawiam
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Rada miejska jak i Pani Burmistrz są przedstawicielami nas - mieszkańców. Nie mogą podejmować decyzji, z którymi się nie zgadzamy. Nie było oficjalnych informacji o takich zmianach, dialogu czy konsultacji społecznych. Jak można zarządzać miastem nie licząc się ze zdaniem jego mieszkańców? A my rodzice nie wyrażamy zgody na te zmiany! Dzieci to nie meble, które można dowolnie przestawiać, dzisiaj w tej placówce, jutro w innej. Są dzieci, które fatalnie znoszą zmiany środowiska, które bardzo długo się adaptują i jest to ogromnie wyzwanie emocjonalne dla dziecka, nieobojętne dla jego psychiki. Przenoszenie dzieci wbrew woli rodziców jest po prostu nieetyczne! Jako rodzic nie zgadzam się!!! I proszę pamiętać, droga rado miejska i Pani Burmistrz - tak jak my was wybieraliśmy tak i my was możemy z tych stanowisk odwołać. Pamiętajcie, że mamy prawo zorganizować referendum o odwołanie władz.
Panie Waldku a jak poprzedni burmistrz i rada likwidowali fontannę w parku Mickiewicza i stawiali obelisk to ktoś mieszkańców pytał o zdanie?nie wszystko można i powinno się konsultować z mieszkańcami, bo dojdziemy do absurdu. Chcieliśmy zmian i one się dzieją, nikt nie obiecywał, że będą tylko te przyjemne, a jak ktoś tylko na takie liczył to po prostu jest naiwny. Ta władza musi podjąć te decyzję, których tamta się bała ale była świadoma, że kiedyś trzeba to zrobić. Rosnąca dziura w budżecie miasta wisiała nad poprzednikami jak miecz Damoklesa. Dobrze wszyscy wiemy w jakich okolicznościach został zamknięty basen oraz, że ruch z przedszkolami też był już za poprzedniego burmistrza, tylko wycofano się z tego ze względu na wybory samorządowe, i obawę, że typowany następca może ich przez to nie wygrać. Każdy kto choć trochę interesuje się tym co dzieje się w mieście doskonale o tym wie, ale najłatwiej okładać pałka tych co teraz rządzą. Jestem z pokolenia, które zerówkę zaliczyło w szkole. Wiem jak wygląda zerówka w przedszkolu, czy ktoś z rodziców pytał nauczycieli w klasie 1 jak wypadają dzieci z zerówek przedszkolnych na tle dzieci z zerówek szkolnych? Że pierwsza klasa to wyrównywanie szans i nuda dla tych dzieci, które w zerówce szkolnej siedziały w ławkach, rozumieją co to odrobina dyscypliny. Znam rodziców, których dzieci z zerówek przedszkolnych przychodziły do 1 klasy bez umiejętności poprawnego trzymania ołówka w dłoni, Ci rodzice już przy kolejnym dziecku nie popełniali tego samego błędu. I nie jest to wina pań w przedszkolu, o co to to nie. Po prostu dzieci mają dzieciństwo. Z całym ogromnym szacunkiem do Was rodziców, rozumiem Wasze rozgoryczenie ale jeśli chodzi Wam o dobro dzieci pomyślcie dwa razy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Do okno. Ja mam trochę wiosen i nie pamiętam fontanny działającej. Odrażający i niebezpieczny, betonowy wielokąt pełny liści, śmieci i deszczówki. Co najmniej chybionym jest porównywać dobro dzieci ( delikatnych, niewinnych, bezbronych) ze zmianą "dekoracji" parku (choć i tak pozytywną). Nie dziw się epitetami innych komentujących, sam prowokujesz (cel osiągnąłeś). Jak nie masz argumentów to zdyskredytuje oponenta (stara szkoła manipulacji)
A ja czytam i sie pytam... Gdzie ten usmiechniety Sokołów? ... Nawet cukierkow juz nie daja... Ale kroluje WOSP... Więc.... Robta co chceta...!!!
