- Zmiany odbędą się z szacunkiem dla rodziców i kadry nauczycielskiej. Robimy wszystko, by proces reorganizacji oświaty w mieście Sokołów Podlaski odbył się jak najmniejszym kosztem społecznym – mówiła naczelnik Eleonora Miszkiel na spotkaniu władz miasta z rodzicami Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3, która od września ma zostać przeniesiona do budynku „Jedynki” przy ulicy Polnej.
We wtorkowe późne popołudnie w hali sportowej SP nr 3 w Sokołowie Podlaskim przy ul. Repkowskiej blisko stu rodziców uczniów chodzących do tej placówki rozmawiało z władzami samorządowymi o planach dotyczących reorganizacji oświaty. Miasto reprezentowali: zastępca burmistrza Danuta Domańska, naczelnik Wydziału Oświaty UM Eleonora Miszkiel i inni urzędnicy oraz radni: Robert Doliński i Radosław Kosieradzki. Była też radna z okręgu „Trójki” Hanna Lecyk, która wspierała rodziców i zadawała pytania władzom o szczegóły reorganizacji.
Na spotkaniu nie było burmistrz Iwony Kublik, która – jak informowała pani wiceburmistrz - jest chora na grypę. Rodzice początkowo kwestionowali sens dyskusji, skoro nie ma włodarz miasta, ale ostatecznie posłuchali argumentów i dyskutowali o kulisach zmian. Spotkanie trwało ponad 2,5 godziny.
Całość rozpoczęła dyrektor SP nr 3 Elwira Pawluk, która zaznaczyła, że dobro uczniów, nauczycieli i rodziców zawsze było dla niej fundamentalną kwestią. Apelowała by dyskusja przebiegała spokojnie i ze wzajemnym szacunkiem i tak się stało.
Na spotkaniu najpierw wiceburmistrz Danuta Domańska i naczelnik Eleonora Miszkiel bardzo obszernie przedstawiły założenia w sprawie reorganizacji oświaty, detale dotyczące procedur, konsultacji społecznych i saych przenosin "Trójki" do "Jedynki".
Miasto planuje od września łączenie placówek oświatowych w Zespoły Szkolno-Przedszkolne. Pierwszy: ZSP nr 1 - utworzony został od września 2025 r. i objął Szkołę Podstawową nr 2 i Miejskie Przedszkole nr 4. Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 2 ma objąć SP nr 6 oraz MP nr 5. ZSP nr 3 stworzą SP nr 1, SP nr 3 (przeniesiona z budynku przy ulicy Repkowskiej do „Jedynki” na Polnej) oraz MP nr 2 (z Kościuszki). Natomiast ZSP nr 4 będą tworzyć SP nr 4 oraz MP nr 3 z ul. ks. Bosco. Uchwały w tej sprawie Rada Miejska podjęła na sesji 16 stycznia.
Rodzice z „Trójki” nie zgadzają się na zmiany. Napisali protest do Kuratorium Oświaty i przyszli na wtorkowe zebranie, by wyrazić swoje obawy związane z pomysłem.
- Wiemy, że jest planowana reorganizacja. Wiemy, że oszczędności są potrzebne. Ale dlaczego nie zostały powołane grupy robocze z każdej szkoły, obejmujące przedstawicieli nauczycieli, uczniów, rodziców, pracowników wspólnie z Rada Miejską. Każdy mógłby przedstawić swoje problemy, uwagi i pomysły. Byłby wtedy inny przepływ informacji, byłoby porównanie, a nie jakieś awaryjne spotkania – mówiła jedna z mam z SP 3. - To małe miasto, my się tu wszyscy znamy, potrzebna jest współpraca. Nie możecie państwo nas, rodziców, przestawiać jak mebli i dezorganizować nam życia. Nikt się z nami do tej pory nie kontaktował, nie wyjaśniał, nie wiedzieliśmy o konsultacjach. Tabelki powieszone na drzwiach to za mało. My dowiedzieliśmy się z mediów i Facebooka. Nasza „Trójka” jest od lat zamykana w plotkach, to rujnuje szkołę od środka. Dyrekcja walczyła o poprawę wizerunku i przekonanie, że tej szkoły się nie likwiduje. „Trójka” została zamknięta plotkami i analizą polityczną, a nie analizą finansową – przekonywała. Pretensje formułowało wielu rodziców.
- My jesteśmy od dwóch lat w mieście i za ten okres odpowiadamy. Jest pewien logiczny ciąg kroków w sprawie zmian, które trzeba podjąć. Najpierw powinien być projekt zmian systemowych i kolejne kroki. Chociaż od 5 lat wiadomo, że coś trzeba zrobić, każda próba zmian wywołuje protesty. Zostało nam kukułcze jajo po poprzednich władzach – mówił Radosław Kosieradzki.
Wiceburmistrz Domańska wskazywała też, że bardzo mało rodziców z „Trójki”, bo tylko osiem osób, wzięło udział w konsultacjach na temat reorganizacji oświaty, a burmistrz zapowiadała, że będą one wiążące. Rodzice twierdzili, że o konsultacjach nie wiedzieli – dyrektor Elwira Pawluk z kolei wskazywała, że wysłała informację na ten temat rodzicom przez portal Librus.
Rodzice zwracali uwagę, że podnoszony w dyskusjach publicznych argument, że utrzymanie jednego ucznia jest najdroższe w SP nr 3 (2300 zł na ucznia) jest nierzetelny. Wskazywali bowiem, że w tym samym budynku mieści się przedszkole, zajęcia popołudniami ma Szkoła Muzyczna, a z hali sportowej korzysta OSiR i SOK. Zatem koszty są zawyżone i działa to na niekorzyść wyliczeń dla samej „Trójki”. - To są krzywe dane, bo naszym dzieciom przypisuje się koszty poboczne. Nie można okłamywać ludzi, że jak zamkniemy „Trójkę”, to nam nagle pieniądze spadną z nieba – podkreślała przedstawicielka rodziców.
- Pani burmistrz wyraźnie mówiła na sesji, że nie mówimy o oszczędnościach na dzieciach po to, by móc wykonać inwestycje. To oszczędności na budynkach - wyjaśniała Danuta Domańska.
Radna Hanna Lecyk kilkakrotnie podnosiła wątek tego, że nie zostały w żaden sposób wyliczone – nawet szacunkowo – oszczędności, jakie ma przynieść cały proces reorganizacji. - Jeśli w domu wymieniamy piec na gazowy, to mamy perspektywę, jakie to przyniesie skutki dla naszego domowego budżetu, jakie będą plusy i minusy. Tu żadnych wyliczeń ani prognoz nie otrzymaliśmy, nie wiadomo jakie w rzeczywistości skutki przyniosą te wszystkie zmiany – podkreślała. Od wiceburmistrz i naczelnik usłyszała, że w tym roku takich prognoz i wyliczeń zrobić się jeszcze nie da. - Takie dane będziemy w stanie podać na koniec roku budżetowego, nie da się wróżyć z fusów - mówiła Danuta Domańska.
To pytanie, które padło w czasie spotkania od jednej z mam.
- Przenosimy „w całości szkołę”. My proponujemy i oferujemy państwa dzieciom miejsce w Szkole Podstawowej nr 1. Jednak to rodzice podejmą decyzję, gdzie posłać dzieci: do „Czwórki”, „Szóstki”, czy do „Salezjanów” – oświadczył Radosław Kosieradzki.
Rodzice powątpiewali jednak, czy rzeczywiście przeniesione do „Jedynki” klasy zachowają odrębność, jeśli liczba uczniów spadnie do kilku lub kilkunastu osób. Ze strony władz miasta padało zapewnienie, że przynajmniej przez „okres przejściowy” taka odrębność zostanie zachowana. To z kolei rodzice pytali, czy aby ten "okres przejściowy" nie potrwa np. tylko rok.
- Nikt nie straci pracy – ani z nauczycieli, ani z obsługi administracyjnej – zapewniała Danuta Domańska.
Padła też zapowiedź, że miasto będzie rozmawiać z gminą na temat nauki dzieci z gminy w szkołach miejskich.
Wiceburmistrz przekonywała rodziców, że lokalizacja w budynku po „Trójce” Centrum Usług Społecznych jest dobrym rozwiązaniem. Podkreślała, że obiekt – w przeciwieństwie do siedziby SP nr 6 - jest parterowy i dostosowany do zadań CUS, ma odpowiednie otoczenie. Miasto chce pozyskać fundusze na adaptację budynku i stworzenie takiej placówki, a są one obecnie dostępne.
- Macie państwo rodziców - seniorów. Ten budynek, do którego macie taki sentyment, nie pójdzie na zmarnowanie. Przykro byłoby, gdyby w przyszłości trzeba go było sprzedawać i miałaby tu być hurtownia, czy magazyn. On ma szansę zyskać drugie życie dzięki seniorom. Pomyślcie państwo nie tylko o dzieciach, ale i o starszych mieszkańcach – przekonywała Danuta Domańska.
- Społeczeństwo się starzeje. Narzekacie państwo, ze całe życie kulturalne i inne przenosi się obecnie na tereny Parku Przemysłowego. A może ten CUS jest pomysłem na ożywienie Starówki, przeciągnięcia życia kulturalnego w tę stronę – dodał Radosław Kosieradzki.
Rodzice wyrażali obawy, że po przeniesieniu ich dzieci do budynku „Jedynki” przy ulicy Polnej pogorszą się warunki prowadzenia zajęć sportowych, że być może dzieci będą „musiały ćwiczyć na korytarzach”. W SP3 jest bowiem hala sportowa i doskonałe warunki do zajęć wf.
Tu Radosław Kosieradzki wziął na siebie ciężar dyskusji i wyjaśniał, że SP nr 1 ma salę sportową o podobnych wymiarach co SP nr 3, ale także salę baletową – lustrzaną i salę dyskotekową, które mogą służyć do zajęć wf, aerobiku, tańca itp. Do tego ma boisko zewnętrzne i inną infrastrukturę sportową. Podkreślał też, że dzieci będą mieć do dyspozycji rozwiązania, których nie ma obecnie w SP nr 3, np. salę wyciszeń.
Wiceprzewodniczący rady Robert Doliński wyjaśniał z kolei, że hala sportowa przy Repkowskiej wymaga poważnego remontu, przecieka w niej dach i planowane prace remontowe także utrudniłyby korzystanie z niej przez uczniów. Po remoncie i zmianach hala ma być wykorzystywana przez nową spółkę komunalną, która obejmie OSiR i służyć stowarzyszeniom sportowym, które prowadzą zajęcia dla dzieci i młodzieży. Podobnie jest z boiskiem przy „Trójce”, które też wymaga remontu nawierzchni i odwodnienia.
Na spotkaniu podana została informacja, że wkrótce ruszają programy dofinansowań w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, które umożliwią pozyskanie dotacji na termomodernizację, wymianę okien i prace modernizacyjne w SP nr 1. Miasto stara się pozyskać kwotę ok. 6 mln zł.
Poruszony został też wątek – m.in. pytała o to Hanna Lecyk - planowanej budowy boiska przy SP nr 6. Kwestionowano sens ten inwestycji w sytuacji, gdy lepszą infrastrukturę sportową ma „Jedynka”, a w przyszłości miasto stanie przed sytuację, że musi zamknąć kolejną szkołę w centrum miasta: SP nr 1 lub SP nr 6. - My pójdziemy z biedy do biedy, a w trzeciej szkole, SP6, buduje się boisko – oburzała się jedna z uczestniczek spotkania.
Danuta Domańska wyjaśniała, że planowane boisko to uzupełnianie braków w miejskiej infrastrukturze sportowej. Boisko jest potrzebne nie tylko dla uczniów SP 6, ale generalnie dzieciom, które ćwiczą także w grupach prowadzonych w klubach i stowarzyszeniach piłkarskich. Będzie służyć młodzieży niezależnie od losów SP nr 6.
