W XIX kolejce Decathlon V ligi mazowieckiej Podlasie Sokołów Podlaski pokonało na własnym boisku Perłę Złotokłos 4:0 (1:0). Łupem bramkowym podzielili się Paweł Łydkowski, Pavlo Paduk, Mateusz Omieciuch i Jarosław Shakh.
Po wygranym starciu z Tygrysem Huta Mińska trener Tomasz Janczarek był zmuszony dokonać dwóch zmian w podstawowej jedenastce. Pauzującego za nadmiar żółtych kartek Michała Markiewicza zastąpił Maciej Stefaniuk, natomiast kontuzjowanego Tomasza Nieścieruka Hubert Fabisiak.
Mimo wyraźnego faworyta mecz z Perłą mógł być określany jako „spotkanie pułapka”. Nie tylko ze względu na trudną rolę faworyta, ale również na formę rywali, którzy w ostatnich siedmiu meczach tylko raz przegrali. Stawkę meczu podniosły również inne wyniki XIX kolejki, które ułożyły się po myśli Podlasia. Wygrana pozwalała sokołowianom zasiąść na pozycji wicelidera.
Wszystkie te czynniki wpłynęły na postawę gospodarzy, którzy przez pierwsze dwa kwadranse nie potrafili złapać odpowiedniego rytmu. W ich szeregach panowała duża niedokładność i brak płynności w grze. Piłkarze Tomasza Janczarka nie bardzo mieli pomysł jak rozmontować defensywę rywali, natomiast przyjezdni ograniczali się do długich podań nad którymi panowała dwójka sokołowskich stoperów. To z kolei powodowało, że w obu polach karnych działo się niewiele. Sytuacja zmieniła się w 32’ kiedy Mateusz Omieciuch znakomitym dośrodkowaniem z rzutu rożnego odnalazł Pawła Łydkowskiego. Rosły środkowy obrońca nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Od tego momentu sokołowianom grało się łatwiej, jednak przed przerwą nie stworzyli już żadnej klarownej okazji. Bramkę mogli zdobyć za to przyjezdni, ale w zamieszaniu po rzucie z autu futbolówka przeszła tuż obok lewego słupka.
W teorii druga odsłona miała być dużo łatwiejsza dla gospodarzy. Głównie dlatego, że rywale musieli gonić wynik, ale również powodem mógł być ubytek sił. Goście bardzo dużo zdrowia włożyli w dobrze zorganizowaną grę obronną i można było się spodziewać, że nie są w stanie tak przez pełne 90 minut. Te przewidywania okazały się słuszne. Od 70 minuty sokołowianie całkowicie dominowali na placu gry, zdobyli trzy bramki i mogli kilka kolejnych. W 73’ prostopadłe podanie od Omieciucha wykorzystał Pavlo Paduk, który minął bramkarza i trafił do siatki. Ukraiński napastnik zdobył bramkę w trzecim meczu z rzędu. Kilka minut później z pozycji stopera do ofensywy włączył się Łydkowski wyłożył futbolówkę do Omieciucha mającego przed sobą pustą bramkę. Całą akcję znakomitym, prostopadłym podaniem rozpoczął Yevhen Pylypchuk. Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry wynik ustalił Jarosław Shakh. Skrzydłowy doskoczył do przeciwnika w polu karnym, odebrał futbolówkę i uderzeniem prawą nogą umieścił ją w okienku bramki strzeżonej przez golkipera Perły. Rezultat mógł być wyższy, ale wcześniej zabrakło szczęścia przy próbie lobu Cezarego Bujalskiego, który zatrzymał się na poprzeczce. W tej akcji znakomitym podaniem kolegę uruchomił Oliwier Jurczak.
Szczególnie w pierwszej połowie sokołowianie nie zagrali dobrego spotkania. Mimo gorszego dnia w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia i zwycięstwo ani przez moment nie było zagrożone. To tylko pokazuje jak ogromny potencjał drzemie w tej ekipie.
Na oddzielny akapit zasługuje Wiktor Sawicki wychowanek z rocznika 2008, który zaliczył debiut w pierwszej drużynie. Gratulujemy!
Podlasie Sokołów Podlaski – Perła Złotokłos 4:0 (1:0)
Bramki: Paweł Łydkowski 32’, Pavlo Paduk 73’, Mateusz Omieciuch 81’, Jaroslaw Shakh 90’
Podlasie: Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak, Paweł Łydkowski, Michał Panufnik, Maciej Stefaniuk(77’Jarosław Shakh) – Cezary Bujalski, Hubert Fabisiak(60’Krzysztof Kozaczuk), Kacper Komycz(70’Bartosz Nowak), Yevhen Pylypchuk(85’Wiktor Sawicki) – Mateusz Omieciuch, Pavlo Padu.
PRZEMYSŁAW WIATROWSKI
TABELA: 90minut.pl

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Będzie 4 liga ? (to w sumie tak naprawdę ta czwarta liga to będzie jak kiedyś piąta liga)
Będzie 4 liga ? (to w sumie tak naprawdę ta czwarta liga to będzie jak kiedyś piąta liga)