Reklama

Podlasie Sokołów Podlaski - zelazna defensywa i błysk Pylypchuka dały trzy punkty

W 11. kolejce Decathlon IV ligi mazowieckiej Podlasie Sokołów Podlaski pokonało na wyjeździe Legionovię Legionowo 1:0(0:0). Jedyną bramkę zdobył Yevhen Pylypchuk.

Sokołowianie na trudny teren do Legionowa jechali pełni wiary, bo w dwóch poprzednich spotkaniach z faworytami ligi ugrali 4 punkty i nie stracili żadnego gola.

W porównaniu z ubiegłotygodniowym starciem z liderem trener Tomasz Janczarek zdecydował się na dwie zmiany w składzie. Po wyleczeniu drobnej kontuzji do jedenastki wrócił Michał Panufnik zastępując Pawła Łydkowskiego, natomiast Bartosz Nowak zagrał w miejsce Leona Faleckiego.

Pierwsza połowa stała pod znakiem badania sił z obu stron. Więcej z gry mieli gospodarze, ale nie potrafili sforsować dobrze ustawionej defensywy przyjezdnych. Każda próba strzału była blokowana przez stoperów lub w ostateczności pewnie futbolówkę wyłapywał Jakub Bieliński. Goście spokojnie czekali na swoją szansę, jednak mimo kilku akcji zaczepnych nie stworzyli nic konkretnego. Wśród sokołowian najbardziej aktywny był Yevhen Pylypchuk, ale jego dwa groźne uderzenia z dystansu przeszyły ponad bramką. Legionovia skupiła się z kolei na dużej liczbie dośrodkowań, ale ten sposób gry był w pełni kontrolowany przez Podlasie. Bezbramkowy remis do przerwy to jak najbardziej sprawiedliwy rezultat.

Reklama

Drugie 45 minut gospodarze rozpoczęli bardziej aktywnie. Zagrali agresywniej, ale w 52’ dali złapać się na kontrę. Defensorom urwał się Cezary Bujalski i został sfaulowany przez Eryka Kwiatosza. Arbiter wyciągnął czerwony kartonik i odesłał obrońcę rywali do szatni. Osłabienie podwójnie zmotywowało piłkarzy Michała Pirosa, którzy od tego momentu byli dużo groźniejsi niż podczas gry w pełnym składzie. Jednak tego dnia sokołowska defensywa była nie do złamania. Świetnie zaprezentowali się stoperzy i Jakub Bieliński, który interweniował pewnie i bardzo efektownie. Sokołowianie byli cierpliwi, mieli plan na mecz i cierpliwość w tym przypadku popłaciła. W 77’ Leon Falecki odnalazł przed polem karnym Pylypchuka, a ten płaskim strzałem z okolic 18 metra pokonał Kacpra Reksa. Utrata gola wyraźnie podcięła skrzydła gospodarzom, którzy do końca rywalizacji nie byli już tak groźni. Przyjezdni mogli natomiast w końcówce dwukrotnie zamknąć mecz, w obu przypadkach zabrakło zimnej krwi. Na szczęście nie miało to wpływu na końcowy rezultat.

Sokołowianie wywieźli komplet punktów z niezwykle ciężkiego terenu. Dzięki ogromnej pracy całego zespołu ograli jednego z faworytów do awansu. Trzecie czyste konto z rzędu i tylko 9 bramek straconych w 11 meczach najlepiej pokazuje, że zespół buduje się od defensywy.

Reklama

Legionovia Legionowo – Podlasie Sokołów Podlaski 0:1 (0:0)
Bramka:
Yevhen Pylypchuk 77’
Podlasie: Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak, Oliwier Gołębiewski, Michał Panufnik(46’Paweł Łydkowski), Stanisław Krayeuski(66’Michał Markiewicz) – Cezary Bujalski(85’Hubert Fabisiak), Kacper Wieczorek, Oleksandr Bilonozhko, Bartosz Nowak(60’Leon Falecki) – Yevhen Pylypchuk, Pavlo Paduk(82’Krzysztof Kozaczuk).

PRZEMYSŁAW WIATROWSKI
TABELA: 90minut.pl

 

Miejsce zdarzenia mapa Sokołów Podlaski
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 12/10/2026 19:42
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo




Reklama
Najnowsze wiadomości