Brawo Waldek. Niektórzy komentujący strzelają kulą w płot. To nie chodzi o to, że rodzic może skorzystać z prywatnego przedszkola, a o to,że ma święte prawo do miejsca w publicznym przedszkolu. Nikt też nie porusza problemu kosztów związanych z adaptacją pomieszczeń szkolnych do potrzeb milusińskich. To , poza lokalem, konieczność zmiany mebli, wyposażenie w zabawki edukacyjne, przebudowa łazienek, zapewnienie placu zabaw na świeżym powietrzu, zorganizowanie żywienia. Odziały przedszkolne w podstawówkach, to nie nowość- tak już bywało. Przy czym korzystały z nich głównie dzieciaczki sześcioletnie, które nie chodziły do przedszkola. W większości, miały one zapewnioną opiekę domową, po krótkim pobycie w szkole. Nie wyobrażam sobie , że maluszki, których rodzice pracują, spędzają 8-9 godzin w salce, bądź w świetlicy szkolnej. Zwłaszcza, że te ostatnie są niedoposażone i przepełnione, a odizolować w nich starsze dzieci od przedszkolaczków, rzeczywiście nie sposób. W sumie to nie pierwszy poroniony pomysł naszej Władczyni. Nasuwa mi się też refleksja, że nie liczy się Ona nie tylko z opinią społeczną, ale też z decyzjami Rady, bo to gremium w większości składa się z doświadczonych, bądź emerytowanych nauczycieli, którzy powinni praktycznie podejść do sprawy. O zapomnianej przez obecne władze transparentności, już szkoda gadać. Nie dajmy się zastraszyć i ogłupić!
Panie Waldku, "pani" się nie boi ... Pisze pan tak rozwlekle jak pewna pani z pewnego profilu i podobna argumentacja. Pewni ci rodzice sami chodzili jeszcze do szkoły, dlatego nie protestowali. A teraz chyba rodzice też nie protestują przeciwko zamknięciu nie swojej szkoły/przedszkola. Rodzice martwią się o szkołę/przedszkole swoich dzieci a nie inne szkoły. Szkoła salezjańska powstała w latach 90-tych. Szkoła Podstawowa Salezjańska już też kilka lat temu. A pytanie czy może burmistrz zatrzymać/nie przekazać tej dotacji? Czy ma obowiązek ją przekazać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Obecnie w sokołowskich szkołach znajdują się oddziały przedszkolne 3 czy 4 latków, bo dzieci nie mieszczą się w placówkach przedszkolnych. Najlepszym rozwiązaniem jest zabrać małe dzieci ze szkół, a w tych samych oddziałach przedszkolnych umieścić 6 latki, które później w tym samym budynku mogą realizować edukację szkolną. Przecież dzieci w zerówkach przyszkolnych nie siedzą w ławce 8 godzin ! Ci co tak mówią piszą bzdury. Jest to tryb nauki całkowicie dostosowany do ich wieku, realizowany przed oddział przedszkolny. Wielką aferę robią ludzie, którzy chcą wysłać dzieci do prywatnych szkół, które nie mają swoich zerówek. Tylko czy uczciwym jest wymaganie, aby edukacja publiczna dostosowywała się do osób, które nie zamierzają jej już kontynuować, tylko będą realizować edukację prywatną ? Wszystko to kosztem porządku w edukacji publicznej w mieście? Pani burmistrz jest zła, bo nie dostosowuje systemu pod „elity”? Zerówki w sokolowskich szkołach już były, cofnięto je po to by niebawem (jak teraz) posłać tam 3- 4 latki. Dramat. Nie chcecie likwidacji szkół, a sprzeciwiacie się ważnym reformom, które pozwolą je utrzymać ? Dzieci w zerówce szkolnej mają posiłki, czas na zabawę, pełną opiekę. Ludzie chcący wysłać dzieci do szkół publicznych powinni się cieszyć z tej reformy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zlikwidować jedną z podstawowek(z salezjanami dwie). Budynek po szkole przeznaczyć na przedszkole jedno wspólne zamiast 6 w mieście.
A co masz do Szkoły Salezjańskiej,że "karzesz" ją zlikwidować?! Jest to wspaniała szkoła, ucząca wartości w świetnych warunkach, wśród zaangażowanych nauczycieli. Nie bez powodu rodzice wysyłają swoje dzieci właśnie tam.
