W niedzielę, 16 sierpnia, w dniu odpustu w sokołowskiej Konkatedrze pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny odbyły się uroczystości ku czci Świętego Rocha – oficjalnego patrona miasta Sokołów Podlaski.
Obchody rozpoczęły się od Mszy Świętej odpustowej odprawionej w Konkatedrze pw. Niepokalanego Serca NMP w intencji miasta i jego mieszkańców. Koncelebrowali ją m.in. proboszczowie z trzech sokołowskich parafii: ks. prałat Andrzej Krupa – dziekan sokołowski i proboszcz parafii konkatedralnej, ks. kan. Dariusz Kujawa - kustosz Sanktuarium Miłosierdzia Bożego oraz ks. Wojciech Szabrański – proboszcz parafii salezjańskiej. Oprawę muzyczną nabożeństwa zapewnił Chór Konkatedralny pod dyrekcją Kazimierza Soszki.
W kazaniu ks. Dariusz Kujawa nawiązał do niezwykłych wydarzeń z biografii patrona Sokołowa Podlaskiego, który urodził się najprawdopodobniej w 1295 r. we francuskim Montlpellier, a zmarł 16 sierpnia 1327 r. w rodzinnym mieście. Rodzice Rocha należeli do zamożniejszych mieszkańców miasta. Przez długi czas nie mogli doczekać się dzieci. Narodziny syna mieli wyprosić modlitwą i jałmużną, a jego przyjście na świat uznali za szczególną łaskę od Boga.
Kiedy Roch jako 19-latek stracił rodziców, zdecydował się porzucić wygodne życie. Kierując się słowami ewangelicznymi słowami Chrystusa „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie” rozdał swój majątek i wyruszył pieszo na pielgrzymkę do Rzymu.
We włoskiej miejscowości Acquapendente zastał epidemię dżumy. Zajął się chorymi, pielęgnował ich i pomagał umierającym. Według przekazów, Bóg obdarzył go wtedy łaską uzdrawiania. Gdy dotarł do Rzymu, przez trzy lata modlił się, odwiedzał rzymskie kościoły, ale także pomagał chorym i ubogim. W drodze powrotnej do Francji znów trafił na epidemię dżumy w jednym z miast, pomagał chorym, ale sam zaraził się, lecz zdrowie odzyskał. Po powrocie do rodzinnego Montpellier został uznany za szpiega i trafił na 7 lat do więzienia.
Po jego śmierci kult Rocha szybko rozprzestrzenił się po Europie. Wśród miejsc w Polsce, w których św. Roch cieszył się i na nadal cieszy wielką estymą jest Sokołów Podlaski. Według przekazów dochodziło tu do niezwykłych wydarzeń i uzdrowień za wstawiennictwem świętego co najmniej od 1737 roku.
Święty Roch jest dziś patronem chorych, lekarzy, aptekarzy, szpitali, więźniów, rolników i ogrodników, a także opiekunem zwierząt. Na obrazach i w rzeźbach jest przedstawiany jako pielgrzym z kijem i torbą, często z psem u boku (który według przekazów przynosił mu chleb podczas choroby).
Ks. kan. Dariusz Kujawa wspomniał też o niezwykłych wydarzeniach, jakie związane były z sokołowskim kultem Św. Rocha.
- 26 lipca 1944 roku lotnictwo sowieckie zbombardowało stojący w miejscu dzisiejszej konkatedry kościół pw. Św. Michała. Świątynia i wszystkie budynki parafialne zostały zrównane z ziemią. Ale stał tu też drewniany kościółek, kaplica pw. św. Rocha, który w niezwykły sposób ocalał – wspominał ks. Kujawa. - W tym kościółku znajdował się świeżo namalowany obraz Jezusa Miłosiernego, ten który dziś umieszczony jest w ołtarzu naszego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Został namalowany na prośbę ks. Mariana Sitkowskiego, który jak tysiące księży został aresztowany i trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau, ale przeżył. W obozie modlił się, był przekonany, że to Jezus Miłosierny uratował jego życie. Gdy wrócił do Sokołowa w 1943 r., zlecił namalowanie obrazu, który miał być wotum za uratowanie życia. Podjął się tego prof. Józef Krzyżański. Pan profesor, który był wykładowcą akademickim i uczył innych malarstwa, w czasie II wojny światowej został przesiedlony z Poznania do Sokołowa Podlaskiego w Generalnym Gubernatorstwie. Nasz sokołowski obraz jest najstarszym wizerunkiem Jezusa Miłosiernego w Polsce. Ocalił go Święty Roch, dlatego ta postać jest też bliska naszej parafii - dodał
Po Mszy uczestnicy przeszli na Skwer im. ks. Stanisława Pielasy, pod pomnik Św. Rocha. Tam głos zabrała burmistrz Iwona Kublik.
