W poniedziałek, 2 lutego, uroczyście podpisano umowę między Zarządem Dróg Wojewódzkich, a firmą SKANSKA na budowę nowego przebiegu drogi wojewódzkiej nr 627 - po śladzie linii kolejowej. Budowa ma potrwać 21 miesięcy.
Wkrótce rozpocznie się budowa 14-kilometrowego fragmentu drogi wojewódzkiej nr 627 na odcinku Kosów Lacki – Sokołów Podlaski po nasypie kolejowym. Mniej więcej po połowie biegnie on przez teren gmin Kosów Lacki i Sokołów Podlaski. Dodatkowo zostanie przebudowany prawie 3-kilometrowy odcinek drogi od Emilianowa do granicy Sokołowa Podlaskiego.
Koszt inwestycji wstępnie szacowany był na ponad 300 mln zł. Jednak przetarg pokazał, ze inwestycję można wykonać dużo taniej. Zwycięzca – firma SKANSKA - zaproponowała za wykonanie inwestycji ponad 111,5 mln zł. Pieniądze na zadanie pochodzą z programów Fundusze Europejskie dla Mazowsza 2021–2027 i Interreg NEXT Polska - Ukraina 2021–2027 oraz budżetu województwa.
Nowa trasa powstanie w klasie technicznej G. Będzie miała jedną jezdnię z jednym pasem ruchu dla każdego kierunku jazdy, z szerokością pasa ruchu 3,5 m a jezdni 7 m, poboczem 1,25 m, i 2-metrowymi chodnikami. Wcześniej, jeszcze w roku 2015 r., po śladzie dawnej linii kolejowej wykonany został odcinek DW nr 627 na trasie od Małkini do Kosowa Lackiego.
Umowę podpisano 2 lutego w świetlicy Nowej Wsi. W spotkaniu udział wzięli: członek zarządu województwa mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska, Grzegorz Obłękowski – dyrektor Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie, Mariusz Kozera – zastępca dyrektora ds. inwestycji Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Warszawie oraz wójt gminy Sokołów Podlaski Janusz Kur, burmistrz Kosowa Laskiego Jan Słomiak z zastępcą Pawłem Nasiłowskim, starosta Adam Góral, wicestarosta Zbigniew Czerkas, burmistrz Sokołowa Podlaskiego Iwona Kublik z zastępcą Danutą Domańską, radna powiatowa Ewa Olszewska, Marcin Witos z firmy SKANSKA oraz radni, urzędnicy i mieszkańcy gminy Sokołów Podlaski.
Wójt Janusz Kur w swoim wystąpieniu m.in. dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że inwestycja weszła w fazę realizacji. Szczególne podziękowania usłyszała Janina Ewa Orzełowska.
Jak podkreśliła Janina Ewa Orzełowska, to bardzo ważna inwestycja nie tylko dla powiatu sokołowskiego, ale i dla całego regionu. Pani marszałek opowiadała o kulisach uzyskania finansowania na nią. A nie było to łatwe, bo koszt inwestycji jest ogromny.
- To ważne zadanie dla rozwoju powiatu sokołowskiego. Cieszymy się, że władze województwa nas wspierają - mówił starosta Adam Góral.
Radość z poprawy ważnej trasy dojazdowej do miasta wyraziła też burmistrz Iwona Kublik.
O pomyśle budowy drogi wojewódzkiej po śladzie dawnej linii kolejowej mówiło się od początku tego wieku. Było wiele spotkań, rozmów... Ale w 2018 r. - gdy samorząd województwa nie mógł doczekać się przekazania gruntów przez gminę Sokołów Podlaski - na jaw wyszedł poważny problem, który zagroził przyszłości inwestycji. Okazało się, że w 2014 r. gmina Sokołów sprzedała trzy działki w Skibniewie potrzebne do realizacji inwestycji, prywatnym osobom.
Sprawa wywoła burzę, zainteresowani mieszkańcy powiatu urządzili pikietę
Protest mieszkańców pod Urzędem Gminy Sokołów Podlaski przyniósł błyskawiczny efekt. To, czego nie udało się zrobić przez blisko 1,5 roku, wójt Marcin Pasik załatwił w 4 dni. Na sesji Rady Gminy Sokołów Podlaski 12 października 2018 r. podjęto uchwałę w sprawie zamiany terenów. Właściciele trzech działek w Skibniewie, potrzebnych do budowy drogi wojewódzkiej, o łącznej powierzchni ok. 9 hektarów, w zamian za ich przekazanie pod budowę drogi dostali 18 hektarów gruntów w Budach Kupientyńskich. Dodajmy jeszcze, że niespełna miesiąc później Marcin Pasik przegrał wybory na burmistrza miasta Sokołów Podlaski.
Natomiast gmina Kosów Lacki grunty na swoim terenie cierpliwie trzymała, czekając na dobre czasy na inwestycję. A burmistrz Jan Słomiak konsekwentnie walczył o projekt drogi.
- Jestem przekonany, że budowa tej drogi przyniesie wiele korzyści zarówno mieszkańcom naszej gminy, jak i całego regionu. Poprawi się bezpieczeństwo ruchu drogowego, skróci się czas podróży, a także zwiększy atrakcyjność inwestycyjna naszego terenu. Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie prac budowlanych i wierzymy, że nowa droga stanie się wizytówką naszej gminy – konsekwentnie podkreślał Jan Słomiak.
Na poniedziałkowym spotkaniu burmistrz podkreślał. jak uciążliwa jest dla mieszkańców np. Telak obecna - pełna ostrych zakrętów - trasa wojewódzka. Aby wyjechać pojazdem rolniczym posesji potrzebna jest druga osoba, która pokieruje ruchem.
Prace przy budowie drogi wojewódzkiej mają mają potrwać 21 miesięcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I cyk damy do fotki.
A co tylko Kraska może się fotkować?
Były wójt gminy Sokołów to jednak mistrz.Najpierw sprzedaje 3 działki,pózniej odzyskuje je za 2 razy tyle ziemi.Szkoda tylko,że wyborcy nie dali się nabrać na takie numery.Swoją drogą to przez drogę linią kolejową obecną i planowaną powiat sokołowski stracił znaczenie strategiczne na rozwój ,poprzez brak infrastruktury kolejowej.
Jeżeli to droga biegnąca przez gminę Kosów Lacki i gminę Sokołów, to co ma do tego burmistrz Sokołowa?
Faktycznie ,ta droga to przyszłość dla gminy Sokołów Podlaski.Nic tylko się śmiać.Ta droga proszę szanownych Państwa to przedewszystkim dojazd do Treblinki dla "wiemy kogo".A obwodnicy jak nie było ,tak nie będzie.
Ta droga to przejazd poza wioskami. Ludzie z wiosek na tej trasie będą mieli spokojniej. A i osobówka miłej się będzie jechało jak przez ciągle zakręty
W samo sedno!!!!!
I cyk damy do fotki.
A co tylko Kraska może się fotkować?
Były wójt gminy Sokołów to jednak mistrz.Najpierw sprzedaje 3 działki,pózniej odzyskuje je za 2 razy tyle ziemi.Szkoda tylko,że wyborcy nie dali się nabrać na takie numery.Swoją drogą to przez drogę linią kolejową obecną i planowaną powiat sokołowski stracił znaczenie strategiczne na rozwój ,poprzez brak infrastruktury kolejowej.