Jeśli z takim samym zaangażowaniem komentujecie reformę w domu, w obecności dzieci, jak tu, w internecie, to Wasze dzieci będą bały się zerówki szkolnej i trzęsły ze strachu nie przez to, że jest zła, tylko przez Was. Zamiast zrobić z tego przygodę przygotowania do szkoły, już podświadomie wkładacie im strach do zerówkowego plecaka.
Ala brawo!!! I coś mi się wydaje, że to rodzice są bardziej przerażeni niż dzieci, tylko pojęcia nie mam czym...a może tym, że 5 posiłków nie będzie...chociaż nigdy nie było...
Do jamrozy. Widziałeś salezjańską szkołę podstawową (nowy budynek)? W takich warunkach powinny uczyć się wszystkie dzieci. Ty wyskakujesz jak gumka z majtek z taką teorią. Długo nad tym myślałeś? Bo nie myślałeś chyba w ogóle.
Oczywiście ma Pan rację, że wszystkie dzieci powinny mieć tak dobre, ale i równe warunki edukacji, ale należy pamiętać, że prywatne szkoły posiadają podwójne finansowanie - z miasta i z czesnego. Coraz większa ilość dzieci uczęszczająca do szkół prywatnych zmniejsza wpływy do budżetów szkół publicznych. Spadają zatem ich warunki lokalowe oraz poziom - bo w szkoły prywatne są w stanie zapłacić nauczycielom więcej. Sami swoimi decyzjami nakręcamy te dysproporcje.
Jakby państwowe szkoły miały tyle kasy co salezjanska, to też by tak wyglądały... Na razie to zabiera się państwowym aby dotować salezjańską bo tak stanowią przepisy... Do tego czesne co miesiąc od każdego dziecka i wszystko jasne... Aha, jeszcze fundacja w szkołę kasę pompuje... Dajcie tyle samo państwowym i nie będzie trzeba żadnej zamykać
Prosimy aby wypowiedziały się osoby będące na zebraniu w przedszkolu nr 5 co przedstawiciel urzędu Wam przekazał . Jutro będa kolejne zebrania w innych przedszkolach.
Do: no tak. Dzieci (na szczęście są) nieświadome. Rodzice za to doskonałe zorientowani. Troluj gdzie indziej czepiając się niuansów! Myślisz, że rzucisz paszkwila i zdyskredytujesz wszystkich rodziców i wytracisz im z ręki rozsądne argumenty? No Nie!!!
My rodzice z MP5 jesteśmy bardzo zadowoleni z tego przedszkola . Panie z grupy Tygryski Pani Ewa i Pani Gosia ( inne panie również ) są zawsze uśmiechnięte, wyrozumiałe dla naszych dzieci. Byc może w szkole w zerówce też jest taka dobra kadra ale po co zamieniać na coś co już jest bardzo dobre? Jedyna dopuszczalna forma to jeśli nasze panie pójdą z naszymi dziećmi do zerówki☺️ Dajcie rodzicom wybór
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
pensum nauczyciela w szkole 18 godzin, pensum w przedszkolu 25, natomiast w oddziale zerówkowym 22
Drodzy Państwo, moje dziecko chodziło do zerówki w szkole publicznej kilka lat temu (pochodzę z Sokołowa, choć od kilku lat tu nie mieszkam). Rozumiem obawy przed nową sytuacją, ale zapewniam, że to nie jest żadna tragedia. Zerówki oddziela się od starszych klas, nie mają ze sobą kontaktu. Edukacja, stołówka, wyposażenie są dostosowane do maluchów, personel tym bardziej. Nie dzieje się im naprawdę żadna krzywda, a wręcz przeciwnie - uczą się samodzielności i otwierają się na to co nowe. Wcześniej poznają miejsce, do którego i tak trafiłyby rok później. W takim rozwiązaniu naprawdę nie ma nic złego z punktu widzenia rozwoju dzieci, nie trzeba z góry zakładać, że będzie ono niekorzystne :)
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ehhh...żonie też współczuję...a strach przed zajęciem się własnym dzieckiem bije z każdego twojego wpisu...zrobić ale już się nie narobić...ot ojciec roku.
