Oficjalnie do gminy Sokołów Podlaski wpłynęły propozycje, by rondo nazwać imieniem: Jana Pawła II, księdza Stanisława Falkowskiego lub uczcić 600-lecie Sokołowa Podlaskiego. W poniedziałek radny powiatowy Jacek Odziemczyk zgłosił pomysł, by patronem ronda były Sokołowskie Orlęta 1920 r. Na najbliższej sesji Rada Miejska w Sokołowie Podlaskim ma przyjąć apel w sprawie nazwy.
Cała sprawa, która wywołuje wiele emocji, dotyczy oddanego do użytku w grudniu ubiegłego roku okazałego ronda w ciągu drogi krajowej nr 63. procedury związane z inwestycją prowadziło miasto Sokołów Podlaski. Wykupiło grunty, pozyskało jeszcze w poprzedniej kadencji 4 mln zł z Polskiego Ładu na zadanie, a w tej kadencji sfinalizowało opracowanie dokumentacji i wykonało zadanie. Okazało się jednak, że „wisienka na torcie”, czyli nadanie nazwy rondu, to już uprawnienie Rady Gminy Sokołów Podlaski, bo to na jej terenie oficjalnie znajduje się drogowy obiekt.
Jako pierwszy pojawił się pomysł burmistrz Iwony Kublik, by rondo nosiło nazwę 600-lecia Sokołowa Podlaskiego. Oficjalnie pomysł ten zgłosiło Sokołowskie Towarzystwo Społęczno-Kulturalne.
Do gminy Sokołów Podlaski wpłynęły cztery wnioski o to, by nowe rondo jako patrona miało ks. Stanisława Falkowskiego, cenionego kapłana, odważnego opozycjonisty z czasów PRL, kapelana sokołowskiej „Solidarności”, prześladowanego i karanego wysokimi grzywnami m.in. za składanie wieńców pod Pomnikiem ks. Stanisława Brzóski.
Do władz gminy Sokołów wpłynęła też petycja Stowarzyszenia Miłośników Wsi Podlaskiej o nadanie nazwy „Rondo im. Świętego Jana Pawła II”.
O szczegółach sprawy pisaliśmy niedawno w ŻS, artykuł jest tu:
Na sesji Rady Miejskiej w Sokołowi Podlaskim, która ma się odbyć 25 czerwca jest punkt dotyczący przyjęcia apelu w sprawie nazwy dla ronda. Na wniosek klubu radnych „Sokołowscy Demokraci” radni mają wystosować apel do władz gminy Sokołów Podlaski, by rondo nazwać „600-lecia Sokołowa Podlaskiego”. W dość obszernym uzasadnieniu przypominają wkład miasta w realizację tej inwestycji i podkreślają, że ta nazwa łączy oba samorządy.
O sprawie dyskutowano na wspólnym posiedzeniu komisji rady 18 czerwca. Radni pozytywnie zaopiniowali projekt apelu, za upamiętnieniem 600-lecie opowiada się także burmistrz Iwona Kublik.
- Cieszę się, że ten apel się pojawił, bo do tej pory stanowisko rady jasno nie wybrzmiało. Jesteśmy zobowiązani skierować taki apel do gminy, ona też nosi tę nazwę. To jest nazwa, która nas łączy, łączy nas sześć wieków – mówiła. - Szanuję wszystkie propozycje, które się pojawiają, każda zasługuje na rozpatrzenie. Ksiądz Falkowski był moim nauczycielem religii w Szkole Podstawowej nr 2. Przez osiem lat uczyłam się religii w zielonym domku i obiema rękami podpisuję się pod pomysłem, by księdza Falkowskiego w Sokołowie upamiętnić. Uważam jednak, że możemy znaleźć miejsce gdzieś w pobliżu kościołów, z którymi był związany – stwierdziła.
Na komisjach padła też propozycja, by drugie rondo bez nazwy, na skrzyżowaniu Piłsudskiego i Bartoszowej nazwać imieniem księdza Falkowskiego, a lobbować w gminie za nazwą 600-lecia dla drugiego ronda.
Na komisjach burmistrz Iwona Kublik wspomniała, że katalog zgłoszonych nazw dla ronda się nie zamknął i pojawi się nowa propozycja. I rzeczywiście, na sesji Rady Powiatu Sokołowskiego, odbywającej się 22 czerwca, zgłosił ją radny Jacek Odziemczyk. Zaproponował, by rondo nosiło nazwę „Sokołowskich Orląt 1920 roku” i zbierał poparcie dla tego projektu.
-Ideą tej nazwy jest to, że młodzi ludzie poszli do boju w obliczu najazdu bolszewickiego. Dziewięciu z nich oddało swoje życie, zginęło. Nazwa nawiązuje do Orląt Lwowskich. To były dzieci, które wierzyły, że nasz kraj może być wolny. Moim zdaniem dziś trzeba takie postawy przypominać – mówił. Zaznaczył, że decyzję i tak podejmą radni gminy Sokołów.