- Jako rodzic zawsze zainteresowana byłam warunkami nauki oraz poziomem nauczania. Ze wszystkich szkół podstawowych prowadzonych przez miasto na egzaminie ósmoklasisty SP nr 1 uzyskała najlepsze wyniki z języka polskiego i języka angielskiego. Natomiast SP nr 3 osiągnęła najlepsze wyniki z matematyki. Jeżeli kadry pedagogiczne obu placówek stworzą jeden zespół, potencjał się wzmocni i będzie to z korzyścią dla uczniów – przekonywała naczelnik Eleonora Miszkiel. - Sami państwo mówicie o wspaniałych warunkach nauczania w Szkole Salezjańskiej. Żeby jedna z naszych szkół stałą się taką placówką, musimy mieć pieniądze. Nie będziemy ich mieć, jeśli nie będzie racjonalnego gospodarowania budżetem miasta. W tym kierunku zmiany następują. Z należytą starannością podchodzimy do zmian – zapewniła.
- Takich argumentów chcemy słuchać – przyznała jedna z mam obecnych na spotkaniu.
Wiceburmistrz zapewniała rodziców, że cały proces zmian będzie odbywał się we współpracy z przedstawicielami szkolnych społeczności. - Staramy się zminimalizować skutki społeczne tych wszystkich zmian. Zawsze na pierwszym miejscu jest dobro dzieci - podkreślała Danuta Domańska.
- Zaplanowane są spotkania integracyjne klas do końca tego roku szkolnego, wspólne imprezy. Chcemy, by uczniowie poznali i obejrzeli szkołę, do której pójdą od września. Zmiany odbędą się z szacunkiem dla rodziców i kadry nauczycielskiej. Robimy wszystko, by proces reorganizacji odbył się jak najmniejszym kosztem społecznym – zaznaczyła naczelnik Miszkiel.
Takie pytanie padło też od jednej z mam.
- Poczekajmy spokojnie na decyzję Kuratorium Oświaty w tej sprawie. Jeśli nie wyrazi ono zgody na zmiany, to nic nie zrobimy. Nadal będziemy ponosić, jako miasto, potężne koszty utrzymania oświaty i czekać, co się stanie za rok, czy dwa, kiedy spadnie liczba uczniów. Wtedy trzeba będzie podejmować radykalne decyzje – mówiła Danuta Domańska.
Rodzice twardo obstawali przy tym, że chcą rozmawiać z samą burmistrz Iwoną Kublik. Na koniec ustalono, że takie spotkanie zostanie zorganizowane, być może już w przyszłym tygodniu.
Opisaliśmy główne, ale nie wszystkie wątki poruszone na spotkaniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dlaczego nie informuje się o awarii wodociągów w mieście?!
Bardzo delikatna, spokojna relacja, chociaż my rodzice, którzy tam byliśmy mamy trochę inny obraz niż przedstawiony w artykule. Faktem jest, że nie wszystkie wątki i sprawy opisała Pani Redaktor.
Proszę pisać w komentarzach, jakie kwestie ominęłam i ewentualne uwagi. Bardzo dużo tych wątków w dyskusji było, starałam się najważniejsze rzeczy wyłuskać, ale zdaję sobie sprawę, że każdy ma prawo do swoich uwag i ocen.
Wfisty prą do przodu...dla nich najważniejsze, żeby 6 nie zlikwidować. A reszta nie ważna. Klan K. z nikim się nie liczy!!! Oj Dany...
Mam inne odczucie .. niektórzy koniecznie chcą zlikwidować 6 tylko dlatego że pracują tam wf-iści. Przypominam jest tam najwięcej dzieci! A argument Pani Domańskiej o boisku bardzo trafiony. Przyda się w centrum !
Dlaczego nie likwiduje się SP6? Tamten budynek i lokalizacja jest dobry pod urzędy.
Proponuję zadzwonić do ministerstwa edukacji i zapytać czy się zgodzą ;) myślę że rozwieją wszelkie wątpliwości !
Chyba byliśmy na dwóch różnych spotkaniach. Przede wszystkim, to od kilku dni już się mówiło, że pani burmistrz na spotkaniu się nie pojawi, bo konfrontacja z rodzicami ją przerasta - ja w tą grypę nie wierzę. Informacje podane przez radnych i panią Domańską były sprzeczne i nie trzymały się kupy. Generalnie choćby skały wiadomo co robiły, to szkołę zlikwidują, bo te miliony na CUS już są klepnięte i tyle.
Ja akurat w wersję z chorobą wierzę. Rozmawiałam z p. burmistrz dzień wcześniej późnym popołudniem, po podpisaniu umowy w Nowej Wsi i oznaki choroby dało się zauważyć. Pani burmistrz nie unikała konfrontacji z rodzicami na ubiegłorocznych spotkaniach, a te dwa w sprawie zerówek czy wymiany budynków były też pełne emocji. Skoro padła zapowiedź kolejnego spotkania - już z samą panią Kublik - kwestia wciąż jest otwarta.
Ja akurat byłam i uważam, że w artykule są opisane największe sprawy wątpliwe - że naszym dzieciom doliczają do utrzymania koszty Muzycznej i hali sportowej, że ludzie boją się że te przeniesione klasy się po roku rozpadną i będą wchłonięte, że nie ma tak naprawdę wyliczonych oszczędności. Powiedzmy sobie szczerze że w tych emocjach rodzice mówili też rzeczy zwyczajnie niezbyt mądre, np. żeby podzielić Szóstkę i połowę dzieci przenieść do Trójki a połowę do Jedyni i w Szóstce zrobić CUS. No to na pewno nie da się! Kluczowe chyba jest to, że rodzice chcieli usłyszeć wyjaśnienia od PANI KUBLIK a nie od jej podwładnych, to największy problem, że jej nie było. Jak faktycznie jest chora to wyzdrowieje i przyjdzie na kolejne spotkanie. Jak miała złą wolę to znów się nam wymknie .
Rodzice jeszcze teraz niech zadbają o brak skutecznego powiadomienia i uchwala samorządu trafi do kosza, co jako samorządowiec polecam, skoro stanęli w obronie szkoły. Czy walczyli wspólnie z p. Dyrektor ciekawi mnie....
Jako społeczność szkolna jesteśmy oburzeni nieobecnością Pani Burmistrz. Skoro jest to tak bardzo ważna sprawa, powinna Pani Burmistrz w niej uczestniczyć, a nie ignorować mieszkańców. Przedstawiciele urzędu nie potrafili udzielić konkretnych odpowiedzi na zadawane pytania i nie przedstawili żadnych realnych podstaw do zamknięcia SP3. Co więcej, padła jasna informacja, że rekrutacja do SP3 będzie prowadzona — tak jak co roku. Zamiast snuć pomysły bez podstaw, zostawcie SP3 w spokoju. Dość psucia dobrej szkoły — mamy tego dosyć!!
Głową muru nie przebijesz. Klika rządzi a marionetki popierają. Trójka Radnych nie owija w bawełnę tylko jest głosem swoich wyborców -tak właśnie powinno być. Jedna radna szczuje druga mówi że nie może głosować przeciw swoim kolegom.... co to ma być. Radny powinien słuchać wyborców i przedstawiać problemy Radzie a u nas zaraz zostaje to ucinane i blokowane. Wiemy że dwie szkoły powinny być zamknięte ale dlaczego nie przedstawiono nam wizualizacji jak to będzie wyglądało.
Pytanie jak zamknąć dwie szkoły? Wg danych na temat szkół aktualnie mamy w 1,4 i zespole nr 1 łącznie 386 wolnych miejsc.. Po umieszczeniu sp3 w sp1 zostanie 222. To gdzie umieścić 475 uczniów z SP6 ???? Nawet jak część pójdzie do Salezjan, to i tak zostaje około 200 dzieci....
Mamy 6 podstawówek w Sokołowie. Ludzie, sześć!!!!!!! Likwidacja PSP3 jest najlepszą i najsensowniejszą opcją! Rodzice protestują bo mają takie prawo, ale logiki w ich proteście nie za bardzo można się doszukiwać
w tych sześciu jest jedna szkoła specjalna która powinna zostać. Bierzemy pod uwagę pięć szkół. W planach jest i tak zamknięcie dwóch szkół i pewne jest że to będzie szóstka. Jedynka ma jeszcze mozliwość rozbudowy , mogą dobudować jeszcze jedno skrzydło i tym samym zrobić zamkniety dziedziniec- wiem o tych planach. Jedynka ma olbrzymią salę sportową z łazienkami i szatniami, Salę gimnastyczna z lustrami, salę dyskotekową, osobną świetlicę , stołówkę, Trzy boiska, plac zabaw, Parking z obu stron szkoły, dużo zieleni . W chwili obecnej szkoła z powodzeniem pomieściłaby 900dzieci a nawet więcej.
Bardzo dobrze że ktoś w końcu powiedział i napisał prawdę o boisku przy Szóstce. Każde boisko w mieście jest na wagę złota... teraz dzieciaki jeżdżą do Liwa i Repek trenować! Przydałoby się ze trzy nowe. WIęc nie wytykajcie że to dla Sżóstki po to żeby jej nie zamknąć . .. myslcie czasem trochę
Likwidacja Trójki to najbardziej logiczna decyzja w oświacie. Najmniejsza szkoła to i najmniej kłopotów. Macie ludzie wybór gdzie dzieci posłać, możecie zostawić w dotychczasowej klasie. Dzieciaki teraz są bystre, otwarte, one się mniej przejmują tymi zmianami niż rozhisteryzowani rodzice
W Sokołowie jest 5 publicznych szkół podstawowych i 6 u Salezjan .Rodzice, przestańcie siać burzę i niepokój.Matematyki i demografii nie oszukacie,jest za dużo szkół,a za mało uczniów.Obecny stan rzeczy i tak istniało o 10lat za długo i pogrążył finansowo miasto.Teraz potrzebny jest spokój i rozsądek,a nie krzyki i awantury.
Otoz to - rozsądek, a nie rzucanie się na zmiany jak szczerbaty na suchary. 60% budżetu pochłania EDUKACJA - a edukacja to rozwój, inwestycja w nowe pokolenie. Jaka inna inwestycja przyniesie nam tyle korzyści? Najlepiej upchajmy 1000 dzieci w jedynce, na pewno usprawni to proces edukacyjny naszych dzieci. W sumie przy ławce można upchać i cztery osoby, a może zajęcia w toalecie też przejdą? W końcu trzeba wykorzystać każdą wolna przestrzeń, jak w kurniku przemysłowym.
Radny Kocieradzki dobrze powiedział – jego zdaniem „szóstka” powinna zostać zamknięta, bo to realne oszczędności. SP3 nic nie daje w obecnej formie, więc trudno się z tym nie zgodzić. Ma rację.
Nie kwestionuje tego ze likwidacja jest potrzebna ale my chcemy zeby miasto zapewniło naszym dzieciom warunki w 1 "chociaż " tak dobre jak mamy teraz w sp3 czyli wyremontowane i wyposażone wszystkie sale dla wszystkich dzieci a nie tylko niektóre. Wczoraj padla kwota 6 000 000 tylko na termomodernizację a gdzie jeszcze remont i wyposażenie szatni, sal, tablice interaktywne itp ? Jeśli wszystko to bedzie na poziomie sp3 wtedy nikt nie będzie miał obaw. Na pytanie o autokar który dowiezie nasze dzieci do sp1 tak jak do sp3 radni też nie potrafili precyzyjnie odpowiedzieć ponieważ PKS to powiat a w pobliżu sp1 chyba nawet nie ma przystanku jest dużo takich kwestii które powinny byc wcześniej omówione i ustalone żeby rodzicom przedstawić już konkrety i zapewnienia a nie tylko wytrącać się z równowagi i przewracać oczami na większość pytań rodziców.
