Chociaż dodatkowe oświetlenie na przejściach dla pieszych w mieście Sokołów Podlaski powstało latem ubiegłego roku, to jest problem z jego uruchomieniem. Na to, by część lamp przy pasach świeciła, trzeba będzie poczekać być może jeszcze kilka miesięcy...
Na grudniowych komisjach poruszono temat doświetlenia przejść dla pieszych na terenie miasta. To ważne zwłaszcza na tych ulicach, które są odcinkami dróg krajowych i panuje duży ruch pojazdów. Prace związane z montażem dodatkowego oświetlenia prowadzone były latem 2025 roku. Wciąż jednak nie jest ono włączone. W grudniu była mowa, że stanie się to lada chwila, bo miasto pozwoliło wpiąć lampy do miejskiej sieci energetycznej.
Temat wrócił na sesji Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim 29 stycznia. Głos zabrał naczelnik Wydziału Inwestycji i Dróg Krzysztof Góral.
- Gdy państwo pytaliście kilka tygodni temu o tę sprawę, to wraz z panią burmistrz, bazując na danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, informowaliśmy, że problemem są przeciągające się procedury w PGE Rejon Energetyczny Wyszków. Otóż to nieprawda – mówił naczelnik Góral. - Rejon energetyczny był gotowy do udzielenia zasilania w zasadzie już gdzieś w lipcu- sierpniu ubiegłego roku. Ale żeby to zrobić, potrzebuje kompletu dokumentów od wykonawcy, który to oświetlenie budował. Potem podpisywana jest umowa między PGE a GDDKiA i jest to „licznikowane”. Do tej pory jednak takie dokumenty od wykonawcy nie wpłynęły. Informowaliśmy o tym GDDKiA i zobowiązała się ona, że sprawę postara się przyspieszyć. Pytałem wczoraj (28 stycznia) i podobno pierwsze dokumenty zaczęły spływać. Ale może to potrwać jeszcze miesiące. Doświetlenie objęło ponad 30 przejść. Około połowy zostało wykonane zgodnie z projektem, pozostałe, niestety, nie – były zmiany w trakcie budowy. Z różnych powodów, bo występowały m.in. kolizje z wodociągiem, czy inną infrastrukturą. Te wykonane bez zmian w miarę szybko powinny być uruchomione. Tam gdzie były zmiany, włączenie oświetlenia może długo trwać. W związku z tym pani burmistrz zaproponowała GDDKiA, żeby przyłączyli się tymczasowo do naszego oświetlenia. Na razie z tego nie skorzystali. Jestem jednak zobowiązany wobec pracowników Rejonu Energetycznego, żeby dokonać sprostowania – nie jest to ich wina, że oświetlenia przejść wciąż nie ma, a wykonawcy inwestycji. Jesteśmy wdzięczni pracownikom RE za współpracę, często spotykamy się z życzliwością i pomocą z ich strony - zaznaczył Krzysztof Góral.
- Opóźnienia związane są ze zmianami w dokumentacji. Te zmiany wyniknęły z koniecznością zastosowania rozwiązań zamiennych z powodów czysto technicznych, jakie wystąpiły podczas prac w terenie. Nie ma tu winy GDDKiA. Jesteśmy skłonni pomóc i pozwolić na wpięcie oświetlenia na nasz koszt, bo generuje niewielkie opłaty przy energooszczędnych lampach. Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo – dodała burmistrz Iwona Kublik.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przecież świecą od jakiegoś czasu.
Gdzie? Może jakieś pojedyńcze. Na Wolności i na Starym Mieście nie świecą się , a zima się kończy. Latem odpalą..
Brawo dla pani architekt od trawników
Licznik są w każdej skrzynce licznikowej zamontowane
Przecież świecą od jakiegoś czasu.
Gdzie? Może jakieś pojedyńcze. Na Wolności i na Starym Mieście nie świecą się , a zima się kończy. Latem odpalą..
Brawo dla pani architekt od trawników