Przypomnijmy, że z inicjatywy ówczesnego dyrektora SOK Marcina Celińskiego na ścianie Zespołu Szkół Salezjańskich „Lux Sapientae” w Sokołowie Podlaskim powstał mural poświęcony Sokołowskim Orlętom. Pisaliśmy o tych młodych bohaterach tutaj:
Decyzję w sprawie nazwy dla nowego ronda zgodnie z przepisami podejmie Rada Gminy Sokołów Podlaski, bo na terenie tego samorządu leży obiekt.
My jednak zachęcamy naszych Czytelników do wyrażenia swojej opinii na temat nazwy. Nasza ankieta trwa do 30 czerwca i z jednego numeru IP można oddać tylko jeden głos.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pan Odziemczyk zdradził ks. Falkowskiego, tylko po to, żeby się pokazać? Uważam, że rondo na Siedleckiej powinno nosić nazwę 600-lecia, bo jak mówi p. Kublik to łączy. Mniejsze rondo przy cmentarzu nazwać powinno się imieniem ks. Falkowskiego. Natomiast sokołowskie Orlęta należy dodatkowo upamiętnić nazwą ulicy gdzieś w rejonie Powstańców Wielkopolskich.
Ksiądz Falkowski! To najlepsze nazwa bo ksiądz pracował w Konkatedrze jak do niej należała prawie cała gmina Sokołów i łączył gminę i miasto! Wielki Człowiek!
600 lecie łączy? Mnie osobiście bardzo źle się kojarzą obchody 600-lecia: wkręcanie mieszkańców w rekord Guinnessa, marznięcie dzieci na polonezie, statuetki wręczane według dziwnego klucza, pominięcie wielu osób bardzo zasłużonych dla miasta, lans pani burmistrz, atak władz za użycie herbu miasta na tablicy ufundowanej przez mieszkańców i wiele innych...
Bardzo trafny komentarz. I jeszcze chyba cyrki finansowe i potem i teraz wizerunkowe z dziełem muzycznym ku czci SW. Rocha
Panie Radny Odziemczyk, to co Pan zrobił to właśnie to co mnie najbardziej denerwuje w polskiej prawicy, zamiast stanąć razem to tylko podziały i podziały. Jest możliwość uhonorowania wspaniałego człowieka, patrioty, księdza Stanisława Falkowskiego, kilka organizacji i to wnioskuje. Zamiast poprzeć to wysuwa Pan kolejną propozycję (oczywiście też dobrą, ale nie lepiej stanąć razem). W takim momencie to chyba niezbyt przemyślany ruch. Pewnie nie będzie ani ronda Orląt ani ks.Falkowskiego tylko będziemy jeździć po rondzie 600-lecia, które będzie zawsze przypominać jaki to był wspaniały okres w historii naszego miasta..
Do Pani nauczycielki Zgadzam się z oceną, bardzo trafnie.
Sokołowskie orlęta.Należy im się pamięć,kiedy jak nie teraz
Najpiękniejsza nazwa dla wszystkich mieszkańców to rondo 600 lecia miasta to nas łączy
Szanowni Państwo, bardzo proszę, nie dajmy się ponosić niepotrzebnym emocjom, które wywołują bardzo krzywdzące opinie! Pisanie o tym, że ktoś rzekomo „zdradził ks. Falkowskiego” lub zgłasza propozycję dla „pokazania się” lub „dzielenia prawicy”, jest niedopuszczalne! Jestem pewien, że ani ks. Stanisław, ani sokołowscy harcerze, ani Ojciec Święty, ani nawet książę Witold, który nadał Sokołowowi prawa miejskie, nie chcieliby, abyśmy tak się nawzajem atakowali. Nazwy ulic, rond i innych miejsc mają nas łączyć, a nie dzielić!
Pan Odziemczyk zdradził ks. Falkowskiego, tylko po to, żeby się pokazać? Uważam, że rondo na Siedleckiej powinno nosić nazwę 600-lecia, bo jak mówi p. Kublik to łączy. Mniejsze rondo przy cmentarzu nazwać powinno się imieniem ks. Falkowskiego. Natomiast sokołowskie Orlęta należy dodatkowo upamiętnić nazwą ulicy gdzieś w rejonie Powstańców Wielkopolskich.
Ksiądz Falkowski! To najlepsze nazwa bo ksiądz pracował w Konkatedrze jak do niej należała prawie cała gmina Sokołów i łączył gminę i miasto! Wielki Człowiek!
600 lecie łączy? Mnie osobiście bardzo źle się kojarzą obchody 600-lecia: wkręcanie mieszkańców w rekord Guinnessa, marznięcie dzieci na polonezie, statuetki wręczane według dziwnego klucza, pominięcie wielu osób bardzo zasłużonych dla miasta, lans pani burmistrz, atak władz za użycie herbu miasta na tablicy ufundowanej przez mieszkańców i wiele innych...