Trzeba przyznać, i każdy dobrze o tym wie, że SP3 ma bardzo dobre warunki. Szkoła dysponuje wyremontowanymi klasami, świetlicą, zapleczem przedszkolnym przygotowanym pod zerówki oraz odpowiednimi łazienkami. Ogromnym atutem jest największa i pełnowymiarowa hala sportowa oraz boisko szkolne, dzięki czemu dzieci mają zajęcia WF na hali lub na świeżym powietrzu już od pierwszej klasy. Dodatkowo szkoła posiada salę koncertową, w której mogą odbywać się zajęcia ruchowe, takie jak aerobik czy taniec. Żadna inna szkoła nie jest tak kompleksowo przygotowana, by zapewnić dzieciom naukę, rozwój i aktywność fizyczną na tak wysokim poziomie.
Wczorajsze spotkanie to było....w sumie sama nie wiem co ...taka szopka noworoczna w wykonaniu przedstawicieli naszej Pani burmistrz. Pan radny Kosieradzki co pytanie WYRYWAŁ podkreślam WYRYWAŁ mikrofon z rąk Pani Domańskiej bo motała się w odpowiedziach na zadawane pytania.Czy to waszym zdaniem wyglądało normalnie??? Na pewno mało poważnie . Pan Doliński..hmmm całe spotkanie prawie przesiedział jak burchel na tyłku przewracając oczami tylko ! Bo jak już wpadł na pomysł aby odpowiedzieć na pytanie to... skakaniem do gardła radnej Lecyk pokazał tylko nam wszystkim , jak wy tam wszyscy zgodnie i mądrze rządzicie ... Brawa tylko dla radnej Hanny Lecyk za opanowanie i kulturę wypowiedzi. No i nasza Pani burmistrz ! Tu należą się największe brawa! Nie raczyła nawet poinformować nas rodziców przez cały dzień o tym że nie przyjdzie na spotkanie bo jest " chora " !! Niektórzy z nas też byli chorzy i przyszli mimo to na spotkanie bo nam zależało na rozmowie ! A Pani nie będąc u lekarza nawet, brak zwolnienia lekarskiego ma stwierdzoną grypę ? Nieobecność - nieusprawiedliwiona. Brawo brawo brawo brawo
Brawooo i tego właśnie zabrakło w tym artykule...informacji jak zachowywali sie wobec nas rodziców przedstawiciele UM drwiąc , przewracając oczami, szacunek radnego do zastępcy burmistrza?? ...wyrywając mikrofon... nie ma tez informacji ze na sali pojawiła sie " z nikąd" lista obecności "na spotkaniu z Pania Burmistrz" nawet słowo nie padło w jakim celu ta lista i do czego będzie wykorzystana... tym bardziej ze Pani Burmistrz nie było aj... szkoda gadać to naprawdę była szopka.
Radny Doliński porażka. Pokazał się.
Ktoś na tego Dolińskiego głosował. Jest już drugą kadencję chyba. Więc pretensje do jego wyborców. A to, że oczami przewracał.... no cóż... oczy zwierciadłem duszy.....
Oddamy dzieci tam gdzie chcemy i dziękujemy radnym że pomogli nam zdecydować -idziemy do Salezjanów .Rejonizacja szkół -to wymysł dawnej epoki a nie 21 wiek !!!!
Dokładnie Szopka ! Jak to wyglądało jak radny Kosieradzki wyrywał z rąk ten mikrofon w środku zadania!! Tylko jedno się na myśl nasuwa że sam nie mógł słuchać tych bzdur co dukała do nas Pani zastępca burmistrz. No nie pokazali się ale to tylko na naszą korzyść wszystko idzie.
Dlaczego nie informuje się o awarii wodociągów w mieście?!
Bardzo delikatna, spokojna relacja, chociaż my rodzice, którzy tam byliśmy mamy trochę inny obraz niż przedstawiony w artykule. Faktem jest, że nie wszystkie wątki i sprawy opisała Pani Redaktor.
Proszę pisać w komentarzach, jakie kwestie ominęłam i ewentualne uwagi. Bardzo dużo tych wątków w dyskusji było, starałam się najważniejsze rzeczy wyłuskać, ale zdaję sobie sprawę, że każdy ma prawo do swoich uwag i ocen.