- W 2014 roku, w ramach obchodów jubileuszu 590-lecia Sokołowa Podlaskiego ówczesne władze miasta wystąpiły do papieża Franciszka z prośbą o ustanowienie Św. Rocha oficjalnym patronem naszego miasta. W 2015 r. Sokołów Podlaski dołączył do grona miast, które uznają Rocha za swojego patrona, a są wśród nich m.in. Montpellier, Padwa, Wenecja, ale też polski Zator i Kazimierza Wielka – przypomniała. - Patrząc na jego postać utrwaloną w tym sokołowskim pomniku zadajemy sobie pytanie: czego uczy nas święty Roch dzisiaj, po jedenastu latach od tamtego pamiętnego aktu? Uczy nas przede wszystkim odwagi w trudnych momentach. Przypomina, że wspólnota silna jest wtedy, gdy potrafi wspierać najsłabszych, gdy w drugim człowieku – czasem chorym, ale też zagubionym czy potrzebującym pomocy – dostrzega brata. Zatem proszę, bierzmy przykład z naszego patrona. Rozejrzyjmy się wokół siebie, czy ktoś tej naszej pomocy i wsparcia nie potrzebuje. Bądźmy wyczuleni na los ludzi, którzy przybyli do naszego Miasta za chlebem, lub schronili się przed wojną. Bądźmy wrażliwi na wojenne losy obywateli Ukrainy, bo właśnie teraz potrzebują naszego wsparcia. Pamiętajmy, że Święty Roch był również człowiekiem drogi - wędrowcem, który przemierzał świat w poszukiwaniu lepszego jutra. Wiem, że u nas każdy znajdzie pomocną dłoń, bo Sokołów Podlaski to miasto ludzi wrażliwych, pracowitych i gościnnych, zakorzenionych w tradycji, ale jednocześnie otwartych i rozumiejących przyszłość. Niech postać naszego Patrona nadal będzie dla nas tarczą i drogowskazem, niech łączy nas i spaja w naszej pracy dla Miasta i jego Mieszkańców. Niech chroni nas przed bardzo groźną epidemią obojętności i nienawiści, bo jest ona ogromnym zagrożeniem w każdych czasach - dodała.
Pani burmistrz przypomniała też, że 11 maja 2024 r. podczas obchodów 600-lecia nadania praw miejskich naszemu miastu, miała miejsce prapremiera dzieła "Laudatio in honorem Sancti Rocchi” skomponowanego przez Tomasza Radziwonowicza ku czci Św. Rocha - patrona Sokołowa Podlaskiego. Wkrótce utwór ten znajdzie się na płycie, do której nagrania wykonano w tym roku w kościele salezjańskim.
- Dziękuję wszystkim mieszkańcom naszego miasta za to, że pamięć o Świętym Rochu nie jest tylko zapisem dokumentów watykańskich, lecz żywym duchem, który jednoczy nas co roku w sokołowskiej konkatedrze oraz pod pomnikiem Św. Rocha. Dziękuję, że tu jesteście – dodała Iwona Kublik.
Na koniec delegacje miasta (burmistrz Iwona Kublik oraz radni: Maria Janista, Michał Lipiński i Marek Krysiak), senatora Waldemara Kraski, posła Marka Sawickiego, Stowarzyszenia „Unitum” i ZPiT „Sokołowianie” złożyły kwiaty pod pomnikiem św. Rocha, a Chór KOE pod dyrekcją Anety Mroczek zaśpiewał dwa nastrojowe utwory.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Święty Roch to u nas ma tyle roboty że szok -to co teraz się u nas w mieście dzieje to dramat jakiś /tak złej atmosfery nigdy nie było . Dobrze że mamy takiego Patrona -Bogu niech będą dzięki
Święty Roch to u nas ma tyle roboty że szok -to co teraz się u nas w mieście dzieje to dramat jakiś /tak złej atmosfery nigdy nie było . Dobrze że mamy takiego Patrona -Bogu niech będą dzięki