Odbyło się zebranie w przedszkolu nr5, Pani z urzędu zapewniała że ta sytuacja nie ma nic wspólnego z finansami miasta, chodzi o to że dzieci z innych gmin i mniejszych miejscowości, nie mają własnych placówek ,więc odbędzie się to kosztem naszych 6 letnich dzieci ponieważ są mniej ważne od tych nie miejscowych, mają zostać przeniesione i ustąpić im miejsca, aby dzieci z innych gmin nie mieszkających w pobliżu, mogły chodzić do przedszkola u nas w mieście 16metrów od naszego miejsca zamieszkania. Dzieci mają zostać przeniesione do najróżniejszych placówek oddalonych na różnych krańcach miasta, kiedy okazało się że 95% dzieci mieszka przy szkole podstawowej nr6 i zaden z rodziców nie jest zainteresowany wożeniem dzieci na koniec miasta do szkoły nr4. pani powiedziała w 6stce ma powstać 2 klasy, gdzie szkola jest calkowicie do tego nie przystosowana i w tym momencie miasto nie jest nawet pokazać rodzicom żadnego planu ani projektów, w 3 miesiace miała by zostać stworzona cała infrastrukura i szkoła oraz uczniowie podstawówki którzy i tak już tam się nie mieszczą miała by mieć zmienione godziny pracy oraz nauki itp itd. Podsumowując było bardzo głośno i gorąco na spotkaniu, pani od oświaty mocno oberwała od rodziców, za panią Burmistrz, każdy z rodziców katygorycznie odrzucił propozycję czy też nakaz i podpisuje się pod protestem , wiekszośc po tym spotkaniu postanowiło udać się jutro na sesje rady.
Rodzice rzeczywiście byli zdenerwowani, ale nie przelewajmy złości na panią z oświaty, przecież nie była przeciwko rodzicom, wszystko tłumaczyła, odpowiadała na pytania i była dla wszystkich miła. Kierujmy złość do tych, którzy ta decyzję podjęli, tam walczmy o swoje. Jeszcze nie wszystko stracone!
Nie kupuje tego tłumaczenia że trzeba zrobić miejsce dla dzieci z gminy. Ewidentnie widać że chodzi im o utrzymanie szkoły nr 1 kosztem naszych dzieci . Będzie trzeba zabrać dwie klasy na rzecz zerówki w 6. Znów kolejne koszty dla urzędu miasta ( a mieli oszczedzac). Oczywiście nie należy wyżywać się na Pani przekazującej te wiadomości. A zadał ktoś pytanie kto będzie uczył dzieci w zerówce ? Jaka kadra ?
Z tego co pamiętam gimnazja miały tylko 2 miesiące wakacji by w całości przerobić się na szkoły podstawowe, to też obejmowało zmianę mebli i dostosowanie sal, toalet itd. Dały rade. Dla jednej, dwóch klas zerówki dadzą rade w 3 miesiące.
Na każdym zebraniu mówią co innego… Zatem kto jest winny zamieszania? Rodzice czy władze?
do rodzic, dziećmi mają zajmować się nauczycielki ze szkoły nr6 posiadające odpowiednie kwalifikacje to zajmowanie się również dziećmi przedszkolnymi, czyli będzie zeszyt i piszemy 5h, i oczywiście że pani z oświaty nie jest niczemu winna
więc pani alu chciałem panią poinformować że ma pani 3 miesiące aby wyprowadzić się ze swojego miejsca zamieszkania, u mnie w stodole przygotujemy łożko , powieśimy kilka kwiatków, i wiadro jako toaleta, "Damy rade" to przygotować bez problemu. Rozumiem że zgadza się pani na ten pomysł z uśmiechem na twarzy? Rok dzieciństwa jest wart 20 lat życia dorosłego Więc jeśli ktoś mówi o szuflowaniu życia dzieci, i sprowadza to do kwesti pomalowania ścian i załatwienie kilku złotych dla miasta, to nie ma prawa wypowiadać się na ten temat
