W czwartek, 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, w konkatedrze w Sokołowie Podlaskim biskup drohiczyński Piotr Sawczuk odprawił Mszę Świętą, połączoną z pogrzebem dzieci, które zmarły przed narodzeniem. - Pochylamy się nad tajemnicą życia, które choć trwało krótko i nie zostało naznaczone pierwszym oddechem, pozostaje życiem człowieka oraz nad bólem rodziców, którzy musieli pożegnać swoje dziecko, zanim mogli wziąć je w ramiona – mówił w homilii ks. biskup.
Czwartkową uroczystość rozpoczęła modlitwa różańcowa. Organizatorzy zaprosili do niej wszystkich, którzy doświadczyli straty dziecka – zarówno tych, którzy mogli je pożegnać i pochować, jak i tych, których żałoba pozostała bez grobu.
- W Dniu Dziecka Utraconego gromadzimy się tutaj już po raz drugi. Chcemy być przy rodzicach dzieci, które się nie narodziły, a nasza obecność tutaj ma być pamięcią i modlitewnym wsparciem dla nich – mówił, witając uczestników dziekan sokołowski i proboszcz parafii konkatedralnej, ks. prałat Andrzej Krupa.
Mszy Świętej przewodniczył biskup drohiczyński Piotr Sawczuk, a koncelebrowali ją: proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego ks. kan. Dariusz Kujawa, proboszcz parafii salezjańskiej ks. Wojciech Szabrański, ks. kan. Jarosław Rzymski oraz kapelan sokołowskiego szpitala ks. Henryk Woźnowski. Oprawę muzyczną liturgii oraz dalszych uroczystości zapewnili: organista Michał Soszka, Gabriela Pliszka-Kraska i Anna Maria Maliszewska (śpiew), Kamila Dąbrowska (flet poprzeczny) oraz Zofia Sawicka (skrzypce).
- Drugi raz w Sokołowie Podlaskim bierzemy udział w pogrzebie dzieci utraconych: dzieci, które nie ujrzały światła dziennego, które Pan Bóg zabrał prosto z łona matki. Chcemy otoczyć ufną modlitwą i wesprzeć rodziców, dziadków i wszystkich, którzy boleśnie przeżywali ten rodzinny dramat. Chcemy też wszyscy, jak tu stoimy opowiedzieć się za życiem, za świętością każdego ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Ale też chcemy wyrazić Panu Bogu wdzięczność za ten dar i prosić pokornie, aby pokazał nam miejsce i sposób, w jaki mamy stawać w obronie życia, na różne sposoby atakowanego i zagrożonego. Cywilizacja, w której żyjemy, słusznie została nazwana przez świętego Jana Pawła II „cywilizacja śmierci”. Chcemy to – jako chrześcijanie i uczniowie Chrystusa – przezwyciężyć i głośno opowiedzieć się za życiem – mówił biskup Piotr Sawczuk. - Utrata dziecka pozostawia ślad w sercu rodziców, niezależnie od tego, jak długo dziecko było obecne pod ich sercem. Niełatwo jest przyjąć to, co się zdarzyło, ale trzeba. Wielu spraw nie rozumiemy, z wieloma trudno się pogodzić. Dlatego żałoba po nim potrzebuje miejsca, czasu, pamięci i przede wszystkim obecności drugiego człowieka.
Biskup podkreślił, że „szczęśliwie w Kościele zmieniło się niemało w kwestii pożegnania dzieci nienarodzonych”. - Odprawiana jest Msza Święta przy trumience dzieci, kapłan z rodzicami i uczestnikami uroczystości udaje się na cmentarz, wszystko odbywa się w atmosferze modlitwy i nadziei. Jest konkretny, a nie symboliczny grób. Jest ślad na Ziemi po małej, ludzkiej istocie – mówił.
Grób dzieci utraconych na cmentarzu przy ul. Bartoszowej w Sokołowie Podlaskim powstał w 2025 r. To inicjatywa osób świeckich ze Stowarzyszenia „Unitum”. W stworzenie miejsca pochówku dzieci nienarodzonych zaangażowali się też: Diecezja Drohiczyńska, Parafia Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, Zakład Pogrzebowy Grzegorza Mirkiewicza, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Sokołowie Podlaskim oraz Stowarzyszenie „Unitum”.
Dzięki przychylności biskupa drohiczyńskiego, fundusze na budowę grobu członkowie Stowarzyszenia „Unitum” pozyskiwali m.in. podczas zbiórek prowadzonych w parafiach powiatu sokołowskiego.
W czwartek, 15 października, po Mszy uczestnicy uroczystości udali się na cmentarz. Tam trumna z ciałami 18 dzieci została złożona w grobie dzieci utraconych. Spoczywa w nim już łącznie ponad 30 dzieci.
- Chcemy, aby ten pomnik nie był jedynie miejscem bólu i smutku, lecz przede wszystkim nadziei na spotkanie w życiu wiecznym. Nasza wiara jest dla nas jej źródłem. Dlatego angażujemy się w to piękne zadanie przede wszystkim z szacunku dla godności ludzkiej, jaka przynależy tym maleństwom, ale także po to, by nieść nadzieję ich rodzicom i nam wszystkim. Ten pomnik stał się miejscem, przy którym modlą się zarówno osoby, które z różnych względów nie pochowały swoich utraconych dzieci, ale też wielu mieszkańców odwiedzających groby swoich bliskich na cmentarzu – podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia „Unitum”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze