Na sesji Rady Powiatu Sokołowskiego, 24 lutego bryg. Marcin Tomczuk, komendant powiatowy PSP w Sokołowie Podlaskim, przedstawił informację o stanie bezpieczeństwa w powiecie sokołowskim w ubiegłym roku.
Szczegółowy raport na ten temat znajduje się na stronie Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sokołowie Podlaskim. Ze względu na ograniczenia czasowe szef sokołowskich strażaków skupił się na wybranych podpunktach.
- Stan bezpieczeństwa jest niezmiennie w dobrej sytuacji - powiedział Marcin Tomczuk. W sokołowskiej komendzie pracuje 58 osób. Jest to 56 funkcjonariuszy i 2 pracowników cywilnych. 10 osób pracuje w systemie 8-godzinnym, natomiast 46 osób w zmianowym. 9 osób jest codziennie gotowych do wyjazdu. Ponadto dyżurny kieruje działaniami strażaków ochotników w powiecie.
W przypadku jednostek OSP w powiecie jest ich 87, z czego 19 z nich należy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. 71 ma na wyposażeniu samochody. 16 jednostek bez pojazdów działa tylko na terenie swoich miejscowości.
W przypadku jednostek OSP najbardziej "zajęte" były OSP Kosów Lacki - 70 akcji, OSP Cukrownia Sokołów i OSP Repki - po 41, OSP Jabłonna Lacka i OSP Sterdyń - po 39.
Jak poinformował komendant w ubiegłym roku było 30 zdarzeń więcej niż w poprzednim - 927. Liczba zdarzeń zwiększyła się o ok. 3 proc. w porównaniu do roku 2023. Zdarzenia obejmują 162 pożary, 685 miejscowych zagrożeń i 80 alarmów fałszywych. - Jedynie alarmy fałszywe bardzo mocne wzrosły, ale to wynika z nowej klasyfikacji zdarzeń - zauważył brygadier Marcin Tomczuk.
Miejscowe zagrożenia najczęściej spowodowane były silnymi wiatrami (288 zdarzenia), zdarzeniami w transporcie drogowym (79), działaniami medycznymi (39) i opadami śniegu (14). W przypadku pożarów najczęściej dochodziło do nich w budynkach mieszkalnych i gospodarczych (54 pożary, w tym 40 pożarów sadzy), uprawach i rolnictwie (54), lasach (13) i środkach transportu (5).
W 2024 roku podczas zdarzeń, w których uczestniczyła straż pożarna odnotowano 8 ofiar śmiertelnych oraz 83 osób rannych. - Jeśli chodzi ogólnie o ilość zdarzeń, ich liczba cały czas systematycznie rośnie. Najwięcej zdarzeń było w 2022 r. - 1200. Największy przyrost odnotowują miejscowe zdarzenia - wypadki drogowe, usuwanie wiatrołomów z dróg. Jeśli chodzi o pożary - liczba statystycznie się nie zmienia - wyjaśniał komendant Tomczuk.
Strażacy Komendy PSP w Sokołowie Podlaskim uczestniczyli w 505 zdarzeniach, z czego Grupa wodno-nurkowa interweniowała 12 razy, z czego 10 razy poza powiatem.
W ubiegłym roku do 5 groźnych zdarzeń, w których zaangażowane były duże ilości sił i środków jednostek. Było to 5 pożarów: budynków gospodarczych w Sokołowie Podlaskim na ul. Żytniej w kwietniu 2024 r.; budynków gospodarczych w miejscowości Nieciecz Dwór w gminie Sabnie w maju; pożar chlewni w Wasilewie Skrzeszewskim w gminie Repki w czerwcu, pożar hali produkcyjnej w Paczuskach Dużych w gminie Sokołów Podlaski w sierpniu; pożar 2 zbiorników w biogazowni w Grochowie Szlacheckim w sierpniu.
Jak poinformował komendant Marcin Tomczuk, w 2021 r. weszła w życie ustawa o OSP i pojawiła się kwestia świadczeń emerytalnych. - Osoby, które uczestniczyły w działach ratowniczych przynajmniej raz w roku przez 25 lat, mają prawo do takich świadczeń. Obecnie wynosi ono 256 zł miesięcznie i jest waloryzowane jak emerytury - powiedział Tomczuk. W 2024 roku wydane zostało 98 pozytywnych decyzji o przyznaniu świadczenia ratowniczego dla druhów
OSP z terenu powiatu. Łącznie od 2022 roku wpłynęły 933 wnioski.
Poza działalnością ratowniczą, komenda PSP szkoli też druhów OSP. W ubiegłym roku przeprowadzono 3 szkolenia podstawowe strażaków ratowników, a także szkolenie dla kierowców konserwatorów, naczelników OSP i kilka drobniejszych. Łącznie jednostka z Sokołowa Podlaskiego przeprowadziła 9 szkoleń, które ukończyło 305 druhów.
W 2024 roku zrealizowano 4 ćwiczenia z udziałem jednostek OSP. Były to: Kutyski 2024 - ćwiczenia pożaru lasu w Kutyskach w kwietniu, Węże 2024 - ćwiczenia na terenie firmy Topaz w miejscowości Węże w maju, Cetynia 2024 - po raz pierwszy ćwiczenia przeciwpowodziowe w Niewiadomej w październiku, Real 2024 - ćwiczenia na terenie firmy Real S.A - wyciek amoniaku w Morszkowie w listopadzie.