Przecież zerówki w szkołach nie zabierają dzieciom dzieciństwa. To zupełnie co innego niż posłanie rok wcześniej do szkoły, kiedy dziecko 6 letnie idzie do pierwszej klasy i siada w ławce. Dzieci w zerówkach szkolnych nie siedzą w ławkach 8 godzin, tylko mają zajęcia na dywanie, przy stolikach przedszkolnych i czas na swobodną zabawę. Chodzą na spacery i na wycieczki. Nie wiedziałam, że w sokolowskich przedszkolach mamy tak wspaniale i niemożliwe do powtórzenia warunki lokalowe oraz wyposażenie … (śmiech). Nie rozumiem Państwa uporu, że pedagodzy z zerówek przyszkolnych koniecznie będą chcieli zabrać Państwa dzieciom rok dzieciństwa. Skąd te przekonania ? Znam kilka sokołowskich nauczycielek z klas 1-3, to wspaniałe ciepłe kobiety, więc jeżeli którakolwiek z nich dostałaby taką klasę 0, to ostatnią rzeczą o jaka bym je podejrzewała to uporczywa chęć zabrania waszym dzieciom dzieciństwa.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Obecnie przy sokolowskich szkołach są oddziały 3 i 4 latków, dzieci i rodzice nie mają wyjścia, muszą być przy szkole, bo nie zmieścili się w przedszkolach. Ci rodzice zapewne woleliby, aby dzieci były w przedszkolu i korzystały z placu zabaw dla maluchów. Dzięki zmianie maluchy mogą wrócić do przedszkola, a starsze dzieci, zerowkowicze dostaną miejsce przy szkole, do której niebawem i tak pójdą. Ale Pani myśli tylko o sobie, nie umie spojrzeć na reformę globalnie, tylko ocenia ją przez pryzmat jednego - Pani dziecka. Komentarze o bydle, starych babach i robieniu w wiadro zostawię bez opinii. Poziom dyskusji i argumenty świadczą o Pani.
Jak nie wiadomo o co chodzi... to chodzi o pieniądze. Kroplówką dla podstawówek choć stan nie rokuje. Gminy dostały dofinansowania na otwarcie klubów i przedszkoli dla dzieci. Mydlenie oczu, nic więcej. Gdzie w tym wszystkim dobro dziecka i troska o jego rozwój? Gdzie otwartość na zdanie mieszkańców?
Aha panie nauczycielki z 6 mają się zajac naszymi dziećmi,czyli chodzi o to żeby uratować etaty pan ze szkół kosztem pan z przedszkola . Nasze 6 letnie dzieci będą zmuszane do siedzenia w ławce bo tak łatwiej będzie utrzymać ciszę. Brawo więcej niech panie z przedszkoli się starajcie, róbcie dyżury w wakacje , w wigilię , w sylwestra a i tak urząd będzie martwił się o etaty pan nauczycielek ze szkół które za chwilę będą miały ferie .
Kiedyś nie było tyle przedszkoli i zerówki były w szkołach.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Czytając komentarze ludzi dochodzę do wniosku że najwięcej mają do powiedzenia Ci co nie mają dzieci w tym wieku. I miasto "wie" co będzie dla dzieci dobre... To teraz powie wam rodzic, którego dziecko ma ta zmiana objąć. Nikt rodzicom nic nie mówił. Rodzice dowiedzieli się od dzieci bo te usłyszały od przedszkolanek!!! Urzędnicy nic nie wiedzą jak to ma wyglądać. Ale pani burmistrz już podjęła decyzję nikogo nie pytając. Pozostawiła przed faktem dyrekcję przedszkoli i rodziców. 90% dzieci NIE JEST NA TO GOTOWE. Te działania władz wyrządzą ogromną krzywdę dzieciom, niektóre będą miały jeszcze 5 lat!!! I one mają chodzić razem z 8 klasistami?!!! Czy wy jesteście NORMALNI!? Ta petycja pokazuje że ludzie się na to nie godzą!!
Napiszcie proszę jak wyglądała sytuacja na RM... Kto był?
Panie w przedszkolu też nie wiedzą jak to ma wyglądać. Na sesji pani Burmistrz powiedziała że ma w planach powiększyć żłobek . Czyli tak jak ktoś napisał dzieci z przedszkola nr 3 pójdą do szkoły nr 1 lub przedszkola nr 5 ( pewnie za rok się dowiemy o tym ) . Sesja jest nagrywana , wystąpienia rodziców były na początku .
Do B8...a jakby dziecko rodzicowi powiedziało, że w przedszkolu wylądowali kosmici to pobieglibyście oglądać? Widać, że nikt z Was na posiedzenie rady miasta się nie pofatygował i nie walczył o dzieci jak te dwie kobiety, które tam były, bo nie wiecie nic o tym o czym była tam mowa. Troszczycie się o dzieci do 6 roku życia a już jak pójdzie do 1 klasy jako siedmiolatek to może nie być 3 posiłków, wystarczy obiad, i to też nie wiadomo czy dziecko zje, bo nikt nie ma obowiązku tego pilnować, nie martwicie się co zrobicie z dziećmi jak skończą się zajęcia, fakt potem jest świetlica,i co, nie boicie się, że tam też będą dzieci ze starszych klas?dlaczego Waszym zdaniem siedmiolatek ma sobie z tym poradzić a sześciolatek nie? Miejcie odwagę powiedzieć o co Wam tam naprawdę w tych protestach chodzi. Chcecie szczerości i transparentności od władz a sami kluczycie w argumentacji.
Do robot. Spłycasz wszystko, poczytaj trochę, a nie kłapiesz dziobem. Rok czasu w rozwoju dziecka to naprawdę dużo, a czasu straconego na adaptację w nowym otoczeniu, budowę poczucia bezpieczeństwa, więzi z nowymi rówieśnikami oraz opiekunami nikt im nie zwróci. Ale ty 3 obiadki widzisz ignorancie.
A kto powiedział że z nowymi rówieśnikami? Skoro ktoś mówił ze konkretne przedszkola będą przechodzić do konkretnych szkół. Czyli swoje ze swoimi.
Do Maciej..to Ty poczytaj zanim zaczniesz pisać o kłapaniu dziobem. Twoje uwagi są mocno nie ma miejscu. Piszę tylko k tym co słychać i co wybrzmiewa w wypowiedziach rodziców. Nadal mi nik nie napisał co się takiego zmieni przez rok, w jaki sposób wytłumaczysz dziecku rok później, że zmienia miejsce nauki, nie będzie już chodziło na piękny plac zabaw tylko usiedzieć w ławce trochę dłużej, że po zajęciach pójdzie na świetlicę i tam znowu będzie nowa Pani...czy liczysz na to, że to też załatwi za Ciebie ktoś z zewnątrz. Poczytaj o tym co piszą rodzice, na czym im zależy przy sześciolatkach a na czym rok później. Nie odwracaj kota ogonem bo to też trzeba umieć.
Zobaczymy czy ta stronnicza gazeta puści ten wpis, brawo Pani Burmistrz na sesji wyjaśniła Pani dokładnie i dała Pani przykład jak należy traktować zarozumiałe dyskutantki , Pani spokój i merytoryczne odpowiedzi zachwycają, tej Pani utarto nos.
Puści puści, pisze już...
Do: robot czy nie robot. Naprawdę pytasz, co zmieni 12 m-cy w rozwoju psychicznym dziecka? Nikt Ci nie napisał? Ja Ci napisałem! Znasz pojęcie stresu adaptacyjnego i jego skutki? Jeśli ktoś chce stworzyć emocjonalny poligon doświadczalny to bardzo proszę, na swojej rodzinie! Rodzice chcą mieć wybór, ciężko to zrozumieć? Ja zrobię wszystko, żeby nie doszło do ratowania agonalnego stanu szkolnictwa podstawowego w naszym miescie kosztem najmłodszych. PYTAM!!! Ile kosztuje utrata poczucia bezpieczeństwa i emocjonalny rollercoaster mojego dziecka???
Chodziłam do zerówki która mieściła się w szkole. Jakoś nic nikomu się nie stało. Żyje jak również inni z mojej zerówki. Teraz czasy są takie że każdy wybaga i wymaga. Wymyśla. Pieści się nad sobą. Dzieci mają uczyć się życia a nie od wszystkiego stronic. Rodzice robią z siebie i z dzieci kalekow.
Do: B. szukając ułomności proponuje zacząć od siebie. Jak kiedyś było tak wspaniale to wróćmy do zakupów na kartki, czynów społecznych i czarno-białych telewizorów. Świat się zmienia i każdy dąży do tego by zmieniał się na lepsze, a Ty chyba gdzieś utknęłaś albo nie nadążasz.