Tak w skrócie można podsumować dyskusje na ten temat, które toczyły się na sesjach Rady Miejskiej w Sokołowie Podlaskim i Rady Powiatu Sokołowskiego. Przedsiębiorcom prowadzącym apteki nocne i świąteczne dyżury po prostu się nie opłacają...
Najpierw o brak dyżurów aptek w niedzielę oraz święta pytał na sesji Rady Miejskiej radny Michał Lipiński. Podkreślał, że mieszkańcy, chcący kupić leki w tym czasie, muszą jeździć do Siedlec lub innych miejscowości. Usłyszał jednak, że temat nie leży w zakresie zadań miasta, stąd też samorząd nie ma możliwości, by dofinansować prowadzenie tego typu usług nawet jeśli są one bardzo potrzebne mieszkańcom.
Radny przyszedł więc w poniedziałek, 28 września, na sesję Rady Powiatu Sokołowskiego i poruszył temat w punkcie poświęconym na wystąpienia mieszkańców.
- Czy naprawdę powiatu sokołowskiego nie stać, by w Sokołowie Podlaskim w niedzielę i święta była czynna chociaż jedna apteka i prowadziła dyżur w godzinach nocnych dla osób, które potrzebują kupić leki? - pytał. - Mamy w sokołowskim szpitalu nocną pomoc medyczną i SOR. Ludzie korzystają z tej pomocy lekarskiej. To dotyczy mieszkańców i miasta, i powiatu. Każdemu może się zdarzyć nagła choroba i nie ma wtedy gdzie kupić leków. Czy nie ma możliwości, żeby chociaż jedna apteka działała? Na przykład ta vis a vis szpitala? Moi wyborcy i mieszkańcy z ulicy Gałczyńskiego skarżą się na to, że w niedzielę i święta nie można skorzystać z apteki. Proszę, by takie dyżury zapewnić – dodał.
- Ustawa, która obowiązuje od 2 lat, diametralnie zmieniła zasady funkcjonowania aptek. W tej chwili NFZ płaci za 4 godziny dyżuru apteki w dni wolne od pracy, a my dopłacamy do kolejnych 3 godzin Rozmawialiśmy z właścicielami aptek, by uruchomili chociaż jedną całodobowo. Niestety, z przyczyn ekonomicznych im się to nie kalkuluje i nie chcą tego zorganizować – tłumaczył starosta Adam Góral. - Żeby taka apteka w nocy funkcjonowała, to musi na dyżurze być magister farmacji, nie może być technik. To m.in. powoduje, że koszty wzrastają. My co jakiś czas rozmawiamy z właścicielami aptek, na dziś jednak żaden nie chce się zadeklarować. Podkreślają, że jest to dla nich ekonomicznie nieuzasadnione. Całodobowa apteka jest w Siedlcach. Ale na pewno co jakiś czas będziemy do tematu wracać i nadal rozmawiać – dodał.
Pod koniec sesji do tematu odniósł się też przewodniczący Jarosław Puścion.
- Nie tylko mieszkańcy się skarżą, ostatnio był też pomysł, by to rada powiatu utworzyła aptekę – komentował. - Nie ma problemu w zwykłe dni, największy problem jest w niedzielę. Dopłacamy 504 zł za trzy godziny. Nie jesteśmy w stanie zachęcić właścicieli. Większość aptek jest prywatna i tam działa typowy biznes: podaż i popyt. Jeśli coś się nie spina, to właściciel apteki nie będzie działał – dodał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze