Reklama

Jest zima, to musi być zimno, czyli o awarii w STBS

19/01/2021 17:27

Mieszkańcy bloku przy ul. Walecznych 1 w Sokołowie Podlaskim, którym administruje STBS od poniedziałkowego popołudnia mają zimne kaloryfery. Popsuł się piec, który ogrzewał budynek, a mieszkańcy nie mogli się dowiedzieć, kiedy uda się go naprawić. Nam udało się ustalić, że awaria zostanie wkrótce usunięta.

Mieszkańcy bloku przy ul. Walecznych 1 w Sokołowie Podlaskim, którym administruje STBS od poniedziałkowego popołudnia mają zimne kaloryfery. Popsuł się piec, który ogrzewał budynek, a mieszkańcy nie mogli się dowiedzieć, kiedy uda się go naprawić. Nam udało się ustalić, że awaria zostanie wkrótce usunięta.

Naszą redakcję zaalarmowali mieszkańcy bloku przy ul. Walecznych 1, należącego do Sokołowskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. W poniedziałek po południu popsuł się tam piec gazowy, który zapewnia ciepłą wodę i ogrzewanie w budynku. Stało się to w momencie, gdy w dzień panują kilkunastostopniowe mrozy, a nocą słupki rtęci spadały grubo poniżej 20 st. C.
Awaria – jak podkreślają mieszkańcy – nie jest pierwszą, jak ich dotknęła. Jednak ludzi oburza fakt, że choć płacą wysokie czynsze, to momentami czują się lekceważeni.
- Skutki awarii pieca odczuliśmy już ok. 16 w poniedziałek. Ratujemy się dodatkowymi grzejnikami elektrycznymi i jakoś udaje nam się utrzymać w mieszkaniu temperaturę, ale nie wiemy, ile ta sytuacja potrwa – powiedziała nam mieszkanka jednego z lokali. - Piec popsuł się już latem, wtedy nie było ciepłej wody i awaria nie dotknęła nas tak mocno, jak teraz. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że konieczna jest wymiana jakiejś części w piecu i musimy czekać na usunięcie. Dziś jednak, kiedy próbowałam się czegokolwiek dowiedzieć przez telefon, usłyszałam tylko że „sprawa jest pilotowana” i właściwie skoro jest zima, to normalne że jest zimno. Jak u Barei. Nie wiemy, co robić, jak długo będziemy czekać na naprawę.
Mieszkańcy skarżą się też, że od czasu, kiedy wprowadzono obostrzenia związane z COVID-19, buro STBS zostało zamknięte na cztery spusty. Lokatorzy kontaktować się mogą tylko przez dwa numery telefonu, podane na stronie STBS: stacjonarny i komórkowy. Po 15 nie ma szans tam się dodzwonić, co i my jako redakcja potwierdzamy, bo próbowaliśmy uzyskać jakieś informacje w sprawie awarii. A część mieszkańców po 16 wróciła z pracy i zastała wciąż zimne kaloryfery.
- Mamy też podany numer do hydraulika, on telefon odbiera, ale w tej sprawie nie jest osobą kompetentną do pomocy. O spotkaniu czy rozmowie z panem prezesem, to w ogóle nie ma mowy – podkreśla lokatorka bloku przy Walecznych. - Rozumiemy, że awarie mogą się zdarzyć, ale niech STBS rzetelnie podejdzie do sprawy i poinformuje ludzi, ile potrwa naprawa.
Po telefonach czytelników zadzwoniliśmy do burmistrza Bogusława Karakuli (STBS jest spółką miejską), który obiecał że wyjaśni sprawę. Oddzwonił po kilku minutach.
- W piecu popsuł się palnik, nowy został niezwłocznie zamówiony, dotarł już do STBS i awaria jest już usuwana – wyjaśnił.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo




Reklama