Ten aspekt działalności strażaków jest sprawdzany poprzez inspekcje. Kontrole gotowości operacyjnej są nieodzownym elementem funkcjonowania jednostek. - W naszej komendzie było 6 inspekcji i wszystkie zakończyły się pozytywnie. W przypadku 19 jednostek OSP, przeprowadziliśmy inspekcje 21 razy. 2 jednostki otrzymały niedostateczną z powodu braku obsady do wyjazdu - wyjaśnił komendant Tomczuk.
Nieodzownym elementem działalności straży pożarnej są też akcje informacyjne. Są to różne spotkania z mieszkańcami i kampanie skierowane dla dzieci i młodzieży typu „Bezpieczne Ferie
Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa” Bezpieczne wakacje" inne przedsięwzięcia, gdzie omawiano zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa. W 112 spotkaniach wzięło w nich udział 814 dzieci i 3419 osób dorosłych.
Istotną informacją były zmiany w przepisach. - Pod koniec biegłego roku minister spraw wewnętrznych i administracji wprowadził nowe rozporządzenie. Na jego podstawie każdy z nas musi w swoim domu zaopatrzyć się w automatyczne wykrywanie zagrożeń. Przy nowych budynkach od nowego roku każdy musi mieć czujkę dymu i gazu w swoich obiektach. Ci, którzy użytkują swoje domy muszą to zrobić do 1 stycznia 2030 r. - poinformował komendant PSP.
Jak dodał czujki czadu są wymagane są w pomieszczeniach, gdzie odbywa się proces spalania paliwa stałego, a czujki dymu w każdym budynku mieszkalnym.
Komendant PSP poinformował także o działaniach związanych z kontrolami obiektów użyteczności publicznej. W 2024 r. przeprowadzono 74 tego typu czynności, w tym: 51 było związanych z wydaniem stanowiska w sprawie oceny zgodności wykonania obiektu budowlanego zgodnie z projektem budowlanym, 21 kontroli podstawowych, 2 kontrole sprawdzające wykonanie obowiązków nałożonych decyzją administracyjną, 9 związanych z wydawanie pozwolenia gromadzenie, przetwarzanie i magazynowanie odpadów. Skontrolowano łącznie 124 obiektów i stwierdzono 104 nieprawidłowości.
W ubiegłym roku wyposażenie strażaków wzbogaciło się m.in. o 3 samochody ratowniczo-gaśnicze. Były to nowe samochody dla OSP Nieciecz (GCBA 7/52 Scania), OSP Nowa Wieś GCBA (7/52 Scania) i OSP Kostki (GBA 4,2/16 Volvo,), a także nowa łódź Marins 545 dla Komendy PSP. Natomiast OSP Cukrownia otrzymała karetkę - używany pojazd SLRMed Renault Master. Ponadto do jednostek trafiło wiele różnorodnego sprzętu ratowniczego m.in. przyczepka transportowa dla OSP Wyrozęby.
Komenda PSP w Sokołowie Podlaskim przekazuje także jednostkom OPS dotacje pieniężne. Pochodzą one z dwóch głównych źródeł - Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego oraz Ministerstwa Administracji i Spraw Wewnętrznych. - Z tego pierwszego w ubiegłym roku przekazaliśmy 84 tys. zł. Dotację otrzymało 19 jednostek OSP. Natomiast z MSWiA przekazaliśmy 57 tys,. zł. Z funduszy skorzystało 19 jednostek - poinformował komendant Tomczuk. Ponadto OSP Kostki dostała dofinansowanie w wysokości 380 tys. zł MWSiA oraz 100 tys. zł z NFOŚiGW na zakup fabrycznie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.
Jednostki OSP z terenu gminy Bielany otrzymały zaś dofinansowanie na zadania związane z ochroną ludności i ratownictwa z projektu "Bitwa o remizy" o łącznej wartości 500 tys. zł. Z dotacji skorzystało 10 jednostek.
Wśród zapytań, tylko radny Sylwester Rytel-Adrianik poruszył dwie sprawy. Pytał, czy w trakcie roku są jakieś okresy, gdzie są nasilone miejscowe zdarzenia, a także o możliwość utworzenia czasowego posterunku w Kosowie Lackim, gdzie jest dużo zdarzeń.
- Myślę, że nie ma takich zdarzeń. Występują takie sytuacje, gdy nadchodzą huraganowe wiatry czy inne zdarzenia związane z pogodą. Czy są jakieś miejsca bardziej narażone? Nie zauważyłem tego - odpowiadał komendant Tomczuk. Jak dodał straż pożarna rozważała ustanowienie czasowych posterunków. W związku z tym, że są z tym związane duże koszty, komenda wojewódzka nie widzi tego w swoich planach - poinformował.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jest wystarczająco jednostek. Żadnych posterunkow nie trzeba. Może za kilka lat jak niektóre wioski całkowicie się wyludnia i nie będzie komu wyjechać do zdarzeń. Ale teraz jest to zbędne. Tak mi się wydaje. Lepiej te pieniądze przekazać na sprzęt i umundurowanie
Jest wystarczająco jednostek. Żadnych posterunkow nie trzeba. Może za kilka lat jak niektóre wioski całkowicie się wyludnia i nie będzie komu wyjechać do zdarzeń. Ale teraz jest to zbędne. Tak mi się wydaje. Lepiej te pieniądze przekazać na sprzęt i umundurowanie